^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 64 gości oraz 0 użytkowników.

Trzeci mecz rundy rewanżowej i trzeci remis? Patrząc na rywala z jakim przyjdzie się zmierzyć ekipie Los Leones byłby to naprawdę dobry wynik. W 22 kolejce La Liga Baskowie zadebiutują w ramach Primera Division na Estadio Montolivi w Gironie gdzie miejscowy beniaminek i absolutny debiutant na tym szczeblu rozgrywek będzie chciał podtrzymać swoją dobrą passę i na dłużej zadomowić się w górnej połówce tabeli. Prawdziwa rewelacja obecnego sezonu może nawet włączyć się do walki o europejskie puchary gdyż dawno tabela La Liga nie była tak spłaszczona jak w tym sezonie gdzie poszczególne drużyny dzieli tak mała różnica punktowa. Tak więc każdy mecz i każdy punkt może być na wagę złota. Dla Los Leones miejsca na błędy i szukanie formy już nie ma gdyż nieuchronnie zbliża się termin fazy pucharowej Ligi Europy a granie na dwóch frontach na pewno nie sprzyja wynikom ligowym tak więc trzeba o nie walczyć a Katalonii. Początek spotkania zaplanowano na niedzielny wieczór a pierwszy gwizdek sędziego tego meczu Pana Munuery Montero zabrzmi o godzinie 18.30.

W poprzedniej kolejce obie drużyny zapisały na swoim koncie po jednym oczku. Girona przywiozła go z wyjazdu do Malagi gdzie bezbramkowo zremisowała na La Rosaleda z czerwoną latarnią La Liga. Athletic z kolei potykał się na własnym obiekcie z Eibarem i również nie może być zadowolony, gdyż zaledwie zremisował z Los Armeros 1-1 a bramki strzelali Aritz Aduriz dla gospodarzy i Kike Garcia dla gości. Obu dzisiejszym rywali dzieli zaledwie jedno oczko bo Girona ma na swoim koncie 28 punktów a ich dzisiejsi rywale 27.

