^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 116 gości oraz 0 użytkowników.

Athletic czeka jeszcze wytypowanie zawodników zespolu U-19 do Młodzieżowej Ligi Mistrzów, która od poprzedniego sezonu rozgrywa swoje mecze równocześnie z zespołami dorosłymi. Drużyna Basków podobnie jak jej starsi koledzy będzie rozgrywała mecze grupowe z Szachtarem Donieck, FC Porto oraz BATE Borysów.

 

Rozgrywki te maja trochę inna formę niż klasyczna Liga Mistrzów. Po rozgrywkach grupowych zostanie rozegrana faza pucharowa, w której o wygranej zadecyduje tylko jeden mecz. Zespoły, które awansują do półfinałów rozegrają mini-turniej w Nyonie, który został zaplanowany na 24 – 27 kwietnia przyszłego roku. Athletic musi do jutra przygotować listę 40 zawodników urodzonych w lub po 1996 roku i przesłać ja do centrali UEFA. Jednorazowo trener będzie mógł powołać 20 zawodników. Piłkarze zgłoszeni do rozgrywek musza mieć za sobą minimum 2 lata treningów w klubie. Mecze będą rozgrywane w tych samych dniach oraz na tych samych stadionach do mecze dorosłych drużyn, tyle ze dużo wcześniej niz ich starsi koledzy. Być może wśród zgłoszonych znajda się piłkarze Baskonii i naszych rezerw, którzy nie ukończyli jeszcze 18 lat jak np. Jurgi Oteo, jeden z najzdolniejszych zawodników młodego pokolenia w Athletic. Szanse zapewne otrzymają również Asier Villalibre, Cordoba, Lopez, Xiker czy Baque. Z drugiej strony nie wiadomo czy nie będą oni zgłoszeni na listę B Ligi Mistrzów pierwszej drużyny.

 

Trenerem naszej drużyny występującej w tych rozgrywkach będzie Joseba Etxeberria. Aitor Larranzabal, koordynator szkolenia młodzieży w ośrodku w Lezamie zarekomendował go Jose Marii Amorrortu a szef ośrodka w Lezamie przesłał kandydaturę do Pałacu Ibaigane gdzie została zaakceptowana przez zarząd klubu na czele z Josu Urrutia. Można powiedzieć, ze jest to kolejny etap przygotowywania byłego kapitana Athletic do roli trener pierwszego zespolu, który być może obejmie go po ewentualnym odejściu Ernesto Valverde. Jak wiadomo Joseba Etxeberria już został oficjalnie dołączony do sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny  gdzie nie tylko bierze udział w treningach ale powoli część z nich prowadzi oraz przede wszystkim podpatruje w akcji jednego z najlepszych hiszpańskich trenerów.

 

Poprzednie rozgrywki młodzieżowej Ligi Mistrzów wygrała FC Barcelona, która w finale pokonała Benfike. Z naszych obecnych rywali najdalej zaszedł Szachtar, który przegrał w fazie pucharowej z Arsenalem, Porto odpadło w rozgrywkach grupowych a BATE nie uczestniczyło bo główna drużyna odpadła z rozgrywek w II rundzie kwalifikacyjnej z Szachtiorem Karaganda.

 

Udział w tych rozgrywkach, bez względu na to jak poradzi sobie w nich nasza drużyna, na pewno przyniesie sporo korzyści. Dwa lata temu nasza drużyna młodzieżowa brała udział w NextGen Series a wiec europejskich rozgrywkach młodzieżowych, tyle ze nie stowarzyszonych z UEFA. Nieoficjalne Młodzieżowa Liga Mistrzów zastąpiła tamte rozgrywki. Zespół pod wodza Edorty Muruy i Aitora Larranzabala radzil sobie naprawde bardzo dobrze a młodzi zawodnicy z Lezamy zebrali mnóstwo doświadczeń i naprawdę podnieśli swoje umiejętności. Rywalizacja z zespołami młodzieżowymi 32 najlepszych zespołów w Europie pozwoli osiągnąć jeszcze wyższy poziom szkolenia naszych juniorów i na pewno da pozytywny impuls wielu z nich do dalszego rozwoju i walki o pierwsza drużynę. Jak to jest ważne dla Athletic chyba nie trzeba przypominać. Zresztą można powiedzieć ze tego typu rozgrywki idealnie pomagają rozwijać się filozofii Athletic i propagują ja na cały świat.

