^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 29 gości oraz 0 użytkowników.

Zapewne jeszcze w poprzednim sezonie ten mecz elektryzowałby większość kibiców Athletic i wszyscy zastanawialiby się czy Los Leones uda się tym razem wydrzeć punkty FC Barcelonie. Również Blaugrana przyjeżdżała by Tym razem jednak jest inaczej. Fani Athletic po ostatnich wyczynach podopiecznych trenera Zigandy obawiają się raczej blamażu swoich ulubieńców, co niestety nie jest wykluczone. Zespół gra źle, jes kompletnie bez formy, nie rozumie się na murawie a kolejne pomysły trenera są coraz bardziej beznadziejne. Tak więc raczej zapomnijmy o emocjach na La Catedral a przygotujmy się na solidny łomot i miejmy nadzieję że przedostatni mecz pod wodzą Jose Angela Zigandy. Pierwszy gzidek sędziego Pana Martineza Munuery zabrzmi w sobotę o godzinie 20.45.

W poprzedniej kolejce Barcelona odniosła swoje ósme zwycięstwo w lidze i niezagrożenie przewodzi w tabeli mając 25 punktów na 27 możliwych do zdobycia. Ekipą pokonaną na Nou Cam była jeszcze bardziej beznadziejna w tym sezonie Malaga, która jedyny swój punkt w tym sezonie zdobyła z równie beznadziejnym Athletic. Bramki pady tylko dwie i strzelili je Iniesta oraz Deulofeu. Los Leones z kolei wyjechali na Estadio Butarque do rewelacji obecnego sezonu ekipy Leganes. Po beznadziejnym meczu przegrali 1-0 po trafieniu Beauvue i spadli na 11 pozycję w tabeli La Liga.

