^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 35 gości oraz 0 użytkowników.

Nie takiego meczu spodziewali się fani, którzy przyszli na San Mames oglądać pojedynek Los Leones z Zoryą Ługańsk. Miało być zwycięstwo i walka o awans a skończyło się wstydem, kompromitacją i pod znakiem zapytania stoi przyszłość zespołu w rozgrywkach Ligi Europy patrząc na formę i styl gry ekipy z Bilbao. Kto wie czy nie trzeba będzie się skupić tylko na grze w lidze by jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie bo kontuzji doznał Iker Muniain. Zawodnik został zniesiony z murawy na noszach w samej końcówce spotkania. Diagnozę lekarzy na San Mames potwierdziły dzisiejsze badania w klinice ortopedycznej. Muniain ponownie zerwał więzadła krzyżowe w tym samym miejscu co poprzednio i sezon ma praktycznie z głowy bo czeka go operacja oraz co najmniej 6 – 7 miesięcy rekonwalescencji. Brak najlepszego obecnie zawodnika w zespole, fatalna dyspozycja i borykanie się z przepukliną Benata, brak formy zespołu oraz indolencja taktyczna i kadrowa trenera Zigandy raczej nie pozwalają na patrzenie z optymizmem na ten sezon. Na dzień dzisiejszy niestety ale Kuko jest do zwolnienia bo poza pojedynczymi przebłyskami trudno cokolwiek dobrego powiedzieć o tym co proponuje obecny trener pierwszej drużyny. Czkawka odbija się też bierność na rynku transferowym. Trener Josu Urrutia chwali się zyskami rzędu 21 mln euro a żal mu było wydać 9 mln euro na Berenguera i takiej samej kwoty na Mikela Merino, którzy wobec niedyspozycji Muniaina i Benata byliby świetnym zastępstwem.

Mecz można opisać w 1 – 2 zdaniach. Po pierwsze Athletic atakował i miał zdecydowana przewagę od pierwszej do ostatniej minuty, tyle że robił to bezmyślnie a dodatkowo zawodnicy zachowywali się na murawie jakby pierwszy raz ze sobą grali bo niedokładnymi podaniami i wskutek tego spartolonymi akcjami, które mogły się zakończyć bramkami można by obdzielić kilka spotkań. Po drugie Baskowie nie mieli kompletnie szczęścia pod bramką rywala a o wyniku zadecydował jeden jedyny błąd w obronie autorstwa Aymerica Laporte, który mentalnie nie zakończył chyba jeszcze meczu z Malagą i pokpił sprawę w kryciu przy rzucie rożnym dzięki czemu Kharatin bez problemów skierował pikę głową do bramki. I to w zasadzie wystarczy za cały opis tej kompromitacji. Jednak kto wie jak potoczyłyby się zawody gdyby już w 1 minucie strzał Muniaina, który wylądował na spojeniu słupka z poprzeczką albo dobitka Williamsa wylądowałyby w siatce. Niestety tak się nie stało a im dłużej trwał mecz tym Zorya skuteczniej się broniła. Ale żeby nie było że Athletic nie miał szans na wyrównanie bo tych było i to sporo żeby tylko wyliczyć sytuacje sam na sam Aduriza, Muniaina, czyste pozycje strzeleckie Williamsa, Laporte, Etxeity, Raula Garcii i Cordoby ale niestety zabrakło determinacji, szczęścia, umiejętności i przede wszystkim odpowiedniej dyspozycji i „czucia" gry.

Jedynym zawodnikiem, który nie zawiódł i starał się jak mógł był Iker Muniain. Nasz skrzydłowy dwoił się i troił żeby wygrać ten mecz ale niewiele z tego wynikało bo jedynym piłkarzem któremu chciało się z nim grac był Raul Garcia.. Mało zastrzeżeń można mieć również do byłego pomocnika Atletico, który starał się ale niewiele mógł zdziałać. To co dostał to próbował zamienić na bramkę. Posłał kilka niezłych podań w pole karne, które spartolili koledzy i właściwie tyle. Koszmarnie spisali się Benat, Aduriz i Williams. O ile naszego rozgrywającego można zrozumieć bo gra mało w tym sezonie i walczy z przepukliną tak więc trudno żeby zagrał jakoś dobrze będąc bez formy to już od Williamsa i Aduriza można wymagać więcej. Obaj byli niewidoczni, Aduriz zmarnował okazję sam na sam z bramkarzem a dryblingi Inakiego pokazały że po dwóch bramkach z Malagą chyba mu się coś w główce poprzestawiało i za bardzo uwierzył w swoje umiejętności nie szanując przy tym rywala. Może i piłkarze z Ługańska nie są znani, grają w słabszej lidze ale do każdego należy mieć szacunek i przeciwko nawet najsłabszemu przeciwnikowi należy grać na 100 % umiejętności bo robienie czegoś od niechcenia, próby ośmieszania rywala zwodami rodem z piłki osiedlowej itd. nie przystoją profesjonaliście, szczególnie jeśli goni się wynik. Obrona popełniła tylko jeden błąd i to brzemienny w skutkach bo poza tym pracy nie miała niemal żadnej gdyż jedyne strzały w światło bramki były oddawane z dystansu i do tego w jej środek tak więc Herrerin tylko wyłapywał piłkę.

