^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 22 gości oraz 0 użytkowników.

Ruszamy z sezonem 2021/2022 najlepszej ligi świata czyli La Liga. Pierwszy mecz Baskowie rozegrają na wyjeździe a rywalem będzie ekipa, która wygrała z Los Leones na zakończenie poprzednich rozgrywek i dzięki temu utrzymała status pierwszoligowca czyli Elche. Obydwa zespoły zapewne będą bardzo zdeterminowane by dobrze wejść w sezon więc zrobią wszystko by wygrać. Pytanie tylko czy forma na to pozwoli bo pierwsze mecze ligowe to zwykle ostatnie szlify tego co miało miejsce w letniej pretemporadzie i nie zawsze wszystko wychodzi tak jak każdy z trenerów i kibiców by chciał. O tym jednak przekonamy się na krótko przed północą w poniedziałkowy wieczór gdyż pojedynek na Martinez Valero będzie kończył zmagania inauguracyjnej kolejki Primera Division. Początek meczu zaplanowano na godzinę 22.00 a poprowadzi go Cordero Vega. Pierwotnie spotkanie miał prowadzić Melero Lopez ale arbiter ten odniósł w sobotę kontuzję i w trybie pilnym po informacji do siedziby LFP wyznaczono nowego rozjemcę meczu na Estadio Martinez Valero.

