^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 22 gości oraz 0 użytkowników.

Futbol to piękna gra gdzie od czasu do czasu zdarzają się cuda i drużyna skazywana na pożarcie potrafi wygrać z tym dużo lepszym. Dlatego między innymi Super Liga Bankrutów jest bezsensowna i będzie pogrzebem futbolu. Bo właśnie taki cud mieliśmy w niedzielny wieczór na San Mames, gdzie zdziesiątkowany kontuzjami Athletic, będący kompletnie bez formy i z trudem remisujący z zespołami walczącymi o utrzymanie po naprawdę dobrej grze, doskonale dobranej taktyce w której zagrało absolutnie wszystko (Unai Simon???) pokonał lidera tabeli Atletico Madryt i tym samym jeśli nie pozbawił to co najmniej mocno skomplikował zespołowi Simeone walkę o tytuł najlepszej drużyny w Hiszpanii torując drogę do trofeum FC Barcelonie. Wygrana Los Leones w takich okolicznościach to naprawdę spora sensacja i miejmy nadzieję że spory kop psychiczny dla drużyny pogrążonej w głęboki kryzysie.

Po dwóch meczach wyjazdowych wracamy na dwa kolejne pojedynki na San Mames. Na pierwszy ogień idzie ekipa Atletico, a więc lider tabeli, który ma chrapkę na tytuł mistrzowski i jednocześnie najmniej lubiana drużyna przez Athletic jeśli chodzi o potyczki ligowe. Los Leones tylko raz wygrali przeciwko drużynie Diego Simeone od kiedy prowadzi on Atletico Madryt i miało to miejsce 16 marca 2019 roku na La Catedral. Na Wanda Metropolitano Los Leones niemal regularnie otrzymują bęcki. W Bilbao bilans jest nieco lepszy bo obejmuje to jedno jedyne zwycięstwo, dwa remisy i trzy porażki. Jednak nie to jest najgorsze w tym wszystkim. Athletic przeważnie gra całkiem niezłe, jeśli nie nawet dobre mecze przeciwko Los Colchonerros, którzy z kolei grają od niechcenia a czasami nawet słabo, a i tak przeważnie są w stanie osiągnąć dobry jeśli nie bardzo dobry wynik. Tym razem może być trochę inaczej i Athletic raczej trudno będzie rozegrać dobry mecz mając kilka braków w składzie, słabą formę i fatalną skuteczność, za to to rozpędzony rywal zrobi wszystko by wygrać i zbliżyć się do tytułu, pierwszego od sezonu 2013/2014. Co ciekawe, podobnie jak wtedy Atletico mierzyło się z Athletic na San Mames, tyle że w 31 kolejce La Liga i wygrało 1-2 mimo tego że to Baskowie strzelili bramkę jako pierwsi za sprawą Muniaina w 6 minucie spotkania. Niestety w 22 wyrównał Diego Costa a w 55 minucie gola na wagę zwycięstwa strzelił Koke. Ta wygrana utorowała im drogę do tytułu, który rozstrzygnął się w ostatnim meczu na Nou Camp w Barcelonie. Czy finisz rozgrywek zacznął w takim samym stylu jak 7 lat temu? O tym przekonamy się w niedzielny wieczór. Początek spotkania zaplanowano na 21.00 a poprowadzi je Gonzalez Fuertes.

Ja nie idzie tak nie idzie. Athletic jechał jak na ścięcie na teren Betisu i przy brakach kadrowych Los Leones ugranie czegokolwiek więcej niż remis byłoby cudem, a nawet ten jeden punkt to byłby niesamowity sukces. Udało się wywalczyć bezbramkowy remis. Tyle że mecz się tak ułożył że Los Leones mogli spokojnie go wygrać bo od 12 minuty grali z przewagą jednego zawodnika po iście kretyńskim zagraniu Fekira, który wyprostowaną nogą zaatakował łydkę Vencedora, za co słusznie obejrzał czerwoną kartkę. Niestety Los Leones nie wykorzystali tej szansy i wprawdzie mieli okazje bramkowe ale ich niewykorzystali. Dodatkowo zabrakło trochę szczęścia zarówno pod bramką rywali jak i do sędziów na VARze, którzy w sobie tylko znany sposób nie zauważyli ewidentnego karnego na samym początku spotkania kiedy Emerson zrobił piłkarskie „sanki" w polu karnym gdy wybijał piłę spod nóg Morcillo i wyciął naszego skrzydłowego równo z trawą. Szkoda tego remisu bo wyniki innych spotkań tak się ułożyły że Los Leones w sprzyjających okolicznościach mogli jeszcze powalczyć o 6 – 7 miejsce w tabeli. A tak jest już po zawodach i jeśli Marcelino zostanie na przyszły sezon, co nie jest takie oczywiste gdyż zainteresowany jego usługami jest Tottenham, który pozbył się Mourinho, to może już spokojnie myśleć o kolejnych rozgrywkach.

