^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 51 gości oraz 0 użytkowników.

 

Po dwóch sparingowych porażkach z rzędu Los Leones wrócili na ścieżkę zwycięstw. Tym razem w pokonanym polu pozostawili drużynę z niemieckiej Budesligii Borussie Moenchengladbach. Mecz nie był porywający i również pozostawiał wiele do życzenia bo można powiedzieć ze był podobny do tego z Osasuna. Z ta różnicą ze role ekipy z Pampeluny grali Los Leones natomiast ekipa niemiecka zagrała dokładnie tak jak wtedy Athletic a wiec słabo w obronie przy stałych fragmentach gry oraz nieskutecznie w ataku, mimo ciągłego niemal prowadzenia gry. Pojedynek rozstrzygnął się w przeciągu 10 minut miedzy 14 a 24 minuta. Wystarczyły trzy rzutu różne by Aritz Aduriz skompletował klasycznego hattricka po uderzeniach głową. O jednej asyście zanotowali wykonawcy a wiec Markel Susaeta oraz Benat Etxebarria. Przy trzeciej bramce po drodze odgrywał głową jeszcze Ander Iturraspe a Aritz dopadł piłki niemal na linii bramkowej i uprzedził próbującego interweniować obrońcę gospodarzy wbijając futbolówkę do szatni. Zespół Die Fohlen odpowiedział w drugiej części gry trafieniem Hrgota z najbliższej odległości. Poza tym mimo momentami sporej przewagi rywale z rzadka zagrażali bezpośrednio bramce Iraizoza, aczkolwiek Gorka miał sporo pracy a raz uratował go słupek.

Baskowie wystąpili w następującym składzie:

Iraizoz (79’ Kepa) – De Marcos, San Jose, Laporte (79’ Etxeita), Balenziaga (79’ Iraola) – Iturraspe (79’ Erik Moran), Mikel Rico – Susaeta (69’ Viguera), Benat (69’ Unai Lopez), Muniain (69’ Guillermo), Aduriz (79’ Ibai).

Aduriz potwierdza wyborna formę strzelecka i fakt ze po urazie i operacji nie ma już śladu. Trzy bramki strzelone ekipie Gladbach spowodowały ze wysunął się zdecydowanie na czoło klasyfikacji najlepszych strzelców Los Leones w tej pretemporadzie z wynikiem 7 bramek. Daleko w tyle są kolejni rywale a wiec Kike Sola (2 gole), Ibai (2), Benat (2), Viguera (2), Susaeta (1) i Laporte (1). Miejmy nadzieje ze nasz snajper utrzyma ta formę co najmniej do końca miesiąca a już w najbliższą środę potwierdzi ja strzelając kolejne gole w sparingu z Olimpiakosem.

Wygrana Zenitu z AEL Limassol w środowy wieczór spowodowała ze Athletic nie był drużyną rozstawiona w piątkowym losowaniu rundy play-off Ligi Mistrzów. Tak wiec za potencjalnych rywali mógł mieć jedna z pięciu drużyn wśród których były Arsenal, Napoli, Bayer, Porto oraz Zenit.

 

Niestety los nie był łaskawy dla naszego zespolu i Baskowie zmierza się z jedna z drużyn, która trener Valverde chciał uniknąć a wiec SSC Napoli. Oczywiście mogło by być gorzej i Los Leones mogli wylosować Arsenal ale trzecia drużyna włoskiej SerieA jest również bardzo ciężkim rywalem. Korzystny za to wydaje się terminarz spotkań bo pierwsze odbędzie się już 19 sierpnia o godzinie 20.45 na stadionie w Neapolu. Rewanż na San Mames 27 sierpnia również o 20.45.

 

Prezydent Josu Urrutia zapowiedział już ze wszyscy socios klubu wejdą za darmo na to spotkanie tak wiec można się spodziewać kompletu 53 tys. fanów na trybunach.

