^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 22 gości oraz 0 użytkowników.

Seria meczów bez wygranej przerwana. Los Leones bez problemu wygrali na Estadio Jose Zorilla z miejscowym Valladolid 1-3. Strzelanie rozpoczął w pierwszej połowie Inigo Martinez, który przymierzył z rzutu wolnego i piłka odbijając się od obrońcy kompletnie zmyliła bramkarza gospodarzy. Kolejne bramki padły w drugiej połowie i zaczął Gorka Guruzeta wykorzystując podanie od De Marcosa. Nadzieję gospodarzom przywrócił Larin, który wykorzystał błąd Daniego Garcii i chaos tym spowodowany w defensywie Athletic, ale rozwiał ją chwilę później Joaquin zagrywając ręką we własnym polu karnym po centrze Nico Williamsa a pewnym egzekutorem jedenastki był Mikel Vesga. Athletic miał jeszcze więcej szans na zdobycz bramkową ale i tak dobrze że udało się wykorzystać 3 z pomocą rywali, bo skuteczność nie jest ostatnio mocną stroną ekipy Los Leones oraz odnieść zwycięstwo na wyjeździe. Dzięki tej wygranej udało się awansować na 7 miejsce w tabeli, ale niestety odrobić strat do miejsc pucharowych już nie gdyż zespoły z miejsc 1 – 6 (poza Realem Madryt) odniosły solidarnie zwycięstwa. No ale nie ma co narzekać bo Baskowie mają jeszcze 7 spotkań przed sobą z których w każdym spokojnie są w stanie zdobyć komplet oczek a u siebie mają drużyny Realu Sociedad i Betisu, a więc obecnie zajmujące miejsca dające grę w Europejskich Pucharach.

Mecz zaczął się dość spokojnie. Obydwie drużyny zamiast do ataków przystąpiły do „badania" dyspozycji rywala w tym dniu by spróbować znaleźć jego słabsze strony. W 8 minucie po raz pierwszy okazję do pokazania swoich umiejętności miał Larin, który dostał świetne prostopadłe podanie na wolne pole i wyszedł sam na sam z Agirrezabalą. Nasz młody bramkarz jednak wygrał ten pojedynek ale jak się okazało nie musiał bo Kanadyjczyk był na spalonym. Minutę później Plata próbował ponownie uruchomić w podobny sposób Larina ale tym razem pozycja była ok ale podanie za mocne i za długi. W 12 minucie spotkania ponownie swojego szczęścia próbował Valladolid, tym razem za sprawą Kike Pereza, który dwukrotnie uderzał na bramkę, gdyż za pierwszym razem piłkę po rykoszecie od jednego z zawodników wróciła do niego ale poprawką była już bardzo niecelna. Do akcji wkroczył VAR bo rywale sygnalizowali rzut karny ale okazało się że futbolówka trafiła partnera pomocnika ekipy Pucelanos. To było dość Valverde i ekipie Los Leones. Baskowie wyszli wyżej do rywala i zaczęła się gra. W 13 minucie pierwszą okazję zmarnował Guruzeta, który dostał doskonałą centrę od De Marcosa ale ofiarnie zablokował uderzenie Javi Sanchez. Dwie minuty później kolejny raz obrońcy ratowali się wybiciem piłki po kolejnej centrze Oscara. W 18 minucie świetną okazję miał Vesga, któremu piłkę w polu karnym podał Inaki Williams ale strzał był za słaby i Asenjo nie miał problemu z obroną. Za chwilę kolejny przechwyt zakończył się kolejną centrą w pole karne ale i tym razem nie było komu strzelić. W 27 minucie kolejną doskonałą okazję zmarnował Vesga, który uderzył z około 11 – 12 metra wysoko nad bramką. Centrował nie kto inny a świetnie tego dnia dysponowany Oscar de Marcos. W 28 minucie Monchu faulem tuż przed linią pola karnego powstrzymał groźny atak Sanceta ale jak się okazało było to odroczenie egzekucji. Do piłki podszedł Inigo Martinez i uderzył na tyle mocno że futbolówka odbiła się od Plano i kompletnie zmyliła Asenjo wpadając do siatki. Goście objęli prowadzenie. Valladolid próbował odpowiedzieć w 31 minucie ale uderzenie głową Larina nie znalazło drogi do celu. Za to za chwilę gospodarze o mało co a nie stracili by drugiej bramki. Guruzeta próbował dośrodkować, futbolówka uderzyła w Escudero i o mało co drugi raz wpadła by do siatki podopiecznych Pachety. W 34 minucie Pucelanos domagali się rzutu karnego za rzekome zagranie ręką Daniego Garcii ale po konsultacji VAR sędzia uznał że nic nie było, a piłka uderzyła w klatkę piersiową defensywnego pomocnika Athletic. To była właściwie ostatnia akcja warta uwagi w tej części gry. Przez ostatnie 10 minut można było obserwować nieporadne ataki ekipy Pucelanos oraz spokojną grę Los Leones, czyhających na kontrataki do których bardzo chętnie biegali bracia Williams, ale też bez specjalnego pożytku. Po pierwszej połowie Athletic prowadził 0-1.

