^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 11 gości oraz 0 użytkowników.

Finał Copa del Rey nie dla Athletic. Los Leones nie zdołali odrobić strat z pierwszego meczu na San Mames gdzie przegrali 0-1 i w rewanżu na REALE Arena zanotowali dokładnie taki sam wynik czyli porażkę 1-0 po trafieniu Oyarzabala z rzutu karnego. Niestety porażka jest zasłużona bo Athletic był drużyną gorszą nie tyko w tym meczu, ale i dwumeczu. Jednak można powiedzieć że w przeciwieństwie do poprzedniego spotkania nasi zawodnicy walczyli, próbowali jakoś odwrócić wynik, ale zabrakło formy, skuteczności no i pomocy z ławki rezerwowych bo to co odstawił trener Valverde ze składem na to spotkanie i zmianami idealnie wpisuje się w to co jakże często, a nawet za często widzieliśmy w tym sezonie. Niestety swoje dołożył arbiter gwiżdżąc bardzo kontrowersyjną jedenastkę za rzekomy faul Galarrety na Yangelu Herrerze.

Patrząc na przedmeczowy skład to wszystko wydawało się w porządku jeśli patrzyliśmy na zestawienie zespołu od przodu czyli formacji ataku. Druga linia również wyglądała w porządku, ale już w obronie ustawienie Viviana na prawej stronie i wystawienie trzech nominalnych środkowych stoperów budził spore zdziwienie. Wprawdzie wszystkie grafiki sugerowały ustawienie 4-2-3-1, ale skład bardziej pasował na 3-4-3, a to oznaczało można powiedzieć ultraofensywę i grę na praktycznie 3 napastników. Tyle że na boisku wyglądało to tak ze Vivian grał faktycznie jako prawy obrońca, co osłabiło znacznie atak, a przecież Los Leones potrzebowali bramki otwierającej wynik by móc myśleć o końcowym sukcesie. No ale mimo takich dziwnego pomysłu grac trzeba było.

Kto wie jakby potoczył się ten meczy gdyby już w 2 minucie Athletic wykorzystał sytuację do zdobycia bramki przez Berenguera, który kompletnie niepilnowany dostał piłkę na głowę od Inakiego Williamsa, ale fatalnie spudłował. Minutę później wiele szczęścia przy wybiciu miał bramkarza Marrero, którego atakował Guruzeta i o mało co a przejąłby piłkę. Los Leones grali intensywnie, wysoko i starali się narzucić swój styl, jakikolwiek on był. Werwy starczyło niestety zaledwie na 10 minut bo gdy Matarazzo zorientował się o co chodzi nieco skorygował taktykę i można powiedzieć, że skończyło się „rumakowanie". W 9 minucie spotkania świetną akcję przeprowadził Guedes, który posłał bardzo niebezpieczne dośrodkowanie z linii końcowej boiska, które z trudem ale wyczyścił Laporte. Cztery minuty później mogło być 1-0, ale kapitalnie przy strzale Solera z rzutu wolnego spisał się Padilla. Sociedad z każda minutą mocniej naciskał, a Athletic próbował uspokoić grę. W 33 minucie Sociedad miał kolejną szansę bramkową po świetnym podaniu Oyarzabala do Guedesa, który próbował wystawić piłkę Barrenetxei, ale w ostatniej chwili rywwla uprzedził Paredes. Za chwilę ponownie w roli głównej był nasz stoper, który świetnie wyczyścił bardzo groźną kontrę Txuri-Urdin powstrzymując Solera. Niestety interwencja spowodowała zderzenie z Padillą, który mocno ucierpiał w tym starciu. Athletic nie mógł stworzyć zagrożenie pod bramka rywali, więc z pomocą przyszedł bramkarz Marrero, który po dośrodkowaniu Sanceta minął się z piłką, ale niestety nie było nikogo kto by zamknął akcję. Tuz przed końcem pierwszej połowy świetną sytuację miał Oihan Sancet, który próbował strzelić z woleja na bramkę Marrero, ale niestety bardzo niecelnie. W doliczonym czasie gry jeszcze kolejną szanse miał Guedes, ale jego strzał ugrzązł w bocznej siatce.

Początek drugiej części gry podobnie jak początek meczu należał ponownie do Los Leones, którzy odważniej poszli do przodu, tyle że poza dośrodkowaniami w pole karne niewiele z tego wychodziło. Tym razem ta ofensywna trwała nieco dłużej bo z jakieś 15 minut i wszystko wróciło do normy, czyli więcej konkretów mieli goście. W 59 minucie meczu świetne dośrodkowanie w pole karne z rzutu wolnego posłał Soler, główkował Jon Martin, ale piłka przeszła tuż nad poprzeczką. Cztery minuty później po rzucie rożnym swoich sił w podobny sposób próbował Yangel Herrera, ale i tym razem było za wysoko. Gospodarze praktycznie przejęli pełną kontrolę nad meczem i na niewiele pozwalali Los Leones spokojnie dążąc do końcowego gwizdka sędziego. W 83 minucie mieliśmy akcję decydującą o losach tego meczu. Po dośrodkowaniu w pole karne doszło do starcia pomiędzy Herrerą a Galarretą, po którym pomocnik Txuri-Urdin upadł. Sędzia został wezwany do monitora i po kilkukrotnym obejrzeniu sytuacji zdecydował się na wskazanie na „wapno". Pewnym egzekutorem jedenastki był Oyarzabal, który ostatecznie rozwiązał sprawę awansu do finału. Cóż, sytuacja jakich wiele w polu karnym, zawodnicy trzymali się nawzajem i raczej nie widać żeby jakoś Galarreta przesadził z nadmierną ostrością. Gdyby za takie „faule" dyktować rzuty karne to pewnie byłoby ich z 5 w każdym meczu. No ale fakt jest taki, że sędzia zagwizdał, Oyarzabal wykorzystał i było praktycznie po meczu. No prawie bo w końcówce szansę na remis miał Vesga, który fantastycznie znalazł się w polu karnym na czystej pozycji, ale Marrero świetnie obronił na linii. Potem jeszcze dwie szanse na podwyższenie wyniku miał Susić, ale kapitalną interwencją popisał się Padilla, a na sekundy przed ostatnim gwizdkiem sędziego Oskarsson trafił w słupek. Po niemal 10 minutach doliczonego czasu gry arbiter zakończył mecz. Sociedad wygrał zasłużenie i awansował do finału Copa del Rey.

