^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 53 gości oraz 0 użytkowników.

Tradycji można powiedzieć stało się zadość i trener Eduardo Berizzo wciąż nie może wygrać w lidze na San Mames. Athletic z kolei przezwyciężył swoją niemoc z kilku ostatnich meczów i zdobył jakże ważne trzy punkty na wiceliderze tabeli Sevilli FC, która poczeka co najmniej jeszcze jeden sezon by zdobyć La Catedral. Jedyną bramkę w tym spotkaniu strzelił Mikel Vesga zaliczając swoje premierowe trafienie w barwach Los Leones. Nie były to jakieś rewelacyjne zawody ale Baskowie zagrali na pewno solidny mecz a dodatkowo łut szczęścia i świetna dyspozycja Kepy Arrizabalagi w bramce pozwoliła na zgarnięcie pełnej puli punktowej. Spotkanie to przypominało trochę mecze Athletic z Los Colchonerros a więc jeden zespół prezentował efektowny futbol i raz po raz zagrażał bramce a drugi trafiał do siatki. Jednak najważniejsze jest zwycięstwo, które pozwoli nabrać trochę oddechu przed kolejnymi meczami a klasa rywala powinna dodać zawodnikom wiary we własnej umiejętności. Tym bardziej że przed nami decydujące starcia w Lidze Europy.

Od początku meczu przewagę osiągnęła Sevilla, która dość często przedostawała się pod pole karne Kepy ale nie była w stanie poważniej zagrozić bramce Basków. Kibice Los Leones zgromadzeni na San Mames tylko raz wstrzymali oddech gdy w 35 minucie meczu sam na sam z Kepą wyszedł Ben Yedder ale presja Unaia Nuneza i świetne wyczekanie do końca naszego portero zapobiegło utracie bramki. W 39 minucie doskonałą szansę miał Carole, który również miał czysta pozycję po akcji całego zespołu ale i tym razem górą był trzeci bramkarz reprezentacji La Furia Roja. Pozostałe akcje Sevilli zwykle kończyły się na dobrze dysponowanych obrońcach bądź też skutecznie interweniował bramkarz gospodarzy, który poza wspomnianymi sytuacjami nie miał większych stresów pomiędzy słupkami. Athletic za to był skuteczniejszy. W 7 minucie po centrze Lekue tylko odważne wyjście Sergio Rico i rzucenie się pod nogi Aduriza uratowało Sevillę przed stratą bramki. W 25 minucie mocny strzał z dystansu Susaty bramkarz ledwo wybił na rzut rożny. W 43 minucie w końcu padła bramka. Rzut z autu wykonywał Lekue, posłał piłkę w pole karne, Raul Garcia zgrał do Vesgi ten odegrał do Raula Garcii, ten z powrotem do Vesgi a Mikel będąc sam na sam z bramkarzem ładnym lobem przerzucił futbolówkę ponad bramkarzem i ta wpadła w długi rób bramki Sergio Rico. 1-0 po pierwszej połowie meczu.

Na początku drugiej części spotkania Los Leones mogliby podwyższyć gdyby arbiter zdecydował się na wskazanie na wapno po zagraniu ręką Corchi we własnym polu karnym ale gwizdek milczał. W 51 minucie przed szansą na zdobycz bramkową stanął Raul Garcia ale jego uderzenie z dystansu wyłapał Sergio Rico. Potem do głosu doszli goście i dwie okazje zmarnował Ben Yedder. W 58 minucie bliski drugiej bramki był Vesga. Susaeta dośrodkował z prawego skrzydła Raul Garcia przedłużył na długi słupek ale Mikel z zerowego konta zdołał trafić tylko w słupek. Sevilla im bliżej było końca meczu tym stała się coraz bardziej nerwowa. Podopieczni trenera Berizzo próbowali jak najszybciej przedostać się przed bramkę Kepy i wyrównać stan meczu ale świetnie radziła sobie defensywa a i piłkarze Los Nervionenses nie grzeszyli skutecznością. Jedyne co wychodziło przyjezdnym to operowanie piłką ale było to dość bezproduktywne. Jedyne co nabijało gościom to statystykę posiadania piłki. W samej końcówce meczu po jednej okazji mieli jeszcze Ben Yedder oraz Aduriz ale górą byli obaj bramkarze. Athletic wygrał na San Mames z Sevillą i przerwał serię 6 meczów bez wygranej.