Beniaminki w tym sezonie są niezwykle mocne. No może nie wszystkie bo trochę odstaje Levante, choć ma przebłyski bardzo dobrej gry jak wczoraj z Realem Madryt, ale Getafe i przede wszystkim nasz dzisiejszy rywal – Girona mocno mieszają w La Liga. Trener Pablo Machin zmontował naprawdę bardzo dobrą i przede wszystkim ambitną ekipę na Estadio Montilivii, która potrafi napsuć krwi każdemu. Szczególnie jest to widoczne na ich obiekcie gdzie każdemu gra się niezwykle trudno. Jak ciężki jest to teren niech świadczy fakt że poległ tu nawet Real Madryt 2-1. Już pierwszy mecz z Atletico pokazał, że Girona będzie walczyć do upadłego o jak najlepsze wyniki i tanio skóry nie sprzeda. Nawet Barcelona mimo że wygrała dość pewnie bo aż 0-3 to musiała włożyć w mecz maksimum wysiłku. Pozostałym drużynom udawało się różnie ale jeśli już zdołały wygrać to naprawdę z wielkim trudem. Zdarzały się również wpadki jak przegrana z Alaves 2-3 czy też z Levante w Copa del Rey ale generalnie Montilivii to jest Twierdza Girony i grac tutaj to żadna przyjemność. Generalnie świetna postawa drużyny to w największej mierze zasługa trenera Pablo Machina. Stworzył on niezwykle dojrzały i rządny zwycięstw zespół, potrafiący grać ciekawą piłkę, nie bojący się nikogo i niczego. Nawet w obliczu straty bramki jego podopieczni nie tracą głowy i konsekwentnie próbują odrabiać straty. A początki trenera w Gironie nie były zbyt udane bo zaledwie 16 miejsce w Segunda Division. Szefostwo klubu wytrzymało jednak ciśnienie i mimo większych aspiracji pozostawiło szkoleniowca na stanowisku. Efekt jest taki że zbudował zespół na solidnych fundamentach, awansował do La Liga a w niej rozpycha się szeroko łokciami prąc naprzód. Trener Machin nie tylko wpoił swoim podopiecznych odpowiednie nastawienie do gry ale również zmienił taktykę, która jest dość niespotykana w Primera Division. Mianowicie jego drużyna gra przeważnie ustawieniem z trzema środkowymi obrońcami, dwójką cofniętych skrzydłowych, dwójką defensywnych i dwójką ofensywnych pomocników oraz jednym napastnikiem. Zespół mocno zagęszcza środek pola spychając rywala na skrzydła i niemal zmuszając do dośrodkowań z którymi raczej bez problemu radzą sobie trzej środkowi obrońcy. Jeśli jednak rywal potrafi grać szybko z pierwszej piłki to zespół ma spore problemy bo często wyciągani na skrzydła środkowi obrońcy nie zawsze zdąża wrócić za wchodzącym z drugiej linii za ich plecy pomocnikiem i przy prostopadłym, celnym podaniu kłopot gotowy. Tyle że zespół grających szybką, bardzo techniczną piłkę, krótkimi podaniami mając doprowadzoną do perfekcji grę na małej przestrzeni jest niewiele w La Liga. Stąd tak dobre wyniki Girony. Machin ma też dobre podejście do zawodników, z których potrafi wyciągnąć maksimum a niektórych odbudować po fatalnych poprzednich sezonach. Najlepszym przykładem jest tutaj Cristhian Stuani. Urugwajczykowi dobrze zrobił powrót z Middlesbrough po dwóch słabych sezonach pod wodzą Aitora Karanki i jak na razie strzelił 10 bramek i jest blisko swojego rekordu w La Liga – 12 trafień z sezonu 2014/2015 a być może nawet uda mu się zbliżyć do swojego najlepszego wyniku 23 bramek jakie zanotował w sezonie 2009/2010. Baskowie na pewno będą musieli bardzo na niego uważać, szczególnie przy stałych fragmentach gry oraz dośrodkowaniach. Dobrze radzi sobie Marc Muniesa, którego wypożyczono ze Stoke, gdzie grał bardzo słabo. Świetnie rozwinął się wychowanek Athletic Jonas Ramalho. Prawdziwym objawieniem jest ofensywny pomocnik Portu autor aż 8 bramek. Kolejnym jest bramkarz Yassine Bounou, Kanadyjczyk z marokańskim paszportem. Wygryzł on ze składu Gorkę Iraizoza i co ciekawe mimo naprawdę bardzo dobrych występów nie może znaleźć uznania w oczach trenera kadry Maroka Herve Renarda, który stawia na Munira..... rezerwowego drugioligowej Numancii. Jednak najważniejszym piłkarzem w układance trenera Machina jest Alex Granell, mózg zespołu i dyrygent orkiestry z Montolivii. Jego powstrzymanie to połowa sukcesy i recepta na dobry wynik w Gironie. Wspomnieni wyżej zawodnicy na pewno znajdą się w podstawowej jedenastce w dzisiejszym meczu. Skład powinni uzupełnić Bernardo na środku obrony, Mojica i Maffeo po bokach jako cofnięci skrzydłowi, Pere Pons na środku jako partner Granella oraz Garcia obok Portu jako wsparcie wysuniętego Stuaniego.

