^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 14 gości oraz 0 użytkowników.

Przed nami kolejny mecz w La Liga, tym razem w ramach 12 kolejki, po której rozgrywki mocno przyśpieszą gdyż do Świąt Bożego Narodzenia czekają nas jeszcze cztery mecze w niespełna 2 tygodnie. Najbliższym rywalem będzie ekipa Valenci, która podejmie Basków na Estadio Mestalla. Raczej trudno spodziewać się jakichś specjalnych emocji gdyż obydwa zespołu mocno dołują w tym sezonie, a ich gra delikatnie rzecz ujmując nie należy do zbyt atrakcyjnych. Oczywiście poza pojedynczymi wyskokami, które pokazują że przy odpowiednim trenerze, zwyżce formy i motywacji są zdolne do naprawdę bardzo dobrego futbolu. A może tym razem obydwa zespołu nas zaskoczą? Po kilku ostatnio żenujących występach obydwu zespołów byłaby to dobra odmiana. Początek spotkania w sobotę o godzinie 14.00 a poprowadzi je Del Cerro Grande.

W poprzedniej kolejce kibice obydwóch drużyn nie mają prawa być zadowoleni. Szczególnie dotyczy to ekipy Los Leones, która na jej inaugurację zanotowała koszmarny występ na San Mames gdzie przegrała ze słabą Celtą 0-2 nie tylko nie oddając ani jednego celnego strzału na bramkę rywali, ale praktycznie prezentując rywalom obie bramki. Ekipa z Lewantu również grała w Kraju Basków tyle że zamykała kolejkę w poniedziałek meczem na Ipurua z miejscowym Eibarem. Obydwie drużyny popisały się indolencją strzelecką i nie zdołały ani razu pokonać bramkarza przeciwnej drużyny kończą zawody z zerowym dorobkiem bramkowym i po jednym punkcie na koncie. Tym sposobem Los Leones i Los Ches są sąsiadami w tabeli, choć w przypadku wygranej mieli szansę nawet na miejsca pucharowe.