 

Athletic podał dzisiaj Listę A zawodników, którzy będą uprawnieni do gry w rozgrywkach grupowych Ligi Mistrzów. Lista ta obejmuje 23 nazwiska i są to:

 

Bramkarze: 1. Iraizoz, 13. Iago Herrerin

 

Obrońcy: 3. Aurtenetxe, 4. Laporte, 6. San Jose, 12. Bustinza, 15. Iraola, 16. Etxeita, 24. Balenziaga

 

Pomocnicy: 5. Erik Moran, 7. Benat, 8. Iturraspe, 10. De Marcos, 14. Susaeta, 17. Mikel Rico, 18. Gurpegi,

 

Napastnicy: 2. Toquero, 9. Kike Sola, 11. Ibai, 19. Muniain, 20. Aduriz, 21. Viguera, 22. Guillermo.

 

W zawodników pierwszego składu wśród zgłoszonych piłkarzy nie znalazł sie Ager Aketxe oraz trenujący z pierwsza drużyna a nominalnie zgłoszony do rezerw Unai Lopez. Być może jeden z nich albo nawet dwójka znajdzie się na liście B a wiec wśród młodzieżowców i wychowanków klubu, którzy maja być zatwierdzeni w UEFA w ciągu najbliższych dni.

 

 

Po wysokim i efektownym zwycięstwie nad Levante trener Ernesto Valvede dal swoim podopiecznym wolna niedziele. Wypoczynek na pewno się przyda, tym bardziej ze teraz będą dwa tygodnie przerwy w rozgrywkach, przeznaczone na mecze reprezentacji. Dla Athletic oznacza to treningi w okrojonym składzie. Do powołanych wcześniej Mikela San Jose oraz Andera Iturraspe, dołączyli Aymeric Laporte, który nie wiedzieć czemu ponownie został dołączony do reprezentacji Francji U-21 zamiast do dorosłej kadry tego kraju oraz Unai Lopez, Iker Muniain i Kepa Arrizabalaga, powołani na zgrupowanie Hiszpanii U-21.

Bez wspomnianych zawodników drużyna spotkała się na poniedziałkowych zajęciach. Niestety po meczu z Levante nie obyło się bez kłopotów zdrowotnych kolejnych piłkarzy. Jak wiadomo w meczu nie zagrał Iraola, który narzekał na ból przywodziciela w prawej nodze i Txingurri wolał nie ryzykować kontuzji. Andoni nie trenował na pełnych obrotach również wczoraj i cale zajęcia odbył w silowni. Jak się okazało drobnej kontuzji kolana nabawił się podczas sobotnich zawodów Ibai Gomez, który zszedł przed końcem meczu narzekając na kolano ale nie powinien to być groźny uraz i jego absencja jest w zasadzie środkiem zapobiegawczym bo mógłby spokojnie wziąć udział w zajęciach. Również nasz lewoskrzydłowy ćwiczył tylko w siłowni oraz później wraz z Xabim Clemente również na bocznym boisku (tak samo jak Iraola).