Barcelona po letnich zawirowaniach jak widać po tabeli ligowej ma się co najmniej bardzo dobrze jeśli nie nawet rewelacyjnie. Póki co prowadzi w tabeli w przewagą czterech oczek nad Valencią i pięciu nad Realem Madryt. Ma nowego trenera, który chyba złapał ducha zespołu, kadrę, która wprawdzie ma kilka słabych punktów ale póki co każdy spełnia swoje zadania i udaje się wygrywać właściwie wszystko co możliwe. Jednak jak już wspomniałem początki były wręcz dramatyczne za sprawą Neymara. Przede wszystkim po zażądaniu sporej podwyżki i podpisaniu kontraktu wypiął się na Blaugranę uciekając za ponad 220 mln do PSG jednocześnie wypisując się z socios, którym został deklarując wieczną miłość do Barcy. Do tego chcę się sądzić z klubem o zaległe pieniądze, które niby mu się należą z tytułu kontraktu. Przy okazji upokorzył nie tylko klub ale i kibiców, którzy bronili Neymara jak tylko mogli przed oskarżeniami o pazerność, symulki, dziecinadę, którą odstawiał na murawie. Teraz Ci sami kibice odżegnują go od czci i wiary wywlekając mu najgorsze rzeczy z pobytu na Nou Camp. Cóż, łaska kibica na pstrym koniu jeździ ale raczej na pewno Brazylijczyk do Barcelony ne wróci chyba że będzie po drugiej stronie barykady. Nie da się jednak ukryć, że zawodnik wykazał się absolutnym brakiem jakiejkolwiek piłkarskiej klasy i kto wie czy PSG w dłuższej perspektywie czasu nie straci na tym gdyż chyba na wszystkich możliwych stadionach w Ligue1 gwiżdżą na Brazylijczyka dając mu do zrozumienia że o ile ma niesamowite umiejętności piłkarskie to już reszta pozostawia wiele do życzenia. Gwiazdką i pewnego rodzaju „folklorem" na pewno będzie ale żeby być prawdziwą gwiazda to trzeba o wiele więcej. W każdym razie bogatsza o ponad 200 mln euro Barca ruszyła na zakupy aczkolwiek nie szalała specjalnie. Kupiono Ousmane Dembele z Borussii Dortmund za 105 mln euro, prawego obrońcę Semedo za ok. 30 mln, wykupiono Deulofeu za 12 mln. z Evertonu oraz Paulinho za 40 mln euro z Guangzhou Evergrande. Największe zastrzeżenia można było mieć do dwóch ostatnich transferów bo ani Deulofeu ani Paulinho raczej do górnej półki zawodników nie należą a już Paulinho, który dobiega już trzydziestki poza dwoma nieudanymi latami w Tottenhamie to raczej trudno posądzać o grę na najwyższym poziomie i aspiracje do Barcelony. No ale szefostwo klubu z Katalonii chyba wiedziało co robi bo póki co Brazylijczyk spisuje się rewelacyjnie i jako jedyny spłaca swój transfer bo Dembele odniósł poważną kontuzję, z grą Semedo różnie bywa a Deulofeu gra nijako. No ale akurat w Barcelonie można sobie „pozwolić" na nijakość gdy ma się w składzie graczy pokroju Messiego, który jest jak terminator w tym sezonie. W 9 kolejkach strzelił 11 bramek i zaliczył 4 asysty. Reszta zespołu jest dla niego cieniem. Problem jest taki że nawet Argentyńczyk będzie musiał kiedyś odpocząć a reszta piłkarzy wziąć na siebie ciężar gry. Tylko kto ma to zrobić jak w zespole jest coraz więcej kontuzji a to ogranicza dojście do formy wszystkich zawodników. No i Valverde musi trochę kombinować ze składem. Na szczęście filary zespołu trzymają się póki co bardzo dobrze. A Valverde kiedy tylko może to ich oszczędza jak np. w środku tygodnia w Copa del Rey gdy dał pograć w całości rezerwowym w tym kilku młodzieżowcom z drugiej drużyny jak Cucurella, Arnaiz i Alena. Najlepiej wypadł Arnaiz, który nawet zaliczył trafienie w wygranym 3-0 meczu z Realem Murcią. Kto wie czy Txingurri nie będzie musiał szukać pomocy w głębokiej rezerwie jeśli dalej będą mu tak wypadać zawodnicy bo ich lista jest coraz dłuższa. Rafinha, Dembele Turan to Ci, którzy na pewno nie byli brani pod uwagę przy powołaniach ze względu na dłuższe urazy. Do tego w minionym tygodniu doszli Vermaelen, Vidal, Iniesta, Mascherano i Jordi Alba. Na szczęście Alba jest już gotowy do gry ale niepewny był udział Javiera oraz Andresa ale ostatecznie tylko Argentyńczyk dostał powołanie tyle że dzisiejszego ranka wskutek postępującej infekcji grypowej nie znalazł się na pokładzie samolotu lecącego do Bilbao . No i trener został zmuszony do zabrania dwójki rezerwistów w postaci 18 letniego pomocnika Oriola Busquetsa oraz 22-letniego defensora Davida Costasa. W sumie kadra na dzisiejszy mecz prezentuje się następująco:
Bramkarze: Cillessen, Ter Stegen,
Obrońcy: Semedo, Pique, Jordi Alba, Digne, Costas, Umtiti,
Pomocnicy: Rakitic, Sergio Busquets, Oriol Busquets, Denis Suarez, Paulinho, Deulofeu, Sergi Roberot, Andre Gomes,
Napastnicy: Luis Suarez, Messi, Paco Alcacer.
Barcelona już we wtorek gra mecz w Pireusie a w sobotę mecz z Sevillą na Nou Camp tak więc zasadnym wydaje się pytanie w jakim zestawieniu zagra na San Mames ekipa z Katalonii. Wygrana w Grecji może dać podopiecznym Vaverde awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów, być może nawet z 1 miejsca. To może pchnąć Txingurriego do dania odpoczynku kilku graczom. Z drugiej jednak strony większość odpoczywała w środku tygodnia tak więc można założyć, że prędzej w pojedynku z Olimpiakosem wyjdzie kilku rezerwistów niż w tak prestiżowym meczu jak ten z Athletic na La Catedral. W takiej sytuacji skład jest raczej łatwy do przewidzenia. Na bramce stanie Ter Stegen. W obronie od prawej Semedo, Pique, Umtiti i Jordi Alba, w drugiej linii Sergio Busquets, Rakitic, Paulinho a w ataku obok Messiego i Suarez powinien znaleźć się Deulofeu.