Nie był to najgorszy mecz Los Leones, nie był też jakiś specjalnie dobry. Był bardzo średni z tendencją do bycia słabym. Można było z niego wycisnąć znacznie więcej. Valverde miał 3 tygodnie na wymyślenie czegoś na Sociedad i zaskoczenie Matarazzo, a jedyne co zrobił to chyba wzbudził w trenerze rywali salwy śmiechu. Taktyka, dziwna, ustawienie beznadziejne osłabiające formację ofensywną, która akurat w tym meczu była najważniejsza bo przecież zespół musiał odrabiać straty. Do tego koszmarne zmiany, zero próby podjęcia ryzyka. Z całym szacunkiem do Txingurriego ale w takim meczu właśnie trzeba podjąć ryzyko i po prostu zaatakować. Oczywiście można ponieść konsekwencje, ale w przypadku gdy wynik pierwszego meczu jest niekorzystny to innego wyjścia po prostu nie ma. A to co grał Athletic to była raczej próba obrony wyniku, który był niekorzystny. Galarreta za Rego można jeszcze zrozumieć. Zmiana Areso za Paredesa była wymuszona więc też. Ale po co wchodził Serrano za Guruzetę tego nie wie nikt bo przejście Inakiego na szpicę to kolejny strzał w stopę. To samo można powiedzieć o zmianie Jauregizara na Vesgę. Skoro Valverde chciał grac centrami w pole karne to nie ściąga się Sanceta i Guruzetę czyli wysokich i potrafiących grać głową zawodników. Żadnej logiki w tych zmianach nie ma i myśli przewodniej. O ustawieniu z 3 stoperami już pisałem. Txingurri miał i środki i możliwości by rozegrać ten mecz inaczej, nie musiał specjalnie kombinować, a i tak to zrobił ze szkodą dla zespołu. Naprawdę czasami trudno zrozumieć to co wyprawia Valverde. Tyle jeśli chodzi o trenera. Co do zawodników, to cóż, forma jaka jest każdy widzi, zagrali to a co ich było stać przy takiej dyspozycji i pomysłach szkoleniowca. Oczywiście można byłoby się czepiać skuteczności, wymagać pewnych innych rozwiązań niż to co zaproponowali, ale to nic nie zmieni skoro nie ma pomysłu na mecz i odpowiedniej dyspozycji. Pozostaje mieć nadzieję, że do końca sezonu drużyna jeszcze na tyle się pozbiera, podobnie jak Valverde, że uda się spokojnie zająć miejsce w górnej połowie tabeli, bo na puchary naprawdę ciężko będzie liczyć.

Statystyka meczu:
Składy:
Sociedad: Marrero – Aramburu, Martin, Zubeldia, Sergi Gomez – Gorrotxategi, Turrientes (59' Yangel Herrera) – Guedes (90+' Munoz), Soler (83' Oskarsson), Barrenetxea (59' Marin) – Oyarzabal (90+' Sucić).
Trener: Pellegrino Matarazzo

Athletic: Padilla – Vivian, Paredes (67' Areso), Laporte, Yuri – Jauregizar (82' Vesga), Rego (56' Galarreta) – Inaki Williams, Sancet (67' Navarro), Berenguer – Guruzeta (82' Serrano).
Trener: Ernesto Valverde

Wynik: 1 – 0
Bramka: 85' Oyarzabal (karny)
Żółte kartki: Herrera, Munoz – Galarreta, Paredes, Yuri, Jauregizar, Guruzeta
Posiadanie piłki: 49% - 51%
Strzały: 14 – 11
Strzały celne: 4 – 2
Rzuty rożne: 11 – 8
Spalone: 1 – 3
Faule: 14 – 16
Podania: 383 – 388
Dośrodkowania: 15 - 21
Widzów: 38738
Sędzia: Soto Grado

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Koniec sezonu:

Athletic  - Athletic


 
-:-

 Data:

Stadion:

Sędzia:

Poprzedni mecz

Real Madryt- Athletic

4:2

 Data: 23.05.2026 godz. 21:00

Stadion: Santiago Bernabeu

Sędzia: Martinez Munuera

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 5 years, 10 months ago
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica Lizbona
LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United