^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 13 gości oraz 0 użytkowników.

Przed nami 27 kolejka La Liga i kolejna „Mission Impossible". Na San Mames przyjeżdża rozpędzona Barcelona zmierzająca po kolejny tytuł najlepszej drużyny w Hiszpanii. Athletic spróbuje się im przeciwstawić bo Baskom pozostały już tylko rozgrywki ligowe, w których na razie nieco udało się uniknąć kompromitacji gdyż strefa spadkowa została można powiedzieć dość daleko za plecami. Cel był przed sezonem jasny i jego realizacja pozostaje póki co w sferze marzeń patrząc na postawę zawodników ich formę i to co wyczynia autor „sukcesów" z tym sezonie czyli Ernesto Valverde, trener który powiedzmy sobie szczerze umoczył rozgrywki w sposób wręcz żałosny. Szanse dzisiejszego wieczoru na cokolwiek więcej poza sporym łomotem są właściwie żadne, więc mecz jest tym z gatunku do odhaczenia i oglądania bez większego stresu. Początek spotkania o 21:00, a sędzią będzie Munuera Montero.

W poprzedniej kolejce obydwie drużyny zapunktowały. Athletic odfajkował mecz z Rayo na Vallecas w opcji minimalistycznej bo wywiózł punkt w starciu z rywalem, który nie jest w najwyższej formie i podobnie jak Athletic jest zmęczony walką na wielu frontach. W przeciwieństwie jednak do Los Leones gra dalej w europejskich pucharach, co jest prztyczkiem w nos dla Valverde. Mecz na Vallecas zakończył się wynikiem 1-1 (De Frutos – Williams). Barca podejmowała na Spotify Nou Camp Villarreal, czyli trzecią na dzień dzisiejszy siłę w La Liga. Skończyło się spotym łomotem dla Żółtej Łodzi Podwodnej, która przegrała aż 4-1. Hattrickiem popisał się Lamine Yamal, a kropkę nad i postawił Robert Lewandowski. Ekipa Marcelino miała nadzieję na odwrócenie losów spotkania bo wprawdzie po pierwszej połowie przegrywała 2-0, ale tuż po rozpoczęciu drugiej część Gueye strzelił gola kontaktowego. Tyle że to jedyna na co było stać gości bo potem dostali dwa kolejne gole i wyjechali z Barcelony z niczym. Wobec porażki Realu Madryt przewaga Katalończyków nad Królewskimi urosła do 4 oczek.

