^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 28 gości oraz 0 użytkowników.

St. James Park okazało się niegościnne dla Athletic, którzy przegrali z miejscowym Newcastle 2-0 po trafieniach Burn'a i Joelitona. Wynik wprawdzie w pełni odzwierciedla przebieg meczu bo ekipa rywali była lepsza, ale Los Leones pozostawili po sobie całkiem niezłe wrażenie, szczególnie że zespół trenera Valverde grał praktycznie bez formacji ofensywnej, w której z musu musieli zagrać Unai Gomez na szpicy i Mikel Vesga na mediapunta, a wszystko przez to że tuż przed meczem kłopotów żołądkowych nabawił się Gorka Guruzeta. Mogło być jednak nieco lepiej gdyby w końcówce meczu Athletic miał więcej szczęścia pod bramką rywali. No ale nie ma co narzekać bo patrząc na skład jaki pojechał do Newcastle to bardziej prawdopodobny był blamaż niż ww. wynik, który jest stosunkowo niewysoki. Jednak żeby nie było tak różowo to obie bramki dla rywali padły po karygodnych błędach formacji defensywnej, która przy dośrodkowaniach kryła na radar i pozwoliła zawodnikom rywali zdecydowanie na zbyt wiele. Bo właśnie w ten sposób padły obie bramki dla rywali.

Mecz zgodnie z oczekiwaniami zaczął się od ataków i wysokiego pressingu rywali, którzy chcieli jak najszybciej zdobyć bramkę i przejąć kontrolę nad meczem. Już w 5 minucie miała miejsce pierwsza bardzo groźna akcja gospodarzy, którą na szczęście dalekim wyjściem na granicę pola karnego przeciął Unai Simon. Athletic odpowiedział 2 minuty później rzutem rożnym egzekwowanym przez Berenguera i strzałem głową Unaia Gomeza, ale niestety futbolówka wylądowała wprost w rękach Pope'a. W 9 minucie po ładnej akcji i prostopadłym podaniu do Joelintona Newcastle zdobyło bramkę, ale VAR dopatrzył się spalonego i gol jak najbardziej słusznie został nieuznany. Niestety 2 minuty później było już 1-0 dla miejscowych. Trippier wykonywal rzut wolny z prawej strony, dośrodkował na lewej skrzydło gdzie Burn totalnie zgubił krycie defensorów i mając mnóstwo miejsca i czasu idealnie przymierzył głową z około 11 – 12 metrów w w przeciwległy róg bramki Simona, który był totalnie bezradny. Piękny strzał obrońcy Srok. Baskowie odpowiedzieli w 18 minucie meczu. Podopieczni Howe'a stracili piłkę w środku pola, Vesga prostopadłym podaniem uruchomił wychodzącego na czystą pozycję Unaia Gomeza, który pognał na bramkę rywali i w sytuacji sam na sam z ostrego kąta próbował pokonać bramkarza, niestety bez skutku. Skończyło się na rzucie rożnym bo jeszcze na wślizgu interweniował obrońca, który trącił piłkę, która uderzał nasz ofensywny pomocnik. I tutaj Baskom zabrakło trochę szczęścia po po centrze Berenguera i wybiciu futbolówki przez obrońców przed pole karne, potężną bombę posłał na bramkę Adama, ale piłka trafiła w słupek. Athletic wyszedł wyżej i próbował przechwytów w drugiej linii co często się udawało, ale niestety przejście pod pola karne rywali było bardzo ciężkie. Tyle że udało się odrzucić rywali od własnego pola karnego na bezpieczną odległość. Sroki kolejną groźną sytuację stworzyli dopiero w 42 minucie gdy Joeliton wygrał starcie z Vivianem i doszedł do piłkie zagrywanej za plecy obrońców Athletic, ale przegrał pojedynek sam na sam z Simona, a przy próbie dobitki pomagał sobie ręką. Niestety Los Leones nie byli w stanie odpowiedzieć bo jak już wspomniałem zabrakło armat z przodu.

