^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 17 gości oraz 0 użytkowników.

Ostatni mecz przed decydującym starciem o awans do finału Copa del Rey. W 26 kolejce La Liga Los Leones zawitają na Estadio Vallecas by zmierzyć się z ekipą Rayo. Kolejny pojedynek z rywalem walczącym o utrzymanie w La Liga i będącym w wielkiej potrzebie punktowej. No ale nie tylko popularne Błyskawice potrzebują punktów bo Los Leones także, szczególnie że na wyciągnięcie ręki jest strefa pucharowa i po serii słabiutkich wyników przyszła seria wygranych, która teleportowała Basków w górne rejony tabeli. Teraz zapewne będą chcieli to kontynuować. Forma obydwu zespołów wydaje się rosnąca więc miejmy nadzieję na naprawdę ciekawe widowisko. Początek w sobotnie popołudnie o godzinie 14:00.

W poprzedniej kolejce obydwa zespoły spisały się naprawdę dobrze. Rayo zremisowało na trudnym terenie w Sewilli z Betisem 1-1. Bukaneros musieli odrabiać straty po bramce Bakambu w 14 minucie spotkania i udało im się to przed przerwą za sprawą Isi Palazona. W drugiej połowie zagrali dobrze i byli bliscy wygrania tego meczu, ale na drodze stanął sędzia Martinez Munuera, który końcówce regulaminowego czasu gry z niewiadomych względów nie odgwizdał karnego za faul Valentina Gomeza bodajże na jednym z zawodników Rayo, który miał miejsce na linii pola karnego. Jeśli nawet milimetry decydowały o tym że karnego nie powinno być ro zawodnik Betisu powinien w takim razie wylecieć z boiska z czerwoną kartką bo to był atak wyprostowaną nogą powyżej kostki a za coś takiego jest wykluczenie z meczu, a nie żółta kartka. Athletic zapunktował lepiej pokonując na własnym boisku Elche 2-1. Oczywiście nie obyło się bez problemów stworzonych przez podopiecznych trenera Valverde, którzy najpierw strzelili bramkę (Gurueta), za chwilę w głupi sposób stracili (karny po faulu na Valerze) by w końcówce zdobyć gola na wagę kompletu oczek po rzucie karnym za faul na Laporte (Guruzeta). Wygrana pozwoliła awansować na 8 miejsce w tabeli i wypracować już dość solidną przewagę nad strefą spadkową, która na dzień dzisiejszy wynosi więcej niż strata do strefy pucharowej.