Można już bez problemu zaryzykować stwierdzenie, że Barcelona pewnie zmierza po kolejny tytuł najlepszej drużyny w Hiszpanii. Wprawdzie różnica dzieląca ich od Realu Madryt wynosi zaledwie 4 oczka, ale Królewscy są w totalnej rozsypce po zwolnieniu Xabiego Alonso, zanotowali ostatnio 2 porażki z rzędu i raczej nie widać światełka w tunelu żeby mieli z tego wyjść. Właściwie można zaryzykować stwierdzenie że jedynym rywalem Blaugrany jest tak naprawdę Ona sama. Najlepszym przykładem jest tutaj pierwszy mecz półfinału Copa del Rey z Atletico gdzie w sumie ciężko powiedzieć jak to się stało że Los Colchonerros zdemolowali piłkarzy z Barcelony w 45 minut strzelając 4 gole. Heroiczna walka w rewanżu niestety na nic się zdała bo wprawdzie udało się wygrać 3-0 na Spotify Nou Camp, ale to było za mało nawet na ewentualną dogrywkę. Tak więc jeden tytuł przeszedł Katalończykom koło nosa. Pozostay do zdobycia dwa i to o wiele bardziej prestiżowe. Zespół Hansiego Flicka jak najbardziej jest zdolny sięgnąć po oba, pytanie tylko czy do końca sezonu zachowają pełną koncentrację i nie trafią im się takie mecze jak ten z Atletico. W każdym razie na pewno droga do tytuły będzie miała jeszcze trochę emocji, ale nie mniejsze dochodzą z gabinetów klubowych. Wszak niedługo odbędą się wybory Prezydenta Klubu, w który startuje obecny szef – Joan Laporta oraz można powiedzieć jego śmiertelny wróg – Victor Font. Wojna podjazdowa w mediach już się zaczęła. Był jeszcze ten trzeci – Marc Ciria, ale nie zdobył wystarczającej liczby głosów poparcia na listach żeby jego kandydatura został zatwierdzona. I tutaj też może być ciekawie bo sam zainteresowany zapowiedział złożenie skargi do Katalońskiej Federacji Piłki Nożnej. Sam Ciria wobec zaistniałem sytuacji zdecydował się poprzeć Victora Fonta żądając zmian w klubie i odejścia Joana Laporty. Kampania trwa już w najlepsze a do wyborów pozostał zaledwie tydzień bo lokale wyborcze zostaną otwarte 15 marca, a więc w dniu meczu z Sevillą na Spotify Nou Camp. Jak więc widać nie tylko w Athletic jest to rok wyborczy. Faworytem jest oczywiście Laporta, którego w preselekcji poparło ponad 7 tys. socios. Na pewno dzień meczowy będzie sprzyjał frekwencji. Któremu z kandydatów to pomoże to się dopiero okaże. Kibice zapewne mają już swojego faworyta, ale póki co najważniejsze jest skupienie się na rozgrywkach bo oprócz La Liga czekają na Blaugranę pierwsze starcia 1/8 finału Champions League. I tutaj trener Flick będzie miał spory problem bo będzie musiał pogodzić najbliższe mecze gdyż po spotkaniu z Athletic czeka go już we wtorek starcie z Newcastle na St. James Park. Wszystko byłoby dobrze gdyby rozchodziło się o formę zespołu bo ta akurat jest. Tyle że trzeba robić nie tylko rotacje, ale i skompletować silny skład, szczególnie w defensywie, która ma ostatnio spore kłopoty. Oczywiście głównym problemem są kontuzje. Lewandowski nie grał z powodu urazu i nie wiadomo w jakim jest stanie bo wprawdzie trenował z zespołem, ale w specjalnej masce na twarzy. Lekarze jednak dali zielone światło na mecz z Athletic. Prawdziwy dramat jest w defensywie bo Christiansen jest wyłączony prawdopodobnie do końca sezonu, a ostatnie wyłożyli się Kounde i Balde. Wprawdzie Barca w zimie wypożyczyła Cancelo (jedyny transfer w zimowym okienku do klubu) to Flick musi znowu sięgać do La Masii mając przed meczem z Athletic tylko 5 zdrowych defensorów – Araujo. Erica Garcię, Cubarsiego, Martina i wspomnianego Cancelo. Tym razem wybór padł na 20-letniego lewonożnego stopera Alvaro Cortesa oraz . Jego największe atuty to warunki fizyczne (190 cm wzrostu) i jak już również wspomniałem gra lewą nogą. Obrońcy na tą pozycję są na wagę złota. To oczywiście najnowszy „nabytek" Flicka do pierwszego zespołu, bo oczywiście nie ma dnia żeby ktoś ze szkółki nie trenował z drużyną. Co jak co ale akurat w Barcelonia mają pod tym względem spory wybór, a niemiecki szkoleniowiec czerpie z tego można powiedzieć garściami. Zwykle też zawodnicy którzy dołączają sprawdzają się więc nawet kontuzje podstawowych zawodników nie osłabiają siły uderzeniowej Blaugrany. A tych jak widać jest sporo bo do wspomnianej trójki dołączył jeszcze Gavi i De Jong, czyli dwójka podstawowych środkowych pomocników. No ale w zespole są Pedri, Casado i Bernal, którzy spisują się naprawdę bardzo dobrze, a Bernal w ostatnim pojedynku z Atletico nawet strzelił bramkę. Zresztą Flick może wyciągnąć kolejnego piłkarza ze szkółki jak np. wszechstronnego 18-letniego defensywnego pomocnika Xavi Esparta, który zabłysnął już w młodzieżowej Lidze Mistrzów. Espart może grać w zasadzie na każdej pozycji w środku pomocy, nawet jako mediapunta, a niemiecki trener ostatnio próbował go na prawej stronie defensywy jako zastępcę Kounde. I tutaj też wypadał co najmniej obiecująco. Tak więc paradoksalnie można powiedzieć że urazy piłkarzy pierwszej drużyny „sprzyjają" jej rozwojowi właśnie z uwagi na korzystanie z wciąż świetnej szkółki piłkarskiej i jej talentów. Stąd Flick ma właściwie pełen komfort przygotowań przed dzisiejszym meczem i sporo możliwości rotacji składu, która będzie konieczna z uwagi na wtorkowy pojedynek z Newcastle. Na pojedynek z Athletic pojechało 22 piłkarzy, w tym 3 bramkarzy. Wybór niemieckiego szkoleniowca jest następujacy:
Bramkarze: Joan Garcia, Szczęsny, Kochen
Obrońcy: Cancelo, Araujo, Cubarsi, Martin, Eric Garcia, Cortes
Pomocnicy: Pedri, Fermin, Casado, Olmo, Bernal, Tommy, Xavi Espart
Napastnicy: Ferran, Lewandowski, Yamal, Raphinha, Rashford, Roony.
Jaką jedenastkę wybierze na dzisiejszy mecz trener Hansi Flick? W bramce na pewno stanie Joan Garcia. Kwestią otwartą pozostaje zestawienie obrony a raczej ustawienie w nie zawodników na poszczególnych pozycjach. Pewniakiem na środku jest Cubarsi. Jego partnerem może być albo Araujo albo Gerard Martin. Jeśli ten pierwszy zagrałby od początku to wtedy na lewą flankę powędruje Martin a na prawą Cancelo. Jeśli Araujo zacznie na ławce to prawdopodobnie zobaczymy na środku Martina, na lewej flance Cancelo, a na prawej Erica Garcię, który już miał okazję grać na boku. W drugiej linii raczej nie zobaczymy Pedriego, który powinien odpocząć przed starciem w Lidze Mistrzów. Tak więc linię pomocy powinni tworzyć Bernal i Casado. Ewentualnie Eric Garcia zastąpił jednego z dwójki jeśli by nie zagrał na obronie. Pozostaje atak. Tutaj niewiadome są co do dwóch pozycji a więc napadu i lewego skrzydła. Prawdopodobne jest że trener będzie chciał dać odpocząć Raphinhii, więc w jego miejsce wejdzie Rashford. No i kwestia ataku czy zagra Ferran czy Lewandowski, choć Polak wydaje się być bliżej podstawowej jedenastki, o ile oczywiście zdrowie pozwoli. Formację uzupełnią Yamal oraz Dani Olmo.

