^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 22 gości oraz 0 użytkowników.

Mecz na Alfredo Di Stefano w ośrodku szkoleniowym w Valdebebas trwał dokładnie 12 minut. Tyle wystarczyło sędziemu Gilowi Manzano na wypaczenie jego wyniku i zakończenie go minutę później czerwoną kartką dla Raula Garcii. I to była jedyna słuszna decyzja tego sędziego w całym meczu pełnym błędów i wypaczeń. A co się stało w 12 minucie meczu? Faul od tyłu Carvajala polu karnym na Inakim Williamsie w sytuacji gdy miał czysty strzał na bramkę, co powinno skończyć się czerwoną kartką dla obrońcy Królewskich i rzutem karnym dla Basków. Nie było ani jednego ani drugiego, nie było nawet konsultacji VAR. Za to minutę później było kretyńskie zachowanie Raula Garcii, który mając już na koncie żółtko za faul na Kroosie postanowił poprawić i ponownie zaatakował niemieckiego pomocnika i ponownie zasłużył na żółtą kartkę a że była to już druga to jak najbardziej słusznie wyleciał z boiska. Było jasne że Athletic tego meczu już nie wygra grając w 10 na 14 zawodników rywali. I tak też się stało mimo naprawdę dobrej gry podopiecznych trenera Garitano Real wygrał 3-1 a bramki strzelali Kroos oraz dwie Benzema dla gospodarzy i Capa dla gości.

Naprawdę szkoda tego spotkania bo do momentu czerwonej kartki mecz był wyrównany, nawet z lekkim wskazaniem na Los Leones. Wysoki pressing Basków robił swoją robotę i Królewskim bardzo ciężko było wyjść z jakimkolwiek atakiem. Już w 5 minucie przyniosło to efekt bo Williams przechwycił futbolówkę, dośrodkował do De Marcosa ale uderzenie Oscara zablokowali obrońcy. W 12 minucie ładnie został wypuszczony na wolne Williams, któremu podawał Berenguer ale niestety celny strzał w 100% sytuacji nie był możliwy na skutek faulu Carvajala, którego nie widział bardzo dobrze ustawiony Gil Manzano. Później miała miejsce akcja z Raulem Garcią i jak najbardziej słuszny wylot z boiska za kompletne odcięcie dopływu tlenu do mózgu. To czerwona kartka nr 6 w karierze El Rulo w niemal 500 spotkaniach ligowych i nr 1 w 180 meczach w barwach Athletic. Ostatnią obejrzał niemal 9 sezonów temu. Athletic grając w 10 cofnął się na własną połowę i starał się skupić na kontrach. Baskowie bronili się bardzo mądrze a podopieczni trenera Zidane'a przez większość meczu bezmyślnie walili głową w mur. Przy okazji Pan Gil Manzano kontynuował swój koncert pomyłek. W 16 minucie ordynarną symulką w polu karnym popisał się Vinicius ale co łatwe do przewidzenia bez żółtej kartki. Dwie minuty później Capa zagrał piłkę ręką w polu karnym również bez kary. Królewscy pierwszy raz poważniej zagrozili bramce przyjezdnych dopiero 24 minucie meczu gdy Mendy ładnie wypatrzył polu karnym Valverde ale pomocnik fatalnie spudłował. W 28 minucie Los Leones po jednym z wypadów wywalczyli rzut rożny. W 41 minucie Real w końcu zaliczył celny strzał na bramkę ale świetnie spisał się Simon. Chwilę później Valverde spróbował swoich sił w dogodnej sytuacji ale bez efektu. Niestety Baskowie nie dotrwali do końca pierwszej połowy bez straty bramki. W końcu lukę w szeregach obronnych znalazł Kroos, który wypalił z dystansu i nie dał szans Unaiowi Simonowi. 1-0 do przerwy.

Trudno było o optymizm przed drugą połową. I tutaj podopieczni trenera Garitano miło wszystkich zaskoczyli, poza oczywiście zespołem gospodarzy. Bowiem Baskowie zaatakowali i zepchnęli rywali do defensywy. W 47 minucie De Marcos wywalczył rzut rożny. Po chwili Oscar o mało co a wyszedł by sam na sam z Courtoisem ale Belg był szybszy do podania Williamsa. W końcu w 52 minucie dopięli swego. Capa przechwycił piłkę, rozegrał z De Marcosem, który dośrodkował z prawego skrzydła do wchodzącego w pole karne Andera a ten na dwa razy pokonał bramkarza rywali. 1-1 na Alfredo di Stefano. Po zdobyciu bramki goście nieco się cofnęli i inicjatywę przejęli podopieczni trenera Zidane'a. Tyle że dość dobrze grała defensywa Athletic. Trzykrotnie Yeray kasował dośrodkowania zawodników Realu, dwukrotnie Unai Simon. Obrona Basków pękła w 74 minucie meczu. Asensio sprytnie rozegrał rzut rożny z Carvajalem a prawy obrońca Los Blanco dośrodkował idealnie na głowę Benzemy, który bez problemu trafił do siatki. Ekipa z Bilbao nie mając już nic do stracenia ruszyła odważnie do przodu i zepchnęła gospodarzy do obrony. Okazję do zdobycia bramki zmarnował Cordoba, który dostał ładne podanie w pole karne od Lekue. Za chwilę nasz lewoskrzydłowy pokazowo wręcz spartolił kontratak koszmarnie przyjmując piłkę. W odpowiedzi ładnie w polu karnym znalazł się Isco ale doskonale wyłuskał mu piłkę pod nóg Yeray. Chwilę później bliski zdobycia bramki był Isco ale futbolówka minimalnie minęła bramkę Simona. W doliczonym czasie gry Athletic mógł wyrównać ale Courtois genialnie spisał się w sytuacji sam na sam z Vesgą, który został doskonale wyprowadzony na wolne pole podaniem od Muniaina. Niestety ta akcja zemściła się na przyjezdnych bo Królewscy przeprowadzili błyskawiczną kontrę którą wykończył Benzema po centrze Modricia ustalając wynik meczu na 3-1.