Athletic ma za sobą bardzo pracowity tydzień, nie tylko na murawie ale przede wszystkim w gabinetach Pałacu Ibaigane gdzie przeżywano chyba najgorętszy okres w historii klubu. Do środy więcej mówiło się o tym co poza zespołem niż o samej drużynie prowadzonej przez trenera Zigandę. Zespół doznał osłabienia w postaci odejścia filaru defensywy jakim był Aymeric Laporte ale zaraz w Lezamie pojawiło się chyba najbardziej adekwatne zastępstwo w osobie Inigo Martineza, doświadczonego byłego już kapitana Realu Sociedad San Sebastian. Niemal bez echa przeszedł jeszcze jeden transfer. Dość nieoczekiwanie kontrakt z Athletic rozwiązał Eneko Boveda i przeniósł się do Deportivo La Coruna gdzie od razu wskoczył do podstawowej jedenastki. Trener Ziganda dał zielone światło bo nie widział miejsca w składzie dla wychowanka Los Leones woląc stawiać na Lekue i De Marcosa a w przyszłości na młodego Areso. Po całej zawierusze transferowej można było się skupić na treningach i wkomponowaniu nowego nabytku do formacji defensywnej. Ale nie tylko jego. Kuko chyba trochę się zraził do co Enrica Saborita i od poniedziałku wraz z pierwszym zespołem trenował Andoni Lopez, młody lewy obrońca grający dotychczas w rezerwach. Początkowo myślano, że zawodnik ten jest szykowany jako zmiennik Saborita ale kiedy nie pojechał wczoraj do Gerniki na mecz rezerw było wiadomo już, że raczej dostanie powołanie na pojedynek z Gironą. I tak też się stało bo zawodnik ten wsiadł na pokład samolotu do Katalonii. Zresztą skład jaki został powołany na mecz z Gironą jest dość dziwny i prezentuje się następująco:
Bramkarze: Kepa, Herrerin,
Obrońcy: Saborit, Inigo Martinez, Yeray, San Jose, Nunez, Lekue, Etxeita, Andoni Lopez,
Pomocnicy: Benat, Iturraspe, Susaeta, Mikel Rico, Vesga, Raul Garcia,
Napastnicy: Aduriz, Williams.
Tradycyjnie już kontuzjowana jest trójka Balenziaga, Muniain i De Marcos. Trener Ziganda pozostawił w Bilbao właściwie samych zawodników ofensywnych biorąc na rezerwę obrońców. Trochę trudno to zrozumieć w kontekście gdyby trzeba było gonić wynik, bo wtedy praktycznie nie ma żadnej możliwości korekt ofensywnych. To już pokazuje jak beznadziejnym trenerem jest Ziganda, który sam sobie ogranicza opcje ofensywne gdyż Sabin Merino, Kike Sola, Cordoba i Aketxe pozostali w domu. Nowością jest powołanie Kepy, który miał rzekomo mieć operację i trzy miesiące być wyłączonym z gry (według lekarzy z Madrytu) a jak się okazało leczenie zachowawcze odniosło skutek i może grać. Nie wiadomo jednak czy wyjdzie w podstawowym składzie czy jeszcze tym razem zastąpi go Herrerin. Pozostałe zestawienie podstawowej jedenastki raczej nie będzie niespodzianką, chyba poza zawodnikiem na lewej stronie obrony gdzie może pojawić się Andoni Lopez w miejsce Saborita. W obronie oczywiście znajdzie miejsce Inigo Martinez.

Fawortem meczu na Montilivi jest ekipa gospodarzy. Girona świetnie spisuje się w La Liga, czego największą zasługą jest gra na własnym boisku, gdzie poważne problemy mają najlepsze zespoły w La Liga. Trudno upatrywać jakiejkolwiek szansy Athletic na cokolwiek więcej niż jedno oczko. Nawet to byłby olbrzymi sukces. Dla Basków to będzie debiut na Montilivi w rozgrywkach La Liga bo i Girona zalicza swój pierwszy sezon w historii w najwyższej klasie rozgrywkowej. Gospodarze będą więc wyjątkowo zmotywowani. Jedynie statystyka broni ekipę trenera Zigandy. Athletic w meczach z debiutantami w La Liga w ostatnich latach radził sobie bardzo dobrze. W 11 spotkaniach wyjazdowych poniósł tylko 2 porażki i to dosyć dawno bo w sezonie 2004/2005 z Getafe (3-1) oraz w sezonie 1995/1996 z Meridą. Pozostałe spotkania to 3 remisy i aż 6 zwycięstw. Tyle, że wtedy na ławkach trenerskich pierwszej drużyny siedzieli naprawdę nieźli trenerzy a nie ludzie pokroju Kuko Zigandy.

