^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 20 gości oraz 0 użytkowników.

Sezon zaczyna nabierać tempa. Przed nami najbardziej prestiżowe rozgrywki klubowe na świecie a wiec elitarna Liga Mistrzów, skupiająca najlepsze i największe kluby na kuli ziemskiej. Po 16 latach ponownie zawitał do nich Athletic Bilbao i dzisiaj dostanie szanse by swój powrót okrasić dobra gra i przede wszystkim zdobyczą punktowa wszak Los Leones będą gospodarzem meczu na San Mames. Jednak rywalem będzie Szachtar a wiec zespół nie tyle co silny ale bardzo niewygodny i na pewno zdeterminowany by osiągnąć na starcie dobry rezultat. Mecz może być kluczowy dla zajęcia dobrej pozycji w grupie gdzie poza Athletic grają jeszcze wspomniany Szachtar, FC Porto oraz wyraźny outsider wśród całej czwórki a wiec BATE Borysów. Patrząc na sile zespołów rywalizacja o awans powinna rozstrzygnąć się pomiędzy ekipami z Ukrainy, Portugalii oraz Kraju Basków. Kibice Athletic są gotowi o czym najlepiej świadczyły potężne kolejki pod La Catedral. Miejmy nadzieje ze gotowi są również nasi piłkarze i zafundują nam w środowy wieczór niesamowite emocje, wspaniałą grę i radość ze zwycięstwa. Pierwszy gwizdek arbitra tego pojedynku Pana Anastasiosa Sidiropoulosa już o godzinie 20.45.

 

