^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 27 gości oraz 0 użytkowników.

Pożegnanie z San Mames w tym sezonie oraz z trenerem Ernesto Valverde i kapitanem Inigo Lekue nie wypadło najokazalej, ale nie było źle, a wręcz naprawdę dobrze. Athletic trochę pechowo zremisował z Celta Vigo 1-1 (Inaki Williams – Williot) i gdyby nie bramkarz Radu, to Celta mogłaby schodzić z boiska z bagażem kilku bramek. Zabrakło też trochę skuteczności, trochę szczęścia, ale tym razem poza jednym błędem na początku meczu po którym padł gol to w zasadzie nic nie można zarzucić ekipie Los Leones pod tym względem. To był naprawdę dobry mecz i w sumie udane zakończenie sezonu na La Catedral, Do pełni szczęście zabrakło jedynie kompletu punktów. Szkoda jeszcze że nie zagrał Inigo Lekue i nie pożegnał się z fanami na murawie, no ale to była decyzja Txingurriego, który gdyby chciał to mógł mu dać zagrać od początku meczu choćby na prawej stronie obrony, bo gorzej od Gorosabela na pewno by nie spisał.

Patrząc na pierwszą część meczu można było mieć spore wątpliwości czy zespół cokolwiek ugra w tym meczu. Niestety nasza drużyna zaczęła bardzo źle bo w 5 minucie meczu koszmarny błąd na własnej połowie popełnił Jauregizar, któremu piłkę wyłuskał Moriba. Futbolówkę przejął Borja Iglesias, podał do idącego skrzydłem Williota, a ten mocnym uderzeniem z ostrego kąta w długi róg nie dał szans Simonowi. 0-1 na San Mames i demony z pojedynku z Valencią i innych koszmarów na La Catedral powróciły. Tym bardziej że drużyna grała dziwnie bo niby kreowała sporo akcji, w tym tych bramkowych, a z drugiej strony wyglądało to trochę dramatycznie bo defensywa Celty jak i nasi zawodnicy zachowywali się trochę jakby byli już na wakacjach. Masa niedokładności, złych przyjęć piłki, ale i tak zdołali wykreować naprawdę sporo sytuacji podbramkowych. Po stracie gola ekipa gospodarzy próbowała zewrzeć szyki i ruszyła do szturmu na bramkę bronioną przez Radu, który trwał bez przerwy właściwie do końca meczu, prawie bez żadnej odpowiedzi ze strony gości. Athletic oddał 27 strzałów na bramkę w tym 9 celnych plus kilka innych akcji, które cudem bronili defensorzy gości. Wprawdzie w początkowych minutach były trudności w dojściu do dobrych okazji, zespół jakby nie miał pomysłu co zrobić, ale od 20 minuty Radu miał już pełne ręce roboty. W 21 minucie ładnie głową uderzył Unai Gomez po centrze Gorosabela, ale Radu kapitalnie spisał się na linii. Za chwilę swoich sił próbował w podobny sposób Inaki Williams, ale i tym razem górą był portero gości. W 27 minucie bardzo groźną centrę posłał w pole karne Yuri, ale obrońcy Celty poradzili sobie wybijając piłkę daleko w pole. Minutę później ponownie setkę miał Unai Gomez, tym razem po centrze Inakiego Williamsa, ale futbolówka wpadła tylko w boczną siatkę. Podobnym wyczynem popisał się w 33 minucie Berenguer, któremu naprawdę niewiele zabrakło do umieszczenia piłki w siatce, po właściwej stronie. W 37 minucie kolejną świetną okazję do zdobycia bramki miał Unai Gomez, ale i tym razem górą okazał się Radu parując futbolówkę na rzut rożny. Pięć minut później ponownie nasz ofensywny pomocnik miał dobrą pozycję do strzału, tym razem z dystansu, ale piłką przeleciała ponad bramką. Kolejną szansę dla Athletic miał w doliczonym czasie gry Gorka Guruzeta, który znalazł się w doskonałej sytuacji w polu karnym, ale trafił w ofiarnie interweniującego Marcosa Alonso. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego próbował jeszcze swoich sił Williot uderzając sprzed pola karnego, ale nie sprawił większych problemów Unaiowi Simonowi. Była to właściwie druga akcja podbramkowa Celty w tej części meczu i drugi, a zarazem ostatni jej strzał celny na bramkę. Za to tuż po niej swoje winy za utratę bramki mógł odkupić Jauregizar, który uderzył mocno na bramkę, piłkę zrykoszetowała od Yoela Lago i niestety padła łupem Radu. Po pierwszej połowie wynik na tablicy brzmiał 0-1 mimo właściwie dwóch akcji rywali. Athletic wyszedł trochę bez pomysłu na mecz, ale potem ogarnął się i zaczął coś kreować pod bramką rywala próbując wykorzystać słabszą postawę defensywy rywala.