Ciężki to jest sezon dla ekipy Rayo. Pogodzenie gry w Lidze Konferencji z grą w La Liga trochę słabo wychodzi Inigo Perezowi. O ile jeszcze w europejskich pucharach jego drużyna spisała się co najmniej dobrze awansując do grupy zespołów które uniknęły fazy play-off to już w La Liga idzie nieco słabiej. No ale tutaj z kolei trudno się dziwić bo powiedzmy sobie szczerze, że Rayo nie miało w pucharach trudnych rywali. Dzięki temu w ostatnich dniach mogli nieco odpocząć i naładować baterię. Być może byłoby łatwiej gdyby Rayo miało napastnika, który by zdobywał bramki. I to jest największy problem zespołu z Estadio Vallecas. Niby w składzie są Alemao i Camello, ale próżno ich szukać wśród czołowych strzelców gdzie króluje skrzydłowy De Frutos z 7 trafieniami. Później są kolejni skrzydłowi Alvaro Garcia i Isi Palazon po 3 bramki oraz Fran Perez z 2 trafieniami. Pierwszą piątkę zamyka stoper Nobel Mendy również z 2 bramkami. Nawet boczni obrońcy jak Pep Chavarria czy Pacha Espino mają po trafieniu. Na końcu stawki jest z jedną bramką Alemao, a Camello nie trafił ani razu. Trener Rayo próbował już chyba wszystkich możliwych ustawień i niestety nic nie może drgnąć jeśli chodzi o snajperów. Z tego względu w ataku grał nominalni skrzydłowi – de Frutos czy nawet Alvaro Garcia. No ktoś musiał strzelać te bramki. Tyle że cierpiała na tym kreatywność zespołu w bocznych sektorach bo Rayo nie posiada zbyt wielu klasowych zawodników gdyż budżet na to nie pozwala. Trzeba jednak przyznać że klub robi co może w tym zakresie bo w zimowym okienku transferowym wzmocniono flanki sprowadzając na wypożyczenie skrzydłowych – Iliasa Akhomacha z Villarrealu oraz Carlosa Martina z Atletico. Teraz Inigo Perez może bez problemów próbować De Frutosa w ataku. Zresztą nic innego mu nie pozostało bo raczej wątpliwe żeby któryś z napastników wystrzelił z formą. Tak więc pierwsze pół roku to ciężka gra co 3 dni, potem zespół nie mógł odpocząć bo pomimo zakończenia fazy grupowej Ligi Konferencji ro przyszły rozgrywki Copa del Rey. Można powiedzieć że zespół wszedł w nie z marszu i o ile przeszedł Granadę w 1/16 finału, to już w kolejnej rundzie odpadł z Alaves. Można powiedzieć że do 18 stycznia gdy grał z Celtą na wyjeździe (porażka 3-0) ekipa Pereza grała co 3 – 4 dni, oczywiście z przerwą świąteczną. Dla takiej drużyny jak Rayo to był ekstremalny wysiłek. Bo jak gra w miarę świeża ekipa, z wszystkimi najważniejszymi zawodnikami pokazały Błyskawice w kolejnych meczach. Z Osasuną wprawdzie przegrali 1-3 u siebie ale bramki kosztujące punkty stracili już w doliczonym czasie gry bo do 90 minuty było 1-1. Postawili się Realowi Madryt na Santiago Bernabeu, który dopiero w 10 minucie doliczonego czasu gry strzelił gola na wagę zwycięstwa i to z rzutu karnego (2-1). Co potrafi wypoczęte Rayo pokazali 15 lutego gdy podejmowali u siebie Atletico bo ich mecz z Oviedo na Vallecas został odwołany z powodu złego stanu murawy. Na stadionie Leganes, bo ich obiekt wciąż jest niedostępny, pokonali Los Colchonerros aż 3-0 i to bez żadnych problemów grając bez zawieszonych Chavarri i Ciss'a. No i ostatni remis z Betisem, który ostatnio błyszczał formą. Rayo raczej powinno się utrzymać w La Liga bo jest sporo słabszych drużyn i grających gorszą piłkę, ale wiele może zależeć od tego jak daleko zajdą w Lidze Konferencji. Bo właśnie pogodzenie rozgrywek europejskich oraz krajowych może okazać się niezwykle trudne. Bo jednak to wyczerpuje, o czym zresztą przekonał się bardzo dokładnie Athletic. Co będzie dalej z zespołem trudno powiedzieć. Inigo Perez raczej pozostanie na stanowisku trenera, zespół pewnie będzie czekała spora przebudowa. Sporo będzie jednak zależało od możliwości i warunków bo nie da się ukryć że klub potrzebuje inwestycji nie tylko w skład ale i przede wszystkim stadion. I tutaj jest największy konflikt gdzie idzie niemal na noże pomiędzy kibicami i prezydentem Raulem Martinem Presą, który od 2011 prowadzi klub po tym jak zastąpił na stanowisku pierwszą kobietę Prezydent w historii La Liga czyli Marię Teresę Rivero. Presa chce za wszelką cenę wybudować nowy stadion i wyprowadzić klub z dzielnicy Vallecas, przez co zdaniem kibiców zaniedbuje obecny obiekt, który w pewnym momencie miał problemy z odbiorami technicznymi i dopuszczeniem do rozgrywek. Ostatecznie pod naciskiem fanów zrobiono niezbędne prace i obiekt został dopuszczony. Kolejny problem pojawił się przy okazji awansu do europejskich pucharów gdzie również trzeba było zainwestować w obiekt by klub mógł grac u siebie a nie szukać zastępczego obiektu, o który nie byłoby trudno bo przecież w Madrycie akurat jest sporo stadionów spełniających spokojnie wymogi UEFA. Kibice uznali to za kolejny krok przeciw nim ze strony Prezydenta i wojna trwa już na całego łącznie z protestami pod stadionem i na nim. Ostatnim obiektem zapalnym była wymiana murawy i systemu drenażowego na Vallecas, którą zrobiono jeszcze w styczniu po to żeby zespół grał na lepszej murawie gdyż stara nie nadawała się już kompletnie do użytku. Chyba coś nie poszło bo ulewy jakie nawiedziły Madryt zmieniły boisko w jezioro i mimo dwóch tygodni na adaptację murawy do gry nie nadawało się do użytku. Do pracy ruszyły ekipy remontowe, które miały naprawić usterki, ale i tak Rayo musiało grać mecz z Atletico na boisku Leganes. Kibice uznali to za potwarz i narażenie ich i klubu na śmieszność i tylko zaogniło to sytuację. Teraz w sumie nie wiadomo jak się przedstawia sytuacja z boiskiem Rayo, ale może jest dobrze i uda się rozegrać mecz z Athletic a potem z Oviedo. I w takich oto warunkach Inigo Perez musi prowadzić swój zespół, z którym i tak radzi sobie nieźle. Inna sprawa że konflikt na linii kibice – prezydent nie wpływa na wsparcie dla zawodników, które jest bezwzględne i zawsze fani Rayo gorąco dopingują swoich pupili. Oby jednak Błyskawice wróciły na swój obiekt już na mecz z Athletic bo naprawdę stadion Rayo jest niezwykle klimatycznym obiektem, który jest idealny jeśli chodzi o rozgrywki piłkarskie, choćby ze względu na głośny doping który kapitalnie roznosi się po obiekcie jak i bliskość trybun w stosunku do murawy gdzie rywale wręcz czują na plecach oddech fanów Rayo. Nie bez powodów zarówno Barcelona jak i Real Madryt maja tutaj zawsze koszmarne kłopoty z grą i zdobyciem punktów. W pojedynku z Athletic trener Inigo Perez będzie mógł liczyć na wszystkich swoich zawodników. Po pojedynku z Betisem nikt nie narzekał na urazy i jeśli nic się nie stanie w trakcie przygotowań do sobotniego starcia to wybór powinien być spośród pełnej kadry. A kto wystąpi od pierwszych minut w meczu przeciwko Athletic? Raczej na pewno będą jakieś zmiany bo w starciu na Benito Villamarin nie zagrali Pep Chavarria, Pathe Ciss, czy Alvaro Garcia, a więc zawodnicy bez których trudno sobie wyobrazić ekipę z Vallecas. Oni powinni zmienić Espino, Gumbau i Pereza. Reszta raczej bez zmian czyli Frutos na szpicy, za jego plecami Palazon i Akhomach, w drugiej linii Valentin a w obronie Mendy, Lejeune i Ratiu i na bramce Batalla. Najgroźniejsza broń Rayo? Nieprzewidywalność i szybkie ataki a także stałe fragmenty gry. Ekipa z Vallecas potrafi zagrać kapitalny mecz, ale też położyć go strasznie błędami w defensywie. Ma też szeroki wachlarz zagrań ofensywnych, którymi potrafi zaskoczyć każdego rywala.