Szachtar Donieck to najbardziej utytułowany zespół ukraińskiej Wyższej Ligi. Wprawdzie początki klubu sięgają roku 1936 kiedy powstał jako „Stachanowiec” Donieck to można zaryzykować stwierdzenie ze drużyna z wschodniej Ukrainy to nowy produkt na europejskiej i krajowej mapie naszych sąsiadów. Zapewne do dzisiaj mało kto by cokolwiek wiedział o Szachtarze gdyby nie rok 1995 i październikowy zamach bombowy w okolicach stadionu w którym zginął Akhat Bragin, prezydent klubu. Władze przejął ukraiński oligarcha, Rinat Akhmetov, potentat w branży metalowej, konstrukcyjnej i medialnej, zatrudniający ok. 300 tys. ludzi w regionie donieckim, którego majątek jest szacowany na ponad 12 miliardów dolarów. Akhmetov, z pochodzenia Tatar jest postacią bardzo kontrowersyjna gdyż wielokrotnie był posądzany o przywództwo we wschodnio ukraińskich strukturach mafijnych ale ostatecznie nic nigdy mu nie udowodniono. Przez samych Ukraińców jest uważany za wpierającego Rosje i jej dążenia do przyłączenia Donbasu ale kategorycznie tego zaprzeczał a w obecnym konflikcie opowiedział się zdecydowanie przeciwko konfliktowi i oderwaniu tych terenów od Ukrainy. No ale zostawmy politykę i wróćmy do sportu. Wymuszona zmiana na stanowisku szefa klubu spowodowała potężny zastrzyk gotówki i inwestycje w klub ze stolicy górniczego regionu. Akhmetowowi kilka lat zajęło przełamanie dominacji Dynama Kijów, które mocno opierało się w walce z napędzanym potężnymi pieniędzmi Szachtarem. Wszystko dzięki niesamowitemu geniuszowi trenerskiemu ówczesnego opiekuna zespolu ze stolicy a wiec Valeriya Lobanovskiego. Dopiero gdy ten zaniemógł w sezonie 2001/2002 i w rezultacie zmarł Szachtar zdobył swój pierwszy tytuł mistrza kraju. Od tego czasu klub zdobył jeszcze 8 tytułów mistrzowskich w tym 5 kolejnych w ostatnich 5 latach. Od sezonu 2001/2002 nie zszedł poniżej drugiego miejsca a do trofeów dołożył w sumie 9 Pucharów, 6 Superpucharow Ukrainy oraz triumf w ostatnim PUEFA w 2009 roku po pokonaniu w dogrywce 2-1 Werderu Brema. Ostatnie sukcesy drużyna z Doniecka zawdzięcza już nie tylko potężnym inwestycjom finansowym co trenerowi Mircei Lucescu, który prowadzi zespół od maja 2004 roku. Akhmetov stworzył świetną maszynę piłkarską do której już w zasadzie nie musi dokładać gdyż klub regularnie gra w Lidze Mistrzów, ma fantastyczne obiekty piłkarskie, potężny ponad 50 tys. stadion oraz świetny skauting dzięki któremu sprowadza utalentowanych piłkarzy za niewielkie pieniądze a sprzedaje za naprawdę spore czego najlepszym przykładem jest ostatni transfer do Borussi Dortmund Ormianina Henrikha Mkhitaryana za 25 mln euro którego kupiono z Metalurga Doniec za ok. 7,5 mln dolarow a wcześniej Tymoshchuka do Zenita (15 mln euro) i Dmytro Chygrynskiego do Barcelony (25 mln euro). W kolejce czeka kilku kolejnych piłkarzy, szczególnie narodowości brazylijskiej gdyż w Doniecku jest ich całkiem pokaźna kolonia - aż 13 spośród 28 osobowej kadry. Zresztą od kiedy rumuński trener przejął zespół to Szachtar zaczął sprowadzać dużą ilość piłkarzy z Kraju Kawy, szczególnie młodych by później można na nich było zarobić. Ale nie to było najważniejsze. Lucescu ujawnił ze prawdziwym powodem była chęć poprawienia techniki zawodników miejscowych, która z małymi wyjątkami była dość toporna. Taka mieszaka wypaliła doskonale czego najlepszym dowodem są wspomniane przez mnie sukcesy klubu. Miało to tez spory wpływ na rozwój miejscowej szkółki piłkarskiej, która już dawno przebiła słynną kijowska kuźnię talentów stworzona przez Lobanowskiego. Patrząc na skład Górników widać ze szkoleniowiec ma jasny plan na zespół. Obrona to głównie miejscowi piłkarze na czele ze świetnym Rakitskim oraz bardzo solidnym Srna. Pomoc i atak to głównie Brazylijczycy a wiec polot, technika i odrobina szaleństwa. Na razie na polu ligowym sprawdza się to doskonale bo drużyna z Doniecka w 6 meczach odniosła komplet zwycięstw strzelając 15 bramek i tracąc tylko jedna. Tyle ze co innego drużyny z Ukrainy gdzie jedynym rywalem Szachtara jest Dynamo a co innego rozgrywki kontynentalne gdzie poziom jest o wiele wyższy tak samo jak umiejętności zawodników drużyn przeciwnych. No ale morale zespołu po udanym początku sezonu jest naprawdę wysokie i wydaje się ze kłopoty jakie mieli w trakcie letnich przygotowań maja już za sobą. A jakie one były? Oczywiście związane z konfliktem zbrojnym na Ukrainie i malej rebelii do jakiej doszło po meczu sparingowym z Lyonem gdzie 6 południowoamerykańskich zawodników odmówiło powrotu do Kijowa gdzie przebywa, trenuje i gra na co dzień Szachtar. Powodem miały być obawy o własne zdrowie i życie, które jeszcze bardziej nasiliły się po zestrzeleniu samolotu Malaysian Airlines. Ostatecznie po negocjacjach pięciu Brazylijczyków zdecydowało się na powrót a jedyny Argentyńczyk w drużynie Facundo Ferreyra trafił na wypożyczenie do Newcastle. Teraz wydaje się ze wszystko co złe drużyna ma za sobą co pokazują wyniki sportowe. Kontuzji tez nie ma i trener Lucescu mógł skorzystać z pełnej kadry. Do Bilbao poza drużyną młodzieżową, która pokonala w dniu dzisiejszym młodzieżowców Athletic 0-2, pojechało w sumie 20 piłkarzy tj.:

Bramkarze: Pyatov, Kanibolotsky

Obrońcy: Kryvtsov, Shevchuk, Kucher, Rakitskiy, Srna, Azevedo, Ordets

Pomocnicy: Ilsinho, Douglas Costa, Fred, Stepanenko, Fernando, Taison, Alex Teixeira, Marlos, Bernard,

Napastnicy: Hladkyi, Luis Adriano.

Najgroźniejszymi piłkarzami Szachtara jest ofensywny kwartet Brazylijczyków – Alex Teixeira, Taison, Douglas Costa oraz na szpicy bardzo szybki Luiz Adriano. Zapewne ich możemy się spodziewać od początku meczu na pozycjach ofensywnych. Ubezpieczać ich będzie dwójka pivotow w osobach Ilsinho oraz Stepanenko. W czteroosobowym bloku obronnym ważną role pełni dwójka bardzo ofensywnych bocznych defensorów – Srna i Azevedo. Parę stoperów powinni stworzyć Sevchuk oraz Rakitskiy. Na bramce stanie zapewne Kanibolotskiy.

