^Powrót na górę!

W wielkich bólach, przysparzając sporo nerwów swoich fanom, Athletic wywiózł bezcenne 3 oczka z Estadio Carlos Tartiere w Oviedo i oddalił się znacznie od strefy spadkowej, niespodziewanie odrabiając sporo punktów do strefy pucharowej. To pokazuje jak wyrównana jest rywalizacja w tym sezonie w tym zakresie. Mecz zakończył się wynikiem 1-2, a podopieczni trenera Valverde musieli po pierwszej połowie odrabiać straty po bramce Chiary w 30 minucie spotkania. W drugiej części najpierw pięknym uderzeniem z dystansu popisał się Jauregizar, który nie dał szans Escandellowi, a wynik ustalił z rzutu karnego Oihan Sancet, dla którego to był gol numer 2 w tym sezonie. Tym sposobem Los Leones odnieśli drugie z rzędu zwycięstwo po raz drugi w rozgrywkach. Pierwszy raz miało to miejsce na początku sezonu, ale wtedy seria wydłużyła się do trzech pojedynków. Nikt zapewne nie miałby nic przeciwko żeby było taki tym razem, bo w kolejnym pojedynku, na San Mames czeka ekipa Elche.
Pierwsze połowa nie zachwyciła, ale nie była zna w wykonaniu Los Leones. Zabrakło tylko jednego – ostatniego podania. Zawsze czegoś brakowało. A to za silnie, a to za słabo, a to w ostatnich chwili interweniowali obrońcy. Podopieczni trenera Valverde raczej nie mieli problemów z dostaniem się pod pola karne rywala, no ale właśnie potem były wspomniane przeze mnie schody. Być może mecz potoczyłby się inaczej gdyby sędzia zagwizdał rzut karny w 3 minucie meczu za faul Bailliego, który urządził sobie zapasy w polu karnym i powalił Aymerica Laporte'a przy próbie dojścia naszego stopera do piłki dośrodkowywanej z rzutu rożnego. Sytuacja nie była nawet VARowana, choć były podstawy do zagwizdania jedenastki. No ale mecz toczył się dalej. Po około 20 minutach spotkanie się wyrównało i Oviedo nawet przejęło trochę inicjatywę. W 21 minucie po ładnej akcji indywidualnej w pole karne przedarł się Hassan, ale jego uderzenie poszło wysoko ponad bramką. Dwie minuty później świetną okazje miał Chiara, ale również piłka poszła obok bramki. Niestety w 30 minucie skrzydłowy Oviedo już się nie pomylił. Obrona Athletic wyszła za wysoko, poszła daleka piłka za plecy obrońców Los Leones i Chiara po solowym biegu wyszedł sam na sam z Simonem nie dając mu żadnych szans. 1-0 dla Oviedo. Goście próbowali odpowiedzieć, ale niestety nic nie chciało wyjść i akcje wyglądały podobnie jak na początku meczu, czyli dobrze do wysokości pola karnego a potem już niestety bez powodzenia.. Również gospodarze nie naciskali więcej czekając na dogodną okazję do kontrataku, która na szczęście nie nastąpiła. Do przerwy było 1-0 dla Realu.
