^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 37 gości oraz 0 użytkowników.

Zostało jeszcze kilka spotkań do końca obecnego sezonu ale władze szykują drużynę już do nowych rozgrywek dokonując niezbędnych korekt kadrowych. Celem oczywiście powrót do europejskich pucharów, co na pewno nie będzie łatwe. Plan polegania tylko na zawodnikach ze szkółki trochę się wyczerpał bo wprawdzie talentu im odmówić nie można ale nie stanowią póki co zbyt dużej konkurencji w składzie dla bardziej doświadczonych kolegów. Część wzmocnień jak Andera Capę i Ganeę poznaliśmy wcześniej Im bliżej końca rozgrywek tym pojawiają się nowe nazwiska w kontekście pierwszej drużyny a także krystalizuje się lista zawodników drużyny młodzieżowej, którzy dostaną szansę na letnim obozie przygotowawczym. Szykuje się naprawdę ciekawa końcówka wiosny i lato bo władze Los Leones chcą mocniej sięgnąć do kieszeni i przeprowadzić jak na standardy klubu z Bilbao prawdziwą rewolucję w składzie.

Kolejny koszmar, wstyd żeby nie powiedzieć po prostu hańba na San Mames. Athletic przegrał drugi mecz z rzędu na swoim obiekcie nie dając rady kolejnej drużynie walczącej o utrzymanie – Levante. Baskowie mimo świetnego początku gdy w 8 minucie wyszli na prowadzenie za sprawą przepięknego uderzenia Raula Garcii z niemal 30 metrów, które trafiło w okienko bramki Oiera, dali sobie wbić trzy kuriozalne bramki, aczkolwiek trzeba uczciwie przyznać że każda z nich wyjątkowej urody (dwa trafienia z wolnych Bardhiego oraz gol Moralesa po solowym 70-metrowym rajdzie i ograniu czterech obrońców). Tak więc tradycyjnie już po świetnym meczu wyjazdowym przyszła beznadziejna postawa u siebie, która powiedzmy sobie szczerze obraża fanów, którzy przyszli na San Mames. Jedynym plusem tej całej sytuacji jest to że przegrana pozwoliła praktycznie utrzymać się w La Liga skądinąd sympatycznej drużynie Granotas, kosztem Deportivo La Coruna, które wprawdzie ma jeszcze teoretycznie szanse na utrzymanie ale raczej wątpliwe jest by wygrało wszystkie cztery spotkania do końca sezonu. A nam fanom Athletic przyjdzie męczyć się jeszcze przez 360 minut jakie pozostały do końca sezonu z pomysłami i drużyną prowadzoną przez trenera Zigandę. Szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy ostatnio ekipa z Bilbao grała tak żałośnie i pokazywała taki antyfutbol na murawie. Całe szczęście że w lidze były tak słabe drużyny jak Malaga, Las Palmas i Deportivo bo patrząc z perspektywy czasu gdyby nie to to Baskowie byliby pierwszymi kandydatami do spadku z Primera Division a to miejsce w tabeli które zajmują i tak jest na wyrost w porównaniu do tego co prezentują inne drużyny (poza spadkowiczami).

Spotkanie pomiędzy Athletic a Levante zamyka 34 kolejkę La Liga. Ekipa Granotas przyjeżdża na San Mames walczyć o punkty jakże potrzebne im do utrzymania. Aktualnie dzieli ich 6 oczek od Deportivo La Coruna i każde nawet jedno oczko jest na wagę złota gdyż przybliża beniaminka z Ciutat de Valencia do celu na ten sezon a więc pozostania w La Liga. Stąd na pewno drużyna Paco Lopeza powalczy o jak najlepszy rezultat, szczególnie że ostatnio forma im dopisuje. Athletic z kolei nie walczy już o nic, poza odzyskaniem twarzy u kibiców oraz pożegnanie trenera Zigandy, który chyba już się pogodził ze swoim losem. Pierwszy gwizdek sędziego Pana Munuery Montero zabrzmi w poniedziałkowy wieczór o godzinie 21.00.

W poprzedniej kolejce obydwa zespoły zapunktowały. Levante podejmowało na własnym stadionie ekipę Malagi i zgarnęło pełną pulę dzięki trafieniu Emmanuela Boatenga w trzeciej minucie doliczonego czasu gry. Athletic z kolei wyjeżdżał do Madrytu gdzie wydawało się, że jest na straconej pozycji w pojedynku z Realem na Santiago Bernabeu. Okazało się, że jednak przy odpowiedniej motywacji, zaciętości w grze, pokazaniu pełni umiejętności w ataku i obronie oraz w sprzyjającym szczęściu da się coś ugrać – w tym przypadku punkt, choć było niezwykle blisko kompletu oczek. Los Leones wyszli na prowadzenie za sprawą Inakiego Williamsa w 14 minucie meczu. Stan rywalizacji i punkt dla Los Blancos uratował Ronaldo zmieniając tor lotu piłki o strzale Modrica.

