^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 16 gości oraz 0 użytkowników.

Choroba Copa del Rey dalej trawi Athletic. Niestety problem jest taki że teraz się rozszerza bo dopadła również trenera Ernesto Valverde i Nico Williamsa. Athletic w kolejnym meczu zagrał beznadziejnie i stracił punkty darując ich komplet rywalowi w walce o europejskie puchary. Przewaga nad Betisem zamiast wzrosnąć do 13 oczek spadła do 7. Dodatkowo Los Leones stracili na kolejny mecz Daniego Viviana i najprawdopodobniej Yuriego Berchiche, co oznacza kompletne przemeblowanie defensywy przed pojedynkiem z Barceloną w rozgrywkach ligowych w następną niedzielę na San Mames. Stracili również Nico Williamsa, który obejrzał kretyńską czerwoną kartkę za dwie żółte, obie za iście szczeniackie żeby nie powiedzieć gówniarskie zachowanie i dyskusje z sędzią. Niestety jak już wspomniałem nie popisał się trener Valverde, który nie tylko dał się jak dziecko ograć taktycznie Pellegriniemu ale i przez swoją beznadziejną decyzję spowodował odnowienie się urazu naszego lewego obrońcy, który nie trenując przez pół tygodnia z powodu problemów mięśniowych wyszedł w podstawowym składzie i już w pierwszej połowie musiał zostać zmieniony. Komplet nieszczęść dołożył VAR, który zaspał przy faulu na Vivianie w polu karnym i patrząc na rzekomą analizę sędziowską ciężko stwierdzić czy cokolwiek było analizowane mimo że kopnięcie naszego stopera w polu karnym Betisu było ewidentne. No ale cóż, nie pierwszy nie ostatni raz są takie sytuacje w La Liga. Ostatecznie wynik po końcowym gwizdku sędziego brzmiał 3-1 a bramki strzelali Chimy Avila, Yuri (samobójcza) i Cardozo dla gospodarzy oraz Gorka Guruzeta dla Athletic.

Zanim Athletic zagra jeden z najważniejszych meczów w tym sezonie, o awans do wielkiego finału Copa del Rey, trzeba zmierzyć się z kolejnym ligowym rywalem. W ramach XXVI kolejki ligowej Los Leones udadzą się do stolicy dalekiej Andaluzji – Sewilli. Tym razem rywalem będzie nie FC Sevilla a jej największy rywal Betis. Spotkanie to jest niezwykle istotne gdyż rywal zajmuje miejsce tuż za plecami Athletic i ewentualne zwycięstwo pozwoli odskoczyć od Vedriblancos na 13 oczek i umocnić się na na 5 pozycji w tabeli a kto wie może nawet zbliżyć się . Jest to też niezwykle istotny mecz z uwagi na to że ekipa z Estadio Benito Villamarin jest bezpośrednim rywalem w walce o europejskie puchary a jak wiadomo korzystne wyniki z takimi zespołami mają szczególną wartość na koniec sezonu. Pytanie tylko czy perspektywa czwartkowego pojedynku z Atletico nie spowoduje u Basków niestety ale ulgowego podejścia do tego pojedynku. Na pewno każdy punkt w tym pojedynku będzie niezwykle cenny i oby udało się go zdobyć. Początek spotkania w niedzielne popołudnie a pierwszy gwizdek sędziego Cuadry Fernandeza zabrzmi o godz. 16.15.

Ależ emocje na San Mames. Po meczu pełnym dramaturgi, zwrotów akcji i błędów Athletic pokonał wicelidera tabeli z Girony i nie tylko wciąż jest bardzo blisko czołówki tabeli ale i utrzymuje przewagę nad ścigającymi go ekipami Txuri-Urdin oraz Verdiblancos. Wynik końcowy to 3-2 po naprawdę dramatycznej końcówce, ale niestety na własne życzenie Los Leones, którzy po pierwsze byli nieskuteczni a po drugie nieco zlekceważyli rywala przy wyniku 1-0 i 3-1 uznając mecz za zakończony i sami sobie zafundowali grę na zawał serca w końcówce spotkania. Golami podzielili się Alex Berenguer (2 trafienia) i Inaki Williams po stronie gospodarzy oraz Tsygankov i Eric Garcia po stronie gości. Mecz około 78 minuty został przerwany z uwagi na problemy medyczne jednego z kibiców na San Mames, któremu służby medyczne musiały udzielić pomocy. Na szczęście cała sytuacja zakończyła się szczęśliwie, a zawodnicy mogli dokończyć spotkanie po upewnieniu się że z fanem jest wszystko w porządku.

Blamaż z Almerią już za nami a przed nami okazja dla ekipy trenera Valverde do rehabilitacji. Na San Mames przyjedzie wicelider tabeli i rewelacja obecnego sezonu a więc ekipa Girony. Mecz z gatunku tych co trzeba wygrać po ostatnich dość słabych wynikach, by móc realnie myśleć o europejskich pucharach, szczególnie o ewentualnej grze w Lidze Mistrzów, na którą wciąż jest realna szansa. Tyle że z każda nieoczekiwaną stratą punktów będzie to coraz trudniejsze. A na pewno już nie ma co o tym marzyć bez wygrywania spotkań na własnym obiekcie, który ponownie stał się dla Los Leones prawdziwą twierdzą. Miejmy nadzieję że przekona się o tym na dzień dzisiejszy najlepsza ekipa z Katalonii w La Liga, a Athletic podejdzie do tego meczu biegunowo odmiennie do tego jak zagrał z Amerią gdyż rywal będzie ze zdecydowanie wyższej półki. To co tam przeszło tutaj już niestety może zostać brutalnie skracone. Pojedynek na La Catedral zamknie zmagania XXV kolejki La Liga i rozpocznie się w poniedziałkowy wieczór o godzinie 21.00. Poprowadzi go sędzia Sanchez Martinez.

Wstyd i hańba. Tak można określić to co zaprezentowali podopieczni Valverde na Power Horse Stadium w Almerii. I to wnioski po remisie 0-0 z ostatnią drużyną w tabeli. Athletic zaprezentował się żałośnie, a co gorsza mógł spokojnie to spotkanie przegrać i to grając przez około 40 minut z przewagą jednego zawodnika po drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartce dla Ramazaniego. Los Leones popełniali tak straszne błędy i narażali się na kontrataki że gdyby nie nieskuteczność podopiecznych trenera Garitano to nawet powinni przegrać ale na szczęście zawodnicy gospodarzy oszczędzili swoich nieudacznych rywali. Właśnie takimi meczami przegrywa się europejskie puchary, z zespołami z dołu tabeli, z którymi powinno się wygrywać. W ten sposób Los Leones stracili już 2 punkty z Cadiz, i tyle samo w pojedynku z Almerią. Jak łatwo policzyć byliby w tym momencie tuż za Barceloną i przed Atletico na czwartym miejscu w tabeli, a strata do Girony wyniosłaby 6 oczek co w perspektywie poniedziałkowego pojedynku właśnie z ekipą wicelidera tabeli byłoby dodatkową motywacją, gdyż w razie zwycięstwa przewaga rewelacji sezonu zmalałaby do zaledwie 3 oczek, co przy 15 kolejach do końca sezonu można by było spokojnie odrobić i zagrać w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie.

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Athletic - Atletico


 
-:-

 Data: 29.02.2024 godz. 21:30

Stadion: San Mames

Sędzia:

Poprzedni mecz

Betis - Athletic

3:1

 Data: 25.02.2024 godz. 16:15

Stadion: Benito Villamarin

Sędzia: Cuadra Fernandez

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 3 years, 6 months ago
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica Lizbona
LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United