^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 11 gości oraz 0 użytkowników.

Kolejny wyjątkowy wieczór na San Mames. Baskowie przywieźli dobry rezultat z Turynu i są o krok od awansu do najlepszej 16-stki zespołów grających w Lidze Europy. Trzeba tylko nie przegrać i nie zremisować za wysoko. Jednakże Torino na pewno nie złożyło broni i będzie walczyć o awans do samego końca. A ponieważ jest w formie to będzie zapewne bardzo groźnym rywalem, którego w żaden sposób nie można zlekceważyć. Szykuje się wiec ciekawe widowisko i mnóstwo emocji. Szkoda tylko ze UEFA określiła to spotkanie jako podwyższonego ryzyka. Trudno przyznać racje decydentom z federacji. Do Bilbao przyjechało aż 2,5 tys. fanów Torino, którzy póki co zachowują się naprawdę wzorowo i nie słychać informacji o jakichkolwiek incydentach. Zapewne będzie tez gorący doping na trybunach. Początek meczu o godzinie 21.05.

Pomiędzy pierwszym meczem w Turynie i rewanżem obydwa zespoły rozegrały swoje spotkania w ramach rozgrywek ligowych. Drużyna trenera Ventury zaliczyła trudny wyjazd na Artemio Franchi we Florencji skąd wywiozła cenny remis. Na bramkę w 85 minucie Salaha odpowiedział niemal natychmiast Vives. Athletic z kolei podejmował na własnym stadionie ekipę Rayo i po ponad 80 minutach bicia głową w mur obrony oraz walcząc z błędnymi decyzjami sędziego udało się w końcu wcisnąć bramkę za sprawa Aritza Aduriza i wygrać po raz pierwszy od 3 miesięcy na własnym stadionie.

 

Torino przyjechało do Bilbao z wielka wiara w zwycięstwo. Trener Giampiero Ventura po remisie w pierwszym meczu miał dość podzielone zdanie na temat wyniku. Z jednego strony nie kryl rozczarowania z powodu nie wywalczenia zaliczki na własnym stadionie a z drugiej cieszył się ze mimo słabej gry w drugiej połowie udało się dowieźć ten remis do końca. Przed dzisiejszym meczem zapowiedział walkę o awans do którego maja ich zdopingować licznie przybyli kibice oraz stadion. Jak stwierdził trener gra na La Catedral to zaszczyt gdyż stadion ten jest wręcz stworzony do futbolu i wielkich widowisk. W podobnym tonie wypowiadał się Emiliano Moretti, który pamiętał stare San Mames z czasów swoich występów w Valenci w latach 2004 – 2009. Zapewne w dzisiejszym meczu przypomni sobie atmosferę La Liga gdyż zapewne znajdzie się w wyjściowej jedenastce. Trener Ventura zabrał do Kraju Basków 18-stu piłkarzy a wiec:
Bramkarze: Castelazzi, Padelli,
Obrońcy: Bovo, Darmian, Glik, Jansson, Maksimovic, Molinaro, Moretti, Silva
Pomocnicy: El Kaddouri, Farnerud, Gazzi, Vives,
Napastnicy: Amauri, Maxi Lopez, Martinez, Quagliarella
Z kadry zespolu Torino szkoleniowiec nie mógł brać pod uwagę przy powołaniach tylko dwoch zawodników a wiec pomocnika Marco Benassiego, który musi pauzować za kartki oraz Salvatore Masiello, który na wtorkowym treningu naderwał mięsień w łydce. Trener Ventura oszczędzał w weekend kilku podstawowych zawodników wiec zapewne wystawi najbardziej optymalny skład na mecz Ligi Europy. W bramce zobaczymy wiec Padellego. Przed nim trojka obrońców w linii a wiec Maksimovic, Glik i Moretti. Torino gra ustawieniem 3-5-2 przy czym boczni pomocnicy pełnią funkcje cofniętych skrzydłowych. Dzisiaj powinni to być Darmian z prawej strony i Molinaro z lewej. Torino gra trzema środkowymi pomocnika z których w zależności od potrzeb dwójka jest ofensywna a jeden defensywny. Trio powinni stworzyć Gazzi, Farnerud i El Kaddouri. Baskowie powinni zwrócić szczególną uwagę na El Kaddouriego, który napsuł sporo krwi naszym piłkarzom w pierwszym meczu i jest bardzo kreatywnym zawodnikiem napędzającym ataki zespołu włoskiego. Z kolei Farnerud jest specjalista od stałych fragmentów gry co przy świetnie grających w powietrzu Gliku, Maxi Lopezie, Morettim stanowi spory atut. W ataku obok wspomnianego już Argentyńczyka powinien znaleźć się najlepszy strzelec zespolu a wiec Quagliarella.

