^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 23 gości oraz 0 użytkowników.

Drugi mecz w tym sezonie i drugi remis. Zapewne gdyby ktoś powiedział przed meczem że Athletic zremisuje z Barceloną i zdobędzie punkt to kibice braliby to niemal w ciemno. Niestety patrząc na przebieg tego spotkania to jest to strata punktów przez ekipę Los Leones, która zagrała świetne zawody, będąc drużyną dużo lepszą od przyjezdnych z Katalonii ale niestety zabrakło tego na co utyskują wszyscy kibice Athletic a więc skuteczności oraz trochę szczęścia. Podopieczni trenera Marcelino mieli mnóstwo sytuacji do zdobycia gola ale niestety tylko raz udało się pokonać Neto i to po stałym fragmencie gry gdy z rzutu rożnego dośrodkowywał Muniain a atakujący krótki słupek Inigo Martinez posłał piłkę w długi róg nie dając szans brazylijskiemu bramkarzowi rywali. Gospodarze mimo że wyszli na prowadzenie to nie zdołali go utrzymać nadziewając się na kontrę po prostym błędzie w środku boiska (Dani Garcia) i kontrze wykończonej przez Depaya, który potężnym uderzeniem z ostrego kąta przełamał ręce Agirrezabali i umieścił piłkę w siatce. W tej akcji trochę też zabrakło doświadczenia młodemu goalkeeperowi, który bardziej chronił dolną część bramki bojąc się strzału po ziemi niż uderzenia górą, które jednak było bardziej prawdopodobne z uwagi na kąt i asystę obrońcy próbującego blokować napastnika Barcy. Tak więc dwa punktu odjechały, został jeden i ten dopisuje się do konta Athletic, co daje 11 miejsce w tabeli La Liga.

To był naprawdę majstersztyk taktyczny Marcelino i do tego świetnie wykonany przez jego zawodników. W pierwszych minutach meczu Barca nie istniała a Baskowie nacierali z impetem budząc niesamowitą panikę w szeregach rywali, którzy chaotycznie wybijali piłkę na rzuty rożne. W cały meczu Athletic wykonał ich 13 z czego bodajże 2 - 3 już w pierwszych minutach spotkania. Tempo spotkania było niesamowite. Już w pierwszej minucie meczu bardzo dobrą okazję do zdobycia bramki miał Williams, który dostał podanie na krótki słupek od Lekue ale niestety kąt był bardzo ostry a asysta obrońcy i bramkarza spowodowała że uderzenie nie zostało oddane prawidłowo i skończyło się na rzucie rożnym. Mimo potężnego naporu Basków pierwszą i właściwie jedyną 100% sytuację w pierwszej połowie a może i w całym meczu stworzyli sobie przyjezdni. Depay zrobił niesamowity pokaz swoich umiejętności na lewej flance ogrywając dwóch obrońców i z linii końcowej pola karnego podał na środek do Braithwaite'a. Duńczyk miał przed sobą w zasadzie pustą bramkę ale z 7 – 8 metrów uderzył ponad bramką. Po tym mecz się nieco wyrównał, ale tempo było dalej wręcz szalone a akcje przenosiły się z jednego pola karnego pod drugie. Tyle że Barca nie miała już sytuacji bramkowych poza akcją z doliczonego czasu gry gdy Araujo efektowną przewrotką trafił do siatki ale sędzia słusznie nie uznał bramki gdyż futbolówkę dostał od Braithwaite'a, który ewidentnie faulował przy zagraniu Inigo Martineza. Reszta akcji była świetnie przerywana przez obrońców, a poza tym podopieczni trenera Koemana grali bardzo niedokładnie i przewidywalnie co ułatwiało grę defensywy gospodarzy. Za to Athletic grał jak natchniony. Doskonałe sytuacje, niemal 100% marnowali kolejno Williams (z ostrego kąta po beznadziejnej asekuracji piłki przez Enrica Garcię i spóźnionym wyjściu Neto) Sancet (uderzenie z czystej pozycji z kilku metrów w poprzeczkę) po którym poprawiał Berenguer (prosto w bramkarza), Williams (po koszmarnym wybiciu przez Neto i podaniu od Berenguera - sam na sam z bramkarzem i rozpaczliwa interwencja De Jonga), Berenguer po podaniu Williamsa oraz Vencedor (obaj mieli piłkę na nodze kilka metrów od bramki Neto i powinni przynajmniej trafić do siatki). Swoją trzecią doskonałą sytuację zmarnował również Inaki Williams, który dostał centrę na głowę będąc może 4 metry od bramki ale cóż, snajper z niego żaden bo przecież kto by się spodziewał piłki po dośrodkowaniu i tak koszmarnie złożył się do uderzenia, że zamiast do siatki piłka poleciała w trybuny.

