^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 10 gości oraz 0 użytkowników.

Kolejny blamaż na San Mames. Athletic przegrał w 10 kolejce La Liga z Getafe 0-1 po bramce Borjy Mayorala i ponownie obsunął się w tabeli La Liga, skąd coraz bliżej zaczyna być do strefy spadkowej niż do strefy pucharowej. Sam mecz do zapomnienia bo to co mogliśmy zobaczyć na La Catedral to nawet trudno nazwać piłką nożną. Niestety były nadzieje, że po fatalnym wrześniu przyjdzie przełamanie w październiku, ale trzeba te plany odłożyć na później bo miniony już miesiąc był jedynie odrobinę lepszy od poprzedniego, a Los Leones jak nie mogą znaleźć formy tak nie mogą dalej.

Ten mecz można opisać parafrazą dwóch powiedzeń. Pierwsze z nich to: „Nie graj z Getafe w jego grę bo ściągnie Cię do swojego poziomu i wykończy doświadczeniem", a druga parafraza to „Gra z Getafe jest jak zapasy ze świnią w błocie, po pewnym czasie zauważysz że świni się to podoba". Niestety to w zasadzie wystarczy za opis tego meczu. Brudna gra Los Azulones, symulki, faule, efektowne pokładanie się przy byle kontakcie czy podmuchu powietrza co najmniej tak jakby zderzyli się z jadącym pociągiem i wiele wiele innych rzeczy z których słynie ekipa z Coliseum Alfonso Perez. Jedyny normalny element piłkarskiego rzemiosła na jaki w tym meczu zdecydował się Bordalas to wysoki i intensywny pressing, z którym Athletic niestety ale słabo sobie mógł poradzić. I w zasadzie tak przebiegał cały mecz. Dość powiedzieć że Athletic pierwszą groźną akcję przeprowadził pod koniec pierwszej połowy meczu gdy Areso dostał świetne podanie na prawą flankę, dośrodkował do Sanceta a Oihan jak to Oihan w tym sezonie, mając doskonałą sytuację do zdobycia bramki po prostu spartolił sytuację dając się wykazać Sorii. Getafe praktycznie nie miało żadnej jakiejś 100% sytuacji do zdobycia bramki bo dobrze grała obrona Athletic, ale kilka ataków było niebezpiecznych i z każdą akcją byli bliżej takiej sytuacji, ale ostatecznie nic specjalnego nie zmajstrowali pod bramką Simona. Poza tym faule, symulki czyli to z czego słynie ekipa trenera Bordalasa. Problem był jednak taki, że Athletic dał się wciągnąć w tą grę i grał tak samo, czyli bezsensownie i beznadziejnie zamiast grać swoją grę nie dając się wciągnąć rywalowi w to co chciał i preferował zespół spod Madrytu.

Druga połowa była również beznadziejna. Wprawdzie na początku Baskowie mieli dwie sytuacje ale obie zmarnował Guruzeta. Potem znowu była bezładna kopanina pod dyktando Getafe, która w tej grze czuło się po prostu lepiej i jak tylko mogło wybijało Los Leones z rytmu czy to faulami, czy to własnymi symulkami i pokładaniem się na murawie przy każdej możliwej okazji. A Athletic dawał się wciągać w taką grę zamiast grać swoje. Txingurri próbował coś zmienić ściągając Guruzetę, Berenguera i Galarretę a wpuszczając Sannadiego, Vesgę i Navarro. To niestety nic nie pomogło. W końcu jednak Baskowie zapłacili za swoją głupotę bo w 75 minucie stracili bramkę popełniając koszamrne błędy w defensywie. Femenia dośrodkował z prawej flanki, Laporte odbił piłkę, Liso nie sięgnął jej dobrze, ale zdołał ją trącić tak że przeszła ponad Vivianem na dalszy słupek wprawdzie Simon zdołał ją sparować żeby nie trafiła do siatki ale wobec dobitki kompletnie niepilnowanego Mayorala był bez szans. 0-1 dla gości i niestety ekipa gospodarzy była w beznadziejnej sytuacji bo nie grała nic i trudno było przypuszczać żeby zdobyli jakąkolwiek bramkę. I tak też się stało bo ekipa trenera Valverde nie stworzyła nic ciekawego pod bramką Sorii i zasłużenie przegrała to spotkanie.