 

Wszystkie pary rundy play-off eliminacji Ligi Mistrzów:

 

Napoli – Athletic

 

Maribor – Celtic

 

Salzburg – Malmo

 

Aalborg – Apoel

 

Steaua – Ludogorets

 

Slovan – BATE

 

Besiktas – Arsenal

 

Standard – Zenit

 

Kopenhaga – Bayer

 

Lille – Porto

 

Pojedynek Athletic z Napoli będzie tez pierwszym w historii spotkaniem tych drużyn w rozgrywkach kontynentalnych. Kibice Athletic już rozpoczęli organizacje wyjazdu do Neapolu. Wprawdzie fani bardziej życzyli sobie Porto do którego z Bilbao jest 7 godzin jazdy samochodem ale zapewne do Neapolu znajda dojazd mimo braku bezpośrednich połączeń. Stadion San Paolo może pomieścić 60 tys. kibiców tak wiec Napoli będzie musiało udostępnić ok. 3 tys. biletów. Według doniesień baskijskiej prasy już w tej chwili wynajęte są dwa czartery dla fanów Los Leones i być może będą kolejne w zależności od liczby chętnych. Spora część fanów dojedzie do Neapolu połączeniami przez Bruksele, Monachium czy tez Frankfurt.

 

Oto co po losowaniu powiedział Josu Urrutia:

 

„To bardzo mocny rywal i przejście go będzie na pewno bardzo trudne. Wierze jednak ze jesteśmy w stanie wygrać. Walczyliśmy o ten mecz przez cały ubiegły sezon. Mamy zamiar się nim cieszyć i walczyć o jak najlepszy rezultat z wiara ze uda nam się przejść dalej. Na pewno włożymy w niego cale swoje umiejętności. Nigdy nie wiadomo jaki rezultat osiagniemy ale wyjdziemy na boisko aby wygrać. Oczywiście zwycięstwo byłoby najlepsze ale ważna tez będzie rywalizacja zarówno zespołowa jak i indywidualna. Przegrana lub zawód? Nigdy. Nie może być zawodem odpadniecie z rywalizacji z najlepszymi zespołami w Europie przy filozofii jaka prowadzimy. To nawet powód do domu i satysfakcji. Nie mówmy na razie o Lidze Mistrzów. Na to przyjdzie czas jeśli wygramy ten dwumecz. Mamy ciężkiego rywala jakim jest każdy włoski zespół. Maja dobrego trenera. Nie wiem czy rewanż na swoim boisku jest dobry lub zły. Wszystko zależy od pierwszego meczu. Jeśli tam nie osiągniesz dobrego rezultatu to nic nie da rewanż na własnym stadionie. Mecz na San Mames zawsze mnie cieszy bo wiem ze przyjdzie mnóstwo kibiców i będzie doskonała atmosfera. Tym bardziej ze stadion będzie gotowy i po raz pierwszy rozegramy mecz na w pełni zamkniętym obiekcie i w obecności 9 tys. nowych socios. Wszyscy nasi socios, których na dzień dzisiejszy jest 44117 nie będę musieli płacić za wstęp na stadion.”

 

Teraz wypada nam czekać na pierwszy mecz, który odbędzie się już za 10 dni. A na razie przed nami kolejny sparing, już dzisiaj o godzinie 15.30 z zespołem Gladbach.

 

 Trener Ernesto Valverde powołał na to spotkanie następujących zawodników:

 

Iraizoz, Kepa; Etxeita, Laporte, San Jose, Iraola, Balenziaga; Erik Moran, Iturraspe, Mikel Rico, De Marcos, Susaeta, Benat, Unai Lopez; Muniain, Guillermo, Viguera, Aduriz, Ibai.

 

 

Nie powiodło się rezerwistom trenera Valverde na stadionie El Sadar w Pampelunie. Po w sumie słabym meczu zespół doznał drugiej porażki z rzędu, tym razem 3-1 a bramki strzelali Javi Flano, De Las Cuevas oraz Loties dla drużyny gospodarzy oraz Ibai dla Los Leones. Athletic wystąpił w następującym składzie:

Herrerin (68’ Kepa) – Bustinza (46’ Iraola), Etxeita, Gurpegi, Aurtenetxe (68’ De Marcos) – San Jose (46’ Benat), Erik Moran – Toquero (46’ Guillermo), Ruiz de Galarreta (46’ Aketxe), Ibai – Kike Sola (46’ Viguera).