Drugie 45 minut rozpoczął Athletic od mocnego uderzenia bo doskonałą okazję zmarnował Nico, któremu podawał jego starszy brat Inaki. Valladolid próbował opowiedzieć strzałem Monchu ale wziął go na siebie Dani Garcia. Podopieczni Pachety ambitnie próbowali atakować i odrobić straty ale niestety kompletnie im to nie wychodziło. Athletic jednak nie pozostawał dłużny i był o wiele bardziej konkretny. W 54 minucie gospodarze jeszcze zdołali się uratować bo Joaquin w ostatniej chwili uprzedził składającego się do strzału Guruzetę (centra Sanceta), ale 3 minuty później byli już bezradni. Piłkę na prawej flance dostał De Marcos posłał świetne penetrujące dośrodkowanie w kierunku długiego słupka. Piłkę próbował na krótki słupku wbić wślizgiem Inaki Williams ale „na szczęście" nie trafił bo akcję zamykał Guruzeta i tym razem nie dał się uprzedzić stoperowi podwyższając wynik na 0-2. Trener Pacheta od razu zdecydował się na zmiany i ustawienie ultraofensywne gdyż ściągnął dwójkę środkowych pomocników i wpuścił Sergio Leona i Aguado a więc napastnika i mediapuntę. To jednak niewiele pomogło bo jego podopieczni dalej nie mogli się przebić przez szczelną defensywę gości. Mecz trochę siadł bo Athletic przestał forsować tempo skupiając się na kontrach a jak już wspomniałem rywale nie za bardzo mieli jak przebić się pod pole karne Agirrezabali. A ponieważ Baskowie są znani z „altruizmu" i chęci zapewnienia kibicom emocji to postanowili pomóc rywalom i kibicom. W 74 minucie bardzo chaotycznie wyprowadzali piłkę z własnej połowy, zakończyło się to przechwytem rywali i prostopadłym podaniem do Sergio Leona. Napastnik rywali pognał na bramkę, wpadł w pole karne i próbował dośrodkować do idących z odsieczą partnerów. I zapewne cała akcja skończyłaby się fiaskiem gdyby nie kolejna „pomocna dłoń", tym razem wracającego za akcją Daniego Garcii, który przy przechwycie piłki poślizgnął się i podał idealnie Larinowi na sytuację sam na sam z Agirrezabalą. Nasz portero odważnie wyszedł z bramki i wygrał pierwszy pojedynek ale wobec dobitki był bez szans bo obrońcy Los Leones zamiast grać do gwizdka sędziego zajęci byli sygnalizowaniem spalonego napastnika Valladolid, którego po prostu nie było. Z 0-2 zrobiło się 1-2. Na szczęście podopieczni trenera Valverde odpowiedzieli błyskawicznie bo już dwie minuty później było 1-3. Nico rozpoczął akcję na lewej flance, próbował dośrodkować ale piłkę zablokował ręką Joaquin. Ponieważ sytuacja miała miejsce już w polu karnym to sędziemu nie pozostało nic innego jak wskazać na „wapno". Pewnym egzekutorem okazał się Vesga i Baskowie znowu mieli bezpieczne prowadzenie, a mecz właściwie się skończył gdyż z zawodników trenera Pachety zeszło całkowicie powietrze bo tym ciosie. A Athletic miał kolejne szanse na bramki. W słupek trafił Vesga, który próbował ładnym, technicznym strzałem pokonać Asenjo, oraz podobnym strzałem i jego efektem popisał się Muniain. Sędzia doliczył cztery minuty i po nich zakończył mecz.