O tym co się wyprawia w ekipie Los Ches można by pewnie napisać niezłą książkę. Jeśli ktoś myślał że poprzedni sezon był katastrofalny organizacyjnie oraz sportowo, to po tym co jest teraz znajdzie nowy punkt odniesienia. Poprzednich rozgrywek nie dokończył Albert Celades, zwolniony w czerwcu. Drużyna jakoś dociągnęła do końca sezonu ale to był dopiero początek problemu. Jeszcze lipcu udało się ogarnąć kwestię nowego trenera, którym został Javi Gracia i to jest ostatnia dobra wiadomość dla kibiców, mimo że Hiszpan przez dwa i pół roku nie pracował po zwolnieniu z Watford. Tyle że chyba nie wiedział w co się pakuje bo tuż po rozpoczęciu sezonu w ostrych słowach wypowiedział się o zarządzie i sprawach w klubie. W normalnych warunkach zostałby zwolniony z klubu ale władzom raczej trudno byłoby znaleźć kogoś na jego miejsce więc został. A letnia pretemporada to zrobienie z Valencii prawdziwego hipermarketu z dużą ilością promocji. Brak awansu do europejskich pucharów wymusił oszczędności ale chyba nikt nie spodziewał się że jest tak dramatycznie. W sierpniu piłkarzom wstrzymano pensje. W międzyczasie sprzedawano kogo popadnie i za ile popadnie. Rodrigo poszedł do Leeds za 30 mln euro plus zmienne. Ferran Torres, chyba najlepszy wychowanek Valenci z ostatnich lat zbuntował się i nie chciał podpisać nowej umowy a poprzednia była ważna tylko do czerwca 2020. ManCity szybko skorzystało z okazji i za zaledwie 23 mln euro ściągnęło go do siebie. Francis Coquelin poszedł do Villarrealu za zaledwie 6,5 mln. W ślad za nim za darmo (!!!) poszedł Dani Parejo. To było za dużo dla Garaya, który zażądał rozwiązania kontraktu co też skwapliwie wykorzystano. Do Atalanty wypożyczono Picciniego. Wisienką na torcie jest pozbycie się Kondogbi a więc jedynego defensywnego pomocnika w składzie, który poszedł do Atletico zaledwie za 15 mln. Łącznie klub zarobił na tych piłkarzach około 75 mln euro choć powinien ze 2 razy więcej. Jeśli trener Garcia myślał że mu choć trochę tej kasy skapnie na transfery to się grubo mylił. Nie dostał nic a jedynymi wzmocnieniami zostali wychowankowie jak Guillamon, Javi Jimenez, Critian Rivero, Yunus Musah czy powracający z wypożyczeń Uros Racic, Alex Blanco i Toni Lato. Wrócił także z Getafe skrzydłowy Jason. Trener Garcia został więc pozbawiony niemal w całości linii środkowej oraz dwóch najbardziej kreatywnych zawodników jakimi byli Torres oraz Parejo. Ale to niekoniecznie będzie koniec gdyż Valencię może czekać kolejna wyprzedaż już w styczniu bo kilku kolejnych piłkarzy chętnie widziałyby u siebie inne kluby, szczególnie że Valencia sprzedaje naprawdę po promocyjnych cenach. A najgorętszym „towarem" jest Serb Uros Racic, którego chętnie widziałby u siebie ManUtd oraz zaledwie 18-letni Musah. Trener Garcia musi więc rzeźbić w tym co ma a nie jest to łatwe gdyż nie tylko musi się zmierzyć z brakami w kadrze ale i potężnymi wahaniami formy poszczególnych zawodników, którzy mimo sporego talentu i możliwości po prostu go nie wykorzystują albo nie chcą dopasowując się do ogólnej degrengolady klubu. No bo jaką można mieć motywację gdy i tak będziesz grał bo nie masz konkurencji w składzie a jeśli znajdzie się jakakolwiek oferta to sprzedadzą cię bez mrugnięcia okiem. Fatalna sytuacja nie powstrzymuje jednak u władz dobrego samopoczucia bo nie dość, że decydenci dorobili do całej sytuacji teorię że wszystko jest pod kontrolą i polityka Valenci jest taka by promować młode talenty i bazować na wychowankach to Prezydent Murthy na ostatnim spotkaniu z dziennikarzami wypalił że wszystko idzie w dobrym kierunku i za 10 lat Valencia zdobędzie tytuł mistrzowski. Plan bardzo ambitny tyle że raczej trudny do zrealizowania z obecną polityką klubu i stanem finansów. A kibice przypominają władzom, że już jednej obietnicy nie zrealizowali a mianowicie na 100 lecie klubu w 2019 roku miał być nowy stadion na 75 tysięcy miejsc a stoi tylko żelbetonowa konstrukcja niszczejąca od paru ładnych lat i strasząca ludzi. Patrząc na ostatnie wydarzenia w klubie wygląda to na dobrą minę do złej gry. No ale abstrahując już od kompletnego odlotu władz grać trzeba i wygrywać kolejne mecz, co nie będzie łatwe. Początek sezonu nie zapowiadał jednak tak słabej postawy. Pierwsze mecze to wygrana na inaugurację z Levante aż 4-2, później wprawdzie przyszła porażka na wyjeździe z Celtą i remis u siebie z Huescą ale wrzesień zakończył się wyjazdową z Sociedad. Siedem oczek w 4 meczach co całkiem przyzwoity wynik jak na klub z którego odeszło tylu piłkarzy i do tego z nowym trenerem. Niestety im dalej w lat tym było więcej drzew i następne mecze to kolejno porażki z Betisem u siebie, Villarrealem i Elche na wyjeździe. Po remisie w spotkaniu z Getafe na Mestalla kolejne spotkanie było również u siebie ale z inną drużyną z Madrytu, słynnym Realem Madryt. I tutaj niespodzianka bo Los Ches rozbili Królewskich aż 4-1 i wydawało się że nastąpi przełamanie. W kolejnych trzech meczach podopieczni Javiego Gracii zdobyli zaledwie 2 oczka za remisy wyjazdowe z Eibarem i Alaves. Pomiędzy nimi przytrafiła się porażka z Atletico Madryt na Mestalla. W tych wszystkich meczach przede wszystkim było widać brak rozgrywającego. Wprawdzie w meczu z Realem Madryt wydawało się że w końcu na tej pozycji sprawdzi się Soler ale kolejne spotkania pokazały że było to na wyrost. Niestety w Valencii zawodzą przede wszystkim ci z największym potencjałem i umiejętnościami a więc Guedes, Gameiro, Maxi Gomez czy też obrońcy – Mangala, Diakhaby. Jeden Gabriel Paulista czy też Jose Gaya sami nie zbawią defensywy a w ofensywie polegać tylko na młodych Musahu czy też Kang-Inie też za długo się nie da. Szczególnie jak się marnuje taką ilość sytuacji sam na sam jaką zmarnował w tym sezonie Kevin Gameiro. Javi Gracia za bardzo też nie ma wyboru i musi liczyć na to że w końcu odpalą ci piłkarze, których ma do dyspozycji. Może już w meczu z Athletic. Będzie to o tyle trudne że Los Ches mają spore kłopoty kadrowe. Z powodu kontuzji wypadli Cillessen, Gaya, Guillamon, Gameiro, Kang-In Lee a to osłabia i tak już dość słabe formacje defensywną i ofensywną. Na szczęscie akurat tutaj zmiennicy są, pytanie tylko w jakiej dyspozycji. Na bramce stanie Jaume Domenech. Parę srodkowych obrońców powinni stworzyć Paulista oraz Diakhaby wspierani po bokach przez Wassa i Lato. W drugiej linii specjalnego wyboru nie ma bo raczej z musu trener postawi na Solera i Racica. Valencia pod kierunkiem Gracii gra systemem 4-4-2 więc parę skrzydłowych stworzą zapewne Yunus Musah oraz Gonzalo Guedes a w ataku można się spodziewać Maxi Gomeza i nieco cofniętego Manu Vallejo. Athletic musi zwrócić uwagę przede wszystkim na stałe fragmenty gry oraz prostopadłe podania do których bardzo często dobrze wychodzą zarówno napastnicy jak i obaj skrzydłowi.

