^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 18 gości oraz 0 użytkowników.

Los Leones zremisowali na Mestalla 2-2 przywieźli do Bilbao jeden punkt. Z jednej strony to bardzo wartościowy rezultat gdyż odniesiony na wyjeździe, a z drugiej pozostaje spory niedosyt gdyż pomimo tego że Baskowie jako pierwsi stracili bramkę po karnym wykorzystanym przez Solera to potrafili odrobić straty z nawiązką dzięki bramkom Villalibre i Raula Garcii. Niestety ostatnie słowo należało do gospodarzy, a dokładnie do Vallejo, który wykorzystał koszmarny błąd Simona i skierował piłkę do własnej bramki. Sam mecz był bardzo dobrym widowiskiem, szczególnie dzięki ekipie Athletic, co w tym sezonie jest rzadkością i należy to docenić. Po prostu niemal wszystko zafunkcjonowało prawidłowo i aż prosi się by zaprezentować to w kolejnych spotkaniach.

Athletic od początku meczu był stroną przeważającą. Już w 4 minucie ładna centra Berenguera mogła zakończyć się bramką ale w porę zareagował Jaume. Minutę później zagrożenie dla rywali przyszło z drugiej strony za sprawą Capy, który dośrodkował ale futbolówka przeszła przez całe pole bramkowe i żaden z zawodników Los Leones nie zdołał jej przeciąć i wpakować do bramki. W 9 minucie meczu Baskowie wywalczyli rzut wolny ale groźne dośrodkowanie Berenguera zdołał wybić Wass. Dwie minuty później ponownie z prawej strony urwał się Capa i dośrodkował w pole karne do wchodzącego na krótki łupek Muniaina ale nasz kapitan niż zdążył do piłki. Kolejne dwie groźne akcje miały miejsce również pod bramką Domenecha. Najpierw z rzutu wolnego próbował przymierzyć Inigo Martinez ale niewiele się pomylił. Za chwilę z lewej flanki dośrodkował Berenguer ale Williams nie zdołał dojść do futbolówki. Baskowie atakowali i gdy wydawało się że w końcu dopną swego gola zdobyli gospodarze. Los Ches przeprowadzili ładną akcję ofensywną, w polu karnym powstało potężne zamieszanie podczas którego po strzale bodajże Racica piłka trafiła łupek, obrońcy fatalnie ją wybili, że próbował ją przejąć Maxi Gomez i Dani Garcia. Napastnik gospodarzy po odbiciu piłki padł jak rażony a sędzia wskazał na wapno stwierdzając że po to interwencji defensywnego pomocnika gości. Arbitrowi należy pogratulować szybkiego i spostrzegawczego oka bo nawet na powtórkach w zwolnionym tempie ciężko stwierdzić czy w ogóle był kontakt. VAR też nie zareagował więc Carlos Soler ustawił piłkę na 11 metrze i po chwili pewnym uderzeniem wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Athletic mógł bardzo szybko odpowiedzieć ale strzał Muniaina na rzut rożny wybił Diakhaby a chwilę później Domenech popisał się fenomenalną paradą po bombie Yuriego. Od 30 minuty gra się mniej więcej wyrównała ale żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć zagrożenia w polu karnym rywala.

