^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 89 gości oraz 0 użytkowników.

Mecz Athletic ze stopnia słaby, ewentualnie przyzwoity, który dominował od początku sezonu na El Riazor awansował na stopień niezły, co może być dobrym prognostykiem przez kolejnymi pojedynkami. Wprawdzie nie udało się wygrać z Deportivo a zaledwie zremisować po trafieniach Adriana i Schara dla gospodarzy oraz Susaety i Williamsa dla gości, ale drużyna Zigandy w końcu pokazała coś więcej niż bezmyślną grę, obrona poza tak naprawdę dwoma przypadkami nie kryła na radar i nie popełniała koszmarnych baboli no i udało się stworzyć naprawdę realne zagrożenie pod bramką rywali, które mogło przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Rodzi się jednak jedno pytanie a mianowicie na ile była to słabość rywala, który bądź co bądź zajmuje dolne rejony tabeli a na ile była to poprawa gry Athletic i to chyba zweryfikują kolejne mecze zarówno w europejskich pucharach jak i w La Liga.

Athletic tak naprawdę nie mógł sobie poradzić tylko z jednym piłkarzem Deportivo i był nim Adrian. Napastnik gospodarzy dwoił się i troił w ataku napędzając każdą akcję i gdyby nie On to podopieczni trenera Cristobala w ogóle by nie istnieli w tym meczu. W 17 minucie popisał się ładną aczkolwiek niecelna główką po rzucie rożnym. Pięć minut później objechał dwóch zawodników Athletic ale trafił wprost w Kepę. W końcu za trzecim razem strzelił bramkę po prawdziwym bilardzie pomiędzy zawodnikami Depor w polu karnym Athletic aż w końcu najbardziej przytomny z całego towarzystwa Adrian odpowiednio przystawił nogę i piłką wpadła do bramki. Gospodarze mieli jeszcze jedną szansę na bramkę w 26 minucie pierwszej połowy, kiedy po dośrodkowaniu Cartabii z prawej strony boiska składającego się do strzału Borgesa zablokował Iturraspe a poprawka Mosquery poleciała koło słupka. Athletic również strzelił bramkę wychodząc jako pierwszy na prowadzenie. W 15 minucie meczu Mikel Rico świetnie przechwycił piłkę w środkowej strefie boiska, podał do De Marcosa, ten po przebiegnięciu kilku metrów uruchomił znajdującego się przed polem karnym Aduriza. Nasz snajper bez przyjęcia, piętą zagrał do wchodzącego w obręb jedenastki Susaety a kapitan Athletic w sytuacji sam na sam z Rubenem nie dał mu żadnych szans. Prowadzenia nie udało się utrzymać ale Los Leones mieli kilka sytuacji podbramkowych. Tuż przed strzeleniem bramki o mało co jeden ze stoperów Deportivo nie wpakował piłki do własnej bramki po centrze Susaety ale skończyło się na rzucie rożnym. Chwilę później minimalnie niecelnie oddali swoje strzały Mikel Rico i Nunez. W 40 i 41 minucie doskonałe okazje mieli Laporte i De Marcos ale albo poradził sobie Ruben albo strzał był minimalnie niecelny. Tuż przed końcowym gwizdkiem arbiter tego meczu nie popisał się gdy w polu karnym faulowany był Mikel Rico. Pierwsza połowa zakończyła się więc remisem.

Początek drugiej połowy nie był zbyt szczęśliwy dla Basków. Najpierw kontuzji palca nabawił się Oscar de Marcos i musiał zakończyć swój udział w meczu. Chwilę później znowu nie popisał się arbiter i Athletic mógł stracić prowadzenie gdyż sędzia nie odgwizdał niebezpiecznego zagrania Mikela Rico w polu karnym. No ale udało się przetrwać i w 59 minucie spotkania Los Leones objęli prowadzenie. Wprowadzony za Oscara Raul Garcia posłał prostopadłe podanie w pole karne do Williamsa a Inaki świetnie wyprzedził obrońcę i wpakował piłkę do siatki obok bezradnego bramkarza. W 64 minucie kolejny strzał z dystansu oddał Mikel Rico, niestety i tym razem niecelny. Pięć minut później szansę na bramkę miał Iturraspe, który popisał się fenomenalnym uderzeniem z dystansu ale futbolówka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Niestety w 75 minucie Athletic stracił prowadzenie. Gapiostwo Iturraspe przy stałym fragmencie gry, który pozwolił urwać się Scharowi, który wykorzystał zgranie głową Adriana i z 2 – 3 metrów wpakował piłkę do pustej bramki. Zaledwie 2 minuty później Athletic miał idealną okazję do zdobycia bramki. Fatalny błąd popełnił Albentosa, Williams doszedł do piłki ale w 100 % sytuacji wypalił prosto w słupek. Deportivo odpowiedziało niemal natychmiast akcją Adriana, który nie trafił w bramkę oraz wolejem Lucasa z którym nie bez problemów poradził sobie Kepa. Po chwili Athletic mógł skontrować rywali po stracie Cartabii i sprincie Williamsa ale w finale akcji Susaeta zepsuł powrotne podanie do Inakiego. W doliczonym czasie gry piłkę meczową dla Deportivo miał Juanfran, który dostał świetne podanie w pole karne ale będąc zupełnie sam fatalnie spudłował. To było tyle jeśli chodzi o to spotkanie, które zakończyło się w sumie sprawiedliwym remisem ale na pewno niezadowalającym dla każdej ze stron.