Stara piłkarska zasada mówi że najtrudniejszy dla beniaminka jest nie pierwszy a drugi sezon. W pierwszym może go ponieść entuzjazm po awansie oraz pewnego rodzaju lekceważenie ze strony rywali, którzy nie wiedzą czego się spodziewać i traktują go jako outsidera. Teraz będzie jednak inaczej i Elche nie ma co liczyć na taryfę ulgową i to co przeszło w ubiegłym sezonie czyli korespondencyjny pojedynek w ostatniej kolejce ligowej, tym razem może nie wystarczyć. Tym bardziej że Elche niemal w ogóle się nie wzmocniło tego lata. Jedyne co się udało to wykupić zawodników dotychczas wypożyczonych – Ivana Marcone, Lucasa Boye oraz Johana Mojicę. Ze spadkowicza do Segunda – Eibaru, przyszedł stoper Perdo Bigas a na bramkę ściągnięto Kiko Casillę. Cięcia finansowe spowodowały że musiano się pożegnać z Cifuentesem, Mfulu, Luismim czy też Danim Calvo, a więc doświadczonymi i ogranymi zawodnikami. Trener Fran Escriba, który uratował La Liga dla Elche w minionym sezonie został więc z zaledwie 20 piłkarzami. Niby to powinno wystarczyć na rozgrywki ligowe ale pod warunkiem że ma się wartościowe rezerwy i piłkarzy, którzy mogą wejść na murawę i zrobić różnicę. Tutaj takich nie ma a szkoleniowiec ma do dyspozycji właściwie tylko mocną podstawową jedenastkę. Potężne braki są w środku pomocy gdzie zostali tylko Raul Guti oraz Ivan Marcone. Jeden jest odpowiedzialny za odbiór a drugi za rozegranie. Rezerw brak. To samo można powiedzieć o ataku. Pozostali Guido Carrillo oraz Lucas Boye. Jest wprawdzie paru skrzydłowych, którzy mogą grać w ofensywie ale wtedy dziura pozostaje po bokach. Pewnym wyjściem może być wystawianie na skrzydłach ofensywnie usposobionych bocznych obrońców a takowi są w osobach Mojici oraz Barragana. W taktyce 3-5-2 jaką preferuje Escriba to jest pewne wyjście bo szkoleniowiec w końcu otrzymał wzmocnienia na pozycji środkowego obrońcy i ma ich w składzie aż 5 więc sytuacja że jako jeden ze stoperów będzie grał Antonio Barragan to klubowi raczej nie grozi. Sytuacja kadrowa zespołu jest więc jaka jest i być może klub pracuje nad kolejnymi transferami by wzmocnić zespół przed upływem okienka transferowego. Trener Escriba niby mówił że klub szykuje jeszcze jakieś trzy lub cztery transfery do klubu ale kiedy i czy w ogole dojdą do skutku to tego nie wiadomo. Jest też opcja zmiany taktyki na 4-4-2 gdzie w rolę jednego z pivotów może się wcielić któryś ze stoperów, co było próbowane w trakcie meczów kontrolnych. Letnia pretemporada drużynie wyszła nieźle. Z sześciu meczy udało się rozegrać pięć gdyż odwołano spotkanie z Realem Saragossą. Początek był z wysokiego C bo rozbito aż 6-1 grecki Atromitos. Później było już trochę gorzej bo pojedynki z lokalnymi drużynami wychodziły słabo. Na Martinez Valero przyjechało Tenerife, Cartagena i Levante i niestety nie udało się wygrać żadnego z tych spotkań notując dwa remisy i porażkę z pierwszoligowcem. Lepiej poszło w spotkaniu na wyjeździe z Deportivo Alaves, które zostało pokonane 0-1. Wyniki ze sparingów niekoniecznie jednak muszą się przełożyć na postawę w rozgrywkach ligowych. Wprawdzie dają jakiś obraz formy zawodników ale są to mecze bez presji i ciężaru gatunkowego jaki towarzyszy pojedynkom o punkty. Trener Escriba nie będzie mógł skorzystać tylko z jednego zawodnika – Pablo Piattiego, który narzeka na problemy mięśniowe. Pozostało mu więc 18 piłkarzy pierwszej drużyny oraz jeden amator z rezerw. Stąd też na przedmeczowych treningach korzystał z zawodników rezerw, którzy już rozpoczęli przygotowania do rozgrywek aczkolwiek ciężko cokolwiek powiedzieć o ich dyspozycji. No ale wyjścia nie było. Az czterech z nich znalazło się wśród powołanych na dzisiejsze spotkanie i są co John Chetauya, Cesar Moreno, Diego Bri i Mourad. Raczej żaden z nich nie wyjdzie na murawę od początku meczu. Zmiany można się spodziewać co do taktyki bo Elche gra u siebie więc pewnie będzie chciało zaatakować i zdobyć punkty. Trener być może więc skorzysta z ustawienia 4-4-2. W bramce powinien się pojawić rezerwowy z ubiegłego sezonu – Eder Badia. Obrona już bez Calvo na środku zagra w skłądzie Palacios i Josema na skrzydłach oraz Bigas i Verdu na środku. W drugiej linii pewne jest miejsce Gutiego i Marcone bo po prostu wyjścia za bardzo nie ma. To samo można powiedzieć o skrzydłach gdzie powinni pojawić się Fidel oraz Josan. W ataku pewne miejsce ma Boye. W przypadku jego partnera akurat można wybierać bo aspiracje do gry mają Guido Carrillo i Pere Milla. Wydaje się że bliżej podstawowego składu jest ten ostatni, który jest bardziej uniwersalny i zespół może w każdej chwili przejść na system 4-2-3-1, który również był testowany przez Frana Escribę aczkolwiek nieco mniej raz niż 4-4-2 nie mówiąc już o 3-5-2.