Niestety już na początku drugiej połowy padł drugi gol dla gospodarzy. Z lewej flanki dośrodkował Baurnes, Joelinton był kompletnie niepilnowany na 6 metrze i potężnym strzałem głową wpakował piłkę do siatki. Koszmarny błąd naszych stoperów. To mocno skomplikowało plan Athletic na drugą część meczu. Newcastle przejęło nad nim kontrolę i w kolejnych akcjach coraz mocniej zagrażając bramce Simona, chcąc strzelić gola nr 3. W 53 minucie Vivian w porę zareagował i wybił groźną centrę Murphy'iego na rzut rożny. Po centrze z narożnika boiska najwyżej w polu karnym wyskoczył Botman ale Simon zdołał złapać jego uderzenie głową. Los Leones otrząsnęli się po około 15 minutach, zwarli szyki i Srokom było już ciężej dochodzić do sytuacji. Niestety z przodu u Basków przestało funkcjonować cokolwiek. Valverde więc zareagował i ściągnął Jauregizara i Navarro wpuszczając debiutującego, bardziej ofensywnego Seltona oraz Nico Serrano. I to był strzał w 10-tkę bo Los Leones zaczęli w końcu grać w ataku. W 73 minucie Pope uratował swój zespół przed utrata bramki po potężnym strzale z dystansu Nico Serrano. Za chwilę kapitalne podanie do Unaia Gomeza posłał Selton, no ale cóż, Unai napastnikiem nie jest i nie będzie. Po chwili na murawie pojawił się kolejny debiutant – Hierro. W 81 minucie na kolejny mocny strzał z dystansu zdecydował się Serrano i gdyby nie rykoszet od jednego z obrońców to kto wie czy Pope nie miałby podobnych problemów jak z pierwszym strzałem naszego skrzydłowego. Podopieczni Howe'a odpowiedzieli w 82 minucie ładną akcja prawym skrzydłem Murphy'iego i dośrodkowaniem na dalszy słupek do Elangi, który fatalnie zepsuł uderzenie właściwie na pustą bramkę. Athletic się nie poddawał i dążył do zdobycia choćby bramki honorowej. W 84 minucie ładną główką popisał się Hierro, ale niestety chybił. Za chwilę Selton świetnie uruchomił prostopadłym podaniem swojego kolegę z rezerw, Hierro wpadł w pole karne, ale w ostatniej chwili jego strzał na bramkę zablokował jeden ze stoperów Newcastle. Akcja się jednak nie skończyła bo dzięki wysokiemu pressingowi Los Leones odzyskali piłkę, a Serrano znowu spróbował swoich sił strzałem z dalszej odległości, tym razem z narożnika pola karnego. I znowu uderzenie było mocne i celne, tak że Pope musiał się mocno wysilić żeby zapobiec utracie bramki. Już w doliczonym czasie gry po ładnej akcji Berenguera lewą flanką, podaniu do Boiro i dośrodkowaniu w pole karne, dobrą sytuację miał Hierro, ale uderzył za lekko i Pope z łatwością zapał piłkę. Na tym skończyły się emocje w tym meczu.