 

Trener Valverde bardzo poważnie traktuje dzisiejszy mecz. Wprawdzie pierwsze spotkanie potraktował dość ulgowo wysyłając na murawę w sporej mierze rezerwowy skład ale skoro pojawiła się szansa na awans to trzeba to wykorzystać. Stad tez na liście powołanych znaleźli się wszyscy najlepsi piłkarze:
Bramkarze: Herrerin, Iraizoz,
Obrońcy: Iraola, Laporte, Balenziaga, San Jose, Etxeita,
Pomocnicy: Gurpegi, Mikel Rico, Susaeta, Benat, De Marcos, Unai Lopez,
Napastnicy: Muniain, Aduriz, Viguera, Ibai Gomez, Williams.
Pozostaje wiec pytanie jaki skład wyjdzie na murawę. Drugie pytanie to taktyka jaka zagra zespół. W Turynie Txingurri zaskoczył wszystkich grając 4-3-3 a następnie przechodząc na 1-3-5-2 z dwoma wahadłami na skrzydłach i dwoma napastnikami. O ile w przypadku taktyki to raczej trudno spodziewać się zmian to już prędzej w podstawowej jedenastce. Być może na obronie zagra Gurpegi a na pozycji mediapunta Benat. Kolejne zmiany mogą być na skrzydłach tyle ze najbezpieczniej obstawić najsilniejsza jedenastkę z Iraizozem na bramce, Iraola, Etxeita, Laporte'm oraz Balenziaga w obronie, Mikelem Rico i San Jose w środku pola oraz ofensywna czwórką w postaci Muniaina, Benata, Susaety oraz Aduriza. Benata może ewentualnie zastąpić De Marcos.

 

Mecz ten będzie wyjątkowy dla Ernesto Valverde dla którego będzie to spotkanie nr 178 na ławce Athletic co zrówna go z piątym w tej klasyfikacji legendarnym Frederickiem Pentlandem. Przez Txingurrim będą już tylko Javier Clemente z 289 spotkaniami, Juan Urkizu z 235 meczami, Joaquin Caparros z 187 meczami oraz Luis Fernandez z 184 pojedynkami. Zapewne jeszcze w obecnym sezonie Valverde przegoni ostatnia dwójkę i awansuje na podium. Na 177 obecnych spotkań Valverde przypada 73 zwycięstwa, 45 remisów i 59 porażek (138 spotkań w La Liga, 22 w Copa del Rey oraz 17 w europejskich pucharach).

 

Faworytem spotkania jest Athletic. Nie tylko z powodu atutu dobrego wyniku w pierwszym meczu ale przede wszystkim z powodu atutu własnego boiska. Żaden włoski zespół, który przyjechał do Bilbao nie wyjechał stad z pełną pula punktowa. Aż 8 razy próbowali Włosi zdobyć La Catedral i tylko Juventusowi w sezonie 1998/1999 udało się zremisować. Pozostałe 7 potyczek z Parma, Milanem, Napoli oraz Sampdoria kończyło się zwycięstwami gospodarzy. Torino również 4 razy grało na wyjeździe w Hiszpanii i ani razu nie zdołało wygrać. Oczywiście to nie znaczy ze i tym razem będzie tak samo gdyż w to spotkanie trzeba włożyć mnóstwo wysiłku i rozegrać naprawdę dobry mecz. Torino jest niebezpieczne i na pewno ma zawodników, który są w stanie rozstrzygnąć losy tego meczu i co za tym idzie całej rywalizacji.

 

Przewidywane składy:

 

Athletic: Iraizoz – Iraola, Etxeita, Laporte, Balenziaga – Mikel Rico, San Jose – Susaeta, Benat, Muniain – Aduriz.
Trener: Ernesto Valverde

 

Torino: Padelli – Maksimovic, Glik, Moretti – Darmian, Molinaro – Farnerud, Gazzi, El Kaddouri – Quagliarella, Maxi Lopez.
Trener: Giampiero Ventura

 

Data: 26.02.2015 r. godz.: 21.05
Miejsce: Bilbao, Estadio San Mames (poj. 53332)
Sędzia: Liran Liany

Komentarze   

#1 LaLiga 2015-02-26 22:18
De Marcos!!!! muniain co za prostopadla pila :))

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Athletic   - Athletic

-:-

 Data:

Stadion:

Sędzia:

Poprzedni mecz

Athletic - Athletic

-:-

 Data: 

Stadion:

Sędzia:

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 1 year ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United