Trener Ziganda zmienił w tym meczu taktykę. Z tradycyjnego 4-2-3-1 przeszedł na 4-1-4-1 oraz momentami na 4-4-2. Wprawdzie już z Valencią drużyna w pewnym momencie przeszła na to ustawienie ale przez ostatnie dwa tygodnie Kuko szlifował tylko taką formację i od początku meczu z Sevillą było to widać na boisku. W układance trenera Athletic nastąpiły zmiany ról. Jeden ze środkowych pomocników (Vesga) został przesunięty do przodu i poruszał się od pola karnego do pola karnego a drugi (San Jose) otrzymał tylko zadania defensywne. Większy nacisk położono na skrzydła a gdy drużyna przechodziła do ataku ustawienie ewoluowało w kierunku 4-4-2. W obronie defensywny pomocnik często schodził pomiędzy stoperów bądź na boki wzmacniając defensywę tak gdzie to było konieczne. Trzeba przyznać że wyglądało to obiecująco i jeśli trener Ziganda doszlifuje taktykę to może to się sprawdzić. Tak więc wygląda na to że Kuko jednak wyciągnął wnioski z poprzedniego miesiąca i próbuje zmienić coś z grze zespołu. Na efekty jego pracy zapewne trzeba będzie trochę poczekać ale takie zwycięstwo na pewno pomoże uwierzyć w siebie zawodnikom jak również uwierzyć w metody Zigandy. Kluczem będą kolejne mecze. Jesli chodzi o zawodników to na pewno na wyróżnienie zasługuje Vesga, który pracował na całej długości i szerokości boiska. No i zaliczył swoje premierowe trafienie w barwach Los Leones. Dobrze współpracowali wszyscy atakujący na czele z Raulem Garcią i Susaetą. Wprawdzie stać ich na więcej ale i tak było nieźle jak na nowe ustawienie i klasę rywala. Całkiem przyzwoicie spisywali się San Jose, Nunez i Laporte, którzy wprawdzie kilka razy się pogubiła ale generalnie mocno trzymała tyły. Nieco gorzej było na bokach defensywny ale tylko dlatego że Susaeta z Lekue nie byli zbytnio zgrani, tak samo jak Cordoba z Balenziagą. Obaj nasi skrzydłowi grali z przyzwyczajenia nieco wyżej niż zwykle i być może przez to właśnie tak wyglądła sytuacja w obronie. Generalnie po 6 meczach bez zwycięstwa nie ma za bardzo co wybrzydzać bo w końcu w pokonanym polu pozostawiło się wicelidera tabeli La Liga. Miejmy nadzieję że zespół będzie grał teraz coraz lepiej a przynajmniej będzie regularnie punktował.

Statystyka meczu:
Składy:
Athletic: Kepa – Lekue, Nunez, Laporte, Balenziaga – Vesga, San Jose – Susaeta (90' Sabin Merino), Raul Garcia (70' Williams), Cordoba (83' Iturraspe) – Aduriz.
Trener: Jose Ange Ziganda

Sevilla: Sergio Rico – Corchia (60' Nolito), Lenglet, Kjaer, Carole - Pizarro, N'Zonzi (21'Krohn-Dehli), Vazquez – Correa (77' Muriel), Ben Yedder, Navas.
Trener: Eduardo Berizzo.

Wynik: 1 – 0
Bramka: 43' Vesga
Żółte kartki: Kepa, Laporte, Aduriz, Vesga, Cordoba, Nunez – Lenglet, Correa, Pizarro, Vazquez, Muriel
Posiadanie piłki: 42% - 58%
Strzały: 13 – 15
Strzały celne: 2 – 6
Rzuty rożne: 6 – 6
Spalone: 1 – 0
Podania: 300 – 433
Dośrodkowania: 21 – 15
Faule: 18 - 9
Widzów: ok 40 tys.
Sędzia: Iglesias Villanueva jako główny oraz Costoya Rodriguez i Ramos Ferreiros na liniach.

 

fot. oficjalna strona www.athletic-club.eus

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz:

Real Madryt   -  Athletic

-:-

 Data: 18.04.2018 godz.: 21:30

Stadion: Santiago Bernabeu

Sędzia: Martinez Munuera

Poprzedni mecz

Athletic   -   Deportivo

2:3

 Data: 14.04.2018 godz. 20.45

Stadion: San Mames

Sędzia: Gonzalez Gonzalez

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 74 - 13 75
2. Atletico 49 - 14 64
3. R.Madryt 73 - 33 60
4. Valencia 57 - 31 59
5. Villarreal 40 - 33 47
6. Sevilla 37 - 44 45
13. Athletic 29 - 33 35
18. Las Palmas 21 - 58 21
19. Deportivo 26 - 60 20
20. Malaga 16 - 45 14

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 2 months, 2 weeks ago
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?
  • Leones2 : No spoko. Rozumiem, żeby artykuł był godny tej strony, czysta profesja , trzeba poświęcić czas. Ja się tylko zapytałem tak z ciekawości, bo artykuły były co tydz. i tak się zastanawiałem co się z nimi dzieje :D A tak ogólnie nie mam Tobie za złe że tak długo ich nie było, tylko zuchwała ciekawość :)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones
Sporting Lizbona - pierwszy polski serwis Sporting Clube de Portugal
 Liga Hiszpanska
Villarreal CF - Polski serwis
Malaga CF - MalagaCF.plSportowe wyniki na żywo
Strona o AS Monaco

Manchester United

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United