Brak presji najwyraźniej służy ekipie Los Leones. Athletic nie miał nic do stracenia na Santiago Bernabeu, nie grał absolutnie o nic i patrząc na formę drużyny można było się zastanawiać ile bramek strzelą im gospodarze. Los Leones podjęli jednak heroiczną walkę z ekipą Królewskich i gdyby nie brak szczęścia oraz błąd sędziego, który nie zauważył blokowania ręką strzału Raula Garcii w polu karnym przez Carvajala to mogli wywieź komplet punktów z Madrytu po raz pierwszy od 2004 roku. Nie udało się bo na bramkę Williamsa w 14 minucie odpowiedział Ronaldo trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry tego spotkania. Podwójny rygiel przed polem karnym w niesamowity sposób opierał się huraganowym atakom Królewskich, którzy raz po raz bombardowali bramkę (aż 29 strzałów). A gdy obrona już nie dawała rady to genialnymi interwencjami popisywał się Kepa Arrizabalaga, pokazując władzom Los Blancos jaki błąd popełnili nie wpłacając zaledwie 20 mln euro odstępnego jakie było zapisane w kontrakcie. Czy naprawdę nie można było grać przez większość sezonu z takim zaangażowaniem i wolą walki jak w ten środowy wieczór na Santiago Bernabeu?

Odliczanie do końca sezonu można zacząć. Pozostało sześć kolejek do finału męczarni jakie zafundował kibicom trener Ziganda prowadząc zespół Los Leones. Kolejny rozdział z wspomnianych sześciu nastąpi dzisiejszego wieczoru na Santiago Bernabeu gdzie rywalem będzie ekipa Królewskich. Patrząc na formę obydwu zespołów możemy się spodziewać pojedynku do jednej bramki i sporej ilości bramek. Szkoda tylko że rolę chłopców do bicia będą pełnić zawodnicy z San Mames. Tak więc wynik można już spokojnie przewidzieć i jedyne co może zaskoczyć to to co wymyśli tym razem opiekun gości. Bo Ziganda jest kompletnie nieobliczalny i w rekordach absurdalnych decyzji nie mających sensu bije rekordy chyba w całej La Liga. Co gorsza słuchając konferencji prasowych przed czy po meczach wydaje się nie chyba nie zdaje sobie z tego sprawy. W każdym razie można szykować się na 90 minut meczu raczej bez emocji, szczególnie jeśli popatrzymy na klasę naszego dzisiejszego rywala. Szczerze powiedziawszy być może jakieś spektakularne upokorzenie Kuko byłoby idealnym podsumowaniem tego sezonu i kibice zapewne znieśliby to o wiele łagodniej gdyby stanowiło kropkę nad i dla jego odejścia z klubu i radykalnych zmian, które są potrzebne. Początek spotkania o godzinie 21.30 a poprowadzi je Pan Martinez Munuera.

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Rayo   -  Athletic

-:-

 Data: 24.10.2018 godz. 19.00

Stadion: Vallecas

Sędzia:

Poprzedni mecz

Eibar   -   Athletic

-:-

 Data: 21.10.2018 godz. 16.15

Stadion: Ipurua

Sędzia: Gil Manzano

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 74 - 13 75
2. Atletico 49 - 14 64
3. R.Madryt 73 - 33 60
4. Valencia 57 - 31 59
5. Villarreal 40 - 33 47
6. Sevilla 37 - 44 45
13. Athletic 29 - 33 35
18. Las Palmas 21 - 58 21
19. Deportivo 26 - 60 20
20. Malaga 16 - 45 14

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 8 months, 2 weeks ago
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?
  • Leones2 : No spoko. Rozumiem, żeby artykuł był godny tej strony, czysta profesja , trzeba poświęcić czas. Ja się tylko zapytałem tak z ciekawości, bo artykuły były co tydz. i tak się zastanawiałem co się z nimi dzieje :D A tak ogólnie nie mam Tobie za złe że tak długo ich nie było, tylko zuchwała ciekawość :)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones
Sporting Lizbona - pierwszy polski serwis Sporting Clube de Portugal
 Liga Hiszpanska
Villarreal CF - Polski serwis
Malaga CF - MalagaCF.plSportowe wyniki na żywo
Strona o AS Monaco

Manchester United

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United