^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 17 gości oraz 0 użytkowników.

Seria Athletic dobiegła końca i zakończyła się na 17 spotkaniach bez przegranej na San Mames. Valencia wykazała się maksymalnym cynizmem w swojej grze przez pełne 90 minut i zdobyła w pełni zasłużone 3 oczka dzięki bramce Cherysheva w 25 minucie spotkania. Athletic przez całe spotkanie bił głową w mur nie mając zupełnie pomysłu na sforsowanie obrony Los Ches a trener Gaizka Garitano pokazał że pomysł na odrabianie wyniku zdecydowanie go przerasta gdyż zmiany jakie dokonał i taktykę jaką dobrał były co najmniej słabe jeśli nie beznadziejne. Bo meczu nie da się wygrać próbując dziesiątek wrzutek w pole karne, które są zupełnie nieskuteczne a rywal ma w swoim składzie stoperów, którzy należą do najlepiej grających głową w całej La Liga.

Pierwsza połowa była kompletnie bezbarwna. Athletic zbyt pewny siebie grał nonszalancko, bez pressingu tak jakby prowadził co najmniej jedną bramką albo grał z rywalem o dwie klasy gorszym, któremu wbicie bramek to tylko kwestia czasu. I to się zemściło, bo po jednej z bezsensownych strat w ataku Parejo wyprowadził kontratak, który zakończył się bramką Cherysheva, któremu na wolne pole podawał Ferran. Przy tej akcji na pierwszy rzut oka wydawało się że jest spalony przy podaniu Rodrigo Moreno do Ferrana ale sędziowie na VARze nie dali żadnego sygnału głównemu i ten uznał bramkę. Co ciekawe przez niemal całą pierwszą połowę VAR raczył kibiców powtórkami, z których według linii rysowanych na ekranie wynikało że spalony jak najbardziej był. Dopiero po 10 minutach drugiej połowy i w sumie 45 minutach realizator pokazał takie linie z których wynikało że jednak spalonego nie było. I jak tutaj wierzyć i zaufać VARowi? W każdym razie Athletic przegrywał 0-1 i musiał odrabiać straty. Baskowie do końca pierwszej połowy byli w stanie odpowiedzieć tylko strzałem Inaki Williamsa, który sparował na rzut rożny Cillessen.

Jeśli ktoś myślał, ze Garitano ma pomysł jak odrobić straty to po drugiej części meczu, to szybko wyleczył się z takiego rozumowania gdyż po raz kolejny wyszło że jest to trener dość monotematyczny jeśli chodzi o strategię i pomysły na dane spotkanie. Valencia skupiła się na kontratakach przy każdej możliwej okazji a Los Leones na pierdyliardzie dośrodkowań w pole karne, które raz że były mało dokładne a dwa kompletnie bezsensowne przy dobrze grających głową Pauliście i Diakhabym. W 54 minucie podopieczni trenera Garitano mieli najlepszą okazję do zdobycia bramki kiedy w polu karnym piłkę dostał Williams i najpierw jego strzał obronił Cillessen a dobitka wylądowała na słupku. Za to kontry Valencii były bardzo groźne i mogły zakończyć się kolejnymi bramkami ale na szczęście rywale albo nie grzeszyli celnością strzałów (Cheryshev, Rodrigo) albo świetnie spisywał się Unai Simon broniąc swój zespół przed wyższą porażką (ponownie Rosjanin i Rodrigo). Swoje zrobił też Yeray, który własnym ciałem wybronił gola gdy Ferran strzelał na bramkę gdzie nie było Simona (wyszedł do innego rywala w sytuacji sam na sam). A Baskowie do końca meczu dośrodkowywali, dośrodkowywali i jeszcze raz dośrodkowywali.....