W drugiej połowie stało się coś nieprawdopodobnego. Mianowicie Athletic wyszedł na drugie 45 minut jak jeszcze nigdy za kadencji trenera Garitano. Baskowie rzucili się na rywali i już po 5 minutach miała trzy akcje bramkowe na swoim koncie. Najpierw po ładnej akcji całej drużyny zaspał polu karnym Williams, który dał się złapać na spalonym i nawet trafił do siatki ale sędzia słusznie nie uznał bramki. Za chwilę ładną indywidualną akcją popisał się Yuri, który minął bodajże 3 – 4 rywali ale nie starczyło mu już pary na to by oddać mocne uderzenie i wprawdzie trafił w światło bramki ale Domenech nie miał problemów z wyłapaniem futbolówki. Trzecią akcją popisał się Capa ale jego rajd i dośrodkowanie zakończyło się rzutem rożnym. W końcu Baskowie dopięli swego. Na prawej flance ładnie znalazł się Berenguer, wpadł w pole karne, zagrał do idącego za plecami Yuriego a ten na wysokości około piątego metra dośrodkował wzdłuż bramki. Tam znalazł się Villalibre, który wyprzedził Diakhabego i zmienił tor lotu piłki tak że ta wpadła do siatki. Remis 1-1 i mecz zaczynał się od początku. Los Leones jednak dalej byli w uderzeniu i pod bramką Domenecha pachniało bramką. Dwa razy ratował swój zespół przed utratą bramki Paulista wybijając piłkę na rzuty rożne zanim ta doszła do atakujących Athletic (centry Yuriego i Berenguera). Z drugiej strony to samo robił Diakhaby po atakach Williamsa. Jak już piłka przeszła obrońców to piąstkowaniem ratował Domenech. W końcu w 78 minucie po jednym z ataków w bocznych sektorach przedarł się Muniain, który wykorzystał niezdecydowanie obrońców, wpadł w pole karne gdzie został kopnięty przez Racicia. Arbiter wskazał na „wapno" a trochę szczęśliwym strzałem gola zdobył Raul Garcia. 1 – 2 na Mestalla i Athletic miał szansę na drugie zwycięstwo na wyjeździe w tym sezonie. Niestety radość trwała zaledwie cztery minuty bo w drugim kolejnym meczu koszmarnym błędem popisał się Unai Simon, który zaliczył pusty przelot przy centrze z lewej flanki, futbolówka trafiła do kompletnie nieobstawionego Manu Vallejo, który głową skierował piłkę do pustej bramki. Remis niestety na własne życzenie. A mogła być jeszcze porażka gdyby Manu Vallejo lepiej przymierzył 87 minucie po tym jak Garitano skupił się już na obronie rezultatu zmieniając Muniaina i wprowadzając trzeciego stopera w osobie Unaia Nuneza. Już w doliczonym czasie gry kolejną szansę miał Soler ale również zakończyło się to pudłem.

