^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 88 gości oraz 0 użytkowników.

Wszystko wskazuje na to że jednak nie Thomas Tuchel a prawdopodobnie Eduardo Berizzo będzie trenerem Athletic od przyszłego sezonu. Taki scenariusz w ostatnich dniach wieszczą dziennikarze z Cadena SER po informacjach uzyskanych nieoficjalne od ludzi związanymi z Pałacem Ibaigane. Wprawdzie nikt nie chce oficjalnie nic potwierdzić ale ścisłe kierownictwo klubu miało już podjąć decyzję i skontaktować się z Argentyńczykiem, który miał wyrazić wstępną zgodę na warunki Los Leones. Wygląda więc na to, że sprawa sprowadzenia do Bilbao Thomasa Tuchela, który miał być pierwszym wyborem Josu Urrutii jest nieaktualna a w każdym razie tak twierdzą dziennikarze z Madrytu.

A co miało niby stanąć na przeszkodzie w sprowadzeniu Tuchela na San Mames? Sprawa prawdopodobnie miała się rozbić o długość kontraktu. Niemiecki trener chciał podpisać umowę na minimum dwa sezony podczas gdy Josu Urrutia chciał kontraktu tylko na jeden rok. Wszystko ma związek z upływem kadencji obecnego zarządu i wyborami do jakich ma dojść na wiosnę 2019 roku. Obecny prezydent klubu nie chciał zostawiać ewentualnych nowych władz wyłonionych w głosowaniu socios z trenerem na głowie i zostawić wolną rękę w przeprowadzeniu niezbędnych zmian w funkcjonowaniu klubu w tym właśnie w osobie ewentualnego kolejnego trenera pierwszej drużyny.

Kolejna strata punktów na San Mames i kolejny remis Los Leones w meczu, który spokojnie mógł się zakończyć wygraną. Tym razem winą za taki stan rzeczy mogą się podzielić arbiter tego spotkania Pan Del Cerro Grande, który nie podyktował dwóch ewidentnych karnych dla zespołu z Bilbao a kropkę nad i postawił swoją nieudolnością trener Jose Angel Ziganda, który jak zwykle ma w zwyczaju swoimi „ciekawymi" zmianami i pomysłami taktycznymi zepsuł cały wysiłek zespołu i w sumie niezłą grę, która powinna się zakończyć zdobyciem pełnej puli punktów. Szkoda tego remisu bo w przypadku zwycięstwa Los Leones mogli wciąż liczyć się w walce o europejskie puchary gdyż mecze bezpośrednich rywali ułożyły się niemal idealnie dla Basków, którzy odrobiliby 2 oczka do 6 miejsca w tabeli. Niestety ten remis ostatecznie zamyka sprawę celów Athletic na ten sezon. Po czterech latach z rzędu w europejskich pucharach czas się z nimi pożegnać – oby tylko na jeden sezon.

Ostatnia przerwa w sezonie już za nami a przed nami ostatnia prosta do zakończenia rozgrywek 2017/2018. Po dwóch tygodniach spędzonych na łapaniu oddechu po intensywnym początku roku na Basków czeka pojedynek na La Catedral z ekipą Celty Vigo. Celestes mimo gry mocno w kratkę mają ambicję na zajęcie 7 miejsca w tabeli dającego grę w eliminacjach do Ligi Europy. Przedsezonowe ambicje Los Leones również sięgały tych rozgrywek ale rzeczywistość czyli zmiana trenera spowodowały brutalną weryfikację tych planów. Teraz graczom Athletic pozostaje tylko jedno – odzyskanie zaufania fanów które zostało mocno nadszarpnięte. Czasu zostało niewiele i na pewno nie będzie łatwo patrząc na katastrofalna formę zespołu i „sabotażystę" na ławce trenerskiej. Celta też na pewno nie ułatwi tego zadania mając o co walczyć.

W poprzedniej kolejce oba zespoły nie spisały się. O wiele bardziej zawiodła Celta, która podejmowała u siebie prawdziwego outsidera rozgrywek i prawie pewnego spadkowicza – Malagę. Celestes nie strzelili żadnej bramki, rywale też nie i oba zespoły podzieliły się punktami. Athletic miał o wiele gorzej bo wyjeżdżał na Nou Camp by zmierzyć się z Barceloną. Zgodnie z oczekiwaniami przegrał tyle że o ile przeważnie robił to po jakiejkolwiek walce to tym razem wynik był lepszy niż koszmarna gra Basków. Katalończycy chyba nie chcieli kopać leżącego by go jeszcze bardziej nie upokorzyć gdyż gdyby chcieli to spokojnie nastrzelali by nawet z pół tuzina bramek przy biernej postawie przyjezdnych.