Wczorajszy trening zakończyła wewnętrzną gierka oraz ćwiczenia strzeleckie. Dzisiejsze zajęcia  były o wiele cięższe bo o ile Valverde nie dysponuje całym zespołem to przez te kilka dni będzie chciał się przyjrzeć głównie zawodnikom rezerwowym. W tym celu klub zorganizował sparing z ekipa Balmasedy do którego dojdzie w czwartek o godzinie 18.00 na stadionie La Baluga. Szanse dostanie kilku piłkarzy, którzy nie maja miejsca w pierwszej drużynie. Zapewne jednym z nich będzie Aketxe, który wczoraj został oficjalnie włączony do pierwszej drużyny i dostał numer 23 na koszulce. Txingurri będzie chciał tez sprawdzić formę trojki napastników a wiec Gaizki Toquero, Kike Soli oraz Borjy Viguery, który miał okazje zadebiutować w meczu przeciwko Granotes.

Zajęcia pierwszej drużyny potrwają do piątku. Później zespół dostanie dwa dni wolnego, prawdopodobnie ostatnie w tym miesiącu gdyż czeka nas niesamowity maraton meczowy, który zacznie się pojedynkiem na Nou Camp w Barcelonie w sobotę 13 września o godzinie 16.00 i skoczy 5 października spotkaniem z Realem Madryt a wiec Los Leones rozegraj 7 meczów w 23 dni.

Na oficjalnej stronie Athletic jest już pełna rozpiska meczów grupowych Ligi Mistrzów. Wkrótce pojawi się również na naszej stronie. Athletic po 16 latach ponownie pojawił się w gronie najlepszych drużyn na kontynencie a losowanie ułożyło się tak ze jest spora szansa na awans do fazy pucharowej.

 

Na pewno marzeniem niejednego z nas byłoby obejrzenie meczu Champions League z wysokości trybun ultranowoczesnego, nowego San Mames, słynnej baskijskiej Katedry. Niestety jest to dość trudne do wykonania z kilku względów np. z powodu dość sporych kosztów takiego wyjazdu jak również socios, którzy maja pierwszeństwo w nabyciu biletów na mecze a raczej wątpliwe jest by odpuścili takie spotkania. Zresztą cena biletów dla fanów spoza puli socios tez jest dość odstraszająca bo ma się wahać w granicach 70 – 110 euro. Co innego wyjazdy, szczególnie tak odlegle jak na Ukrainę.

 

Nic jednak nie stoi na przeszkodzie by wspierać nasz zespół na wyjazdach. Zgodnie z rozpiska spotkań Ligi Mistrzów, w dniu 25 listopada tj. we wtorek Athletic będzie grał na wyjeździe z Szachtarem Donieck. Swoje mecze domowe drużyna z Ukrainy będzie rozgrywała na Arenie Lwów, niedaleko granicy z Polska. Mamy wiec niepowtarzalna okazje aby wesprzeć naszych piłkarzy w tym spotkaniu. Jest to tez okazja by się spotkać we wspólnym gronie jak również zwiedzić to piękne i wspaniale miasto, które przez wieki należało do Polski.

 

Niestety organizowanie wspólnego wyjazdu będzie trochę trudne z racji choćby tego ze jesteśmy rozsiani po całej Polsce. Tak wiec każdy będzie musiał dostać się do Lwowa na własną rękę. My ze swojej strony możemy zapewnić bilety na ten mecz.

 

Dlatego od dzisiaj przyjmujemy zgłoszenia ludzi chętnych do takiego wyjazdu żeby moc zamówić odpowiednia liczbę wejściówek na ten mecz. W późniejszym czasie będziemy zbierać od osób zainteresowanych pieniądze na bilety, które trzeba będzie opłacić przed wyjazdem. Zgłoszenia przyjmujemy dwojako. Pierwszy sposób to poprzez nasze forum na stronie oraz mailowo poprzez kontakt ze mną (mail jest dostępny na stronie). Drugi sposób to poprzez nasz profil na facebooku gdzie zgłoszenia będzie przyjmował Aitor.

 

Dwa lata temu w Pradze udało nam się spotkać z piłkarzami, porobić sobie kilka fotek jak również porozmawiać z Josu Urrutia oraz delegacja klubu na ten mecz. Może i tym razem uda się zrobić to samo gdyż zapewne procedura odbioru biletów będzie taka sama a wiec w recepcji hotelu w którym znajdował się zespół.