W Athletic po porażce z Celtą nastroje były iście grobowe. Jedynym człowiekiem, który miał „dobry humor" sądząc po wypowiedziach był Gaizka Garitano. Pytanie tylko czy to taka gra czy naprawdę trener nie widzi tego co sam wyprawia z drużyną i jak wygląda gra zespołu. A może po prostu zdaje sobie sprawę z tego że jego dni w klubie są policzone więc jest mu wszystko jedno. Wypowiedź po meczu z Celtą o braku potencjału zespołu do wygrywania seryjnego meczów świadczy o tym pierwszym bo w raczej każdy normalny prezydent klubu wezwałby trenera po takim czymś na dywanik i nie zostawił suchej nitki. No ale widać że marazm udzielił się również prezydentowi klubu Panu Aitorowi Elizegi ignorującemu nawet własnych członków zarządu, którzy już bez żadnej wstrzemięźliwości domagają się głowy Garitano. Miejmy nadzieję że w Nowy Rok wejdziemy już z nowym sensownym szkoleniowcem bo naprawdę już wystarczy tych popisów Garitano. Na razie jednak trzeba grać a przed nami cztery bardzo ciężkie spotkania. Na szczęście zespół niemal w całości jest gotowy do walki o punkty. Jedynym kontuzjowanym jest Peru Nolaskoain ze swoją nieszczęsną kostką, którą leczy już pół roku i końca nie widać. Do zdrowia wrócił Yuri, którzy przeszedł w końcu szczegółowe badania, które nic nie wykazały i lekarze doszli do wniosku, że mogą być to jakieś sprawy związane z covid-19, który mógł dość mocno osłabić organizm, który przy wzmożonym wysiłku po prostu tak reaguje. W każdym razie na mecz z Valencią jest gotowy do gry. Pewne problemy zdrowotne na tygodniu miał również Villalibre ale ostatecznie udało się je przezwyciężyć i zgłosił gotowość do gry. Trener Garitano nie miał więc problemów z powołaniami w przeciwieństwie do Javiego Gracii. W porównaniu do poprzedniego meczu zaszły dwie zmiany a więc Ibaia i Inigo Vicente zastąpili Inigo Martinez oraz Inigo Cordoba. Poza tym z przyczyn technicznych do Lewantu nie pojechali jeszcze Zarraga i Herrerin, Na pojedynek z Valencią szykowanych jest kilka zmian. Przede wszystkim w drugiej linii gdzie ma nastąpić zmiana obydwu pomocników i ma wróci dwójka Unai Lopez i Dani Garcia. Na pewno obronie Nuneza zastąpi Inigo Martinez. W ataku za to jest szansa na to że na środku ataku wystąpi Raul Garcia a na lewym skrzydle Morcillo. Na to wskazywały ostatnie treningi. Dziennikarze jednak spekulują że jedyne zmiany mogą nastąpić w środku pomocy. Co z tego wyjdzie zapewne przekonamy się tuż przed meczem bo Garitano ma różne dziwne pomysły. Nie ważne jednak jaki skład wyjdzie na murawę ale ważne jak będzie wyglądała gra zespołu bo tutaj jest prawdziwy dramat i olbrzymie pole do poprawy. Bez tego nie ma co myśleć o poprawie wyników.

W tym meczu nie ma faworyta. Oba zespoły grają słabo i trudno po prostu powiedzieć jak im wyjdzie dany mecz. Ostatnie spotkanie na Mestalla to wygrana Los Leones. Tyle że każda z drużyn bardzo potrzebuje punktów i zapewne będą walczyć do upadłego. Pytanie czy starczy formy, umiejętności i przede wszystkim trenerskiego nosa obydwu szkoleniowcom, którzy często są bezradni wobec rywali. O ile jednak w przypadku Gracii jest to spowodowane dość wąską kadrą i różnym podejściem zawodników do gry to już w przypadku Athletic trener to chyba największy problem zespołu. Jak będzie dzisiaj to się okaże około godziny 16 gdy zabrzmi ostatni gwizdek Pana Del Cerro Grande.