Druga połowa również rozpoczęła się szaleńczym tempem. Niespełna minutę po wznowieniu gry Athletic mógł i powinien prowadzić. Williams wprawdzie zmarnował kolejną sytuację sam na sam z bramkarzem po klopsie Enrica Garcii ale futbolówka trafiła do idącego mu w sukurs Berenguera. Alex przymierzył dobrze, trafił w światło bramki ale w iście akrobatyczny sposób futbolówkę wybronił Araujo stojący na linii bramkowej i linii strzału. Los Leones nie spuszczali z tonu i w końcu ich starania zostały nagrodzone. W 50 minucie po jednym z ofensywnych wyjść podopiecznych Marcelino, Blaugrana ratowała się wybiciem na rzut rożny. Do piłki podszedł Muniain, dośrodkował na krótki słupek gdzie obrońcy nie zdążyli za Martinezem i wychowanek Sociedad pięknym uderzeniem po koźle w długi róg nie dał szanse Neto. 1-0 na San Mames, do tego dodajmy że jak najbardziej zasłużone i jak najmniejszy wymiar kary dla rywali. Barca wciąż nie potrafiła odpowiedzieć nawet jakąś sensowną akcją bo wszystko było albo niedokładne albo padało łupem defensorów. W 64 minucie drużynę przed stratą bramki uratował Neto, który efektowną paradą wybił strzał Sanceta z linii pola karnego po stracie jednego ze stoperów gości. Barca dalej biła głową w mur ale Athletic słabł fizycznie. Niestety to sprzyjało błędom i taki został popełniony przez Daniego Garcię w środku boiska w 75 minucie meczu. Poszła błyskawiczna kontra, piłkę na lewą flankę dostał Depay, wpadł w pole karne i mimo asysty Viviana posłał prawdziwą petardę na bramkę Agirrezabali. Być może bardziej doświadczony bramkarz by to obronił ale niestety młody portero grał dopiero drugi mecz w bramce Athletic i trochę mu tego zabrakło gdyż za bardzo skupił się na ryzyku strzału dołem a Depay uderzył mocno górą a futbolówka przełamała mu ręce j i trafiła do siatki. 1-1 na San Mames. Słabnący Athletic mógł stracić bramkę w 86 minucie ponownie za sprawą Depaya ale w niemal identycznej sytuacji jak bramkowa Holender zdecydował się na uderzenie w długi róg po ziemi i zrobił to niecelnie. Baskowie swoją szansę na rozstrzygnięcie meczu dostali już w doliczonym czasie gry ale wychodzącego na czystą pozycję Nico Williamsa sfaulował nie nadążający za nim Eric Garcia za co jak najbardziej słusznie wyleciał z boiska. Niestety rzut wolny niemal z linii pola karnego nie przyniósł nic groźnego i sędzia mógł zakończyć ten naprawdę świetny mecz.

Baskom za to spotkanie należą się naprawdę bardzo wysokie oceny. Jedyny problem jaki mieli to skuteczność i tylko dlatego pojedynek zakończył się remisem a nie wygraną. No i trochę cieniem kładzie się na tym koszmarny błąd Daniego Garcii ale to był właściwie jedyny w całym meczu ale brzemienny w skutkach. Obrona funkcjonowała bardzo dobrze a Barcelona mimo przewagi oraz licznych ataków tak naprawdę stwarzała niewielkie zagrożenie pod bramką Agirrezabali. Należy też zauważyć że skład defensywny był dość mocno eksperymentalny jak na drużynę z San Mames. Barcelona stworzyła sobie w zasadzie tylko jedną 100% sytuację autorstwa Braithwaite bo przy reszcie za każdym razem przy zawodniku gości był jakiś obrońca, który mocno utrudniał oddanie celnego strzału rywalowi. Mocno pracowała druga linia mając za rywali Pedriego, Busquetsa i De Jonga. W zasadzie tylko Holendra nie udało się wyłączyć z gry i ten spisał się dobrze. Trochę tez brakowało współpracy na skrzydłach ale patrząc na to przeciwko komu zawodnicy Los Leones grali (Griezmann, Alba, Depay) i na jak niewiele im pozwolili to i tak w sumie było to całkiem przyzwoicie. No i nie należy zapominać że Athletic nie tylko się bronił ale i bardzo często atakował, stąd mogło to wyglądać nieco słabiej. W końcu nieźle funkcjonują stałe fragmenty gry i stanowią spore zagrożenie dla rywali. Tak też padła bramka autorstwa Martineza, która widać że była wypracowana na treningach. Poza skutecznością trochę można się jeszcze niepokoić formą Ikera Muniaina, który wciąż nie może dojść do swojej optymalnej formy. Na pewno stać go na o wiele więcej niż to co pokazał. Nasz kapitan trochę wydaje się zagubiony na boisku, nie może sobie znaleźć miejsca i brak mu zrozumienia z partnerami ale trzeba wierzyć że będzie lepiej. Oby już w kolejnym meczu.

Statystyka meczu:
Składy:
Athletic: Agirrezabala – Lekue, Vivian, Martinez, Balenziaga – Berenguer (81' Morcillo), Dani Garcia (81' Zarraga), Vencedor (66' Vesga), Muniain (76' Nico Williams) – Sancet (66' Raul Garcia), Inaki Williams.
Trener: Marcelino Garcia Toral

Barcelona: Neto – Dest (82' Emerson), Eric Garcia, Pique (30' Araujo), Alba – Busquets – De Jong, Pedri (62' Demir) – Griezmann, Braithwaite (62' Sergi Roberto), Depay.
Trener: Ronald Koeman

Wynik: 1 – 1
Bramki: 50' Martinez – 75' Depay
Żółte kartki: Martinez – Eric Garcia, Alba
Czerwona kartka: Eric Garcia – bezpośrednia
Posiadanie piłki: 32% - 68%
Strzały: 16 – 9
Strzały celne: 7 – 3
Podania: 269 – 589
Faule: 15 – 10
Spalone: 3 – 2
Rzuty rożne: 13 - 2
Sędzia: Martinez Munuera

 

fot. strona oficjalna www.athletic-club.eus

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Valencia - Athletic

-:-

 Data: 25.09.2021 godz.: 16.15

Stadion: Mestalla

Sędzia:

Poprzedni mecz

Athletic - Rayo

0:1

 Data: 21.09.2021 godz. 22:00

Stadion: San Mames

Sędzia: Munuera Montero

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 1 year ago
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica Lizbona
LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United