Athletic zawiódł w rewanżowym meczu Copa del Rey z Realem Sociedad. Miała być walka, próba odrobienia strat, ale nie było nic. Zespół zagrał apatycznie, bez pomysłu na to jak strzelić jakże potrzebną bramkę, a całość niemocy dopełnił trener Valverde, który chyba sam nie wie jaki miał pomysł na ten mecz. No ale to już za nami, nie ma co rozpamiętywać tego meczu bo po prostu nie ma na to czasu gdyż trzeba grać dalej i kolekcjonować kolejne punkty potrzebne w ligowej tabeli by cokolwiek jeszcze uratować z tego sezonu pełnego rozczarowań. Pytanie tylko jak to zrobić z taką formą zawodników, a właściwie jej totalnym brakiem. Z outsiderami rozgrywek jeszcze idzie dobrze, ale im drużyna wyżej w tabeli tym gorzej. A teraz przed nami pojedynek z liderem i ekipą będącą w najwyższej formie. Txingurri musi to jakoś teraz pozbierać do kupy i przynajmniej na koniec sezonu zacząć grać. Największym problemem zespołu jest jednak forma. Kadrowo jest dobrze choć chwilowo przed meczem z Barceloną liczba kontuzjowanych zawodników powiększyła się o Paredesa, który został dość mocno poobijany w pojedynku z Sociedad. Ma stłuczony mięsień i krwiaka. Uraz wymaga około tygodnia – półtorej odpoczynku, a od meczu z Sociedad minęły niespełna 3 dni więc za krótko by wszystko wróciło do normy. No ale to raczej nie powinien być problem bo jest Vivian i Laporte. Do tego już za chwilę będą dostępni Egiluz oraz Yeray. Przy obecnej częstoliwości rozgrywania meczów czyli co tydzień nie powinno być problemów z odpowiednią świeżością zawodników jak również z rotacjami. Poza tym jest niewielki problem ze dużym zmęczeniem Jauregizara i Galarrety, którzy wykazują objawy przeciążenia, co może powodować większą podatność na urazy. I tutaj Valverde będzie musiał najbardziej pokombinować w starciu z Barcą, czyli jak sensownie zmontować środek pomocy żeby nie pozbawić drużyny walorów ofensywnych, a jednocześnie dać odpowiednią jakość w defensywie. Jednak i tak największy problem to nasz trener ze swoimi pomysłami bo czasami aż strach patrzeć na skład jaki ogłaszają trenerzy przed meczami. W ubiegłym sezonie było to jakoś mniej stresujące, a teraz człowiek po prostu siwieje na sama myśl o tym co wymyśli Txingurri. No ale na to nic nie poradzimy. W każdym razie meczową jedenastkę trzeba jakoś ustalić, a będzie wybrana spośród następującej grupy zawodników, którzy zostali powołani na dzisiejszy mecz:
Bramkarze: Simon, Padilla
Obrońcy: Gorosabel, Vivian, Areso, Laporte, Lekue, Yuri, Adama, Monreal
Pomocnicy: Vesga, Sancet, Galarreta, Jauregizar, Unai Gomez, Rego, Selton, Eder Garcia, Berenguer, Navarro
Napastnicy: Inaki Williams, Nico Serrano, Guruzeta, Izeta.
W kadrze znaleźli się trenujący cały czas z zespołem środkowy pomocnik Eder Garcia oraz Monreal. Ten pierwszy to dość niespodziewany wybór gdyż był zwykle brany pod uwagę w przypadku kontuzji jednego z czterech środkowych pomocników pierwszej drużyny. Powołanie Monreala wydaje się oczywiste wobec urazu Paredesa. Jaki skład wystawi Valverde? Jedyne pewne nazwiska to Vivian i Laporte na środku. Reszta to losowanie bo po Valverde można się spodziewać wszystkiego. Na pewno nikt nie chciałby widzieć Unaia Gomeza na lewym skrzydle i Inaki Williamsa na szpicy ataku oraz jakiejś dziwnej taktyki, która nie wiadomo do czego i komu ma służyć. Reszta chwytów można powiedzieć dozwolona na czele z wystawieniem młodych piłkarzy typu Selton, Serrano czy też Rego.