Athletic jest w dramatycznej formie, gra beznadziejnie, kaleczy piękno piłki nożnej ale w dobrej formie jest trener Ziganda, który na konferencjach prasowych ma prawdziwy słowotok frazesów w stylu „chcę byśmy zagrali fantastyczny mecz i wygrali", „to świetna okazja do zmiany złej passy", „wciąż mamy czas aby polepszyć naszą grę i zmienić pozycję w tabeli", „patrzę długofalowo na grę zespołu i widzę mankamenty które stopniowo ulegają poprawie", „rozumiem obawy fanów, krytykę, która jest słuszna ale wszystko zmierza we właściwym kierunku" itd. Nie wiem czy ktokolwiek jeszcze w to wierzy bo słowa te raczej budzą uśmiech politowania. Jeśli wierzy w nie Ziganda to tylko gorzej dla zespołu. Wprawdzie w sukurs idzie mu Ernesto Valverde, który na przedmeczowej konferencji prasowej bardzo sentymentalnie odnosił się do swojej pracy w Athletic stwierdzając że jest to jego klub. Wspierał Zigandę stwierdzając że ten potrzebuje trochę czasu aby ułożyć zespół i że Baskowie zwykle słabo rozpoczynali sezon by mieć dobrą końcówkę. Problem chyba jest taki że Txingurri chyba zapomniał, że może i Athletic miał słabe początki i wraz z upływem czasu grał coraz lepiej i wyniki przychodziły tyle że wtedy gra była o co najmniej 1 – 2 klasy lepsza i zespół się rozwijał z każdym kolejny meczem. W przypadku ekipy prowadzonej przez Zigandę jest zupełnie odwrotnie i drużyna gra z meczu na mecz coraz bardziej beznadziejnie. Trudno być optymistą w takim przypadku i wierzyć w projekt Kuko. Na szczęście kibice nie opuszczają swojego zespołu. Na piątkowym treningu zamkniętym dla publiczności (po uprzednim uzgodnieniu z władzami klubu) pojawiło się ponad 300 fanów z grupy Inigo Cabacas Herri Harmaila , którzy rozwinęli transparent o treści: „Nigdy nie myl jednej jedynej przegranej z przegraną końcową", odpalili race i przez całe zajęcia wspierali swoich pupili i trenera głośnym dopingiem. Dzisiaj również będą wspierać zawodników w drodze na stadion i podczas meczu. Pozostaje więc czekać na jakiś cud albo zwolnienie trenera przy zatrudnieniu jakiegoś innego z o wiele lepszym warsztatem. Tak więc na razie gramy dalej mimo kiepskich nastrojów. Na mecz z Barcą nie wyleczył się jeszcze Balenziaga, De Marcos i Yeray wrócą zapewne po przerwie na reprezentację. Za to pozytywny aspektem jest powrót do składu Mikela Rico ale i tak jego występ w dzisiejszym meczu jest mało prawdopodobny gdyż Ziganda powołał na spotkanie aż 20 zawodników:
Bramkarze: Kepa, Herrerin
Obrońcy: Boveda, Saborit, Nunez, Laporte, Lekue, Etxeita,
Pomocnicy: Vesga, San Jose, Raul Garcia, Aketxe, Benat, Iturraspe, Mikel Rico, Susaeta, Cordoba,
Napastnicy: Aduriz, Sabin Merino, Williams.
Jedynym piłkarzem, który nie znalazł się na liście jest Kike Sola. Wygląda na to że w przeciwieństwie do początku sezonu Ziganda w miarę już wykrystalizował podstawową jedenastkę i taką z niestety niewielkimi zmianami spowodowanymi kontuzjami powinniśmy zobaczyć dzisiaj na San Mames. W bramce stanie Kepa. W obronie obok podstawowej pary stoperów czyli Laporte i Nuneza powinni pojawić się Boveda i Saborit. Normalnie byliby to De Marcos i Balenziaga ale są kontuzjowani. Wygląda też na to że Kuko zrezygnował z Lekue, który o ile bardzo przydaje się w ataku to jest kompletnie bezużyteczny w tyłach. Boveda o wiele lepiej broni a z Barceloną może się to okazać bezcenne. W drugiej linii powinni się znaleźć Vesga i San Jose. Szczególnie ten pierwszy wydaje się że złapał odpowiednią formę i zadomowił się w składzie. O wiele gorzej jest w przypadku Mikela ale ten ma głównie zadania defensywne. W ataku powinni pojawić się Aduriz na szpicy, Raul Garcia na skrzydle oraz Williams z Cordobą na skrzydłach.