 

Rezygnujemy z rezerwacji miejsc w hotelach gdyż uważam ze każdy zna swoje możliwości finansowe, dojeżdżamy z różnych miejsc w Polsce i myślę ze każdy z nas zostanie we Lwowie przez różny czas. Przykładowo ja będę przez w sumie 5 dni gdzie w ramach urlopu chce nie tylko oglądnąć mecz ale i zwiedzić miasto, w którym notabene nigdy nie byłem Nigdy nie byłem skłonny nikomu czegokolwiek narzucać. I tak spotkamy się wszyscy razem we wtorek rano w jednym miejscu w celu udania się do hotelu w celu odebrania biletów na mecz. Ceny noclegów we Lwowie są przystępne wiec myślę ze każdy znajdzie cos dla siebie. Stron z rezerwacjami noclegów jest wiele wystarczy zrobić popularne „ask google”.

 

Jeśli chodzi o dojazd do Lwowa to raczej nie powinno być z tym problemów. Z Lublina kursuje autobus. Z Warszawy jest samolot. Można tez się dostać do Przemyśla skąd można znaleźć transport bezpośrednio do Lwowa lub tez łączony do granicy w Medyce a następnie przez przejście piesze i busem z Szeginii do Lwowa.

 

Tak wiec czekamy na chętnych na wspólny wyjazd i zapraszamy do wspólnego dopingu 25 listopada na Arenie Lwów.

 

AUPA ATHLETIC!!!

 

AKTUALIZACJA!!!


Nadeszla odpowiedz z klubu. Dostaniemy wejsciowki a mecz. Najpozniej 15 dni przed spotkaniem musimy podac ile bedziemy potrzebowali biletów. Cena pewnie będzie znana już pod koniec października, na początku listopada. Tak wiec do 31 października wyznaczamy tzw. dead line czyli ostateczne zgłoszenia na wyjazd. Po tym terminie nie będzie można się już zgłaszać. Po tym terminie bardzo prosimy obserwować temat na stronie, forum oraz facebooku gdyż po otrzymaniu informacji z klubu będzie potrzebna jak najszybsza wplata pieniędzy by moc je później przesłać do klubu. W tej sprawie postaramy się również skontaktować indywidualnie z każdym kto się zgłosi na wyjazd.


Jest jeszcze jedna sprawa. Chcemy zrobić na ten mecz specjalna flagę. Koszt planujemy mniej więcej po 15 zl od osoby jednak wszystko zależy od ilości chętnych. Flaga będzie dość duza i z polskimi emblematami tak by pokazać skąd jesteśmy.


Jak tylko będziemy wiedzieć coś więcej to natychmiast zamieścimy na stronie, forum i na facebooku.

 

AKTUALIZACJA Nr 2


Pierwsze info o cenach biletów na mecz we Lwowie. W najbliższy wtorek swój mecz na Arenie Lwow gra FC Porto. Według strony internetowej Smoków wejściówki na to spotkanie kosztuja 6 euro a wiec wychodzi według obecnego kursu około 25 złotych. Na mecz z Athletic raczej nie powinny być droższe a jeśli już to może nieznacznie.

 

Lekko, łatwo i przyjemnie. Tak można w skrócie określić zwycięstwo Athletic nad Levante na San Mames w drugiej kolejce La Liga. Spotkanie w zasadzie przypominało sparing bo Baskowie grali w iście żółwim tempie, jakby od niechcenia przeprowadzając swoje akcje, wiedząc ze prędzej czy później obrona Granotes pęknie i piłka znajdzie drogę do siatki. I tak się stało trzykrotnie za sprawa Aduriza, Iturraspe oraz Ikera Muniaina, który zaliczyli po bramce ustalając wynik na 3-0. Goście mimo ze starali się jak mogli atakować bramkę Gorki Iraizoza to nie byli w stanie specjalnie zagrozić naszemu portero. Zespół trenera Medilibara był dramatycznie słaby i gdy Los Leones tylko odrobinę przyspieszyli swoje akcje to od razu pachniało bramka. Z taka gra drużynie z Ciutat de Valencia będzie bardzo trudno pozostać w La Liga.