To był katastrofalny mecz w wykonaniu Athletic a właściwie trenera Garitano, który zawalił go po całości. Najpierw kompletnie zawalił rozpracowanie rywala i nie miał pomysłu na rozbicie szyków obronnych Valenci. W rezultacie drużyna nie była przygotowana do tego spotkania. Druga sprawa to zmiany. Po pierwszej połowie do zmiany był Iker Muniain, który sam chyba nie pamięta kiedy tyle razy stracił piłkę albo podał pod nogi rywali. Do zmiany był również Ibai ale jeśli już zespół chciał grać centrami to ten zawodnik mógł się przydać bo w przeciwieństwie do Ikera potrafi dośrodkować w pole karne. A co zrobił Garitano? Pierwszymi zmianami było wprowadzenie na murawę Aduriza i Benata za Ibaia i Unaia Lopeza. O ile wejście Aduriza można zrozumieć to co na murawie robił Benat, który od początku sezonu gra beznadziejnie? Nawet stałe fragmenty gry w jego wykonaniu są fatalne i choćby Ibai bije je lepiej. Ściągnięcie Unaia Lopeza a więc rozgrywającego, który jest w formie i który gra bardzo często do przodu aa nie w poprzek czy do tyłu też było słabym pomysłem. Jak już chciał ściągnąć Unaia to razem z Muniainem i po wprowadzeniu Aduriza i Benata zagrać klasyczne 4-4-2 z Inakim i Ibaiem na skrzydłach oraz Raulem i Aritzem w środku ataku. Trzecia zmiana to podsumowanie całości meczu a więc wymiana Capy, który ciągnął z Williamsem grę prawą flanką w drugiej połowie na Lekue, który nie grał od niemal roku. Raczej trudno uznać to za zmianę ofensywną mającą coś zmienić w grę zespołu. Za to na ławce siedział Larrazabal, który mógł wprowadzić sporo zamieszania na prawym skrzydle. No i ostatnia rzecz w tym meczu to kolejny raz kiedy Garitano wystawia na prawym skrzydle Muniaina, z takim samym skutkiem jak w pozostałych meczach a więc żadnym. Nie wiem co musi się stać by Gaizka zrozumiał w końcu że Iker nie jest prawoskrzydłowym tylko lewoskrzydłowym. Tak samo zresztą jak Ibai. O wiele lepiej spisuje się tam Williams i zapewne lepiej grałby wspomniany Larrazabal. Samą grę piłkarzy nie ma co oceniać bo starali się, walczyli, grali to co potrafili ale bez odpowiedniego wsparcia z ławki trenerskiej zadanie okazało się niewykonalne. Zabrakło też trochę szczęścia jak przy strzale Williamsa, który obronił Cillessen a dobitka trafiła w słupek.

No cóż, kiedyś porażka musiała się przydarzyć i miejmy nadzieję że zostaną z niej wyciągnięte właściwe wnioski. Z tym ma Garitano trochę problemy ale może tym razem się uda. Niedobrą wiadomością jest też to że w końcówce spotkania kontuzji barku doznał Yuri i Athletic musiał grać w dziesiątkę. Kontuzja na szczęście okazała się stosunkowo niegroźna mimo że zawodnik został zniesiony na noszach i od razu odwieziony do szpitala. Pierwsze diagnozy nie były pomyślne bo zachodziło podejrzenie nawet o przesunięcie barku i naruszenie mięśni, co mogło się skończyć operacją i półroczną absencją. Na szczęście badania wprawdzie wykazały wybicie barku ale nie tak duże i wszystko powinno zakończyć się miesięcznym odpoczynkiem od futbolu. Tak więc na koniec października Yuri powinien być gotowy do gry. Zastępstwo trener Garitano na tą pozycję ma całkiem niezłe bo jest i Balenziaga i Cristian Ganea, więc jest to tylko kwestia odpowiedniego wyboru zawodników co do prezentowanej formy na treningach.

Statystyka meczu:
Składy:
Athletic: Simon – Capa (82' Lekue), Yeray, Martinez, Yuri – Dani Garcia, Unai Lopez (60' Benat) – Muniain, Raul Garcia, Ibai (60' Aduriz) – Williams.
Trener: Gaizka Garitano

Valencia: Cillessen – Wass, Garay (46' Paulista), Diakhaby, Jaime Costa – Ferran, Parejo, Coquelin, Cheryshev (85' Sobrino) - Rodrigo, Maxi Gomez (68 Manu Vallejo).
Trener: Albert Celades

Wynik: 0 – 1
Bramka: 25' Cheryshev
Żółte kartki: Aduriz, Unai Lopez – Cillessen, Diakhaby, Wass, Cheryshev, Rodrigo
Posiadanie piłki: 51% - 49%
Strzały: 14 – 11
Strzały celne: 3 – 6
Podania: 399 – 411
Faule 14 – 12
Spalone: 2 – 2
Rzuty rożne: 7 - 7
Widzów: 42420
Sędzia: Melero Lopez jako główny oraz Torre Cimiano i Martinez Serrato na liniach.

fot. strona oficjalna www.athletic-club.eus

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Athletic   - Valladolid

-:-

 Data: 20.10.2019 godz.: 18.30

Stadion: San Mames

Sędzia:

Poprzedni mecz

Celta Vigo - Athletic

1:0

 Data: 06.09.2019 godz. 14:00

Stadion: Balaidos

Sędzia: Medie Jimenez

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 74 - 13 75
2. Atletico 49 - 14 64
3. R.Madryt 73 - 33 60
4. Valencia 57 - 31 59
5. Villarreal 40 - 33 47
6. Sevilla 37 - 44 45
13. Athletic 29 - 33 35
18. Las Palmas 21 - 58 21
19. Deportivo 26 - 60 20
20. Malaga 16 - 45 14

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 2 months, 3 weeks ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United