Valverde w przerwie zmienił pechowego Unaia Gomeza i wprowadził Roberta Navarro. Druga połowa rozpoczęła się świetnie dla Los Leones. Wprawdzie w 48 minucie fatalnie spisał się Inaki Williams, który próbował dobijać uderzenie Jauregizara odbite przez jednego z obrońców, ale w 52 minucie nasz kapitan już się nie pomylił. Lewą flanką kapitalnie przedarł się Yuri, podciągnął niemal do linii końcowej i dośrodkował na krótki słupek gdzie znalazł się nasz prawoskrzydłowy i nie dał szans Radu na skuteczną interwencję. 1-1 na San Mames. Obaj zawodnicy byli bliscy skopiowania swojej akcji 3 minuty później, ale tym razem Inaki przestrzelił. Kolejną szansę starszy z braci Williams miał w 63 minucie, ale ponownie nie był w stanie trafić w bramkę. Za to w 79 minucie już było celnie, ale Radu w kapitalny sposób uchronił swój zespół przed utratą bramki. Dwie minuty później, tym razem wykazała się obrona Celty kasując dwie świetne okazje Inakiego i Guruzety. W samej końcówce Los Leones jeszcze mocniej przycisnęli i byli bliscy przełamania. Próbowali Izeta, Serrano, Sannadi i Yeray, ale bezskutecznie. Najbliżej strzelenia gola był Maroan, który dostał kapitalną piłkę w pole karne, ale niestety fatalnie przestrzelił. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1-1, tyle że ze sporą dozą niedosytu.

Patrząc z perspektywy czasu to w zasadzie można narzekać po tym meczu tylko na skuteczność. No i niestety fatalny błąd Jauregizara na początku, który kosztował zespół utratę bramki. Poza tym naprawdę to były dobre zawody pod każdym względem, choć pierwsze minuty nie zapowiadały tego, a pierwsze połowa to był pokaz nieudolności defensywy Celty i trochę braku pomysłu oraz skuteczności ze strony Basków. Rywal miał niewiele do powiedzenia będąc niemal cały czas tłamszony przez Athletic i desperacko bronił się w okolicach własnego pola karnego. A jak nie dawali rady obrońcy to kapitalnie grał Radu, który został MVP tego meczu. Zupełnie zasłużenie. Ostatni pojedynek w karierze na San Mames udźwignął też Ernesto Valverde. Dobry skład wyjściowy, ciekawa taktyka tym razem trochę spartolona przez słabą formę poszczególnych zawodników i naprawdę dobre zmiany. Przede wszystkim było widać że zespół gra o wygraną, bo na boisku pojawili się Izeta, Sannadi i bardzo ofensywny Serrano. Cała trójka mogła strzelić swoje bramki. Aż szkoda że tak mało było tego typu zmian w trakcie sezonu i Valverde bał się bardziej zaryzykować grając o wygraną, tak jak w tym meczu. Trochę jak już wspomniałem można ponarzekać na pierwszą połowę bo wprawdzie akcje były, ale bardziej na skutek radosnej gry rywali w defensywie niż dobrej formy naszej drużyny gdzie była masa błędów technicznych czy też związanych z koncentracją. Zapewne gdyby drużyna wykorzystała jedną z kilku okazji w tym okresie to ocena byłaby inna. Później było lepiej i zespół dał z siebie więcej zaczynając grać. Można zadać pytanie czy to zasługa Valverde czy samych zawodników, którzy chyba nie chcieli smutnego pożegnania swojego trenera. No ale chyba raczej dobre nastawienie piłkarzy przez trenera i korekcje w sposobie gry bo było widać nieco zmian w tym kierunku w tej części gry. Szczególnie dobrze po przerwie zagrał Yuri, który zaliczył asystę, miał szansę na drugą i zagrał bardziej ofensywnie. W pierwszych 45 minutach nie było widać jakiejś specjalnej chęci do gry naszego bocznego obrońcy, który jedyne czym się zapisał w protokole meczowym to bezsensowną żółtą kartką. W każdym razie remis patrząc choćby na statystyki nie jest satysfakcjonujący i można było wyciągnąć więcej z tego meczu. Gdyby to się udało to zapewne inaczej by się patrzyło na poczynania naszych piłkarzy w tym meczu i można powiedzieć „jakość" spotkania, które i tak było całkiem dobre jeśli oczywiście podsumujemy je jako całość bez rozbijania na czynniki proste.

Statystyka meczu:
Składy:
Athletic: Simon – Gorosabel, Yeray, Laporte, Yuri – Jauregizar (71' Rego), Galarreta – Inaki Williams (86' Izeta), Unai Gomez (46' Navarro), Berenguer (82' Serrano) – Guruzeta (82' Sannadi).
Trener: Ernesto Valverde

Celta: Radu – Javi Rodriguez, Lago, Marcos Alonso – Rueda (46' Mingueza), Fer Lopez (91' Vecino), Moriba, Carreira – Jutgla (58' Duran), Borja Iglesias (58' Aspas), Williot (73' Hugo Alvarez).
Trener: Claudio Giraldez

Wynik: 1 – 1
Bramki: 52' Inaki Williams – 5' Williot
Żółte kartki: Yuri, Laporte – Rueda, Radu
Posiadanie piłki: 58% - 42%
Strzały: 27 – 3
Strzały celne: 9 – 2
Rzuty rożne: 5 – 0
Podania: 528 – 392
Spalone: 1 – 4
Faule: 14 - 11
Dośrodkowania: 42 – 3
Widzów: 45105
Sędzia: Diaz de Mera

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Koniec sezonu:

Athletic  - Athletic


 
-:-

 Data:

Stadion:

Sędzia:

Poprzedni mecz

Real Madryt- Athletic

4:2

 Data: 23.05.2026 godz. 21:00

Stadion: Santiago Bernabeu

Sędzia: Martinez Munuera

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 5 years, 10 months ago
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica Lizbona
LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United