Baskowie bardzo solidnie przepracowali letnią pretemporadę a ich gra i wyniki są co najmniej obiecujące. Z 6 spotkań wygrali 3 (3-1 z Southampton, 1-0 z Dynamem Kijów, 2-0 z Borussią Dortmund), przegrali 2 (2-1 z Unionem i 2-1 z Sankt Gallen) oraz 1 udało się zremisować (1-1 z Liverpoolem) co jak popatrzeć na klasę rywali było niezłym osiągnięciem. Co jednak najważniejsze zespół prezentował się całkiem dobrze i forma wydaje się iść w górę. To pozwala optymistycznie spojrzeć na obecny sezon. Jednak żeby nie było tak dobrze to jest jeszcze sporo do poprawienia. Przede wszystkim skuteczność a tej nie będzie bez strzałów na bramkę. Jak wspomniał trener Marcelino na jednej z konferencji prasowych w trakcie pretemporady to zachęca swoich podopiecznych do takiego rozegrania akcji by każda z nich kończyła się strzałem na bramkę, nawet jeśli nie będzie to 100% sytuacja. Tutaj niestety nie jest różowo bo zespół w pretemporadzie średnio oddawał około 9 uderzeń na bramkę rywali a strzałów celnych było średnio około 3. To mniej niż średnia z 21 spotkań z poprzedniego sezonu w których Marcelino prowadził zespół (niewiele ponad 10 strzałów na mecz i 4 celne). Z Valencią, z którą udało mu się zdobyć Copa del Rey i awansować na miejsce dające puchary, statystyki te wyglądały o wiele lepiej bo zespół z Mestalla oddawał ponad 12 strzałów na mecz przy 5,2 celnych (sezon 17/18) i 4,7 (18/19). Jak więc widać tutaj musi być znacząca poprawa jeśli Baskowie chcą zakończyć sezon sukcesem. Za to nie trzeba się martwić o obronę bo ta funkcjonuje naprawdę bardzo dobrze co było widać w poprzednim sezonie jak również w letniej pretemporadzie. Obawy za to przysparza zdrowie piłkarzy, którzy łapali liczne kontuzje mięśniowe i właściwie nie było dnia żeby ktoś nie wypadał ze składu. Pytanie jednak jest następujące a mianowicie na ile jest to efekt naprawdę intensywnych treningów jakie zaserwował swoim podopiecznym trener Marcelino a na ile niestety ale słabe wytrenowanie po ostatnich dwóch sezonach z Gaizką Garitano na ławce gdzie końcówki rozgrywek to był dramat pod względem kondycyjny. Zapewne i to i to bo jakoś trzeba naładować baterie na długi i ciężki sezon. Różnicę w przygotowaniach i dyspozycji zawodników w czasie letniej pretemporady zauważyli nawet kibice, który pod koniec lipca wrócili do Lezamy a i wkrótce wrócą na stadion. Na razie w mocno ograniczonej ilości i w rygorystycznym reżimie sanitarnym. Do ośrodka jednorazowo będzie mogło wejść 152 fanów po wcześniejszej rejestracji mailowej i podaniu niezbędnych danych identyfikacyjnych. Szczęśliwcy zostaną wylosowani przez klub i wejdą na teren ośrodka po potwierdzeniu danych, po odkażeniu rąk i w maskach. Do tego nie będą mogli zmieniać miejsc przez cały trening poza wyjściem do ubikacji. Mniejsze restrykcje dotknął stadion gdzie władze Bizkai wydały zgodę na zapełnienie go w 20% czyli w niewiele ponad 10 tysięcy fanów obejrzy mecz z Barceloną. Szkoda że tylko tyle bo władze La Liga zezwoliły na maksymalny limit 40% pojemności ale ostateczną decyzję pozostawili władzom lokalnym. Najważniejsze jednak, że kibice wrócą i będą mogli wesprzeć swoich pupili na trybunach co na pewno pomoże Athletic, klubowi, który najbardziej stracił sportowo na pustych trybunach swojego obiektu. No ale dzisiejszy mecz będzie na boisku rywala więc akurat tutaj kibice będą sprzyjać gospodarzom czyli Elche. I będzie to pierwszy test Basków jeśli chodzi o spotkania wyjazdowe, które nigdy nie były ich mocną stroną. Na szczęście na inaugurację trener Marcelino będzie miał właściwie pełny skład do dyspozycji i nie miał problemu z wyborem 23 zawodników, którzy pojechali na mecz z Elche. Dość jednak nietypowo bo drużyna pojechała na to spotkanie w dniu jego rozgrywania i do końca trzymano w tajemnicy to kto wsiądzie na pokład samolotu. Lista wybrańców Asturyjczyka prezentuje się następująco:
Bramkarze: Agirrezabala, Ezkieta
Obrońcy: Balenziaga, Lekue, Martinez, Nunez, Vivian,
Pomocnicy: De Marcos, Dani Garcia, Sancet, Vencedor, Vesga, Zarraga, Berenguer,
Napastnicy: Morcillo, Muniain, Serrano, Villalibre, Inaki Williams, Nico Williams.
W składzie zabraknie czwórki wciąż niezdolnych do gry zawodników a więc Kodro, Cordoby, Nolaskoaina oraz Yuriego a także pauzującego za kartkę w ostatnim meczu ligowym Raula Garcii. Niemal w ostatniej chwili skreślony został też Petxarroman, który nabawił się niegroźnego urazu ale na tyle dokuczliwego że jego ewentualny występ był wykluczony. Z przyczyn technicznych nie pojechał skreślony przez szkoleniowca Unai Lopez oraz młodzież w osobach Pradosa i Paredesa, który niestety w ubiegłotygodniowych testach na covid-19 otrzymał wynik pozytywny i musiał udać się na kwarantannę. Z powyższej listy trener wybierze jedenastkę, która powalczy o pierwsze punkty w tym sezonie. I tutaj będzie niezwykle trudno wytypować kto i gdzie zagra choć kilku pewniaków na pewno jest. Przede wszystkim jest to bramka gdzie powinien pojawić się Julen Agirrezabala, który zaliczył świetny okres przygotowawczy. 20-letni portero zaczynał jako ten trzeci a nagle wyrasta na kandydata do podstawowej jedenastki. W zasadzie trudno przypomnieć sobie o jakimkolwiek błędzie w jego wykonaniu a dodatkowo wygląda na to iż koledzy z obrony zaakceptowali młokosa, który nimi steruje i póki co broni naprawdę świetnie. Jeśli wierzyć dziennikarzom, którzy obserwowali treningi zespołu to na zajęciach popisuje się momentami nieprawdopodobnymi interwencjami. Jeśli wyjdzie w poniedziałek na murawę Martinez Valero to będzie trzecim najmłodszym (20 lat 8 miesięcy i 7 dni) bramkarzem w w ostatnich 40 latach debiutującym w klubie z San Mames. Lepsi byli tylko Zubizarreta (19 lat, 10 miesięcy i 24 dni) oraz Kike Burgos (20 lat, 1 miesiąc, i 25 dni). Tym samym zepchnie na dalsze pozycję Pampina (20 lat 10 miesięcy i 16 dni), Valencię (20 lat 11 miesięcy i 18 dni), Unaia Simona (21 lat, 2 miesiące i 4 dni), Daniego Aranzubię (21 lat, 8 miesięcy i 21 dni), Aizkorretę (21 lat, 9 miesięcy i 26 dni) i Kepę Arrizabalagę (21 lat, 11 miesięcy i 8 dni). Pozostałe wątpliwości to obsada środka obrony gdzie obok Martineza zagra ktoś z dwójki Vivian – Nunez, boki defensywy oraz środek pomocy. Niestety Yeray wciąż ma kłopoty mięśniowe, których nie może się pozbyć i jego występ na inaugurację jest wykluczony. Bliżej podstawowej jedenastki wydaje się być jednak Nunez, który jest bardziej doświadczonym zawodnikiem. O wiele gorzej jest w przypadku pozostałych pozycji gdzie w zasadzie trudno wskazać nawet faworyta do zajęcia miejsca w składzie bo wszyscy grali naprawdę dobrze. Tutaj można jeszcze zadać sobie pytanie o zdrowie Capy, który nie grał w dwóch ostatnich sparingach ale w minionym tygodniu trenował normalnie. Dziennikarze przychylają się jednak do pary Balenziaga – De Marcos w defensywie oraz Vencedor i Dani Garcia w drugiej linii. Resztę składu uzupełnią Muniain, Berenguer na skrzydłach oraz Sancet i Williamsa w ataku. Dla Inakiego dzisiejsze spotkanie będzie meczem nr 196 bez żadnej przerwy. Seria ta zaczęła się w kwietniu 2016 roku i trwa do dzisiaj. Jeśli starszy z braci Williamsów zagra kolejno z Elche, Barceloną, Celtą, Mallorcą, Atletico, Rayo i Valencią to zrówna się z absolutnym rekordzistą kolejnych meczów z rzędu w lidze, byłym zawodnikiem Realu Sociedad – Juanem Antonio Larranagą, który ma na swoim koncie kolejne 202 spotkania.

