^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 86 gości oraz 0 użytkowników.

Siedem spotkań w 21 dni i gra o przyszłość Los Leones w tym sezonie. Meczem z Villarreal Baskowie otwierają najważniejszą dla siebie część rozgrywek. Rozpoczyna się też okres o być albo nie być trenera Zigandy na stanowisku szkoleniowca Athletic. Ta ostatnia kwestia być może rozstrzygnie się już w najbliższych trzech spotkaniach gdzie jedyną dopuszczalną opcją jest komplet punktów. Nie będzie jednak łatwo bo choćby nasz najbliższy rywal spisuje się obecnie naprawdę fantastycznie notując w ostatnich pięciu spotkaniach aż cztery zwycięstwa i jeden remis. Szykują się nam więc naprawdę fantastyczne zawody na San Mames, tym bardziej że fani mają przyszykować specjalną oprawę na ten mecz. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi w niedzielę o godzinie 20.45 a poprowadzi je debiutant w La Liga Pan Medie Jimenez.

Przed przerwą na reprezentację obaj dzisiejsi rywale zaprezentowali się zupełnie odmiennie. O wiele lepiej zrobił to Villarreal, który miał trochę problemów na własnym boisku z Malagą. Jednakże dwie bramki rezerwowego Nicoli Sansone w końcu załatwiły sprawę. Tradycyjnie już o wiele gorzej spisał się Athletic, który jak łatwo zgadnąć przegrał swój mecz, który odbywał się na wyjeździe. Rywalem była Celta Vigo i łatwo zaaplikowała trzy bramki w zaledwie 26 minut. Trafieniami popisali się Sergi Gomez oraz dwukrotnie Iago Aspas. Athletic był w stanie odpowiedzieć tylko bramką Raula Garcii. Porażka ta kosztowała spadek na 15 miejsce w tabeli z przewagą zaledwie 5 oczek nad otwierającym strefę spadkową Deportivo Alaves.

Tylko niespełna półtorej miesiąca trwał sezon 2017/2018 dla Frana Escriby. Po dwóch porażkach na początku rozgrywek, dwóch kolejnych zwycięstwach oraz remisie przyszedł jak się okazało sądny mecz z Getafe, które zdeklasowało wręcz Żółtą Łódź Podwodną wygrywając na własnym obiekcie aż 4-0. Nie po to władze klubu wydawały ponad 40 mln euro na nowych zawodników by doznawać upokorzenia ze strony beniaminka i błąkać się w okolicach środka tabeli. Celem była walka o Ligę Mistrzów tak więc szkoleniowca trzeba było zwolnić. Stery objął świeżo upieczony szkoleniowiec rezerw Javi Calleja, który miał być opcją tymczasową ale wydaje się, patrząc na wyniki, że będzie to opcja na dłużej. O ile drużyny trenera Escriby nie dało się oglądać bo to co proponował były trener Elche było po prostu tragiczne to teraz zespół z Vila-real spisuje się rewelacyjnie i prezentuje naprawdę atrakcyjny i bardzo miły dla oka futbol. Cztery wygrane i jeden remis oraz awans na 6 miejsce w tabeli jest tego najlepszym przykładem. Do tego należy zaliczyć dobre mecze w Lidze Europy. Jedyną plamą na tym wizerunku jest porażka z Ponferradiną w Copa del Rey ale wyjazdowy wynik 1-0 z trzecioligowcem, gdzie grały niemal same rezerwy, zapewne spokojnie da się odrobić na własnym obiekcie. Można więc powiedzieć że wyniki są naprawdę świetne jak na trenera, który prowadził do tej pory tylko ekipy młodzieżowe oraz przez niespełna 3 miesiące zespół B. Trener Ziganda powinien intensywnie uczyć się od swojego dzisiejszego rywala. Tym bardziej, że Calleja nie może narzekać na zbyt duży komfort w prowadzeniu zespołu ze względu na liczne kontuzje. Już Escriba miał z tym olbrzymi problem a u obecnego opiekuna zespołu jest jeszcze gorzej. W trakcie ostatniej przerwy na mecze reprezentacji treningi zostały niemal sparaliżowane bo nie dość że w zespole jest szpital to jeszcze kilku zawodników wyjechało grać mecze międzynarodowe. Nie dziwne więc, że trener musiał dołączyć do składu sporą grupę piłkarzy z rezerw oraz juniorów. Jedyną formacją, która nie ucierpiała to atak natomiast pozostałe są mocno zdekompletowane. Na szczęście udało się przywrócić kilku graczy to stanu „używalności" bo jeszcze przed przerwą na reprezentacje lista nieobecnych obejmowała aż 7 nazwisk: Alvaro, Bruno Soriano, Samu Castillejo, Andres Fernandez, Sergio Asenjo, Ruben Semedo, Leo Suarez, Jaume Costa. Najwieksze starty dotyczyły tylnej formacji bo szkoleniowiec miał do dyspozycji tylko jednego bramkarza oraz dwóch stoperów z pierwszej drużyny. Na szczęście udało się wyleczyć Costę a w najbliższych dniach do dyspozycji powinni być jeszcze Alvaro i Bruno Soriano, co na pewno mocno podreperuje kadrę trenera Calleji. Bo fakt jest taki że Villarreal na dzień dzisiejszy dysponuje w zasadzie tylko podstawową jedenastką i praktycznie zerowymi rezerwami. Wystarczy spojrzeć na listę powołanych na dzisiejszy mecz, na której jest aż czterech młodzieżowców, którzy mają na swoim koncie w sumie 1 spotkanie w dorosłej piłce i to jako zmiennicy. A lista ta prezentuje się następująco:
Bramkarze: Barbosa, Cantero (czwarty bramkarz),
Obrońcy: Gaspar, Rukavina, Costa, Victor Ruiz, Bonera, Pau (nr 30),
Pomocnicy: Trigueros, Rodri, Soriano, Fornals, Cheryshev, Raba (nr 28), Ramiro (nr 26),
Napastnicy: Bacca, Bakambu, Sansone.
Trener zabrał do Bilbao praktycznie wszystkich zdrowych zawodników a wybór jeśli chodzi o podstawowy skład jest niewielki. W bramce stanie Barbosa, w obronie od prawej Gaspar, Victor Ruiz, Bonera, Costa , w drugiej linii Fornals i Rodri, para skrzydłowych Trigueros i Soriano oraz w ataku Bakambu i Bacca. Baskowie muszą zwrócić uwagę przede wszystkim na niezwykle szybką i bramkostrzelną formację ofensywną na czele z będącym w zabójczej formie Bakambu, autora 8 trafień w 11 meczach.