Athletic wygrzebał się już z nieciekawej sytuacji w tabeli i może bardziej patrzeć w górę w kierunku strefy pucharowej. Wprawdzie straty do Betisu są wciąż spore o reszcie nie wspominając, ale wszystko teraz w nogach i głowach zawodników. Tym bardziej że starcie z bezpośrednimi rywalami jeszcze przed nimi więc jest o co grać. Punkty trzeba jednak zbierać regularnie i złą wiadomością jest to że nazwijmy to „łatwiejsi" rywale kończą się wraz z meczem z Rayo. Tutaj niestety Los Leones wypadli dość słabo i całe szczęście że ostatnie mecze zostały ogarnięte na komplety punktów. Sytuacja się poprawiła jeśli chodzi o wyniki a jak reszta? Forma wydaje się rosnąć, choć daleko jej jeszcze do tej z poprzedniego sezonu. Plus na pewno jest taki że zawodnicy nie kaleczą tak piłki, nie przeszkadza im w grze jak to miało miejsce w przypadku np.: Oihana Sanceta, który miał problem nawet z jej przyjęciem. Jest lepiej. Nawet Valverde zdaje się coraz bardziej ogarniać, choć wciąż będzie się za nim ciągnął cień pojedynku z Sociedad w pierwszym meczu półfinału Copa del Rey, gdzie no niestety przygotowanie zespołu było słabe. Jedynym na razie problemem wydaje się zdrowie zawodników, ale i w tym temacie zaczyna coś ruszać do przodu. Dłuższe przerwy pomiędzy meczami w końcu zaczęły sprzyjać rehabilitacji i jest jakby mniej urazów. Wracają tez powoli do zdrowia Ci kontuzjowani. Tyle że nie ma się co spieszyć i lepiej poczekać nieco dłużej niż wystawić zawodnika za wcześnie. Tak było z Vivianem, który na siłę mógł zagrać tydzień temu z Oviedo, ale poczekano tydzień dłużej i w starciu z Elche mógł zagrać od pierwszej minuty. I to zagrał naprawdę dobrze, widać było że forma jest. Teraz trzeba czekać na kolejnych, którzy miejmy nadzieję zaczną wracać do zdrowia. Najbliżej są Jauregizar i Berenguer. Mikel nie trenował w minionym tygodniu ponieważ lekarze zalecili odpoczynek i zabiegi fizjoterapeutyczne. Możliwe że na murawę wróci w poniedziałek, oczywiście jeśli wszystko będzie w porządku. Plan jest taki żeby zawodnikowi stopniowo zwiększać obciążenia treningowe i obserwować jak będzie organizm reagował. Wprawdzie szansa na powrót do gry w meczu z Rayo jest niewielka ale może będzie już dostępny na starcie z Sociedad. W każdym razie tutaj nie ma nacisku na szybki powrót do gry. Wszyscy wolą dmuchać na zimne i nie prowokować losu jak było w przypadku Inakiego Williamsa. Niestety nie ma żadnych wiadomości jeśli chodzi o Alexa, który od początku lutego nie gra i sporadycznie trenuje raczej koncentrując się głównie na zajęciach na siłowni. Zawodnik miał dostać serię zastrzyków w okolice objęte przewlekłym zapaleniem i obecnie jest pod obserwacją lekarzy, którzy czekają na efekt zastosowanej terapii. Ile to będzie trwało, niestety nie wiadomo, ale sztab medyczny i szkoleniowy liczy, że w najbliższych dniach może uda się przywrócić zawodnika do normalnych treningów, choćby z celu obserwacji jakie są postępy w leczeniu. Gdyby było wszystko w porządku to może nasz lewoskrzydłowy załapałby się na ławkę rezerwowych w meczu z Rayo i dostał kilka minut gry, które też by mogły wiele powiedzieć o stanie jego zdrowia. Ostatnia informacja dotyczy Nico Williamsa, który cały czas przechodzi rekonwalescencje w Pampelunie. Tuż po meczu z Oviedo udał się natomiast na dodatkowe konsultacje do Birmingham do specjalistycznej kliniki w której leczy się problemy z pachwinami gdzie przebywał kilka dni i wrócił w piątek akurat na mecz z Elche. Cóż, co dwie konsultacje to nie jedna i zawsze lepiej mieć szersze spojrzenie na problem. Na razie nic nie wiadomo do jakich wniosków doszli lekarze i jakie będzie dalsze leczenie zawodnika poza tym że w dalszym ciągu przechodzi fizjoterapię w klinice doktora Mendigutxi. Na razie też nie wiadomo kiedy wróci do zajęć ani jakie są postępy. Miejmy nadzieję że będzie wszystko dobrze i zawodnika zobaczymy jeszcze przed końcem sezonu na murawie i będzie miał szansę na wyjazd na Mundial. W każdym razie przed meczem z Rayo sytuacja kadrowa jest dobra i pozostaje mieć nadzieję, że przez tydzień się nie pogorszy. Kondycja też powinna być w porządku bo 8 dni odpoczynku pomiędzy meczami to na tym etapie sezonu naprawdę sporo. Tym bardziej że trener Valverde dał swoim podopiecznym wolne w sobotę i niedzielę i do zajęć zespół wróci w poniedziałek. Pięć dni treningów powinno też wystarczyć by odpowiednio przygotować zespół do gry. Valverde zapewne w piątek poda listę zawodników, która pojedzie do Madrytu, ale można przypuszczać, że będzie bardzo podobna do tej jaka znalazła się w protokole meczowym w meczu z Elche. Być może zmiany będą dotyczyć powołania trzeciego portero kosztem Monreala. Pytanie też czy utrzyma się w kadrze Eder Garcia, choć akurat w jego przypadku pozycja nie powinna być zagrożona gdyż trener będzie potrzebował czterech środkowych pomocników. Kogo wystawi Txingurri od pierwszych minut? Jeśli nie uda się przywrócić do zdrowia kogokolwiek nowego to można przypuszczać, że będzie to zestawienie podobne jak w meczu z Elche czyli Simon na bramce, Gorosabel lub Lekue na prawej stronie obronie, Vivian z Laporte na środku oraz Yuri na lewej flance. W drugiej linii powinni się pojawić Galarreta z Rego a w ofensywie Gorka Guruzeta na szpicy wspomagany przez Sanceta jako mediapunta oraz Unaia Gomeza na prawej stronie i Inakiego na lewej.