Faworyt tego meczu może być jeden. Chyb nie trzeba nikomu mówić kto nim jest bo na pewno nie gospodarze. Spotkanie z Barceloną czy też Realem to jedno z tych spotkań, które można odhaczyć w kalendarzu i oglądać bez stresu będąc w pełni zrelaksowanym gdyż wynik inny niż srogi łomot to byłby naprawdę cud. No jeszcze w formie z poprzedniego sezonu można by było liczyć na jakiś remis, ale nie w takiej sytuacji gdzie Los Leones grają jak drużyna walcząca o utrzymanie, a nie teoretyczny pucharowicz. To naprawdę cud że Baskowie przy takich wynikach i grze zajmują tak wysokie miejsce i wciąż maja szanse na grę w Europie. No ale punktów trzeba szukać gdzie indziej, a nie w takich meczach. Tak więc można zaprosić wszystkich fanów na bezstresowy wieczór na mecz z gatunku tych do odfajkowania i skupienia się na kolejnych wyzwaniach za tydzień. No chyba że Barcelona wyjątkowo pokpi sprawę i myślami będzie już na St. James Park w Newcastle, a do tego meczu podejdzie na odczepnego. Tyle że to i tak by wymagało od Los Leones świetnej gry w ataku i obronie oraz skuteczności, co też niestety mocno wykracza poza ich możliwości w obecnym sezonie.

Przewidywane składy:
Athletic: Simon – Areso, Vivian, Laporte, Yuri – Jauregizar, Galarreta – Inaki Williams, Sancet, Berenguer – Guruzeta.
Trener: Ernesto Valverde

Barcelona: Joan Garcia – Eric Garcia/Cancelo, Araujo/Cubarsi, Martin/Cubarsi, Cancelo/Martin – Bernal. Casado – Yamal, Olmo, Rashford – Lewandowski/Ferran.
Trener: Hansi Flick

Data: 07.03.2026 godz. 21:00
Miejsce: Bilbao, Estadio San Mames
Sędzia: Munuera Montero

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Koniec sezonu:

Athletic  - Athletic


 
-:-

 Data:

Stadion:

Sędzia:

Poprzedni mecz

Real Madryt- Athletic

4:2

 Data: 23.05.2026 godz. 21:00

Stadion: Santiago Bernabeu

Sędzia: Martinez Munuera

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 5 years, 10 months ago
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica Lizbona
LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United