Athletic spożytkował dwa tygodnie przerwy bardzo dobrze a zawodnicy pracowali bardzo ciężko nad tym by poprawić to co nie wychodzi podopiecznym trenera Zigandy niemal od początku sezonu. Zajęcia obejmowały prawie wszystkie elementy piłkarskiego rzemiosła a Ziganda dwoił się i troił by zespół jak najlepiej przygotować do zbliżających się meczów. Trudno się dziwić bo od tego zależy przyszłość nie tylko szkoleniowca ale i zespołu w tych rozgrywkach. Tak więc zgrywano wszystkie formacje nie tylko osobno ale i razem, trenowano strzały, stałe fragmenty gry zarówno w ataku jak i w szczególności w defensywie a także obronę przed dośrodkowaniami. Szczególnie przyłożono się do ofensywnych rzutów rożnych, które w wykonaniu Basków są wręcz tragiczne. Do tej pory Los Leones nie zdobyli ani jednej bramki po tym stałym fragmencie gry i są wśród czterech najgorszych drużyn w La Liga pod tym względem. W zasadzie wyprzedza nasz zespół tylko Eibar ale tylko dlatego że ma cztery rzuty rożne więcej niż Los Leones. To niezwykle przykre że z zespoły przed którym drżały wszystkie drużyny z La Liga i nie tylko staliśmy się pod tym względem pośmiewiskiem. Ostatnie dwie sesje na których przygotowywano się już typowo pod kątem gry z Villarrealem i były to treningi zamknięte dla publiczności. Tyle negatywnych informacji a teraz czas na pozytywy bo chyba lepiej tych się trzymać w tym trudnym okresie kiedy zespół zawodzi niemal na każdym froncie. Przede wszystkim do treningów z pełnym obciążeniem wrócili Yeray Alvarez i Oscar de Marcos. To na pewno zwiększy pole manewru Kuko jeśli chodzi o obsadę defensywy a nawet ofensywny bo Oscar jest dość uniwersalnym zawodnikiem i może grać również na skrzydle lub w pomocy. Tylko żeby nadrobić braki kondycyjne trzeba trochę czasu i ostatecznie mimo zgłoszonej gotowości do gry przez obydwu piłkarzy trener Ziganda nie zdecydował się na powołanie ich na pojedynek przeciwko Villarreal. Jedyną zmianę jaką wprowadzi w porównaniu do poprzedniego meczu to zastąpienie Vesgi, który jest zawieszony za kartki, Agerem Aketxe. Tak więc lista powołanych prezentuje się następująco:
Bramkarze: Herrerin, Kepa,
Obrońcy: Boveda, Laporte, San Jose, Lekue, Nunez, Etxeita, Balenziaga,
Pomocnicy: Iturraspe, Raul Garcia, Aketxe, Susaeta, Mikel Rico, Cordoba,
Napastnicy: Williams, Aduriz, Sabin Merino.
Ziganda będzie miał mały problem jeśli chodzi o środkowych obrońców w tym meczu. Nunez i Laporte mają po cztery żółte kartki i każda następna oznacza jeden mecz pauzy. W następnej kolejce Los Leones zmierzą się z Deportivo a dwa tygodnie później z Realem Madryt. Dobrze by było żeby obaj stoperzy byli zdolni do gry w pojedynku z Królewskimi a to oznacza albo brak kartek w dwóch zbliżających się meczach albo po żółtku w dzisiejszych zawodach na San Mames i pauza w meczu z Deportivo. Tyle że Baskowie muszą walczyć o pełną pulę punktową w każdym meczu i trochę tez trudno kalkulować. W każdym razie najprawdopodobniej obydwu zobaczymy dzisiaj od pierwszej minuty. Za ich plecami na bramce stanie Kepa a o bokach powinni pojawić się Balenziaga z lewej i Boveda z prawej strony. W drugiej linii nie ma niestety zbyt wielkiego wyboru i parę pivotów stworzą San Jose i Iturraspe. W ataku dwójkę Aduriz – Raul Garcia powinni wspierać Williams z prawej strony oraz Cordoba z lewej. Inigo ostatnio zabłysnął formą w meczu reprezentacji Hiszpanii U-21 gdy wszedł w drugiej połowie meczu ze Słowacją wygranym 5-1 i zanotował asystę przy trafieniu Mayorala oraz sam zaliczył trafienie na 4-1.