 

Od początku meczu wyższość Los Leones nad rywalami nie podlegała dyskusji. Przede wszystkim było widać zdecydowana przewagę pod względem umiejętności i taktyki gdyż momentami zawodnicy Levante miotali się bezproduktywnie jakby nie wiedzieli za bardzo co maja grac i jak zachowywać sie na boisku. Dodatkowo w 6 minucie meczu stracili swojego lewego obrońcę Nikosa, który zszedł z kontuzja. W tym samym czasie Athletic zaprzepaścił swoja pierwsza okazje do strzelenia bramki gdy niezrozumieli się Aduriz z Ibaiem i zamiast strzału na bramkę z dogodnej pozycji piłkę przejęli rywale. Kilka minut później znowu w akcji mieliśmy ww. dwójkę zawodników ale tym razem na szczęście sobie nie przeszkadzali a wręcz przeciwnie Ibai podawał a Aduriz strzelał tyle ze minimalnie niecelnie. W 21 minucie meczu przed kolejna szansa stanął Aduriz po świetnym dośrodkowaniu De Marcosa ale Jesus Fernandez fenomenalnie wygrał pojedynek oko w oko z naszym napastnikiem. Kilka minut później kolejny pojedynek Aritza z Jesusem (podawał Muniain), tym razem wygrany przez naszego snajpera ale niestety sędzia zagwizdał pozycje spalona napastnika, zresztą jak najbardziej słusznie. Za chwile z dystansu strzelał Balenziaga ale z metr od słupka. W końcu nadeszła 31 minuta meczu i rzut rożny w wykonaniu Ibaia Gomeza. Lewoskrzydłowy Athletic posłał idealna centre na krotki słupek gdzie w tempo poszedł Aritz Aduriz i portero Levante nie pozostało nic innego jak tylko wyjmować piłkę z siatki. 1-0 na La Catedral. Nie minęły 3 minuty meczu a mogło być 2-0 ale piłka po strzale Ibaia minimalnie minęła słupek bramki Jesusa. Jeszcze przed przerwa mieliśmy dwie akcje warte uwagi. Najpierw kolejna świetną centra popisał się Ibai ale portero gości zdołał uprzedzić szarżującego Aduriza i przejąć futbolówkę. W odpowiedzi Levante przeprowadziło w zasadzie jedyna akcje, która mogła się skończyć bramka. Morales z Ivanem Lopezem popisali się doskonałą dwójkową akcja czym wymanewrowali obronę Athletic, boczny obrońca Granotes wpadł w pole karne i dograł do Barrala, który naciskany przez San Jose nie mógł się obrócić i strzelić wiec próbował sprytnie piętą zmienić lot piłki w kierunki bramki ale na szczęście Iraizoz nie dal się oszukać i pewnie wyłapał piłkę. To było jedyne zagrożenie bramki Gorki z pierwszej części meczu. Wprawdzie podopieczni trenera Mendilibara mieli jeszcze kilka rzutów rożnych ale wszystkie były bardzo pewnie kasowane przez obrońców Athletic. To było właściwie na tyle jeśli chodzi o pierwsze 45 minut gry.