Kto będzie faworytem tego meczu? To jest naprawdę dobre pytanie. Forma z ostatnich spotkań wskazuje nieznacznie na ekipę Los Leones. Tyle że mecz odbywa się na wyjeździe, prawdopodobnie na Estadio Vallecas, a tam Rayo jest groźne dla każdego, nawet Realu Madryt czy też FC Barcelony, które to zespoły mają zawsze wielkie kłopoty by wywieźć z tego terenu punkty. Rayo jest mocne u siebie, szczególnie jeśli będzie grało na świeżości, a ostatnio ma dużo wolnego czasu by złapać oddech od serii spotkań i przed kolejną serią pojedynków ligowo – pucharowych. Pokonanie u siebie Atletico i to aż 3-0, nawet na stadionie Leganes też robi wrażenie. Jednak z Athletic zawsze im się gra źle, czy to u siebie czy to na wyjeździe. W poprzednim sezonie przegrali u siebie 1-2. Wcześniej padły wyniki 0-0, 0-1 i 1-1, więc nie wygrali u siebie od momentu ostatniego awansu do La Liga. W sezonie 18/19 również tylko zremisowali 1-1. Ostatni raz wygrali 24 września 2014 roku po dwóch trafieniach Leo Baptistao, które były odpowiedzią na bramkę Aritza Aduriza. Trochę więc czasu od tego minęło. Estadio Vallecas to jeden z nielicznych stadionów w La Liga gdzie Los Leones mają pozytywny bilans spotkań wygranych do porażek, tak więc można powiedzieć że klimat tego biektu sprzyja Athletic. Tyle że gospodarze będą na pewno chcieli to zmienić i zrobią wszystko żeby wygrać i oddalić się od strefy spadkowej. Basków czeka więc na pewno ciężki mecz a błąd w obronie i strata bramki może tylko nakręcić gospodarzy, sprawić że będą mogli grać to co lubią najbardziej, a więc szybka grę z kontry z wykorzystaniem szybkich zawodników formacji ataku. Dobrze by było strzelić bramką na początku meczu by go odpowiednio ustawić bo im dalej tym może być gorzej gdyż ekipa z Vallecas potrafi „rosnąć" z każdą minutą gdy mają pozytywny rezutat i wtedy może zdarzyć się naprawdę wszystko. Spokój i gra nazwijmy to „swoje" bez wciągania się w grę rywala to najlepszy sposób na tego rywala oraz maksymalne wykorzystanie jego błędów. Oby udało się zdobyć jakże potrzebne 3 oczka.