Naprawdę szkoda tego meczu bo to było jedno z lepszych spotkań w wykonaniu Los Leones. W zasadzie każda formacja zagrała co najmniej dobrze, oczywiście jeśli weźmiemy pod uwagę to że zespół grał w osłabieniu. Real nie miał zbyt wiele miejsca na grę pod polem karnym i przeważnie walił głową w mur nie mogąc się zbytnio przebić. Oczywiście zdarzały się sytuacje gdzie zawodnicy Królewskich mieli poro miejsca do oddania strzału czy też byli pozostawieni sami ale nie było to spowodowane błędami drużyny a po prostu dobrym rozegraniem przez ekipę trenera Zidane'a. Nawet atak funkcjonował nieźle i zawodnicy mieli swoje sytuacje do zdobycia bramki mimo przewagi rywali. Szkoda zmarnowanych szans Cordoby czy też Vesgi bo może ten mecz potoczyłby się inaczej. I przede wszystkim szkoda błędów sędziowskich, które wypaczyły wynik tego pojedynku. Z wyróżniających się zawodników Athletic należy wymienić De Marcosa, który świetnie spisywał się na prawej flance gdzie jest szansa że nie będzie zionęła jedna wielka czarna dziura po przejściu Williamsa na pozycję napastnika. Dobre zawody rozegrał Capa choć miał mnóstwo problemów z Viniciusem. Generalnie cała defensywa i druga linia zagrała bardzo dobre zawody. Być może nasi stoperzy mogli się lepiej ustawić przy bramkach Benzemy no ale i tak było dobrze jak na grę w 10 i ciągłe stwarzanie przewagi w polu karnym przez zawodników Realu. Nie było paniki, nie było jakichś rozpaczliwych interwencji a raczej pewna gra. Szkoda tej czerwonej kartki Raula, który po raz drugi wyleciał z boiska grając w koszulce Los Leones. Jak już wspomniałem to jego szósta czerwona kartka w karierze i pierwsza od 9 lat w La Liga. Wcześniej Raul wyleciał w meczu Copa del Rey z Barceloną w sezonie 2016/2017. Jest też szóstym w historii La Liga zawodnikiem z największą ilością żółtych kartek na koncie z wynikiem 140. Niekwestionowanym liderem jest Sergio Ramos z Realu z 172 upomnieniami. Przed El Rulo są jeszcze Lopo, Albelda, Hieroo, Punal i Gabi. W lidze zanotował 180 spotkań bez wykluczenia. I miejmy nadzieję że to będzie ostatnie w barwach Athletic. Teraz przed nami pojedynek z Huescą na San Mames, który trzeba wygrać za wszelką cenę oraz wyjazd do Vila-real gdzie o punkty będzie trudno ale jeśli Baskowie zagrają co najmniej tak jak z Realem to można liczyć co najmniej na remis i poprawienie mizernego jak dotychczas dorobku punktowego.

Statystyka meczu:
Składy:
Real: Courtois – Carvajal, Varane, Ramos, Mendy – Modric, Kroos, Valverde (63' Isco) – Vazquez (75' Rodrygo), Benzema, Vinicius (63' Asensio).
Trener: Zinedine Zidane

Athletic: Simon – Capa (80' Lekue), Yeray, Martinez, Yuri – Dani Garcia, Vencedor (66' Vesga) – De Marcos (80' Muniain), Raul Garcia, Berenguer (59' Cordoba) – Williams (66' Villalibre).
Trener: Gaizka Garitano

Wynik: 3 – 1
Bramki: 45' Kroos, 74' i 90' Benzema – 52' Capa
Żółte kartki: Vazquez – Raul Garcia, Yeray
Czerwona kartka: Raul Garcia – za dwie żółte
Posiadanie piłki: 69% - 31%
Strzały: 18 – 10
Strzały celne: 5 – 4
Podania: 649 – 296
Faule: 8 – 9
Spalone: 5 – 0
Rzuty rożne: 6 - 6
Sędzia: Gil Manzano

 

fot. strona oficjalna www.athletic-club.eus

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Levante - Athletic

-:-

 Data: 04.03.2021 godz.: 21:00

Stadion: Ciutat de Valencia

Sędzia:

Poprzedni mecz

Levante - Athletic

-:-

 Data: 26.02.2021 godz. 21:00

Stadion: Ciutat de Valencia

Sędzia: Diaz de Mera

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 2 days, 5 hours ago
  • patrykp000 : Dzisiaj myślę, że z Levante będzie wygrana po fajnym kursie od SuperBet (2.20) Co sądzicie Panowie?
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United