^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 28 gości oraz 0 użytkowników.

Przed nami drugi mecz z kluczowego tryptyku Valencia – Real – Sevilla, który może zdecydować o europejskich pucharach dla ekipy Los Leones, czyli starcie z ekipą Królewskich z Madrytu, którzy przyjadą na San Mames. Rywal jest w dobrej formie i póki co w po powrocie do gry nie tylko nie zgubił punktów ale i stracił zaledwie 2 bramki strzelając ich aż 12. To daje Królewskim pierwsze miejsce w tabeli i przewagę czterech oczek nad Barceloną. I ten bonus będą chcieli za wszelką cenę utrzymać by móc powrócić na tron La Liga. Baskowie z kolei walczą o europejskie puchary i mimo dość nikłych szans udało im się zniwelować stratę do 7 miejsce do zaledwie 2 oczek, co jeszcze przed wznowieniem rozgrywek wydawało się niemożliwe. Obie drużyny muszą więc walczyć z całych sił o kolejne punkty a to powoduje że ciężar tego pojedynku jest ogromny i możemy spodziewać się sporych emocji. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 14.00 a poprowadzi je Gonzalez Gonzalez.

Estadio Mestalla zdobyte! Athletic po naprawdę dobrym meczu pokonał Valencię 2-0 a katem popularnych nietoperzy okazał się Raul Garcia, autor dwóch bramek. Oba trafienia miały miejsce po koszmarnych błędach rywali w obronie, a na uwagę zasługuje szczególnie bramka nr 2 zdobyta pięknym strzałem z około 25 metrów w górny róg bramki bronionej przez Cillessena. Valencia nie stawiła specjalnego oporu i zagrała dramatycznie słabo. Ches wprawdzie stworzyli sobie kilka sytuacji pod bramką Simona w tym 3 stuprocentowe po których powinny paść gole ale dał o sobie znać kompletny brak formy i jeszcze większa indolencja strzelecka. Połączona z totalnym niechciejstwem zawodników z których może tylko Cheryshevowi, który wszedł w drugiej połowie, Maxi Gomezowi i Florenciemu cokolwiek się chciało na murawie. Athletic nie został zmuszony do jakiegoś dużego wysiłku, co na pewno jest na plus przed kolejnym pojedynkiem – z Realem Madryt na San Mames w najbliższą niedzielę.

Przed nami trzy najważniejsze spotkania w sezonie dla Los Leones. Baskowie zmierzą się kolejno z Valencią na wyjeździe, Realem Madryt u siebie i również na własnym obiekcie z Sevillą. To będzie być albo nie być w walce o awans do europejskich pucharów i trzy porażki mogą oznaczać że do końca rozgrywek podopieczni trenera Garitano będą rozgrywać mecze o pietruszkę. Na pierwszy ogień idzie Valencia a więc bezpośredni rywal o Ligę Europy, choć Ches mają wciąż nadzieję na zajęcie 4 miejsca dającego grę w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Tyle że są w takiej samej sytuacji jak Los Leones a więc porażka lub dwie oznaczają że również będą grać praktycznie o nic bo Liga Europy raczej nie satysfakcjonuje ekipy z Estadio Mestalla. Miejmy nadzieję więc na bardzo ciekawy mecz, dodajmy z kibicami na trybunach bo od tej kolejki władze LFP do spółki z rządem Hiszpanii dopuścili na trybunach kibiców, którzy przy pełnym rygorze sanitarnym mogą zająć maksymalnie 1/3 pojemności stadionu. Początek spotkania zaplanowano na środę na godzinę 19.30 a poprowadzi je Estrada Fernandez.

Z małymi problemami ale zwycięsko wyszedł Athletic z pojedynku z Mallorcą na San Mames. Baskowie po pierwszej połowie prowadzili 2-0 po trafieniach Raula Garcii z trochę problematycznego rzutu karnego oraz pierwszego trafienia w karierze Oihana Sanceta po perfekcyjnie rozegranym rzucie rożnym. W drugiej część meczu Vermillions zdobyli kontaktowe trafienie autorstwa Budimira z również problematycznego rzutu karnego i byli bliscy wyrównania ale ostateczny cios zadali Baskowie w 90 minucie meczu za sprawą Villalibre po dośrodkowaniu Mikela Vesgi. Los Leones zagrali całkiem niezłe spotkanie i wygrali jak najbardziej zasłużenie a dzięki kompletowi punktów zbliżyli się do miejsc dających awans do europejskich pucharów. Tyle że teraz czeka nas bardzo trudna seria spotkań kolejno z Valencią na wyjeździe, Realem Madryt u siebie oraz również na San Mames z Sevillą. Tutaj rozstrzygnie się kwestia gry w Lidze Europy w przyszłym sezonie.

Mecz z Barceloną, aczkolwiek przegrany pozostawił wśród kibiców dobre wrażenie na temat wzrastającej formy zespołu trenera Garitano. Teraz trzeba to potwierdzić w kolejnych meczach. Najbliższym rywalem będzie desperacko walcząca o utrzymanie Mallorca, która za wszelką cenę musi gromadzić punkty gdyż ma już 6 oczek straty do bezpiecznej pozycji zajmowanej przez Eibar. Dla zespołu z Balearów każdy mecz teraz jest jak finał więc czy tego chcą czy nie muszą atakować. To samo można powiedzieć o Athletic tyle że ich celem jest walka o europejskie puchary. Każdy mecz i punkt będzie bezcenny, a na swoim obiekcie trzeba wygrywać wszystko, szczególnie z dużo niżej klasyfikowanymi rywalami. Athletic tym meczem wraca do rozgrywania spotkań na własnym terenie o godzinie 14.00. Poprowadzi je Gonzalez Fuertes.

Ostatni/poprzedni mecz

Następne spotkanie

Athletic   - Real Madryt

-:-

 Data: 05.07.2020 godz.: 14.00

Stadion: San Mames

Sędzia:

Poprzedni mecz

Valencia - Athletic

0:2

 Data: 01.07.2020 godz. 19:30

Stadion: Mestalla

Sędzia: Estrada Fernandez

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 11 months, 2 weeks ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United