Pierwsze pytanie jakie nasuwa się po oglądnięciu tego meczu to jaką taktykę miał Athletic na ten mecz? W jaki sposób Baskowie chcieli pokonać Los Azulones? W jaki sposób chcieli zneutralizować grę Getafe? Odpowiedź brzmi w każdym przypadku negatywnie czyli brak taktyki, brak sposobu i brak neutralizacji Getafe. Pytanie ostatnie a więc w jaki sposób przygotował trener Valverde zespół na grę przeciwko ekipie Bordalasa? Odpowiedź brzmi w żadnym. To kolejny potężny babol po stronie Txingurriego i kolejny mecz który idzie na jego konto. Który już w tym sezonie trudno powiedzieć, ale naprawdę ciężko powiedzieć co się dzieje z naszym trenerem. To co wyprawia Valverde to przechodzi już ludzkie pojęcie bo dać się w taki sposób ograć Los Azulones którzy grają prymitywną, wyrachowaną i brudną piłkę to niestety ale trzeba być boiskowym nieudacznikiem. Oczywiście zawodnicy nie pomogli swojemu trenerowi, ale to On odpowiada za rozpracowanie rywala, nakreślenie taktyki, strategii no i On powinien reagować na poczynania boiskowe. Txingurri nie zrobił nic. Nawet dziecko wie co gra Getafe, a tak doświadczony trenera jak Valverde tym bardziej i bez problemów powinien opracować skuteczny sposób na rywala. Kolejny zarzut jaki można skierować w stronę Valverde to składy i zestawienie osobowe. Za stratę bramki można by obwinić Areso, który powinien być na dalszym słupku i pilnować Mayorala. Gdzie był nie wiadomo, ale trudno winić Areso za brak zgrania z linią defensywną. Txingurri optował za tym transferem, klub zapłacił 12 mln euro a Areso nie gra. Tzn. gra ale od przypadku do przypadku. Więc jak niby ma nabyć automatyzmy w grze ze stoperami tak ważne w defensywie? Nie ma na to szans. Athletic ma więc luksusowego rezerwowego za 12 mln euro. Gdyby było od razu wiadomo, że tak Txingurri będzie postępował to można było zostawić spokojnie Rincona bo aktualnie nie ma żadnej różnicy przed tym co pokazuje nasz zawodnik w Gironie a tym co pokazuje Areso. A Hugo nie kosztowałby ani grosza. Tym bardziej że Areso miał być na Ligę Mistrzów a gra tam Gorosabel, więc to tym bardziej bez sensu. Po lewej stronie zagrał Yuri. Zawodnik który ma już na karku prawie 36 lat zagrał drugi mecz z rzędu od początku do końca. Bez urazy ale takich zawodników trzeba oszczędzać a nie ich żyłować do skutku. O Jauregizarze nawet wspominać nie będę bo nawet nie pamiętam kiedy zaczął mecz na ławce rezerwowych. A potem zdziwienie że są kontuzje w zespole. Niestety ale mocno pogubił się nasz trener i pytanie czy znajdzie wyjście z tej sytuacji czy po prostu odejdzie z zespołu. Bo szczerze mówiąc w innym klubie po takiej grze i takim postępowaniu większość zarządów już dawno by wywaliła szkoleniowca. Nad zawodnikami pastwić się nie będę. Skoro nie mieli nakreślonego planu gry, albo mieli taki jaki widzieliśmy to trudno wymagać żeby sami coś wymyślili. Od tego jest trener. Pomijając już to że z formą dalej są daleko w lesie. Zdecydowanie najgorszym zawodnikiem zespołu był Gorka Guruzeta. Nasz snajper po kapitalnym meczu z Qarabagiem nie tylko zagrał beznadziejnie jak i reszta zespołu, ale zachowywał się na boisku po prostu głupio bo dostał kartkę za głupi faul, a jakby tego było mało to aż prosił się w kolejnych minutach o kolejne żółtko. Na szczęście nie dostał, ale co odbiło naszemu napastnikowi trudno powiedzieć. Podsumowywać gry pozostałych zawodników nawet nie ma co i szkoda czasu. Jedynie o co można mieć pretensje że trochę jednak zagrali bezmyślnie bo nawet jak nie za bardzo wiedzieli jak dobrać się do skóry rywalom to nie musieli dawać się głupio prowokować na faule i inne brudne zagrywki Getafe. Też oglądają telewizję, znają ekipę Los Azulones i to co preferuje Bordalas i mogli być po prostu mądrzejsi a nie zastosować w praktyce to co napisałem na początku drugiego akapitu.

Statystyka meczu:
Składy:
Athletic: Simon – Lekue (31' Areso), Vivian, Laporte, Yuri – Jauregizar, Galarreta (59' Vesga) – Berenguer (59' Navarro), Sancet (76' Izeta), Nico Williams – Guruzeta (59' Sannadi).
Trener: Ernesto Valverde

Getafe: Soria – Femenia (85' Munoz), Iglesias, Duarte, Djene, Diego Rico – Da Costa (68' Martin), Arambarri, Milla, Liso – Mayoral.
Trener: Jose Bordalas

Wynik: 0 – 1
Bramka: 75' Mayoral
Żółte kartki: Guruzeta – Duarte, Rico, Martin
Czerwona kartka: 90' Lekue – bezpośrednia (na ławce rezerwowych)
Posiadanie piłki: 56% - 44%
Strzały: 7 – 8
Strzały na bramkę: 4 – 3
Podania: 435 - 323
Rzuty rożne: 1 – 5
Dośrodkowania: 12 - 27
Spalone: 3 – 4
Rzuty wolne: 15 – 14
Widzów: 47749
Sędzia: Diaz de Mera

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz:

Athletic  - Osasuna


 
-:-

 Data: 21.04.2026 godz. 19:00

Stadion: San Mames

Sędzia:

Poprzedni mecz

Athletic - Villarreal

-:-

 Data: 12.04.2026 godz. 21:00

Stadion: San Mames

Sędzia: Jose Luis Guzman

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 5 years, 7 months ago
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica Lizbona
LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United