Na drugą połowę na murawę nie wyszedł już Nico Serrano zastąpiony przez Roberta Navarro. Athletic wyszedł wyżej do rywali i zaczął zdecydowanie lepiej grać. Doszło też do zmiany taktycznej bo Inaki grający na lewej flance przeszedł na prawą a Navarro na lewą. I w 50 minucie już to przyniosło efekt bo nasz kapitan świetnie dośrodkował do Sanceta, który uderzył na bramkę, ale minimalnie niecelnie. Napór Los Leones trwał nadal, coraz szybciej odbierano rywalom piłkę i próbowano spożytkować błędy rywali. I w 58 minucie przyniosło to sukces. Po odbiorze na skrzydle piłka trafiła do Jauregizara, który balansem ciała zwiódł obrońcę i ruszył w kierunku środka pola karnego. Będąc na około 20 metrze od bramki uderzył niezbyt mocno, ale technicznie, a piłka odbiwszy się od słupka wpadła do siatki. Escnadell był bezradny. Niestety przy zwodzie nasz pomocnik doznał urazu i wkrótce musiał zejść z boiska. No ale mecz trwał dalej i Baskowie próbowali dalej swojego szczęścia. I to dopisało w 68 minucie gdy dośrodkował w pole karne Navarro, Inaki próbował strzelać głową, ale piłkę zagarnął ręką Carmo i arbiter nawet nie sprawdzając VARu wskazał na „wapno". Oczywiście video-weryfikacja potwierdziła prawidłowość decyzji arbitra, do piłki podszedł Oihan Sancet i pewnym strzałem pokonał Escandella. 1-2 na Carlos Tartiere. I to można powiedzieć był właściwie koniec emocji w tym meczu. Athletic cofnął się i zaczął grać bardzo uważnie żeby nie stracić bramki, a Oviedo mimo prób ataków nie było w stanie wiele zdziałać na połowie Athletic.
Mimo gry z rywalem okupującym ostatnie miejsce w tabeli, więc teoretycznie łatwym, stracie bramki i odrabiania strat, które się ostatecznie udało, był to całkiem niezły mecz. Przede wszystkim zespół był dość skuteczny w ataku. Pomysł na rozmontowanie obrony rywala był, a jedyne czego brakowało to wspomnianego ostatniego podania. Wiele akcji w finalnej fazie kończyło się niedokładnymi podaniami, błędnymi decyzjami. To i tak postęp w stosunku do niektórych spotkań gdzie Baskowie nie mieli w ogóle pomysłu na sforsowanie obrony rywali. Niestety na przeszkodzie żeby to lepiej wyglądało stanęła słaba forma naszych zawodników, która nie wzrośnie od tak sobie w ciągu 1 – 2 meczów jak była słaba przez większość sezonu. Przede wszystkim udało się uniknąć większych błędów. Obrona w zasadzie popełniła tylko jeden, skutkujący stratą bramki, tyle że tutaj też problemem może być taktyka na ten mecz bo Los Leones grali generalnie wysoką obroną i tutaj strata na połowie rywala przy wysoko grających napastnikach rywala. Cóż, nie ma co tego meczu więcej rozpisywać bo po prostu najważniejsze były 3 oczka na paradoksalnie ciężkim terenie ze zdeterminowanym rywalem, który od października nie przegrał u siebie meczu i to w dodatku granym po pojedynku w Copa del Rey.
Statystyka meczu:
Składy:
Oviedo: Escandell – Nacho Vidal (81' Ahijado), Dailly, Carmo, Javi Lopez – Colombatto (81' Fores), Sibo (64' Cazorla) – Hassan (57' Thiago Fernandez), Reina (64' Fonseca), Chaira – Vinas.
Trener: Guillermo Almada
Athletic: Simon – Gorosabel (66' Areso), Paredes, Laporte, Yuri – Jauregizar (61' Rego) , Galarreta (66' Vesga) – Serrano (46' Navarro), Sancet (90' Unai gomez), Inaki Williams – Guruzeta.
Trener: Ernesto Valverde
Wynik: 1 – 2
Bramki: 30' Chiara – 58' Jauregizar, 71' Sancet (karny)
Żółte kartki: Colombatto, Thiago Fernandez – Galarreta, Guruzeta, Rego
Posiadanie piłki: 54% - 46%
Strzały: 7 – 13
Strzały celne: 1 – 4
Rzuty rożne: 2 – 3
Podania: 444 – 362
Spalone: 5 – 1
Faule: 8 – 20
Dośrodkowania: 13 - 19
Widzów: 25255
Sędzia: Mateo Busquets