 

Po sześciu minutach drugiej polowy było już po meczu. Wprawdzie rozpoczęła się tak samo sennie jak pierwsza ale Baskowie postanowili szybciej załatwić sprawę żeby mieć spokój do końca meczu. Z prawego skrzydła rzut wolny wykonywał Ibai, miękko dośrodkował na 5 metr gdzie kompletnie niepilnowany był Ander Iturraspe, który bez problemów umieścił piłkę w długim rogu bramki Jesusa. Fenomenalna centra Ibaia i równie ładne uderzenie Andera. 2-0 dla Athletic i można potwierdzić słowa Mendlibara na konferencji prasowej ze spotkanie trwało tylko 50 minut. W 60 minucie spotkania w polu karnym starli się Navarro z Adurizem i nasz napastnik domagał się od sędziego rzutu karnego. Szczerze powiedziawszy nie bezpodstawnie bo Navarro nie przebierał w środkach by powstrzymać naszego snajpera. Później mięliśmy w ciągu kilkunastu minut serie rzutów rożnych w wykonaniu Levante jednak bez większego zagrożenia ze strony gości. Za to w 76 minucie spotkania podopieczni Ernesto Valverde postawili kropkę nad i. Prostopadle podanie na prawym skrzydle do Aduriza posłał De Marcos, nasz napastnik wpadł w pole karne i bardzo mocno uderzył na bramkę. Jesus Fernandez wypluł piłkę wprost pod nogi wbiegającego Muniaina, który nie miał problemów z trafieniem do pustej bramki ustalając wynik meczu na 3-0. Późniejsza gra Athletic to już właściwie gra w chodzonego. Trener Ernesto Valverde wpuścił na murawę Unaia Lopeza i dal zadebiutować Viguerze. Ten ostatni mógłby nawet pokusić się o bramkę albo asystę niestety różnica miedzy Segunda Division a Primera jest spora i tutaj raczej obrońcy nie nabiorą się na tak naiwne zwody jak piłkarze na zapleczu La Liga. Aczkolwiek trzeba przyznać ze Borja pokazał całkiem niezłą dynamikę, ciąg na bramkę. Arbiter doliczył do regulaminowego czasu gry trzy minuty i następnie zakończył to w sumie jednostronne spotkanie w którym jeden zespół grał w piłkę a drugi miotał się po boisku bez pomysłu nie mając ani umiejętności ani planu na to spotkanie.

 

Trudno ocenić piłkarzy po takim meczu, który bardziej przypominał sparing niż spotkanie ligowe. Widać było ze nasi zawodnicy jeszcze trochę mieli w głowach środkowy sukces z Napoli. Poza tym różnica w umiejętnościach i grze zespołowej obydwu drużyn była wręcz olbrzymia. Levante momentami przypominało zbiór piłkarzy, którzy spotkali się na boisku może drugi albo trzeci raz w życiu i próbowali cos sklecić w dwójkowych akcjach. W zasadzie jedyne zagrożenie było po rzutach rożnych ale tutaj brylowali nasi stoperzy (San Jose i Laporte) wspomagani przez Andera Iturraspe. Ibai pokazał to z czego jest najlepiej znany a wiec doskonale, mierzone co do centymetra centry. Iker Muniain świetnie dryblował, siał sporo zamieszania w szeregach obronnych rywali i był dosłownie wszędzie. De Marcos z Balenziaga dość udanie podłączali się pod akcje ofensywne a i w obronie zagrali poprawnie. W zasadzie jedyna kompletnie niewidoczna formacja był środek pola gdzie grali Benat, Mikel Rico oraz Iturraspe. Ander zapisał się tym ze strzelił bramkę a reszta przechodziła mecz. I szczerze powiedziawszy trudno ich za to winić bo nawet nie mieli z kim za bardzo walczyć. Obaj defensywni pomocnicy Levante byli tak głęboko cofnięci ze nie stanowili żadnego zagrożenia dla Basków a ataki rywali skupiały się na skrzydłach gdzie były albo kasowane przez bocznych obrońców do spółki ze skrzydłowymi albo dzięki dobrej asekuracji ze strony stoperów. W zasadzie tylko 2 czy 3 razy nasi defensywni pomocnicy musieli wykazać się w obronie w przeciągu 90 minut a przez resztę czasu grali w ataku. Benat był kompletnie niewidoczny bo i nie musiał. Wystarczyło ze biegał pomiędzy obydwoma defensywami pomocnikami Levante by od razu robiła się przewaga na skrzydle i nasi zawodnicy mieli ułatwione zadanie w przeprowadzaniu ataków. A jak trzeba było to Benat wychodził do rozegrania i wtedy sam robił przewagę na skrzydle dzięki czemu albo Ibai albo Muniain z De Marcosem mieli możliwość centry w pole karne z czystej pozycji.