Przewidywane składy:
Girona: Bounou – Ramalho, Bernardo, Muniesa – Mojica, Maffeo – Pons, Granell – Garcia, Portu – Stuani.
Trener: Pablo Machin

Athletic: Kepa – Lekue, Nunez, Inigo Martinez, Andoni Lopez – Iturraspe, Mikel Rico – Williams, Raul Garcia, Susaeta – Aduriz.
Trener: Jose Angel Ziganda

Data: 04.02.2018 r. godz. 18.30
Miejsce: Girona, Estadio Montilivi (poj. ok 13,5 tys.)
Sędzia: Munuera Montero

Komentarze   

#1 LaLiga 2018-02-04 18:27
3-5-2?? Normalnie bylbym ciekaw nowego ustawienia, ale z Ziganda to jestem bardziej przerazony. Na Montilivi to ostatnio Paco Jemez kombinowal z 3-5-2 to dostal szostke. Oby z nami tak nie bylo..
#2 Joxer 2018-02-04 18:29
No ja też jak to zobaczyłem to jakoś niewyraźnie mi się zrobiło.....
#3 Bartek 2018-02-04 18:34
Oby Ziganda nie przekombinował dzisiaj... Ustawienie z trójką/piątką obrońców, jeszcze debiuty Inigo Martineza i Andoniego Lopeza, gramy właściwie bez klasycznego napastnika...
#4 Joxer 2018-02-04 18:35
No i nie zapomnijmy że Yeray gra ostatniego stopera a też nie grał przez ponad pół roku....
#5 Joxer 2018-02-04 18:37
Ach Ci sędziowie w La Liga.......i plany Zigandy poszły się paść...

To co idziemy na 6-0 dla Girony...
#6 Bartek 2018-02-04 19:14
Iturraspe gra dzisiaj w Gironie
#7 LaLiga 2018-02-04 19:15
Obudzilismy sie w 43 minucie , no pogratulowac..
#8 Joxer 2018-02-04 19:16
"Taktyka" Zigandy jest zajebista..... tzn. brak "taktyki"....
#9 Joxer 2018-02-04 19:17
W tyłach jest dobrze..... poza tą jedną akcją po której zagwizdano tego mocno naciąganego karnego to Girona nic nie zdziałała.....

W ataku jest dramat...
#10 Bartek 2018-02-04 19:33
Gdzie jakieś zmiany Panie Cuco?
#11 Joxer 2018-02-04 19:51
No to po meczu....

Jeszcze tylko wpierdziel od Spartaka i można uznać sezon za zakończony....

Mam nadzieję że w przyszłym sezonie tego amatora na ławce już nie zobaczę.....
#12 LaLiga 2018-02-04 19:52
5 obroncow a i tak Stuani sam w polu karnym brawo haha...
#13 LaLiga 2018-02-04 19:52
Trzeba przemeczyc sie do lata i brac Garitano
#14 Bartek 2018-02-04 19:53
Teraz pewnie wejdzie San Jose, bedziemy bronić wyniku
#15 Joxer 2018-02-04 20:21
Ale padaka..... szkoda to nawet komentować....

Im szybciej ten pajac odejdzie z klubu tym lepiej....

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz:

Athletic   -  Malaga

-:-

 Data: 25.02.2018 godz.: 16:15

Stadion: San Mames

Sędzia: Hernandez Hernandez

Poprzedni mecz

Athletic   -   Spartak

-:-

 Data: 22.02.2018 godz. 21.05

Stadion: San Mames

Sędzia: Tobias Stieler

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 38 - 7 39
2. Valencia 35 - 14 34
3. Atletico 24 - 7 33
4. R. Madryt 30 - 11 31
5. Sevilla 19 - 19 28
6. Villarreal 22 - 20 21
14. Athletic 16 - 19 17
18. Alaves 12 - 24 12
19. Malaga 13 - 28 11
20. Las Palmas 11 - 34 10

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 2 weeks, 6 days ago
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?
  • Leones2 : No spoko. Rozumiem, żeby artykuł był godny tej strony, czysta profesja , trzeba poświęcić czas. Ja się tylko zapytałem tak z ciekawości, bo artykuły były co tydz. i tak się zastanawiałem co się z nimi dzieje :D A tak ogólnie nie mam Tobie za złe że tak długo ich nie było, tylko zuchwała ciekawość :)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones
Sporting Lizbona - pierwszy polski serwis Sporting Clube de Portugal
 Liga Hiszpanska
Villarreal CF - Polski serwis
Malaga CF - MalagaCF.plSportowe wyniki na żywo
Strona o AS Monaco

Manchester United

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United