To spotkanie to jedna wielka niewiadoma. Przede wszystkim Athletic to nie ten sam zespół co w ubiegłym sezonie tak samo jak Elche. Obydwz zespoły nie wzmocniły się a raczej starały się utrzymać status quo w swoich kadrach. Lepiej w pretemporadzie wyglądali podopieczni trenera Marcelino, którzy mierzyli się z kilkoma naprawdę silnymi zespołami, na tle których wyglądali co najmniej dobrze jeśli nie bardzo dobrze. Elche wypadało nieco słabiej ale trener Escriba miał zupełnie inne problemy niż Marcelino, który cierpiał na nadmiar zawodników a opiekun gospodarzy dzisiejszego meczu ledwo był w stanie sklecić kadrę. Z drugiej strony inauguracje sezonu na obcych boiskach i w ogóle gra w delegacji jest dla Athletic prawdziwym koszmarem. W ostatnich sezonach Baskowie wygrywali pojedyncze mecze w lidze. To się jednak ma zmienić pod wodzą trenera Marcelino, który określił jasny cel w tym sezonie – europejskie puchary. Tutaj droga wiedzie nie tylko przez własny obiekt gdzie trzeba wygrywać wszystko ale również przez obce stadiony. A jak nie wygrywać na wyjeździe z ekipami pokroju Elche to z kim? Oczywiście nie bęzie łatwo, ba może być nawet ekstremalnie ciężko bo to początek rozgrywek ale jeśli Los Leones zagrają tak jak w ostatnich meczach sparingowych to powinni zgarnąć komplet oczek. I miejmy nadzieję że tak się stanie bo już w sobotę czeka nas starcie z FC Barceloną na San Mames i dobrze by było przystąpić do niego z pełną pulą punktów. Zresztą cały początek sezonu jest dość wymagający dla drużyny z San Mames i po prostu trzeba wygrywać takie mecze jak z Elche.