Faworytem spotkania na San Mames są przyjezdni. Niestety patrząc na to co prezentują Los Leones w tym sezonie to trudno wskazać zespół, który nie były faworytem w starciu z Baskami i to bez względu na to z kim grają i gdzie grają. Nawet na własnym stadionie każda zdobycz punktowa jest okraszona wręcz niewiarygodnymi męczarniami nie tylko dla zespołu ale przede wszystkim dla kibiców. O wyjazdach nawet nie ma co wspominać. No ale mecz odbywa się na La Catedral a tutaj obowiązkiem Athletic jest wygrywać. Rywal jest trudny ale nie niemożliwy do pokonania bo w Bilbao Żółta Łódź Podwodna radzi sobie niezbyt dobrze. Dotychczas na nowym San Mames rozegrali cztery spotkania i tyko raz udało im się zdobyć punkt a reszta spotkań to same porażki i to bez strzelenia choćby jednej bramki. Poza tym miejmy nadzieję, że obudzi się Aduriz dla którego nasz najbliższy rywal jest jednym z ulubionych przeciwników, któremu zaaplikował aż 10 bramek z czego 7 w barwach Los Leones. I tej nadziei trzeba będzie się trzymać wierząc że i tym razem Villarreal pokaże totalną niemoc na naszym stadionie a Baskowie wywalczą bezcenne trzy oczka w starciu z rywalem z czołówki ligi. Udało się to po meczu reprezentacji we wrześniu (wygrana z Gironą), udało się w październiku (wygrana z Sevillą) to może i uda się tym razem.

 

Przewidywane składy:
Athletic: Kepa – Boveda/Lekue, Nunez, Laporte, Balenziaga – San Jose, Iturraspe – Williams, Raul Garcia, Cordoba – Aduriz.
Trener: Jose Angel Ziganda

Villarreal: Barbosa – Gaspar, Bonera, Victor Ruiz, Jaume Costa – Rodri, Fornals – Trigueros, Roberto Soriano – Bacca, Bakambu.
Trener: Javier Calleja

Data: 19.11.2017 r. godz. 20.45
Miejsce: Bilbao, Estadio San Mames (poj. 53289)
Sędzia: Medie Jimenez

Komentarze   

#1 Joxer 2017-11-19 21:15
Brawo Williams i Iturraspe..... Jeden sobie drepta jakby chciał a nie mógł a Itu stoi pomiędzy środkowymi obrońcami i we trzech kryją jednego Bakambu.....

