Jesteś tutaj: AthleticBilbao.pl
^Powrót na górę!

Nerwy, męczarnia, słaba gra ale w rezultacie końcowy sukces jakim jest awans do ćwierćfinału Copa del Rey. Athletic wygrał z Cultural Leonesa na Estadio Reino de Leon 3-4 w szalonym, pełnym dramaturgii meczu, w którym wynik podobnie jak w przypadku pojedynku z Ourense rozstrzygnął się dopiero w dogrywce. Trzykrotnie gospodarze wychodzili na prowadzenie i trzykrotnie Baskowie doprowadzali do wyrównania, by w końcu zadać ostateczny cios. Dwie bramki dla gospodarzy zdobył Calero, na które odpowiedział Gorka Guruzeta. Karnego na 3-2 strzelił Sobrino i dokładnie w taki sam sposób wyrównał stan meczu w doliczonym czasie pierwszej połowy Oihan Sancet. Druga połowa nie przyniosła rozstrzygnięcia i dopiero w dogrywce kolejną jedenastkę, zresztą na faul na Nico Williamsie, który wywalczył drugiego karnego w tym meczu, wykorzystał Unai Gomez. Dodatkowo Athletic grał od 56 minuty w osłabieniu po czerwonej kartce dla Aitora Paredesa, który zachował się, nie silmy się na parlamentaryzm ani na kurtuazję, ale jak idiota zupełnie bez sensu, niepotrzebnie pyskując i rzucając wiązankę sędziemu bocznemu co usłyszał stojący niedaleko arbiter główny i jak najbardziej słusznie wywalił go z boiska. No ale na szczęście drużyna mimo tego zdołała awansować do kolejnej rundy Copa del Rey.

Wstępem do rundy rewanżowej La Liga będzie dla Los Leones starcie w ramach 1/8 finału Copa del Rey. Los okazał się w miarę sprzyjający bo skonfrontował ekipę Athletic z zajmującym 15 pozycję w tabeli beniaminkiem Segunda Division – ekipą Cultural y Deportivo Leonesa. Oczywiście w związku z tym że zespół rywali gra w niższej klasie rozgrywkowej to spotkanie odbędzie się na jego stadionie. Rywal jest teoretycznie outsiderem w tej rywalizacji ale z obecną formą Basków wszystko jest możliwe, więc nie ma co przekreślać szans ekipy z Kastylii i Leonu, szczególnie gdy atutem będzie własny obiekt, fanatyczna publiczność i dobry znajomy drużyny z Bilbao Cuco Ziganda, zajmujący miejsce na ławce trenerskiej tej ekipy. Szykują się więc nam naprawdę ciekawe zawody na Estadio Reino de Leon. Początek we wtorkowy wieczór, a pierwszy gwizdek sędziego Hernandeza Hernendeza zabrzmi o godz. 21:00.

Półfinał z Barceloną zaliczony i można jechać do domu. Athletic przegrał w Jeddah z ekipa Blaugrany aż 5-0 po żenującym spotkaniu i żenującej postawie podopiecznych trenera Valverde i jego samego. Gole w tym meczu strzelali Ferran, Fermin, Roony oraz dwukrotnie drogę do siatki znalazł Raphinha. Tym sposobem Blaugrana zagrała w finale, który wygrała z Realem Madryt i zgarnęła trofeum. Athletic za to zainkasował swoją dolę za ten mecz, mógł wrócić wcześniej do domu i trenować przed ważnymi meczami w Copa del Rey i La Liga, co jest w tej chwili najważniejsze przy obecnej dyspozycji zawodników i sytuacji kadrowej zespołu.

Przed nami pierwszy półfinał turnieju o SuperCopa pomiędzy FC Barceloną a Athletic. Baskowie zagrają w nim dzięki zajęciu 4 miejsca w La Liga i faktowi że w finale Copa del Rey zmierzyły się ekipy Barcy i Realu Madryt, czyli odpowiednio Mistrz i Wicemistrz Hiszpanii. Turniej owszem o trofeum tyle że w obecnej formie to bardziej ku zadowoleniu arabskich finansistów, którzy wykładają kasę i chcą się lansować przy tej okazji. Początek spotkania w środę 7 stycznia o godzinie 20:00. Poprowadzi je sędzia Diaz de Mera.

Niemal 2 tygodnie przerwy na podładowanie akumulatorów i poprawę gry można powiedzieć spełzły na niczym, bo jak Athletic skończył poprzedni rok to niemal tak samo zaczął Nowy Rok. Niemal, bo tym razem wprawdzie gra w dalszym ciągu była słabiutka, to przynajmniej udało się zdobyć punkt na wyjeździe z Osasuną. Gola na jego wagę strzelił Gorka Guruzeta w drugiej połowie meczu po kapitalnym podaniu Roberta Navarro. Po pierwszych 45 minutach Los Leones jednak przegrywali 1-0 bo kapitalną bramkę z rzutu wolnego strzelił Ruben Garcia przy której niestety z znacznej mierze zawalił Unai Simon, który w sobie tylko znany sposób nie zdołał sparować uderzenie idącego idealnie w środek bramki. Teraz przed nami prawdopodobny łomot w półfinale SuperCopa z Barceloną, starcie w Copa del Rey i wracamy do rozgrywek ligowych za niemal 2 tygodnie gdy ekipa trenera Valverde uda się na Balery by zagrać z Mallorcą. Mecze z Osasuną Los Leones skończyli też pierwszą rundę rozgrywek sezonu 2025/2026 i mając na koncie 24 oczka zanotowali trzeci najgorszy wynik w ciągu ostatnich 10 lat. Tylko w rozgrywkach 19/20 i 18/19 spisali się gorzej notując odpowiednio 22 i 21 punktów. Nic tylko „pogratulować" zawodnikom i w szczególności trenerowi Valverde.