Osobne słowa należą się trenerowi Zigandzie. Niestety pokpił zupełnie sprawę, źle ustawił zespół i kompletnie nie przygotował go na mecz z Zoryą. Ba.... można nawet zaryzykować stwierdzenie, że w ogóle nie przygotował zespołu do sezonu bo to co Los Leones prezentują na boisku to jest jakiś dramat do którego najęto przypadkowych zawodników i którzy pierwszy raz się zobaczyli na boisku. Za to jego oponent trener Vernydub odrobił lekcję, świetnie ustawił swoich podopiecznych, którzy realizowali taktykę punkt po punkcie od pierwszej do ostatniej minuty. Zniwelowali wszystkie atuty Los Leones. Ziganda nie miał pomysłu na to spotkanie a jeśli już coś mu wyszło to przypadkowo. Oczywiście przez część meczu Raul Garcia grał na lewym skrzydle bo Iker został przesunięty do środka. Najlepszym przykładem dyletanctwa i dowodem na to że Ziganda tak naprawdę nie wie co ma robić były zmiany. Zespół musiał gonić wynik i grunt zaczął się palić pod nogami to po zdjęciu Saborita i wprowadzeniu skrzydłowego, zmianie systemu na 3-4-3, cofnięciu Ikera do drugiej linii na rozegranie i przesunięciu Raula na środek ataku obok Aduriza nagle Baskowie zaczęli grać i stwarzać realne zagrożenie pod bramka Lunina, które mogło skończyć się bramką. Ziganda kompletnie nie potrafi zmienić nic taktycznie na murawie. W pamiętnym już meczu z Napoli kiedy Athletic zaraz na początku meczu o mało nie stracił bramki, Valverde skorygował taktykę bez żadnych zmian personalnych i bez żadnej zmiany zawodnika i od razu drużyna zaczęła grać o wiele lepiej. Ziganda po stracie bramki nie zrobił nic, poza tradycyjnym przesunięciem Ikera na pozycję mediapunta i Raula Garcię na skrzydło co jest faktycznym osłabieniem zespołu a nie jego wzmocnieniem. Momentami można mieć wrażenie ze Ziganda mentalnie wciąż tkwi w Segunda B Division gdzie w większości po murawie biegają amatorzy bo już wyższa liga to za wysoko dla niego. Wychodzi na to że im więcej taktyki i myślenia to tym gorzej dla tego trenera a niestety Segunda i Primera Division takie są że już nie tylko liczy się lepsze wyszkolenie zawodników ale i umiejętne ich ustawienie na murawie i pokazanie co maja grać. Ziganda powiela też błędy Bielsy i Valverde a więc stawianie na swoich pupilków bez realnej oceny możliwości, umiejętności i predyspozycji piłkarzy. Ziganda założył że Williams będzie zastępował Aduriza na środku ataku i tak ma być a nie próbuje innych wariantów skoro ten nie działa a Inaki lepiej spisuje się na skrzydle. Valverde po kilku meczach dał sobie spokój z Williamsem na szpicy i wystawił tam Sabina Merino a ten w swoim pierwszym sezonie w La Liga strzelił 5 goli w 22 spotkaniach La Liga oraz 2 w Lidze Europy. W poprzednim sezonie trapiły go kontuzje ale Sabin zdecydowanie lepiej prezentuje się na szpicy niż na skrzydle do czego zresztą predysponują go warunki fizyczne. Aduriz od początku sezonu nie gra kompletnie nic więc po co dać szansę Kike Soli? Skoro napastnik ten został w drużynie i podjął walkę o skład to czemu go nie sprawdzić??? I tak płaci mu się kontrakt więc niech trochę pobiega a nie bierze kasę za siedzenie na trybunach. W obecnej formie Aduriza wystawienie Soli to niewielka różnica bo gorzej grać chyba się nie da a zawsze jest szansa że może jednak wypali ten wariant, tym bardziej że Raul Garcia grał z Kike Solą w Osasunie i dobrze się znają. Kolejne dyletanctwo kadrowe Zigandy to Unai Lopez. Kuko wobec niedyspozycji Benata rzucił na głęboką wodę Mikela Vesgę robiąc z niego rozgrywającego a wychowanek Alaves lepiej czuje się w roli defensywnego pomocnika a rola playmakera średnio mu wychodzi. Unai Lopez co najmniej dobrze spisywał się w Leganes i mógłby spokojnie zastępowań Etxebarrię. A Kuko teraz cofa do drugiej linii Agera Aketxe i każe mu rozgrywać piłkę. Skoro od pretemporady Benat zmaga się z przepukliną, nie grał w ostatnich czterech meczach to chyba lepiej żeby poddał się operacji i wrócił do gry jak najszybciej niż bezcelowo go męczyć bo ryzyko potrzeby zabiegu jest spore. Kolejna sprawa to zgranie. Nie wiem jak Ziganda wyobraża sobie zgranie poszczególnych formacji jak praktycznie w każdym meczu gra inną jedenastką. Szczególnie ważne jest to w obronie. W Athletic w podstawowym składzie gra tylko Laporte a ciągle zmieniają mu się partnerzy. Nie wiem w jaki sposób ta formacja ma się rozumieć i wyrobić pewne nawyki i automatyzm ruchów. I ostatnia sprawa – stałe fragmenty gry. Kiedys Athletic słynął z nietuzinkowych zagrywek z rzutów wolnych i rożnych, których bano się w całej La Liga. Co centra w pole karne to od razu pachniało bramką. Bielsa zaczął destrukcje tego elementu gry, Valverde go zniszczył a resztki dobija Ziganda. Na 7 rzutów rożnych Athletic nie stworzył nawet jednego zagrożenia bramki rywala podczas gdy dopracowane stałe fragmenty gry mogą odmienić losy meczu i przechylić szalę zwycięstwa, tak jak to zrobiła Zorya w czwartkowym meczu. Nieco :lepiej" poszło z rzutami wolnymi bo na bodajże 10 wykonywanych w okolicach pola karnego udało się oddać strzał po dwóch z nich co jest wynikiem co najmniej bardzo słabym, jeśli nie beznadziejnym.