Athletic zagrał naprawdę solidne zawody. Może nie było fajerwerków ale mecz mógł się podobać bo poza jedną sytuacją po której strzelił Larin to obyło się prawie bez błędów, a poza tym udało się po pierwsze wykorzystać sytuacje w ataku, a po drugie zespół zagrał z pomysłem na rozmontowanie defensywy rywali. Jak już wspomniałem, szkoda że nie dopisała skuteczność ale wszystkiego naraz mieć nie można. Dobre i to co było. Miejmy więc nadzieję że dalej będzie lepiej i po przerwie na reprezentację Los Leones zagrają jeszcze lepiej. Zdecydowanie najlepszymi zawodnikami w zespole byli Inigo Martinez, Vesga i Oscar de Marcos. Cieszy postawa naszego stopera, który po czteromiesięcznej kontuzji szybko doszedł do formy i miejmy nadzieję że utrzyma ją do końca sezonu z korzyścią dla zespołu. Bramka to wisienka na torcie w jego występie. A długo czekał na bramkę bo 405 dni. Ostatni raz znalazł drogę do siatki 7 lutego 2022 roku w pojedynku z Espanyolem na San Mames. Jest też pierwszym zawodnikiem lewonożnym od ponad 10 lat, któremu udało się zdobyć gola bezpośrednio z rzutu wolnego. Ostatni raz zrobił to Inigo Perez, obecny asystent Iraoli, w meczu przeciwko HJK Helsinki w 2012. Bardzo dobre zawody rozegrał też Vesga, który ukoronował swój występ bramką. Mikel był wszędzie i w parze z Danim Garcią mógł sobie pozwolić na bardziej ofensywną grę. W linii środkowej był niemal nie do przejścia. Często inicjował akcje ofensywne zespołu. Mógł nawet strzelić więcej bramek ale raz oddał za słabe uderzenie i Asenjo bez problemu sobie z nim poradził, a za drugim razem piłka ostemplowała słupek. Ostatnim graczem, który zasłużył na wyróżnienie w tym meczu jest Oscar de Marcos. Nasz boczny obrońca rozegrał naprawdę bardzo dobre zawody i gdyby nie brak skuteczności kolegów to zakończyłby mecz nie z jedną asystą przy bramce Guruzety a z co najmniej dwiema. Nie udało się ale naprawdę rządził na prawej stronie i to zarówno w ataku jak i obronie. Oczywiście pomijając nieszczęsną sytuacją z bramką dla Valladolid ale tam podział błędów trzeba rozdzielić co najmniej na 4 albo i nawet 5 zawodników. No ale ostatecznie mecz zakończył się wygraną więc raczej nie ma co tego aż tak roztrząsać bo też w tej sytuacji spory udział miał zwykły pech bo tam była również przebitka i poślizgnięcie się Daniego Garcii przy przejęciu podania Sergio Leona. Jeśli chodzi o resztą piłkarzy to było naprawdę dobrze ale mogło być lepiej. Szkoda że Nico nie zakończył meczu z bramką bo miał ku temu okazje. Wypracował karnego i to się chwali ale wielokrotnie można było go obserwować w lepszej dyspozycji niż na Jose Zorilla. Cieszy na pewno bramka Guruzety, który przełamał się i to z zespołem, któremu strzelił ostatnią swoją bramkę, gdyż wcześniejsze trafienie miało miejsce na San Mames właśnie z zespołem Pachety, który zawitał do Bilbao 8 listopada i dostał bęcki 3-0. Wtedy Gorka dwa razy trafił do siatki i tutaj spokojnie mógł a nawet powinien zakończyć mecz z takim samym dorobkiem. Poza tym udało się przełamać swoistego rodzaju klątwę bo w tym sezonie Athletic jeszcze nie udało się wygrać meczu gdy w pierwszym składzie od początku grali razem Vesga z Danim Garcią. Powoli staje się to sztandarowym ustawieniem Valverde w meczach wyjazdowych gdzie decyduje się na bardziej defensywną grę. Dotychczas to raczej słabiej funkcjonowało ale teraz wypadło całkiem nieźle. Może coś z tego jeszcze będzie ale to zobaczymy zapewne już w kolejnych meczach. A poprawa jest wskazana bo głównym system jakim gra Valverde a więc z jednym pivotem zdobył 62% obecnych punktów podczas gdy gra z dwoma pivotami zaledwie 28% więc jest co poprawiać. No ale to zobaczymy pewnie dopiero 8 kwietnie kiedy Los Leones pojadą na mecz z Espanyolem bo kolejne dwa pojedynki są na San Mames i tutaj raczej będzie to bardziej ofensywne ustawienie.