Trudno o wiarę w zwycięstwo patrząc na to co prezentuje ekipa Zigandy od początku tego sezonu. Można powiedzieć że co się zobaczyło to już się nie odzobaczy bo to że gra jest fatalna to powiedzieć mało. Stąd można się łudzić że może jednak tym razem zespół się przełamie, że zagra dobry mecz. Bardziej jednak jest to ślepa kibicowska wiara w zespół i trochę niepoprawnego optymizmu. Niby Athletic ma całkiem niezły bilans spotkań z Barcą na nowym San Mames bo z 7 spotkań wygrał 3. Tyle że nawet w tych przegranych meczach Los Leones potrafili się postawić swojemu rywalowi prezentując naprawdę dobrą grę. A teraz nie ma nawet tej dobrej gry, brak zaangażowania nie mówiąc już o sabotażu trenerskim na ławce. Niby też Valverde nigdy jeszcze nie wygrał na La Catedral ilekroć przyjeżdżał tutaj jako gość na ławce trenerskiej zespołu przeciwnego. Ale nigdy też nie przyjeżdżał jako trener tak klasowej drużyny jaką jest Barcelona i nie miał do dyspozycji takich piłkarzy jak Messi czy też Suarez. Wygląda więc na to że Txingurri przełamie w końcu swoją złą passę w Bilbao i w końcu odniesie zwycięstwo. No ale jak się ma Messiego, który w 31 spotkaniach przeciwko Athletic strzelił 22 bramki i zaliczył 9 asyst to raczej trudno liczyć na wpadkę.

Przewidywane składy:
Athletic: Kepa – Boveda, Nunez, Laporte, Saborit – Vesga, San Jose – Williams, Raul Garcia, Cordoba – Aduriz.
Trener: Jose Angel Ziganda

Barcelona: Ter Stegen – Semedo, Pique, Umtiti, Alba – Rakitic, Busquets, Paulinho – Deulofeu, Messi, Suarez.
Trener: Ernesto Valverde

Data: 28.10.2017 godz. 20.45
Miejsce: Bilbao, Estadio San Mames (poj. 53289)
Sędzia: Martinez Munuera

Komentarze   

#1 Joxer 2017-10-28 21:05
Sam nie wierzę w to co piszę i w to co widzę ale już powinno być 2-0 dla Athletic....... ehhhh.....
#2 Joxer 2017-10-28 21:07
A teraz mamy farta.... czyżby po dobrych 20 minutach powrót do naszych standardów?
#3 Joxer 2017-10-28 21:23
No to zaczynamy.... tradycyjnie Messi i 0-1.....

Brawo Iturraspe, brawo Nunez.... krycie na radar....
#4 Leones2 2017-10-28 21:38
Jest szansa na remis ! Jeśli Athletic będzie grał 2 połowę jak 1, to Ziganda może spać spokojnie, o ile to nie jakiś przebłysk :P
#5 Joxer 2017-10-28 22:34
No i 0-2... czyste frajerstwo.... ta kontra pokazuje że Athletic jest w formie zerowej.......