Przed nami teraz mecz z Valencią na wyjeździe. Raczej trudno być przed nim optymistą z pozorantem na ławce i z zespołem przetrzebionym kontuzjami i z piłkarzami bez formy. Niestety póki co Ziganda oblewa test na pierwszego trenera i na dzień dzisiejszy powinien zostać wyrzucony ze stanowiska zanim będzie za późno i nie będzie o co grać.

Statystyka meczu:
Składy:
Athletic: Herrerin – Boveda, Etxeita (55' Iturraspe), Laporte, Saborit (64' Cordoba) – Benat (77' Aketxe, San Jose – Williams, Raul Garcia, Muniain – Aduriz.
Trener: Jose Angel Ziganda

Zorya: Lunin – Sukhotskiy, Grechyshkin, Svatok, Opanasenko – Kharatin, Lunov (83' Checher), Andriyevskiy, Silas (52' Gordiyenko), Karavaev – Gromov (64' Kochergin).
Trener: Yuri Vernydub

Wynik: 0 – 1
Bramka: 25' Kharatin
Żółte kartki: Opanasenko, Gordiyenko, Andriyevskiy. Kochergin
Posiadanie piłki: 66% - 34%
Strzały: 18 – 11
Strzały celne: 4 – 5
Rzuty rożne: 7 – 1
Spalone: 3 – 1
Podania: 548 – 301
Podania celne: 453 – 200
Faule: 10 - 18
Widzów: 32.462
Sędzia: Halis Ozkahya jako główny oraz Cem Satman i Ekrem Kan na liniach.