Pierwsza polowa to prawdziwy dramat Los Leones. Koszmarne błędy w obronie, słaba gra i trzy bramki dla Osasuny. W 17 minucie na 1-0 trafił J. Flano. Cztery minuty później podwyższył De Las Cuevas. Athletic mógł zdobyć bramkę kontaktowa za sprawa Toquero ale górą był Riesgo. Niestety w 33 minucie trzecia bramkę dla gospodarzy strzelił Loties. Druga polowa w wykonaniu drużyny z Bilbao była o wiele lepsza. Jak w transie bronił Riesgo, który doprowadzał do rozpaczy napastników Athletic, z Guillermo na czele, który miał dwie doskonale okazje do zdobycia bramki. Podopieczni trenera Valverde dopięli swego dopiero w 85 minucie meczu kiedy dośrodkowanie Aketxe wykończył Ibai Gomez. Druga polowa o wiele lepsza od pierwszej ale cały mecz generalnie dość słaby.

Bardzo niezadowolony z meczu był Ernesto Velverde: „Pierwsza polowa była okropna i będziemy ja mocno analizować i wyciągać z niej daleko idące wnioski bo tak grac nie można. Taka gra mnie martwi. Straciliśmy trzy bramki i to nie z powodu naporu rywala ale przez własne błędy, brak asekuracji i zabezpieczenia dostępu do własnej bramki. W zasadzie Osasuna nie miała więcej sytuacji do zdobycia bramek. Trzeba zdefiniować wszystkie problemy i ich podłoże. Kolejne sparingi zagramy już podstawowym zespołem. Nie ma miejsca na testy gdyż coraz bliżej są już poważne zawody na które musimy być gotowi. Nie będę się wypowiadał odnośnie kolejnych odejść ze składu. Mamy 27 piłkarzy z czego maksymalna liczbę tj. 25 w pierwszej drużynie oraz Unaia Lopeza i Kepe w zespole rezerwowym. Chce z tymi zawodnikami popracować. Jakby coś się zmieniło to najpierw zakomunikuje to moim podopiecznym. Wiem ze okienko transferowe kończy się 31 sierpnia ale nie sadze żeby ktoś miał przyjść do zespołu.”

Po sobotniej porażce zawodnicy dostali wolna niedziele. W poniedziałek rano cały zespół wrócił do bardzo intensywnej pracy. Być może jest to ostatni tydzień w takim składzie osobowym bo trener Valverde będzie chciał po meczu z Gladbach mieć już wyselekcjonowana grupę zawodników, z którymi będzie pracował przez cały sezon. Znaków zapytania jest coraz mniej i najbliższe sparingi maja dać na nie odpowiedz.

 

W dwoch ostatnich treningach drużyna skupiła się na ćwiczeniu szybkości i pressingu, którego najbardziej zabrakło w meczu z Toulouse. Piłkarze którzy grali w sobotę mieli lżejszy trening. Osobno trenowała cala trojka bramkarzy. Txingurri sporo czasu poświęcił na rozmowy z poszczególnymi zawodnikami i instrukcje odnośnie ich gry. Szczególnie dotyczyło to piłkarzy którzy grali z Toulouse gdyż akurat w tym przypadku wiele było do poprawy. Zajęcia zakończyły gierki pomiędzy szescio i dziewięcioosobowymi zespołami oraz ćwiczenie strzałów. Wszystko na jak największym tempie i przy wykorzystaniu gry z pierwszej piłki.

 

W środę odbędzie się spotkanie z Osasuna. Zespół z Pampeluny chciał przenieść spotkanie na inne boisko ale władze Athletic sprzeciwiły się nie chcąc ryzykować zdrowiem swoich zawodników i w rezultacie po długich negocjacjach i postawieniu sprawy na ostrzu noża spotkanie zostanie rozegrane na El Sadar. Trener Valverde zdecydował się dać szanse wielu dublerom, którzy tak słabo zaprezentowali się w pojedynku z Tolouse i powołał na to spotkanie następującą 18 osobowa kadrę:

 

Kepa, Herrerin, Iraola, De Marcos, Gurpegi, Eyxeita, Aurtenetxe, Bustinza, San Jose, Benat, Erik Moran, Aketxe, Ruiz de Galarreta, Toquero, Viguera, Ibai, Guillermo, Kike Sola.