Pogratulować Zigandzie nauki gry w obronie..... szkoda że więcej nie stało ich w polu karnym i nie zrobili jeszcze większej ilości miejsca przed polem karnym.... przecież tam nawet staruszka z balkonikiem była by szybsza do piłki i strzeliłaby bramkę....
#2 Leones2 2017-11-19 21:38
Powracamy do normalności, jak przegramy i Ziganda nadal będzie, to tyle meczy poleci po całości, i będziemy w La Liga grać bez celu, powiedzmy jakby strata byłaby 15 pkt. do pucharów albo i więcej się dobije :P
#3 Joxer 2017-11-19 21:55
Ten patałach zdjął Cordobę??? Najlepszego na boisku?
#4 Joxer 2017-11-19 22:03
Ja nie wiem co oni robili przez te dwa tygodnie bo jest jeszcze gorzej niż z Celtą.....

Im więcej treningów za nimi tym gorsza gra....
#5 Joxer 2017-11-19 22:17
No w końcu coś wcisnęli..... :) BRawo Aritz.....
#6 Joxer 2017-11-19 22:32
Jeju jak oni bezmózgowo grają.... no ale jaki trener taka gra :(
#7 Joxer 2017-11-19 22:37
No i Ziganda zostaje na stanowisku.... bo przecież zremisował z Villarrealem....

Szczerze powiedziawszy mam nadzieję że dostaną wpierdziel od Herthy a później od Deportivo.... bo ten kmiot na ławce musi odejść gdyż to jest po prostu tragedia...

I nawet nie chodzi o to że grają kupę.... ale ten pajac nie ma nawet rozeznania o formie zawodników.... Mikel Rico i Aketxe zrobili więcej w tym czasie co dostali niż niektórzy zawodnicy tej rzekomo "podstawowej" jedenastki przez kilka spotkań....

A to zdjęcie Cordoby to był samobój... Williams grał kupę przez cały mecz ale został... nie wiem może ma tak dużego że Ziganda po meczu odlatuje.... bo innego powodu nie widzę żeby Inaki był w jakikolwiek sposób lepszy od Inigo....

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz:

Levante   -  Athletic

-:-

 Data: 10.12.2017 godz.: 18:30

Stadion: Ciutat de Valencia

Sędzia: Estrada Fernandez

Poprzedni mecz

Zorya   -   Athletic

0:2

 Data: 07.12.2017 godz. 21.05

Stadion: Arena Lwów

Sędzia: Ruddy Buquet

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. R. Madryt 106 - 41 93
2. Barcelona 116 - 37 90
3. Atletico 70 - 27 78
4. Sevilla 69 - 49 72
5. Villarreal 56 - 33 67
6. Sociedad 59 - 53 64
7. Athletic 53 - 43 63
18. Sporting 42 - 72 31
19. Osasuna 40 - 94 22
20. Granada 30 - 82 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 2 weeks, 3 days ago
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?
  • Leones2 : No spoko. Rozumiem, żeby artykuł był godny tej strony, czysta profesja , trzeba poświęcić czas. Ja się tylko zapytałem tak z ciekawości, bo artykuły były co tydz. i tak się zastanawiałem co się z nimi dzieje :D A tak ogólnie nie mam Tobie za złe że tak długo ich nie było, tylko zuchwała ciekawość :)
  • Joxer : Sorki za obsuwę ale u mnie trochę z czasem kiepsko :( Staram się pisać codziennie po trochę ale zanim nabierze to kształtu nadającego się do publikacji to trochę mi mija a i często zdarza mi się ze zmęczenia po prostu zasnąć nad kompem :( W zasadzie jedyny czas kiedy mogę nadrobić zaległości z w miarę bieżących wydarzeń to te przerwy reprezentacyjne bo inaczej to ledwo skończę relację z jednego meczu to już trzeba pisać zapowiedź drugiego :(
  • Leones2 : czekam * z wielką niecierpliwością :) Pozdrawiam
  • Leones2 : Witam. Joxer wiadomo kiedy bedą jakies kolejne artykuły? Bo mam rozwalony bark. Mam wolne od pracy, nie moge zbytnio nic robić a na te artykuly czekam a
  • Leones2 : Witam

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones
Sporting Lizbona - pierwszy polski serwis Sporting Clube de Portugal
 Liga Hiszpanska
Villarreal CF - Polski serwis
Malaga CF - MalagaCF.plSportowe wyniki na żywo
Strona o AS Monaco

Manchester United

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United