Przewidywane składy:
Rayo: Batalla – Ratiu, Lejeune, Mendy, Chavarria – Valentin, Pathe Ciss – Akhomach, Isi Palazon, Alvaro Garcia – De Frutos.
Trener: Inigo Perezowi

Athletic: Simon – Gorosabel, Vivian, Laporte, Yuri – Galarreta, Rego – Unai Gomez, Sancet, Inaki Williams – Guruzeta.
Trener: Ernesto Valverde

Data: 28.02.2026 godz. 14:00
Miejsce: Madryt, Estadio Vallecas (poj. 14750)
Sędzia:

Komentarze   

#1 A.S. 2026-02-28 14:54
Koniec pierwszej połowy i powiem krótko, niech się cieszą że jest tylko 1:0. W ogóle to podeszliśmy do tego meczu na zasadzie myślenia że nam zwycięstwo się po prostu należy. Bez gryzienia trawy nie wywieziemy stąd nawet punku....
#2 Joxer 2026-02-28 15:01
Ehhh... szkoda gadać... :(

Czekam na drugą połowę bo chyba gorzej być nie moze I oby było na co czekać...

Z drugiej strony porażka z Rayo aż tak nie zaboli jeśli pomoże im się w utrzymaniu w La Liga I wykreceniu dobrego wyniku w LK.... jakoś do tych meczów z Błyskawicami a wyjezdzie podchodzę inaczej...
#3 A.S. 2026-02-28 15:06
No i proszę,szybkie kuku Iniakiego i 1:1.
#4 Joxer 2026-02-28 15:08
Piękne zaczęcie II połowy... oby tak dalej... :)
#5 A.S. 2026-02-28 15:55
Oczy krwawiły na ten teatr...remis dla nas

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz:

Athletic  - Barcelona


 
-:-

 Data: 07.03.2026 godz. 21:00

Stadion: San Mames

Sędzia:

Poprzedni mecz

Sociedad - Athletic

-:-

 Data: 04.03.2026 godz. 21:00

Stadion: REALE Arena

Sędzia: Soto Grado

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 5 years, 6 months ago
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica Lizbona
LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United