Przewidywane składy:
Elche: Badia – Palacios, Verdu, Bigas, Josema – Josean, Marcone, Raul Guti, Fidel – Pere Milla, Lucas Boye.
Trener: Fran Escriba

Athletic: Agirrezabala – De Marcos, Nunez, Martinez, Balenziaga – Berenguer, Vencedor, Dani Garcia, Muniain – Williams, Sancet.
Trener: Marcelino Garcia Toral

Data: 16.08.2021, godz. 22.00
Miejsce: Elche, Estadio Martinez Valero (poj. ok. 34 tys.)
Sędzia: Cordero Vega

Komentarze   

#1 A.S. 2021-08-16 22:33
Ufff .. ufff...fart z tym spałonym, bo de Marcos zaspał ewidentnie.
#2 Joxer 2021-08-16 22:52
De Marcos do zmiany.... nie dojechał na mecz.... teraz o mało co a by sprokurował karnego w samej końcówce....

Tyle że nie ma kogo tam wpuścić bo Capa jest kontuzjowany.. zupełnie zapomniałem go wpisać w zapowiedzi wśród kontuzjowanych. ...
#3 Joxer 2021-08-16 22:57
Pierwszy kwadrans dla Athletic, drugi dla Elche..... po przerwie na uzupełnienie płynów mecz się wyrównał..... dotąd dopóki Athletic wychodził wysokim pressingiem było ok.... wystarczyło trochę odpuścić i lipa się zrobiła....

Muniain prawie nie gra.... Balenziaga nie ma z kim tam pograc na skrzydle.... może Morcillo wejdzie albo Serrano....

Na prawej stronie z kolei De Marcos to wielki hamulcowy bo też nic nie gra....

Sancet też schowany i słabiutko...

Miejmy nadzieję że Marcelino wstrząśnie nimi w przerwie i coś zmienią w grze....
#4 A.S. 2021-08-17 00:02
0:0, jak nie można meczu wygrać to należy go zremisować. Cóż, szału nie ma, mało argumentów w ataku i babole w defensywie, czyli normalnie...
#5 Joxer 2021-08-17 00:06
No niestety.... apetytów narobili w pretemporadzie a jak przyszło co do czego to poszło jak zawsze.....

Ale remis to zawsze punkt... dobre i to na wyjeździe....

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Valencia - Athletic

-:-

 Data: 25.09.2021 godz.: 16.15

Stadion: Mestalla

Sędzia:

Poprzedni mecz

Athletic - Rayo

0:1

 Data: 21.09.2021 godz. 22:00

Stadion: San Mames

Sędzia: Munuera Montero

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 1 year ago
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica Lizbona
LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United