Przed nami teraz przerwa na reprezentację, na którą pojedzie aż 6 zawodników Los Leones – 3 na kadrę dorosłą (Martinez i Nico – Hiszpania oraz Inaki - Ghana) oraz 3 na młodzieżówkę (Hiszpania U-21 - Agirrezabala, Sancet, Paredes). Ci piłkarze nie będą mieli okazji cieszyć się wolnym jaki dostała reszta drużyny. Los Leones wrócą do zajęć dopiero w środę, a więc trener Valverde dał swoim podopiecznym aż 4 dni wakacji. Kolejny dzień wolny zaplanowano na niedzielę. W pozostałe dni czeka naszych piłkarzy ostra praca przed meczem z Getafe w sobotę 1 kwietnie o godzinie 16.15 oraz rewanżowym pojedynkiem z Osasuną w półfinale Copa del Rey, który odbędzie się 4 kwietnia o godzinie 21.00.

Statystyka meczu:
Składy:
Valladolid: Asenjo – Fresneda, El Yamiq (46' Joaquin), Javi Sanchez, Escudero (72' Olaza) – Monchu, Kike Perez (58' Aguado), Ivan Sanchez (58' Sergio Leon) – Oscar Plano (64' Pozo), Larin, Plata.
Trener: Pacheta

Athletic: Agirrezabala – De Marcos, Yeray, Martinez, Yuri (90' Balenziaga) – Vesga, Dani Garcia – Inaki Williams (83' Raul Garcia), Sancet (83' Muniain), Nico Williams (90' Zarraga) – Guruzeta (75' Berenguer).
Trener: Ernesto Valverde

Wynik: 1 – 3
Bramki: 74' Larin – 30' Martinez, 57' Guruzeta, 78' Vesga (karny)
Żółte kartki: Javi Sanchez, Larin – Yuri, Vesga
Posiadanie piłki: 48% - 52%
Strzały: 15 – 16
Strzały celne: 3 – 6
Podania: 396 – 425
Faule: 9 – 14
Spalone: 2 – 1
Rzuty rożne: 2 – 9
Widzów: 21707
Sędzia: Alberola Rojas

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Koniec sezonu

Athletic  - Athletic

  -:-

 Data:

Stadion:

Sędzia:

Poprzedni mecz

Rayo - Athletic

0:1

 Data: 25.05.2024 godz. 18:30

Stadion: Vallecas

Sędzia: Munuera Montero

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 3 years, 9 months ago
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica Lizbona
LeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United