Szkoda tego spotkania bo po wielu fatalnych meczach w tym sezonie Athletic zagrał naprawdę niezły futbol, miał sporo okazji do zdobycia bramek i mógł ten mecz wygrać.. Był to jeden z lepszych meczów w sezonie, szczególnie że rozgrywany na wyjeździe. Trener Ziganda zastosował dość ciekawy manewr wpuszczając na murawę od pierwszej minuty Oscara de Marcosa i to na pozycję mediapunta. Trzeba przyznać że było to dobre posunięcie bo nasz „wielofunkcyjny" zawodnik mimo że wrócił na tą pozycję pierwszy raz od ponad czterech lat to spisał się co najmniej dobrze, jeśli nie nawet bardzo dobrze. Szczególnie jeśli zważymy na to że nie grał przez ponad 3 miesiące. Dobrze wyglądał pressing w wykonaniu naszej drużyny i to właśnie dzięki Oscarowi, który dobrze zapamiętał nauki Bielsy i umiejętnie sterował swoimi kolegami. Generalnie nie można narzekać na formację ofensywną, która była w końcu kreatywna i dobrze się rozumiała. Najlepiej pokazuje to akcja na 1-0 i świetny przechwyt Rico, akcja De Marcosa oraz odegranie piętą Aduriza do Susaety, który miał otwartą drogę do bramki. O miano najgorszego gracza zespołu rywalizowali Iturraspe z Williamsem i Inakiego uratowała nie tylko bramka ale też fakt że po niej odżył i do końca meczu spisywał się co najmniej dobrze, choć i tak spartolił dwie kolejne doskonałe okazje do zdobycia bramek. Ocenę Iturraspe znacznie obniża stracona bramka, która w całości obciąża jego konto. Kompletnie nie kontrolował ruchów Scharai ten mu uciekł jak juniorowi. Poza tym obrona zagrała co najmniej dobrze, choć nie mogła poradzić sobie w żaden sposób z Adrianem. Być może gdyby na boku obrony był ktoś szybszy niż Boveda (Lekue?, De Marcos?) a na skrzydle Susaeta zamiast Williamsa (który wraca do obrony sporadycznie) to lepiej by to wyglądało ale i tak nie ma co narzekać. Nawet trudno kogokolwiek obwiniać o stratę pierwszej bramki bo zawodnicy Deportivo zagrali szybką piłkę na jeden kontakt i akurat ta trafiła do Adriana, który z pierwszej piłki uderzył na bramkę. No ewentualnie można się czepiać o krycie na długim słupku gdzie na początku dotarła piłka ale to łatwiej przełknąć niż urwanie się Schara spod opieki Andera przy drugim trafieniu. Poza tym poza wspomnianym Adrianem reszta piłkarzy Depor nie stanowiła większego zagrożenia i zawodnicy Los Leones radzili sobie z nimi dość dobrze. Tak samo było przy stałych fragmentach gry. Nieźle wypadły też stałe fragmenty gry ofensywne choć znowu nie udało się strzelić bramki. Kolejna sprawa to zmiany. Ziganda dokonał tylko jednej i moim skromnym zdaniem było to bezsensowne, szczególnie że zespół niewiele ponad 60 godzin wcześniej rozegrał morderczy mecz z Herthą. Aż prosiło się o kolejne. Wprawdzie Ziganda na pomeczowej konferencji prasowej mówił że nie za bardzo miał kogo zmienić bo wszyscy grali dobrze. Po części można się z nim zgodzić ale również można mu zarzucić że nie próbował jeszcze bardziej przycisnąć rywali wprowadzając Cordobę czy też Aketxe, który gdy wszedł w meczu z Herthą to dość mocno rozruszał ofensywę Los Leones. Można też było ściągnąć Laporte, co być może ochroniłoby go przed żółtą kartką, która spowodowała że nie zobaczymy go w meczu z Realem. Jest to spore osłabienie przed tym prestiżowym spotkaniem. Obok De Marcosa jest to na pewno największa strata przed następną kolejką. Poza tym wydaje mi się że zwykły szacunek do zdrowia zawodników, którzy dali z siebie wszystko w czwartkowy wieczór, wymagał tego żeby tym najbardziej zmęczonym dać trochę odpoczynku.