Przewidywane składy:
Valenciia: Domenech – Wass, Paulista, Diakhaby, Lato – Yunus, Soler, Racic, Guedes – Vallejo, Maxi Gomez.
Trener: Javi Gracia

Athletic: Simon – Capa, Yeray, Martinez, Yuri – Unai Lopez, Dani Garcia – Williams, Muniain, Berenguer – Villalibre.
Trener: Gaizka Garitano

Data: 12.12.2020, godz. 14.00
Miejsce: Walencja, Estadio Mestalla.
Sędzia: Del Cerro Grande.

Komentarze   

#1 A.S. 2020-12-12 14:48
Niedobrze bo przegrywamy, a rywal jest w naszym zasięgu. Dobrze,bo może to ostatnie 45 minut Garitano...ciek awe co on powie w przerwie piłkarzom?
#2 Joxer 2020-12-12 14:58
No jak to co powie.... ukręci im jaja jak w każdym meczu.... bo on tylko to potrafi...

Znowu wyszedł dwoma defensywnymi pomocnikami... jak tchórz....

A co do karnego to szczerze powiedziawszy ja nie wiem nawet czy tam był w ogóle kontakt... szkoda że tego nie sprawdzili na VAR... no ale to Hiszpania.....
#3 Joxer 2020-12-12 15:07
Ja nie mogę.... Garitano ma jeszcze resztki mózgu.... zmienił Vesgę co ma kartkę i pracował na drugą... coś tam w głowie jeszcze walczy.... jakaś ostatnia szara komórka.... ;p;p;p
#4 A.S. 2020-12-12 15:13
Brawo, 1:1. Zasłużony gol. Teraz za ciosem!!! I Garitano uratowany,he,he
#5 Joxer 2020-12-12 15:14
Jeszcze walczą ;) 1-1.... brawo Yuri, brawo Asier.....

Czyli nie było ukręcania jaj w przerwie meczu???? Nieprawdopodobn e.....
#6 A.S. 2020-12-12 15:24
De Marcos? Ciekawe co będziemy dalej grali? Czyżby za dobrze nam się grało?
#7 A.S. 2020-12-12 15:27
Na szczęście zmiana jeden do jednego...ale Capa całkiem dobrze sobie radził... Powodzenia, bo rywal słaby jakiś taki...mocno osłabiona Valencia w tym sezonie...
#8 A.S. 2020-12-12 15:35
No! Imponuje mi trener tymi zmianami, Raul Garcia na boisku!
#9 Joxer 2020-12-12 15:35
Ja nie mogę... karny.....
#10 A.S. 2020-12-12 15:37
Karny!!! Brawo Iker,piękny rajd!!! I nie kto inny jak Raul Garcia! 2:1 na wyjeździe,brawo !
#11 Joxer 2020-12-12 15:37
1-2!!!!!!!!!!!! !!!......... brawo El Rulo!!!!!!!!!!
#12 Joxer 2020-12-12 15:41
Simon coś Ty odwalił teraz.... 2-2......... :(:(:(
#13 A.S. 2020-12-12 15:41
Simon chyba chce by Garitano wywalili, znów jego zasługa, babol i 2:2, cóż. Jest jeszcze czas na ataki...
#14 A.S. 2020-12-12 15:42
Oooo, Nunez za Muniaina? Czyli bronimy remisu,ale jaja...
#15 Joxer 2020-12-12 15:46
Co teraz odjebał Garitano???? Co to była za zmiana??? Nunez za Muniaina???

Poza tym czy to nie jest czwarta zmiana a można chyba tylko trzy zrobić..... coś mi tutaj nie za bardzo gra....
#16 A.S. 2020-12-12 15:54
Remis. Zabraknie nam tych straconych punktów, bo my nie zyskaliśmy dziś 1 punktu, tylko straciliśmy 2...
#17 Joxer 2020-12-12 15:56
No i koniec.... remis.... na własne życzenie...

Ale tą ostatnią zmianą to Garitano dał ciała na całego.... bronić wyniku przy tak słabym rywalu? Już nawet Kodro bym zdzierżył na murawie....

Muszę jeszcze prześledzić te zmiany bo coś mi tutaj nie gra......

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Levante - Athletic

-:-

 Data: 04.03.2021 godz.: 21:00

Stadion: Ciutat de Valencia

Sędzia:

Poprzedni mecz

Levante - Athletic

-:-

 Data: 26.02.2021 godz. 21:00

Stadion: Ciutat de Valencia

Sędzia: Diaz de Mera

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 2 days, 6 hours ago
  • patrykp000 : Dzisiaj myślę, że z Levante będzie wygrana po fajnym kursie od SuperBet (2.20) Co sądzicie Panowie?
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United