 

Txingurri nie tylko będzie testował rozgrywających ale i napastników. Pozycja Aduriza w zespole jest niepodważalna ale trzeba koniecznie znaleźć dublera albo najlepiej rywala dla Aritza. Cały sezon nie można polegać na piłkarzu, który w lutym przyszłego roku skończy 34 lata. Wprawdzie Aduriz przezywa swój najlepszy okres notując po 18 bramek w każdym z dwoch ostatnich sezonów ale miał tez spore wsparcie w kolegach z drużyny bo Muniain trafił do siatki 9 razy, Ibai  - 8, Mikel Rico i Susaeta po 7 razy a Herrera z San Jose po 5 razy. Zespołowi jest potrzebny zawodnik, który w razie czegoś będzie w stanie udźwignąć odpowiedzialność i zastąpić Aritza. Jak wiadomo opcje są dwie a wiec Kike Sola i Borja Viguera. Przewaga byłego snajpera Alaves jest fakt ze może również grac na skrzydle a Kike Sola to raczej wysunięty snajper. Poza tym styl gry obydwu jest bardzo podobny. Raczej trudno brać pod uwagę w tej rywalizacji Guillermo Fernandeza, który jest za mało doświadczony w stosunku do pozostałej dwójki. O wiele lepiej spisuje się jako drugi napastnik, ewentualnie skrzydłowy i jeśli zostanie to być może będzie zmiennikiem Susaety. Miejmy nadzieje ze test wypadnie pozytywnie. W piątek poznamy rywala w rundzie play-off Ligi Mistrzów i od tego czasu przygotowania będą nakierowane na jeden cel. W piątek trener Valverde przeprowadzi trening na San Mames, które powinno zostać z zewnątrz już niemal ukończone. Zajęcia będą zamknięte dla publiczności. Władze klubu do spółki ze szkoleniowcem rozważają nawet zamkniecie wszystkich treningów do czasu pierwszego meczu eliminacyjnego do Ligi Mistrzów. Kwestia będzie jeszcze rozważana pod koniec tygodnia.

 

 

Plan B jest gorszy od Planu A. Tak w każdym razie wynika z sobotniego pojedynku pomiędzy Athletic a Toulouse gdzie Baskowie przegrali z reprezentantem francuskiej Ligue1 2-0 po bramkach Sylli w 37 minucie meczu oraz Regattina w 65. Zespół z Bilbao zagrał dość słabo nie będąc w stanie nawiązać walki z o wiele lepiej dysponowanym rywalem. Nie należy oczywiście wyciągać z tego spotkania jakichkolwiek wniosków, szczególnie jeśli popatrzy się na skład w jakim zagrali podopieczni trenera Ernesto Valverde:

Herrerin – De Marcos, San Jose, Etxeita, Aurtenetxe (46’ Bustinza) – Erik Moran, Ruiz de Galarreta – Susaeta, Aketxe (46’ Kike Sola), Guillermo (60’ Unai Lopez) – Viguera (60’ Toquero).

Jak wiec widać Txingurri wystawił totalne rezerwy przyjeżdżając do Bayonne raczej w celach wybitnie szkoleniowych niż taktycznych. Oceny jakie wystawił po meczu swoim podopiecznym na pewno pozostaną tajemnica, choć nie mogły być wysokie z powodu słabego meczu. Wszystkie atuty były po stronie zespolu z Ligue1, który zagrał w najmocniejszym zestawieniu i był w optymalnej formie ponieważ już w najbliższy weekend startuje liga francuska. Baskowie z kolei dwa dni wcześniej rozegrali mecz z Benfika Lizbona i Txigurri zostawił wszystkich najważniejszych zawodników, poza Susaeta w Bilbao gdzie trenowali pod okiem jego asystenta. Z drugiej strony drużyna Toulouse nie miała aż takiej przewagi (może poza pierwsza polowa) a bramki jakie tracili nasi piłkarze były dość pechowe. Pierwszy gol to dobitka Sylli po bardzo mocnym uderzeniu jednego z pomocników Toulouse, które sparował Herrerin ale trochę za słabo bo z dobitka zdążył rywal. Druga bramka to rykoszet od Mikela San Jose, który zmylił naszego portero.