 

Baskowie, po meczu z Barcelona nie mieli zbyt wiele czasu na odpoczynek. Już w niedziele drużyna zebrała się na porannym treningu gdzie Txigurri podzielił zawodników na dwie grupy. Pierwsza z nich, złożona z piłkarzy grających w sobotę, miała lżejszy trening natomiast pozostali zaliczyli pełną jednostkę treningowa. Zespołowi mocno dostało się od trenera Valverde, który wprawdzie na pomeczowej konferencji prasowej bronił swoich podopiecznych, wskazując na to ze Barcelona jest o wiele lepszym zespołem a jeden Neymar jest warty więcej niż roczny budżet klubu z Bilbao. Dziennikarze dotarli jednak do informacji, ze Txingurri w szatni po meczu i przed niedzielnym treningiem nie pozostawił na swoich podopiecznych suchej nitki za to co zaprezentowali na murawie Nou Camp. Nie wpłynęło to na szczęście a świetną atmosferę w zespole bo piłkarze dobrze zdawali sobie sprawę z tego co zaprezentowali na Nou Camp i ze nie miało to nic wspólnego z ich obietnicami przed meczem. Tym razem będą mieli okazje do zatarcie złego wrażenie i pokazania się fanom. A Ci będą wymagający bo przez dzisiejszym spotkaniem pod San Mames kolejki osiągnęły chyba rekordowa długość a bilety rozchodziły się błyskawicznie tak wiec możemy spodziewać się na trybunach kompletu fanów Los Leones. Piłkarze bardzo solidnie przygotowywali się do dzisiejszego meczu. Obyło się bez szumnych zapowiedzi i wywiadów a dominowała koncentracja i ciężki trening. Zespolu nie ominęły jednak kłopoty zdrowotne. Wprawdzie do zajęć wrócił Guillermo ale po meczu z Barca na ból w kolanie narzekał Carlos Gurpegi i jego udział w dzisiejszym meczu stoi pod sporym znakiem zapytania. Wprawdzie nasz kapitan znalazł się wśród powołanych ale być może nie wystąpi i w jego miejsce wejdzie Mikel San Jose. Lista piłkarzy na dzisiejszy mecz obejmuje w sumie 20 nazwisk i prezentuje się następująco:

Bramkarze: Iraizoz, Herrerin

Obrońcy: Laporte, San Jose, Iraola, Etxeita, Balenziaga

Pomocnicy: Moran, Benat, Iturraspe, De Marcos, Susaeta, Mikel Rico, Gurpegi, Aketxe, Unai Lopez,

Napastnicy: Ibai, Muniain, Aduriz, Guillermo.

Trener zrezygnował z Toquero, Kike Soli, Aurtenetxe, Viguery oraz Bustinzy. Zanim Txingurri wpisze piłkarzy do meczowego protokółu będzie musiał zrezygnować jeszcze z dwoch nazwisk. Zapewne będą to Moran oraz Aketxe. Trochę dziwią powyższe powołania bo na ostatnich treningach o wiele lepiej prezentowali się np. Kike Sola, który wraz z Adurizem prześcigali się w ilości bramek w gierkach kontrolnych. To samo można powiedzieć o Viguerze, który prezentuje się o wiele lepiej od Susaety i mógłby być ciekawa alternatywa dla naszego prawoskrzydłowego. Valverde zapowiedział kilka zmian w podstawowej jedenastce w stosunku do meczu z Barcelona ale nie chciał wyjawić szczegółów. Dziennikarze spekulują ze mogą one dotyczyć pozycji środkowego, prawego obrońcy i skrzydłowego gdzie mieliby wystąpić odpowiednio wspomniany San Jose a poza tym Iraola oraz Ibai Gomez. Txingurri nie ukrywał również ze ma w perspektywie mecz z Granada, który odbędzie się w najbliższą sobotę i dwa spotkania w tak krótkim okresie nie da się rozegrać w tym samym zestawieniu osobowym.

Nie ma faworyta tego pojedynku. Byłby nim zespół Los Leones, gdyby nie słaba postawa w meczu przeciwko Barcelonie po której ciężko cokolwiek powiedzieć o formie drużyny. Szachtar to bardzo silny zespół i kto wie czy nie faworyt naszej grupy. Trener Lucescu dysponuje bardzo zrównoważonym i doświadczonym składem, praktycznie niezmienionym w stosunku do poprzedniego sezonu, dodatkowo wzmocnionym świetnym początkiem sezonu w którym jeszcze nie przegrali ani jednego meczu, odnosząc komplet zwycięstw. Za Baskami przemawia przede wszystkim ich własny stadion na którym poległo już sporo o wiele lepszych drużyn niż Ukraińcy. Szczególnie dobry rezultat maja Los Leones w rozgrywkach kontynentalnych gdzie w ostatnich 15 spotkaniach na swoim stadionie przegrali tylko raz odnosząc osiem zwycięstw. Podopieczni trenera Valverde wychodząc na murawę powinni tez pamiętać o laniu jakie sprawili piłkarze Lucescu rok temu naszym sąsiadom z San Sebastian gdzie wygrali a Anoeta 0-2 a na Donbas Arenie wręcz zmiażdżyli Txuri-Urdin aplikując im 4 bramki nie tracąc żadnej. Zemsta ze strony naszej drużyny mile widziana i miejmy nadzieje ze nasi pupile podejdą do tego spotkania z należytą powaga i koncentracja a są w stanie zainaugurować tegoroczna Ligę Mistrzów z 3 punktami na koncie.