Można powiedzieć że wstydu nie było. Mecz jak mecz i jak na zestawienie osobowe jakie wymyślił Valverde to i tak było naprawdę nieźle. Cieniem na tym meczu kładą się jednak kuriozalne bramki jakie padły i babole naszej obrony przy nich. Za to cała formacja defensywna, a głównie środek i prawa strona powinna na piechotę wracać do domu bo to są wręcz juniorskie błędy. Jedynym, który się obronił był Adama Boiro, który w sumie nie popełnił żadnego błędu a dodatkowo całkiem nieźle mu poszło w ataku. Sporo problemów miała środkowa formacja, która w ogóle nie mogła sobie poradzić z Joelintonem. O ile pozostali zawodnicy nie stanowili problemów to już Brazylijczyk był nieco poza ich zasięgiem. No ale trochę trudno się dziwić skoro Jauregizar ma prawo się czuć zmęczony bo gra praktycznie wszystko, Rego sam nie był w stanie pomóc koledze, a tym bardziej przejąć jego obowiązków. Vesga z kolei biegał trochę jako mediapunta, trochę jako środkowy pomocnik i w sumie trudno było powiedzieć gdzie gra. No ale trudno winić Mikela, który został tak ustawiony. No ale i tak to nie wyglądało tak najgorzej. Zdecydowanie najsłabszą formacją była ofensywa ale tutaj też trudno się dziwić skoro na szpicy zagrał Unai Gomez, a za jego plecami Vesga. Zrobili co mogli, a Unai miał nawet sytuację bramkową na 1-1. Trochę dziwi takie zestawienie bo o wiele bardziej logiczne wydawało by się odwrócenie tego i Unaia dać na mediapuntę, a wysokiego Vesgę do ataku do zgrywania piłek głową. Można było też postawić na Hierro od pierwszej minuty bo raczej gorzej niż Unai z Vesgą by nie zagrał. Txingurri naprawdę nic nie miał do stracenia bo Los Leones i tak byli skazywani na pożarcie i szanse na wygraną były znikome w tej formie w jakiej są jego zawodnicy. Remis już prędzej bo Newcastle było również w kiepskiej formie, tyle że mieli po prostu kompletny i bardziej świeży skład. A co potrafi napastnik to Hierro pokazał w drugiej połowie jak wszedł na murawę. Naprawdę nie wiem co wyczynia w tej materii Txingurri i po co szuka zawodnikom nowych pozycji skoro naprawdę ma kim pokryć stratę o ile sam nie zawali sprawy jak ze zgłoszeniem Izety bo to był spory błąd. No ale cóż, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem bo i tak jak już wspomniałem szanse na cokolwiek w tym meczu, patrząc na sytuację kadrową, i tak były mizerne. Mimo to zawodnicy powalczyli, niektóry pokazali się z lepszej strony, niektórzy z gorszej, ale generalnie nie było tragedii, szczególnie jeśli porównamy to do wyczynów naszej drużyny choćby z takim Getafe. W kolejnym meczu Athletic zmierzy się ze Slavią Praga i tutaj trzeba powalczyć o komplet punktów.

Statystyka meczu:
Składy:
Newcastle: Pope – Trippier, Thiaw, Botman, Burn (65' Hall) – Tonali – Bruno Guimares (65' Miley) Joelinton – Barnes (65' Elanga), Woltemade(83' Ramsey), Gordon (41' Murphy).
Trener: Eddie Howe

Athletic: Simon – Areso (78' Gorosabel), Vivian, Paredes, Adama – Jauregizar ((70' Selton), Rego (81' Galarreta) – Berenguer, Vesga, Navarro (70' Serrano) – Unai Gomez (78' Hierro).

Wynik: 2 – 0
Bramki: 11' Burn, 49' Joeliton
Żółte kartki: Paredes, Areso – obaj Athletic
Posiadanie piłki: 58% - 42%
Strzały: 8 – 12
Strzały celne: 4 – 5
Podania: 516 – 358
Dośrodkowania: 10 - 17
Spalone: 3 - 0
Faule: 11 – 13
Rzuty rożne: 2 - 5
Widzów: 51923
Sędzia: Ivan Kruzliak (Słowacja)

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz:

Athletic  - Celta Vigo


 
-:-

 Data: 17.05.2026 godz. 19:00

Stadion: San Mames

Sędzia:

Poprzedni mecz

Espanyol - Athletic

-:-

 Data: 13.05.2026 godz. 19:00

Stadion: Cornella El Prat

Sędzia: Hernandez Hernandez

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 5 years, 9 months ago
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica Lizbona
LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United