Przed nami teraz mały "przerywnik" w postaci meczu Copa del Rey z Formenterą a w sobotę mega pojedynek na San Mames z Realem Madryt.

 

Statystyka meczu:
Składy:
Deportivo: Ruben – Juanfran, Albentosa, Schar, Navarro – Mosquera (46' Exposito), Valverde, Borges (63' Andone) – Cartabia (85' Gil), Lucas, Adrian.
Trener: Cristobal Parralo

Athletic: Kepa – Boveda, Nunez, Laporte, Balenziaga – Iturraspe, Mikel Rico – Williams, De Marcos (54' Raul Garcia), Susaeta – Aduriz.
Trener: Jose Angel Ziganda

Wynik: 2 – 2
Bramki: 35' Adrian, 75' Schar – 15' Susaeta, 59' Williamsa
Żółte kartki: Mosquera, Albentosa, Cartabia, Exposito – Laporte
Posiadanie piłki: 52% - 48%
Strzały: 14 – 10
Strzały celne: 4 – 3
Spalone: 1 – 2
Rzuty rożne: 5 – 2
Podania: 455 – 427
Dośrodkowania: 18 – 16
Faule: 11 - 14
Widzów: 20879
Sędzia: Gonzalez Gonzalez jako główny oraz Becerril Gomez i Rubio Palomino na liniach.

 

fot. strona oficjalna www.athletic-club.eus

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz:

Levante   -  Athletic

-:-

 Data: 10.12.2017 godz.: 18:30

Stadion: Ciutat de Valencia

Sędzia: Estrada Fernandez

Poprzedni mecz

Zorya   -   Athletic

0:2

 Data: 07.12.2017 godz. 21.05

Stadion: Arena Lwów

Sędzia: Ruddy Buquet

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. R. Madryt 106 - 41 93
2. Barcelona 116 - 37 90
3. Atletico 70 - 27 78
4. Sevilla 69 - 49 72
5. Villarreal 56 - 33 67
6. Sociedad 59 - 53 64
7. Athletic 53 - 43 63
18. Sporting 42 - 72 31
19. Osasuna 40 - 94 22
20. Granada 30 - 82 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 2 weeks, 3 days ago
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?
  • Leones2 : No spoko. Rozumiem, żeby artykuł był godny tej strony, czysta profesja , trzeba poświęcić czas. Ja się tylko zapytałem tak z ciekawości, bo artykuły były co tydz. i tak się zastanawiałem co się z nimi dzieje :D A tak ogólnie nie mam Tobie za złe że tak długo ich nie było, tylko zuchwała ciekawość :)
  • Joxer : Sorki za obsuwę ale u mnie trochę z czasem kiepsko :( Staram się pisać codziennie po trochę ale zanim nabierze to kształtu nadającego się do publikacji to trochę mi mija a i często zdarza mi się ze zmęczenia po prostu zasnąć nad kompem :( W zasadzie jedyny czas kiedy mogę nadrobić zaległości z w miarę bieżących wydarzeń to te przerwy reprezentacyjne bo inaczej to ledwo skończę relację z jednego meczu to już trzeba pisać zapowiedź drugiego :(
  • Leones2 : czekam * z wielką niecierpliwością :) Pozdrawiam
  • Leones2 : Witam. Joxer wiadomo kiedy bedą jakies kolejne artykuły? Bo mam rozwalony bark. Mam wolne od pracy, nie moge zbytnio nic robić a na te artykuly czekam a
  • Leones2 : Witam

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones
Sporting Lizbona - pierwszy polski serwis Sporting Clube de Portugal
 Liga Hiszpanska
Villarreal CF - Polski serwis
Malaga CF - MalagaCF.plSportowe wyniki na żywo
Strona o AS Monaco

Manchester United

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United