 

fot. strona oficjalna www.athletic-club.eus

Komentarze   

#1 Leones2 2017-09-30 14:56
Mam wielką nadzieję że Cuco jutro się wykaże i poprowadzi Athletic po zwycięstwo !
#2 ovoua 2017-09-30 23:01
Muniain jest zdecydowanie najelpszym zawodnikiem tego sezonu. Gość nie dość, że przewyższa całą kadrę umiejętnościami , to dokłada swoje zaangażowanie, a więc strata tego zawodnika, to wiadomość fatalna. Druga rzecz, to analiza pracy trenera, ale tu muszę przywołać temat Raula. Garcia był w moim przekonaniu najlepszym zawodnikiem poprzedniego sezonu. Momentami jego gra prezentowała poziom klasy światowej. Garcia był wszędzie, asystował, strzelał, odbierał piłkę, robił w jednym meczu robotę na pozycjach: 6, 8 i 10. Wielekrotnie podczas meczów narzucało mi się skojarzenie z grą Arturo Vidala (tego z Juve i reprezentacji Chile na MŚ, bo w Bayernie trochę inaczej to wygląda). Raul to nie jest człowiek, który gra spektakularnie, ale jego praca na boisku jest olbrzymia. W ataku pomija najprostsze rozwiązania i kreuje sporo sytuacji bramkowych, dokłada dbałość o odpowiednie ustawienie w obronie, asekurację kolegów z formacji defensywnych (mimo że sam gra na mediapunta!), faul taktyczny w razie potrzeby, wymuszenie faulu, gdy jest do tego okazja, umiejętność podejmowania właściwej decyzji itd. Ale do tego potrzeba ustawić go na właściwej pozycji na boisku! Bo to nie jest sprinter typu Williamsa, ani też drybler jak Iker, tylko żelazne płuca wytrzymałościow ca i umiejętność gry bez piłki piłkarza, który myśli na boisku; myśli szybciej niż biega, dlatego ustawienie go na skrzydle to zabicie potencjału świetnego gracza.

Co do jutrzejszego meczu: Valencia jest w gazie, oprócz dobrych wyników prezentują dobrą grę od początku sezonu. Marcelino odwala tam kawał dobrej roboty i to oni są zdecydowanym faworytem. Ich kadra wcale nie imponuje, ale poziom taktyczny pod wodzą nowego trenera to lata świetlne przed Zigandą. Trudno być optymistą. Podstawą jest zaangażowanie i charakter, który Athletic musi pokazać po ostatnich niepowodzeniach .

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz:

Levante   -  Athletic

-:-

 Data: 10.12.2017 godz.: 18:30

Stadion: Ciutat de Valencia

Sędzia: Estrada Fernandez

Poprzedni mecz

Zorya   -   Athletic

0:2

 Data: 07.12.2017 godz. 21.05

Stadion: Arena Lwów

Sędzia: Ruddy Buquet

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. R. Madryt 106 - 41 93
2. Barcelona 116 - 37 90
3. Atletico 70 - 27 78
4. Sevilla 69 - 49 72
5. Villarreal 56 - 33 67
6. Sociedad 59 - 53 64
7. Athletic 53 - 43 63
18. Sporting 42 - 72 31
19. Osasuna 40 - 94 22
20. Granada 30 - 82 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 2 weeks, 3 days ago
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?
  • Leones2 : No spoko. Rozumiem, żeby artykuł był godny tej strony, czysta profesja , trzeba poświęcić czas. Ja się tylko zapytałem tak z ciekawości, bo artykuły były co tydz. i tak się zastanawiałem co się z nimi dzieje :D A tak ogólnie nie mam Tobie za złe że tak długo ich nie było, tylko zuchwała ciekawość :)
  • Joxer : Sorki za obsuwę ale u mnie trochę z czasem kiepsko :( Staram się pisać codziennie po trochę ale zanim nabierze to kształtu nadającego się do publikacji to trochę mi mija a i często zdarza mi się ze zmęczenia po prostu zasnąć nad kompem :( W zasadzie jedyny czas kiedy mogę nadrobić zaległości z w miarę bieżących wydarzeń to te przerwy reprezentacyjne bo inaczej to ledwo skończę relację z jednego meczu to już trzeba pisać zapowiedź drugiego :(
  • Leones2 : czekam * z wielką niecierpliwością :) Pozdrawiam
  • Leones2 : Witam. Joxer wiadomo kiedy bedą jakies kolejne artykuły? Bo mam rozwalony bark. Mam wolne od pracy, nie moge zbytnio nic robić a na te artykuly czekam a
  • Leones2 : Witam

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones
Sporting Lizbona - pierwszy polski serwis Sporting Clube de Portugal
 Liga Hiszpanska
Villarreal CF - Polski serwis
Malaga CF - MalagaCF.plSportowe wyniki na żywo
Strona o AS Monaco

Manchester United

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United