 

Teraz przed nami dwa tygodnie przerwy. Później Los Leones czeka szalenie ciężka wyprawa na Nou Camp na mecz z Barcelona. Kolejny etap to początek rozgrywek w Lidze Mistrzów i spotkanie z Szachtarem Donieck na San Mames. O ile spotkanie z Blaugrana jest z gatunku tych „Mission Impossible” to już mecz z Szachtarem będzie niepowtarzalna okazje do zdobycia pierwszych jakże ważnych punktów w Lidze Mistrzów.

 

Statystyka meczu:

 

Składy:

 

Athletic: Iraizoz – De Marcos, San Jose, Laporte, Balenziaga – Mikel Rico (76’ Gurpegi), Iturraspe – Muniain, Benat (68’ Unai Lopez), Ibai (79’ Viguera) – Aduriz.

 

Trener: Ernesto Valverde:

 

Levante: Jesus Fernandez – Pedro Lopez, Vyntra, Navarro, Nikos (7’ Ivan Lopez) – Simao, Victor Perez (74’ Rafael), Camarasa – Xumetra, Barral (62’ El Zhar), Morales.

 

Trener: Jose Luis Mendilibar

 

Wynik: 3 – 0

 

Bramki: 31’ Aduriz, 51’ Iturraspe, 74’ Muniain

 

Żółte kartki: Balenziaga – Vyntra, Barral, Simao, Ivan Lopez

 

Posiadanie piłki: 57% - 43%

 

Strzały: 10 – 10

 

Strzały celne: 5 – 2

 

Rzuty rożne: 2 – 11

 

Spalone: 4 – 5

 

Przechwyty: 55 – 52

 

Straty: 75 – 79

 

Podania: 594 – 446

 

Faule: 13 - 17

 

Widzów: ok. 45 tys.

 

Sędzia: Perez Montero jako główny oraz Matias Caballero i Hernandez Labella na liniach. Cala trojka pochodzi z Andaluzji.

 

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Girona   - Athletic

-:-

 Data: 29.03.2019 godz. 21.00

Stadion: Montilivi

Sędzia:

Poprzedni mecz

Athletic - Atletico

-:-

 Data: 16.03.2019 godz. 18:30

Stadion: San Mames

Sędzia: Jaime Latre

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 74 - 13 75
2. Atletico 49 - 14 64
3. R.Madryt 73 - 33 60
4. Valencia 57 - 31 59
5. Villarreal 40 - 33 47
6. Sevilla 37 - 44 45
13. Athletic 29 - 33 35
18. Las Palmas 21 - 58 21
19. Deportivo 26 - 60 20
20. Malaga 16 - 45 14

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 1 year, 1 month ago
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?
  • Leones2 : No spoko. Rozumiem, żeby artykuł był godny tej strony, czysta profesja , trzeba poświęcić czas. Ja się tylko zapytałem tak z ciekawości, bo artykuły były co tydz. i tak się zastanawiałem co się z nimi dzieje :D A tak ogólnie nie mam Tobie za złe że tak długo ich nie było, tylko zuchwała ciekawość :)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones
Sporting Lizbona - pierwszy polski serwis Sporting Clube de Portugal
 Liga Hiszpanska
Villarreal CF - Polski serwis
Malaga CF - MalagaCF.plSportowe wyniki na żywo
Strona o AS Monaco

Manchester United

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United