Idiotyczna strata Benata.... no bo przecież należy go wpuścić bo jest w "genialnej" formie....
#6 Leones2 2017-10-28 22:37
Przecież oni chcieli wyrównać, więc każdy poszedł w atak. Zostało pare minut, więc musieli coś zrobić. Mecz mógł się podobać. Liczę na taki mecz w czwartek.
#7 Leones2 2017-10-28 22:40
Atak.Atak jeszcze raz atak. Cieszy mnie to że chcociaż wyprocowali sobie sytuację bramkowe. Rzuty wolne nie były najgorsze, z jednego rożnego prawie byłaby bramka. Więc liczę że to światełko w tunelu , że później będzie lepiej
#8 Leones2 2017-10-28 22:41
No chyba że Athletic powróci do swojego prawdziwego oblicza i pożegnamy się z Ligą Europy :P
#9 Joxer 2017-10-28 22:43
No i co z tego że poszli do ataku???? Jeśli wszyscy poszli do ataku to jeden kretyn nie powinien się kiwać w środku pola tylko wbijać piłę w pole karne...

Dla mnie zagrali słabiutko.... Barcelona była cienka jak sik pająka.... nawet się specjalnie nie przemęczali... a Athletic tradycyjnie zagrał kupę....

Idą o zakład że z Celtą za tydzień zagrają kolejną kupę i przegrają z kretesem..... może nawet z Ostersunds w czwartek zobaczymy przedsmak tej żenady jaką zafundują nam w przyszłą niedzielę....
#10 Leones2 2017-10-28 22:55
I ta gra Barcelony w ostatnich minutach na czas była bezcenna. Szczególnie chodzI o umtitiego xD Ale było widać poprawę z ostatnich meczy. Tutaj rzuty wolne były dobrze przemyślane. Rzuty różne także. Mało brakowało do zdobycia bramki. Każdy walczył. Gra toczyła się do przodu. Gdyby athletic zagrał słabo to byśmy dostali taki łomot. A nie jest to byle jaki klub. Obrona była kluczowa. Laporte z unsiem odwalili kawał dobrej roboty. Gdybyśmy grali z jakimś słabszym klubem to może i byśmy wygrali. A Barcelona umie wykorzystać każde potknięcie. Walczyliśmy zacięcie. Na przemian. Chodzi o starania. Bo to jest pierwszy krok do odzyskania formy.
#11 Leones2 2017-10-28 22:59
Nie było tak że się bronilismy przez cały mecz. Były także ataki. Gdyby nie obrona nasza i szczęście jakie mieliśmy w obronie to byśmy tak przegrali 3 lub 4 bramkami. Suarez nie był w formie.
#12 Joxer 2017-10-28 23:29
Tak.... tyle że na Barcelonę się zmobilizowali.. .. a jak przyjdzie inny zespół do dadzą ciała bo przecież to nie będzie Barca.... I tego u nich za cholerę nie potrafię zrozumieć - na lepszych przeciwników pełna mobilizacja a na resztę będą grać kupę przeświadczeni o swojej wyższości.........

Ziganda taktycznie leży, zmian nie potrafi przeprowadzać - nie wiem czy oglądał choć jeden mecz rywala i analizował grę jakiegokolwiek zespołu przeciwnego....

Dzisiaj mieliśmy kolejny pokaz tej beznadziei.... Po co wchodził Benat, który jest bez formy???? Po co ściągał Williamsa skoro o wiele słabszy był Cordoba??? Skoro napastnicy często schodzili do boku i centrowali na długi słupek to przecież lepiej było wstawić Sabina Merino, który potrafi grac głową niż Inigo Cordobę....

Czemu Ziganda boi się zaryzykować np. zagrać na 3 środkowych obrońców co nieźle wyszło w końcówce meczu z Zoryą???

Niestety Ziganda nie potrafi reagować na wydarzenia boiskowe....
#13 Leones2 2017-10-29 07:31
Więc jeśli Ziganda w czwartek przegra z Ostersund to powinien pożegnać się z posadą Athletic. Zgodzisz się z tym? Skoro Athletic gra lepiej na silniejszych rywali to patrzę ze w pucharze króla i lidze europejskiej to Athletic się nie doczeka bo odpadnie z słabiakami :P
#14 Joxer 2017-10-29 13:56
Wcale bym się nie zdziwił jakby odpadli z grupy Ligi Europejskiej. I jedynym winnym tutaj będzie Ziganda.