Patrząc na dotychczasową grę Basków na wyjazdach przed meczem można by było to jedno oczko wziąć w ciemno ale z perspektywy całego meczu jest to niestety porażka ekipy trenera Garitano. Athletic w przekroju całego spotkania był drużyną lepszą, lepiej zorganizowaną i choć to zabrzmi dziwnie, zważywszy kogo mamy na ławce trenerskiej to lepiej ustawioną taktycznie od rywali. Żeby było jeszcze ciekawiej to drużyna Garitano zagrała lepiej po przerwie i miała pomysł na rozmontowanie rywali, co jest nie lada zaskoczeniem gdyż zwykle w drugiej połowie ekipa z Bilbao prezentowała się bardzo słabo żeby nie powiedzieć żałośnie. Tym razem było jednak inaczej i ze zdziwieniem obserwowaliśmy jak Athletic najpierw odrabia straty a później wychodzi na prowadzenie by niestety w samej końcówce stracić je po kuriozalnym błędzie. W zasadzie można powiedzieć że był to chyba najbardziej kompletny mecz drużyny pod kierunkiem trenera Garitano i aż chce się zadać setki pytań czy tak lub podobnie nie można grać zawsze i czy nie można przechodzić w przerwie metamorfozy na plus a nie jak dotychczas bywało zdecydowanie na minus. W ekipie Basków właściwie funkcjonowało wszystko tak jak powinno i gdyby nie indywidualne błędy po których padały bramki dla rywali to tak naprawdę trudno by było przyczepić się czegokolwiek. Skrzydła funkcjonowały niemal idealnie, szczególnie lewa strona gdzie doskonale radził sobie Yuri i nie było po nim widać niedawnych problemów zdrowotnych. Asysta do Villalibre i świetne akcje z Berenguerem są tego najlepszym dowodem. Wtórował mu wspomniany Berenguer oraz Capa z prawej strony. Williams doskonale wspierał Villalibre a Iker stanowił mózg zespołu i główną siłę napędową akcji. Obaj stoperzy niewiele miejsca pozostawiali rywalom i przeważnie interweniowali z olbrzymim wyczuciem. Jedyną słabszą formacją była pomoc gdzie Vesga i Dani Garcia mieli spore kłopoty z rywalami. Trochę też brakowało im kreatywności ale Garitano wymagał od nich bardziej przecinania akcji rywali niż pchania gry do przodu gdzie z powodzeniem wyręczał ich Muniain. Nieźle wyszły zmiany i trochę dziwne że w samej końcówce Garitano zdecydował się na wprowadzenie do gry Nuneza i grę na trzech obrońców by utrzymać wynik. Zabrakło tutaj odwagi ale i tak było lepiej pod tym względem niż w ostatnich meczach. Najlepszym dowodem na to jest wejście Raula Garcii i to nie na prawe skrzydło a do środka ataku, czyli tam gdzie Raul powinien grać, a co nie jest takie oczywiste w przypadku naszego trenera. I tylko szkoda tych indywidualnych błędów Daniego Garcii i w szczególności Unaia Simona, które sprokurowały stratę bramek. Niepokojące jest to szczególnie w przypadku naszego bramkarza, który popełnił drugi tak koszmarny błąd z rzędu bo nie dalej jak w poprzedniej kolejce wypracował bramkę Celcie. Cóż, Simon musi się wziąć w garść bo niestety nie da się ukryć że od występów na kadrze i powrocie do drużyny wygląda to tak jakby mu sodówka uderzyła do głowy a drugi Kepa nikomu nie jest potrzebny patrząc na to co wyczyniał w Chelsea. Teraz przed nami spotkanie z Realem Madryt na wyjeździe i tutaj poprzeczka będzie zawieszona o wiele wyżej. Patrząc na to co zaprezentowali Baskowie na Mestalla to są w stanie powalczyć na Estadio Alfredo di Stefano. Pytanie czy pozwoli na to trener Garitano a i zawodnicy są w stanie powtórzyć taki mecz jak ten z Valencią.

Statystyka meczu:
Składy:
Valencia: Domenech – Wass (71' Correia), Paulista, Diakhaby, Lato – Musah (60' Cheryhev), Soler, Racic, Guedes (71' Jason) – Manu Vallejo, Maxi Gomez.
Trener: Javi Gracia

Athletic: Simon – Capa (68' De Marcos), Yeray, Martinez, Yuri – Vesga (46' Unai Lopez), Dani Garcia – Williams, Muniain (84' Nunez), Berenguer – Villalibre (77' Raul Garcia).
Trener: Gaizka Garitano

Wynik: 2 – 2
Bramki: 26' Soler (karny), 83' Manu Vallejo – 55' Villalibre, 79' Raul Garcia (karny)
Żółte kartki: Maxi Gomez, Jason – Vesga, Dani Garcia, Unai Lopez, Yeray, Berenguer, Raul Garcia
Posiadanie piłkie: 39% - 61%
Strzały: 11 – 13
Strzały celne: 2 – 5
Podania: 285 – 424
Faule: 19 – 16
Spalone: 3 – 1
Rzuty rożne: 1 - 10
Sędzia: Del Cerro Grande

 

fot. strona oficjalna www.athletic-club.eus

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Levante - Athletic

-:-

 Data: 04.03.2021 godz.: 21:00

Stadion: Ciutat de Valencia

Sędzia:

Poprzedni mecz

Levante - Athletic

-:-

 Data: 26.02.2021 godz. 21:00

Stadion: Ciutat de Valencia

Sędzia: Diaz de Mera

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 2 days, 6 hours ago
  • patrykp000 : Dzisiaj myślę, że z Levante będzie wygrana po fajnym kursie od SuperBet (2.20) Co sądzicie Panowie?
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United