Wszystko wskazuje na to, ze trener Ziganda zostanie pożegnany wraz z ostatnim gwizdkiem sezonu 2017/2018 i od nowych rozgrywek Los Leones będą mieć innego opiekuna. W zasadzie można powiedzieć, że kibice nie wyobrażają sobie innego scenariusza bo o ile są w stanie znieść naprawdę wiele, nawet liczne porażki ale nie poniesione w tragicznym stylu, bez ładu, składu, walki, grając niekiedy gorzej niż drużyny na zapleczu Primera Division. Bo tak naprawdę Athletic nie ma stylu i nic w tym zespole nie funkcjonuje a Ziganda nie potrafi nic zmienić zarówno w przerwach między meczami jak i nawet w jego trakcie. Niestety prowadzenie pierwszego zespołu przerosło Kuko. Tak więc znalezienie nowego szkoleniowca jest priorytetem. I prawdopodobnie trener jest już wybrany bo przerwę na mecze reprezentacji prezydent Josu Urrutia wykorzystał na poszukiwanie nowego szkoleniowca. A kto nim zostanie? Dziennikarze spekulują, że są trzy opcje.

Na Nou Camp nie było niespodzianki. Ba, nie było nawet specjalnej walki o jakikolwiek wynik więc Barcelona odniosła łatwe zwycięstwo. Jego rozmiary są i tak niewielkie bo Katalończycy strzelili zaledwie 2 bramki autorstwa Paco Alcacera i Messiego. A mogli odprawić Basków z o wiele większym bagażem bramek i to jest zdecydowanie najniższy wymiar kary dla przyjezdnych. Co gorsza Los Leones przez cały mecz właściwie tylko się bronili bo o brak walorów ofensywnych zadbał już trener Ziganda wystawiając dość dziwny skład jeśli chodzi o formację ofensywną, która nie stanowiła niemal wcale zagrożenia dla obrony gospodarzy. No ale to nie wina zawodników, że nie potrafią wiele sklecić na murawie i zespół jest najsłabszy od wielu wielu lat. Ziganda osiąga kolejne rekordy beznadziei. Kuko jest jednym z czterech trenerów w historii Athletic, którzy zajmując 13 pozycje w tabeli po 29 kolejkach pozostali na stanowisku. W sezonie 1974/1975 Rafa Iriondo zdobył z zespołem 27 punktów tyle, że wtedy wygrana była za 2 oczka. Athletic wygrał 10 spotkań, 2 razy zremisował i zanotował aż 12 porażek. W sezonie 1995/1996 nie popisywał się Dragoslav Stepanovic zdobywając 34 oczka (8 zwycięstw, 10 remisów i 11 porażek) – obecny trener ma tylko jeden remis więcej kosztem jednej mniej porażki. Stepanovic został wyrzucony ze stanowiska dwie kolejki później. Dokładnie takie sam rezultat jak Ziganda wykręcił w sezonie 2012/2013 Marcelo Bielsa tyle że na 35 punktów złożyło się 10 wygranych, 5 remisów i 14 porażek oraz zdecydowanie lepsza gra. Zaledwie 8 zwycięstw Zigandy na tym etapie gry jednym z najgorszych rezultatów w historii. Tylko w dwóch sezonach było gorzej - 2005/2006 i 2006/2007 w jednym rezultat taki sam – 1995/1996. Patrząc na grę z Barceloną i to że Katalończycy grali może na 25% swoich możliwości można mieć obawy co do dalszych rezultatów zespołu Zigandy.

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz:

Real Madryt   -  Athletic

-:-

 Data: 18.04.2018 godz.: 21:30

Stadion: Santiago Bernabeu

Sędzia: Martinez Munuera

Poprzedni mecz

Athletic   -   Deportivo

2:3

 Data: 14.04.2018 godz. 20.45

Stadion: San Mames

Sędzia: Gonzalez Gonzalez

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 74 - 13 75
2. Atletico 49 - 14 64
3. R.Madryt 73 - 33 60
4. Valencia 57 - 31 59
5. Villarreal 40 - 33 47
6. Sevilla 37 - 44 45
13. Athletic 29 - 33 35
18. Las Palmas 21 - 58 21
19. Deportivo 26 - 60 20
20. Malaga 16 - 45 14

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 2 months, 2 weeks ago
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?
  • Leones2 : No spoko. Rozumiem, żeby artykuł był godny tej strony, czysta profesja , trzeba poświęcić czas. Ja się tylko zapytałem tak z ciekawości, bo artykuły były co tydz. i tak się zastanawiałem co się z nimi dzieje :D A tak ogólnie nie mam Tobie za złe że tak długo ich nie było, tylko zuchwała ciekawość :)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones
Sporting Lizbona - pierwszy polski serwis Sporting Clube de Portugal
 Liga Hiszpanska
Villarreal CF - Polski serwis
Malaga CF - MalagaCF.plSportowe wyniki na żywo
Strona o AS Monaco

Manchester United

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United