Mnie interesuje dobro klubu i zespołu. Niestety nie widzę tego zbytnio pod okiem Zigandy bo zespół kaleczy strasznie. Największy problem jest jednak w tym że chłop nie wyciąga żadnych wniosków z tego co wyprawia, zero refleksji. I powiela swoje błędy i swoich poprzedników - przywiązanie do nazwisk, zła ocena formy piłkarzy itd.

Zresztą zobacz na samych zawodników w trakcie meczu. Za Bielsy i za Valverde piłkarze wzajemnie się mobilizowali, nakręcali do lepszej gry.... teraz jest zrezygnowanie, marazm i w ogóle jakby się pogodzili z tym co jest.... i tutaj jest rola trenera, który powinien ich zmobilizować. No ale piłkarze nie wierzą w metody Zigandy tak więc po co go trzymać??? Nie widzę w tym sensu...
#15 Leones2 2017-10-29 14:15
Ten kryzys się jeszcze powiększa bo nie ma Muniaina. On zawsze jakoś moim zdaniem wykładał dużo wysiłku i serca to co robił. Ale teraz ciężko będzie mu do optymalnej formy.
#16 Leones2 2017-10-29 14:21
On nakręcał wszystkie akcje. Ale nie zmienia faktów ze nie ma zamienników za niego. Mógłby grać Sabin na lewej. Lub Inaki Williams jak wspomniałeś. Cordoba nie ma jeszcze zwykłego doświadczenia. Widać że się Stara. Ale trzeba szukać lepszych kombinacji. Albo wprowadzić kiedy od 60 min aketxe za vesge. Żeby usprawnilo to grę.

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz:

Deportivo   -  Athletic

-:-

 Data: 26.11.2017 godz.: 12:00

Stadion: El Riazor

Sędzia: Gonzalez Gonzalez

Poprzedni mecz

Athletic   -   Hertha

-:-

 Data: 23.11.2017 godz. 19.00

Stadion: San Mames

Sędzia: Paolo Tagliavento

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. R. Madryt 106 - 41 93
2. Barcelona 116 - 37 90
3. Atletico 70 - 27 78
4. Sevilla 69 - 49 72
5. Villarreal 56 - 33 67
6. Sociedad 59 - 53 64
7. Athletic 53 - 43 63
18. Sporting 42 - 72 31
19. Osasuna 40 - 94 22
20. Granada 30 - 82 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 23 hours, 30 minutes ago
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?
  • Leones2 : No spoko. Rozumiem, żeby artykuł był godny tej strony, czysta profesja , trzeba poświęcić czas. Ja się tylko zapytałem tak z ciekawości, bo artykuły były co tydz. i tak się zastanawiałem co się z nimi dzieje :D A tak ogólnie nie mam Tobie za złe że tak długo ich nie było, tylko zuchwała ciekawość :)
  • Joxer : Sorki za obsuwę ale u mnie trochę z czasem kiepsko :( Staram się pisać codziennie po trochę ale zanim nabierze to kształtu nadającego się do publikacji to trochę mi mija a i często zdarza mi się ze zmęczenia po prostu zasnąć nad kompem :( W zasadzie jedyny czas kiedy mogę nadrobić zaległości z w miarę bieżących wydarzeń to te przerwy reprezentacyjne bo inaczej to ledwo skończę relację z jednego meczu to już trzeba pisać zapowiedź drugiego :(
  • Leones2 : czekam * z wielką niecierpliwością :) Pozdrawiam
  • Leones2 : Witam. Joxer wiadomo kiedy bedą jakies kolejne artykuły? Bo mam rozwalony bark. Mam wolne od pracy, nie moge zbytnio nic robić a na te artykuly czekam a
  • Leones2 : Witam

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones
Sporting Lizbona - pierwszy polski serwis Sporting Clube de Portugal
 Liga Hiszpanska
Villarreal CF - Polski serwis
Malaga CF - MalagaCF.plSportowe wyniki na żywo
Strona o AS Monaco

Manchester United

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United