Bardzo trafnie podsumował mecz trener Valverde: „Pokonała nas siła i intensywność tego meczu. Nie wytrzymaliśmy pressingu rywali. Dla wielu moich zawodników było to pierwsze 90 minut w tym sezonie. W pierwszej połowie gdy graliśmy na świeżości wyglądało to mniej więcej dobrze. W drugiej niestety opadliśmy z sil. Największym pozytywem z tego meczu jest właśnie przegrana. W poprzednim roku na tym etapie również ponieśliśmy porażkę 1-4 z Saragossa, która dala nam wtedy wiele do myślenia. Teraz również musimy wyciągnąć odpowiednie wnioski i lepiej się prezentować. Na razie nie skreśliłem żadnego więcej zawodnika bo wciąż mamy czas by ustalić skład pierwszej drużyny. Kepa i Unai Lopez będą zgłoszeni do zespołu rezerw. Jeśli ktoś jeszcze odejdzie to najpierw porozmawiam z nim i dowie się tego ode mnie a nie z mediów. Wzmocnienia? Cóż chciałem Suareza ale już został kupiony. A tak poważnie to nic o niczym nie wiem i niczego się nie spodziewam. Tak wiec proszę nie pytajcie mnie wciąż o Monreala bo nie odpowiem na to pytanie. Wszystko się okaże w najbliższym czasie. Na razie nic mi nie wiadomo.”

Mecz symbolicznie rozpoczął Aymeric Laporte, który właśnie z miejscowego klubu trafił do Athletic. Na trybunach zasiadło ok. 2,5 tys. fanów w tym ponad 1 tys. kibiców Los Leones.

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz:

Getafe   -  Athletic

-:-

 Data: 19.01.2018 godz.: 21:00

Stadion: Coliseum Alfonso Perez

Sędzia: Gil Manzano

Poprzedni mecz

Espanyol   -   Athletic

1:1

 Data: 14.01.2018 godz. 18.30

Stadion:Cornella El Prat

Sędzia: Trujillo Suarez

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 38 - 7 39
2. Valencia 35 - 14 34
3. Atletico 24 - 7 33
4. R. Madryt 30 - 11 31
5. Sevilla 19 - 19 28
6. Villarreal 22 - 20 21
14. Athletic 16 - 19 17
18. Alaves 12 - 24 12
19. Malaga 13 - 28 11
20. Las Palmas 11 - 34 10

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 6 days, 5 hours ago
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?
  • Leones2 : No spoko. Rozumiem, żeby artykuł był godny tej strony, czysta profesja , trzeba poświęcić czas. Ja się tylko zapytałem tak z ciekawości, bo artykuły były co tydz. i tak się zastanawiałem co się z nimi dzieje :D A tak ogólnie nie mam Tobie za złe że tak długo ich nie było, tylko zuchwała ciekawość :)
  • Joxer : Sorki za obsuwę ale u mnie trochę z czasem kiepsko :( Staram się pisać codziennie po trochę ale zanim nabierze to kształtu nadającego się do publikacji to trochę mi mija a i często zdarza mi się ze zmęczenia po prostu zasnąć nad kompem :( W zasadzie jedyny czas kiedy mogę nadrobić zaległości z w miarę bieżących wydarzeń to te przerwy reprezentacyjne bo inaczej to ledwo skończę relację z jednego meczu to już trzeba pisać zapowiedź drugiego :(

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones
Sporting Lizbona - pierwszy polski serwis Sporting Clube de Portugal
 Liga Hiszpanska
Villarreal CF - Polski serwis
Malaga CF - MalagaCF.plSportowe wyniki na żywo
Strona o AS Monaco

Manchester United

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United