Przewidywane składy:

Athletic: Iraizoz  - Iraola, San Jose, Laporte, Balenziaga – Mikel Rico, Iturraspe – Ibai, Benat, Muniain – Aduriz.

Trener: Ernesto Valverde

Szachtar: Kanibolotskiy – Azevedo, Sevchuk, Rakitskiy, Srna – Stepanenko, Ilsinho – Costa, Taison, Alex Teixeira – Luiz Adriano

Trener: Mircea Lucescu

 

Data: 17.09.2014, godz. 20.45

Miejsce: Bilbao, Estadio San Mames (poj. 53 tys.)

Sędzia: Anastasios Sidiropoulos

 

Komentarze   

#1 Joxer 2014-09-17 21:38
Koniec pierwszej polowy meczu...

Widac wieksze doswiadczenie i obycie Szachtara w Lidze Mistrzow, lepsze zrozumienie sie poszczegolnych zawodnikow na boisku. Graja niemal na pamiec.... stylem gry troche mi przypominaja Atletico Madryt...

Baskowie calkiem niezle....jedyn e czego brakuje to dokladnosci...c hyba 3 kontry szly z przewaga jednego zawodnika i pilka zamiast na wolne pole na akcje jeden na jeden z bramkarzem to trafiala pod nogi obroncow... tak samo jak dosrodkowania.. ..kilka bardzo ladnych ale troche za glebokich i w rezultacie zamiast idealnie na glowe Aduriza, Rico czy Ibaia to trafialy do rak bramkarza gosci...

Nasza obrona calkiem dobrze... na poczatku pozwolila na dwie grozne akcje plus ta ostatnia gdzie bodajze Laporte wybijal sprzed linii bramkowej...

Benat jest tak dynamiczny ze przy nim stado zolwi na wstecznym jest szybsze...potra fi swietne podac, ma doskonaly przeglad pola...ale zanim wszystko zrobi to juz obroncy zdaza sie ustawic i przejac pilke...odrobin e dynamiki i szybkosci Benata i mysle ze ze dwie bramki by wpadly...a tak jest zero na tablicy po naszej stronie...
#2 Joxer 2014-09-17 22:49
Nie wiem co to bylo w drugiej polowie ale to na pewno nie byla gra o zwyciestwo...to byl dramat...

Jestem ciekaw na co liczyl Valverde wpuszczajac w drugiej polowie Susaete...jak chcial cudow to powinien sie przejsc przed meczem do Santiago de Compostela...pr zez Bilbao biegnie jedna z tras...bo chyba nie liczyl ze Markel zrobi cokolwiek na boisku...Guille rmo powinien pojsc na prawe skrzydlo a Aduriz powinien zostac na murawie...

To samo w koncowce meczu...zamiast atakowac to Ci sobie pykaja pomiedzy obroncami albo podaja do Iraizoza...masakra...

Szkoda mi tylko Mikela Rico, ktory zostawil mnostwo zdrowia na murawie i dzisiaj biegal od pola karnego do pola karnego, swietnie podlaczal sie do ataku ale Ci trampkarze co grali na skrzydlach woleli podawac albo do obroncow albo do bramkarza...

Momentami zastanawialem sie czy poza nielicznymi wyjatkami chce im sie grac...50 tys. ludzi na trybunach, pierwszy mecz po 16 latach przerwy w Lidze Mistrzow a oni graja jakby mieli to gdzies...
#3 Octopussy 2014-09-17 23:06
Również odniosłem wrażenie że Mikel Rico był najlepszy na boisku jak również zgadzam się że zmiany nie były trafione - wolałbym jednak Unai'ego za Benata. Natomiast co do gry w końcówce która mnie poraziła swoim bezpłciowiem to raczej chodziło o wywalczenie minimum tego jednego punktu po tych 16 latach a nie ryzyko i walkę o pełną pule. Z jednej strony rozumiem Mrówę ale z drugiej ja sam walczyłbym do końca o zwycięstwo jak przystało na Athletic

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Granada   - Athletic

-:-

 Data: 19.07.2020 godz.: 21.00

Stadion: Los Carmenes

Sędzia:

Poprzedni mecz

Athletic - Leganes

0:2

 Data: 16.07.2020 godz. 21.00

Stadion: San Mames

Sędzia: Martinez Munuera

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 1 year ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United