Jesteś tutaj: AthleticBilbao.pl
^Powrót na górę!

1/16 finału Ligi Mistrzów nie dla Athletic. W ostatniej kolejce Champions League Athletic niestety ale przegrał ze Sportingiem Lizbona 2-3 i zajął miejsce poza 24 listą zespołów, które zagrają w kolejnych rundach. Baskowie dwa razy obejmowali prowadzenie w tym meczu, najpierw w 3 minucie gdy gola strzelił Oihan Sancet, na którego odpowiedział Diomande, a następnie w 28 minucie gdy trafił Gorka Guruzeta. Wynik ten utrzymał się do przerwy. W drugiej części meczu do siatki trafiali już tylko zawodnicy trenera Rui Borgesa, którzy najpierw wyrównali po trafieniu Trincao, a następnie zdobyli zwycięską bramką po kontrze w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry. Niestety i tym razem nie dało się zagrać dalej, ale Los Leones mają prawo chodzić z podniesioną głową gdyż walczyli do końca o awans, do ostatniej kolejki rozgrywek. Zabrakło niewiele, ale głównie zdrowia i szczęście. A my dziękujemy za to że w tym meczu do końca bo mimo potężnych osłabień Los Leones stoczyli naprawdę kapitalną walkę z dużo wyżej notowanym rywalem.

Ostatnia kolejka Ligi Mistrzów fazy grupowej. Athletic wraca na swoje boisko po raz pierwszy od ponad miesiąca i czeka go naprawdę bardzo trudne zadanie. Na San Mames przyjeżdża Sporting Club Portugal czyli potocznie Sporting Lizbona. Mistrz Portugalii, rywal szalenie niewygodny i naszpikowany świetnymi zawodnikami, dodatkowo z wysokim morale po pokonaniu tydzień temu ekipy PSG na Estadio Jose Alvalade. Portugalczycy mają już zapewnione granie w dalszej fazie rozgrywek, ale mają o co walczyć bo są tuż pod kreską wśród zespołów, które mają szanse na bezpośredni awans do 1/8 finału rozgrywek bez konieczności rozgrywania dodatkowej rundy play-off. Tak więc stawka tego meczu jest naprawdę spora dla jednych i drugich i to dodatkowa presja jeśli chodzi o to spotkanie. Kto ją zniesie lepiej i wyjdzie zwycięsko ze starcia na La Catedral? O tym przekonamy się w środowy wieczór. Początek starcia o godzinie 21:00. Poprowadzi je sędzia z Niemiec Pan Felix Zweyer.

Kolejny mecz, kolejna porażka z zespołem walczącym o utrzymanie. Athletic przegrał na Ramon Sanchez Pizjuan z Sevillą 2-1 po trafieniach Peque i Akora z rzutu karnego. Bramkę dla Athletic strzelił niezawodny ostatnio Robert Navarro. To oznacza że Los Leones staczają się coraz niżej w tabeli i w tej chwili ich przewaga wynosi zaledwie 3 oczka. Zapowiada się więc ciężka walka o utrzymanie, niestety nie wiadomo czy zakończona sukcesem, szczególnie jeśli patrzymy na poczynania naszych zawodników z którymi jest coraz gorzej i którzy popełniają iście juniorskie błędy. Bo wcześniej zawodził głównie atak gdzie brakowało bramek i w ogóle sensowne gry, a teraz do tego doszła żałosna defensywa, która wiele razy trzymała Athletic przy życiu i koszmarne błędy indywidualne. Nadzieja umiera ostatnia, ale ciężko się patrzy na to kaleczenie gry przez ekipę Los Leones.

Emocje Ligi Mistrzów za nami i dosłownie na chwilę wracamy do La Liga by rozegrać mecz z Sevillą w ramach XXI kolejki. Powiedzmy sobie szczerze, że jest to etap do przygotowania się do meczu ze Sportingiem, który w przypadku zwycięstwa da awans z grupy i grę w kolejnej rundzie. Normalnie wszystkie siły rzucone byłyby na środę a mecz ligowy potraktowany ulgowo. Problem w tym że niestety postawa Los Leones spowodowała to że tego spotkania po prostu nie można przegrać, gdyż strefa spadkowa jest coraz bliżej, a dzisiejszy przeciwnik jest bezpośrednim rywalem w walce o uniknięcie spadku. Fajerwerków raczej trudno się spodziewać bo obydwa zespoły są w słabej formie, dodatkowo bardzo nękane kontuzjami czołowych zawodników. Początek spotkania w sobotnie popołudnie o godzinie 18.30. Poprowadzi je sędzia Hernandez Maeso.

Bergamo zdobyte! Athletic w niesamowitym meczu na New Balance Arena pokonał Atalantę, a więc zdecydowanego faworyta tego spotkania 2-3 i zameldował się wśród zespołów zajmujących miejsca dające kwalifikację do rundy play-off Ligi Mistrzów. Bramki w tym spotkaniu strzelali Scamacca i Krstović dla gospodarzy oraz Guruzeta, Nico Serrano i Navarro dla Athletic. Teraz wszystko zdecyduje się w ostatnim meczu na San Mames gdzie Los Leones podejmą ekipę Sportingu Lizbona. Stawką jest awans do kolejnych spotkań i coś co nigdy się nie udało czyli wyjście z grupy tych elitarnych rozgrywek. Wszystko więc w rękach, a właściwie w nogach i głowach podopiecznych trenera Valverde.