Jesteś tutaj: AthleticBilbao.pl
^Powrót na górę!

Ostatnie spotkanie w tym sezonie na San Mames. Spotkanie chyba najbardziej wyczekiwane bo kończące kompromitację zespołu w zasadzie na wszystkich płaszczyznach, szczególnie na La Catedral gdzie postawa była szczególnie rozczarowująca. Po nim pozostanie tylko jeszcze łomot od Realu Madryt na Santiago Bernabeu i wakacje. Obydwa zespołu grają już praktycznie o nic. Athletic dzięki remisowi Girony z Realem Sociedad zapewnił sobie matematyczne utrzymanie gdyż zespoły poniżej mające 5 punktów straty i walczące o ligowy byt mają mecze między sobą. Pozostaje tylko walka o jak najwyższą pozycję w La Liga i pieniądze. Celta też niespecjalnie musi się wysilać gdyż puchary ma zapewnione, a jedynie pozostaje kwestia tego czy zagra w Lidze Konferencji czy Lidze Europy. Raczej wątpliwe żeby Getafe, które ma szanse dogonić Celestes, wygrało obydwa spotkania mając za rywala zdesperowane Elche, które potrzebuje punktów jak również wciąż walczącą o utrzymanie Osasunę (chyba że wygra z równie zdesperowanym Espanyolem u siebie). Dla Celty jednak lepsza byłaby Liga Europy i o nią będzie walczyć. Początek spotkania w niedzielny wieczór o godz. 19:00. Sędzią będzie Pan Ortiz Arias.
Relacja wkrótce.

Przed nami kolejka numer 36, która będzie rozgrywana dość nietypowo w środku tygodnia. Athletic w tej serii spotkań zmierzy się z Espanyolem na Cornella El Prat w Barcelonie. Kolejny pojedynek z ekipą zamieszaną w walkę o utrzymanie i kolejny niezwykle istotny dla ostatecznego kształtu tabeli ligowej. Szczególnie istotny jest dla ekipy Los Pericos, która w tym momencie balansuje na granicy spadku mając 2 oczka przewagi nad zajmującą pierwszą spadkową pozycję w tabeli czyli ekipą Alaves. Dla Athletic też jest to istotne spotkanie gdyż niestety poprzez pokpienie sprawy w pojedynku z Valencią na San Mames zamiast zwiększyć przewagę i mieć już z głowy sezon to wciąż muszą walczyć o punkty, szczególnie, że w ostatniej kolejce czeka ich starcie, a właściwie łomot od Realu Madryt na Santiago Bernabeu. Mecz więc z gatunku tych nieprzyjemnych o dużym obciążeniu nerwowym. Kto go wytrzyma i zgarnie bezcenne punkty? O tym przekonamy się w środowy wieczór. Początek pojedynku o godz. 19:00. Rozjemcą będzie Pan Hernandez Hernandez.

Dwa dobre mecze i tyle chyba wystarczyło dla zawodników Los Leones. Athletic przegrał kolejny mecz na San Mames, tym razem będąc gorszym zespołem od znajdującej się kilka pozycji niżej Valencii i jeszcze bardziej skomplikował sobie życie w tym sezonie. I to wszystko na 3 mecze przed końcem rozgrywek. Mecz ten to kompromitacja drużyny i trochę trenera Valerde, którzy po dobrych zawodach z Atletico i naprawdę dobrym meczu z Alaves chyba stwierdzili że są tak świetni że będąca bez formy ekipa Los Ches, która przegrała tydzień wcześniej z rezerwami Atletico i to u siebie po prostu położy się i będzie prosić o najniższy wymiar kary. A tutaj zonk, bo rywal był zdesperowany i po prostu bardziej mu się chciało, co wystarczyło na ekipę z Bilbao. Całość upokorzenie dopełnia jedyna bramka w tym meczu strzelona przez Umara Sadiqa, chyba największego parodysty na pozycji środkowego napastnika w całej La Liga, za którego swego czasu Sociedad zapłacił 20 mln euro i pozbył się najszybciej jak się dało ciesząc się że nie musiał dopłacać żeby go ktoś zabrał z Mestalla. To zresztą i tak mały wymiar kary bo w pierwszej połowie goście mieli rzut karny zmarnowany przez Hugo Duro.

Kolejka numer 35 i wracamy na San Mames. Los Leones podejmą w tej rundzie spotkań walczącą o utrzymanie Valencię. Zespól trenera Carlosa Corberana wciąż walczy o utrzymanie i musi zdobywać punkty by uniknąć nerwówki w końcówce rozgrywek. Wprawdzie Los Ches zajmują 12 pozycję w tabeli, ale przewaga nad otwierającym strefę spadkową Alaves wynosi zaledwie 3 oczka. Tak więc każda zdobycz punktowa jest na wagę złota. Los Leones z kolei po ostatniej wygranej, właśnie z Deportivo, nieco uspokoili swoją sytuację jeśli chodzi o kwestie utrzymania, ale wciąż jest za wcześnie na odpuszczenie bo to się szybko może zmienić gdyż do końca sezonu czekają Basków naprawdę ciężkie mecze. Do tych niewątpliwie należy starcie z walczącymi o utrzymanie Valencią i Espanyolem (wyjazd), grającą o puchary Celtą i ostatni pojedynek na zakończenie sezonu z Realem Madryt na Santiago Bernabeu. Tak więc może to być ekstremalne wyzwanie i obydwaj dzisiejsi rywale będą liczyć i walczyć o każdy punkt, który w ostatecznym rozliczeniu może być bezcenny. Niestety stawka tego spotkania może sparaliżować obydwie drużyny więc oczekiwanie na jakieś super widowisko może być zbyt optymistycznym założeniem, bo teraz liczy się chłodna kalkulacja, a styl, efektowna gra odchodzą na dalszy plan. Początek spotkania w niedzielne popołudnie o godzinie 16:15. Mecz poprowadzi sędzia Ortiz Arias.