Przed nami 32 kolejka ligowa i do końca zmagań w obecnym sezonie pozostało zaledwie 6 gier. Sporo kwestii dotyczących tego kto i o co walczy powoli już zostaje rozstrzygniętych a kilka z nich zapewne znajdzie swój finał w przeciągu 2 – 3 kolejek. Chodzi oczywiście o te najważniejsze jak europejskie puchary czy spadek z La Liga bo poszczególne pozycje klubów mogą się zmienić raczej nieznacznie. Pojedynkiem bez specjalnego znaczenia będzie dzisiejsze starcie na Benito Villamarin pomiędzy Athletic a Betisem. Dla Los Leones sezon już się zakończył bo nie grozi im nic poza pozycją w środku tabeli. Nieco większe znaczenie ma ten mecz dla Verdiblancos, którzy walczą o Ligę Europy, a więc muszą zająć co najmniej 6 miejsce w rozgrywkach ligowych. Kandydatów jest trzech i w najgorszym razie czeka ich gra w nowych rozgrywkach czyli Ligi Konferencji, która ma być trzecim co do ważności pucharem w talii kart UEFA. Jej zwycięzca będzie w kolejnym sezonie grał w rozgrywkach grupowych Ligi Europy a z kolei zwycięzca tych rozgrywek w Lidze Mistrzów. Można więc powiedzieć że będzie to taka trzecia liga rozgrywek europejskich. Nie wiadomo komu potrzebna ale na razie kluby będą starały się jej uniknąć by sztucznie nie generować kosztów. Stąd jest o co walczyć i można spodziewać się Betisu w najlepszej wersji kadrowej w tym meczu. Początek o godzinie 20.00 a spotkanie poprowadzi Medie Jimenez.

Drugi finał i druga klęska. Może trudno w to uwierzyć ale Los Leones zagrali w Barceloną jeszcze o klasę gorzej niż w pojedynku z Realem Sociedad. Jeszcze dwa tygodnie temu wydawało się to niemożliwe a jednak dało się zagrać gorzej. Wynik końcowy to 0-4 dla Katalończyków po golach Griezmanna, De Jonga, oraz dwóch Messiego, który zamknął ten mecz. I to w sumie najniższy wymiar kary jaki został wymierzony Los Leones. Zespół trenera Marcelino nie istniał na murawie i a zasadzie trudno cokolwiek powiedzieć po tym meczu poza tym że na szczęście wynik jest tak niski. Tak beznadziejnego Athletic, tak bezradnego, bez chęci, woli walki i bez ambicji to dawno nie widziałem i po części jest to niestety wina Marcelino, który zdecydował się na wystawienie kontuzjowanych Muniaina i Yeraya, którzy nie powinni wystąpić w tym meczu a zagrali po prostu na siłę i wbrew zdrowemu rozsądkowi. Taktyka też była beznadziejnie dobrana o ile jakakolwiek była bo trudno było takową zaobserwować przez pełne 90 minut gry na boisku. Tak więc szósty finał Copa del Rey z rzędu stał się fiaskiem i po raz szósty Athletic schodzi pokonany a właściwie można powiedzieć upokorzony.

Ostatni/poprzedni mecz

Koniec Sezonu

Athletic - Athletic

-:-

 Data:

Stadion:

Sędzia:

Poprzedni mecz

Elche CF - Athletic

2:0

 Data: 22.05.2021 godz. 18:00

Stadion: Martinez Valero

Sędzia: Del Cerro Grande

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 10 months, 4 weeks ago
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica Lizbona
LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United