^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 15 gości oraz 0 użytkowników.

Letnią pretemporadę można uznać za zakończoną. Los Leones rozegrali dwa ostatnie sparingi w piątek i w sobotę, w których zanotowali ten sam wynik remisowy a więc 2-2. Rywalem była ekipa Realu Oviedo, która podjęła Basków na Estadio Carlos Tartiere oraz Eibar, który przyjechał do Lezamy w piątkowe przedpołudnie. Oba spotkanie były ciekawymi widowiskami, jak widać z wieloma bramkami, a co najważniejsze całkiem dobra grą ekipy trenera Gaizki Graitano. Szczególnie dobrze spisała się młodzież, która pokazała że jest gotowa powalczyć co najmniej o miejsce w meczowej 18-stce a niektórzy mogą z powodzeniem rywalizować w o grę podstawowej jedenastce. Teraz przed nami kilka dni intensywnych treningów i ostatnie szlify przed meczem otwarcia z Granadą, zaplanowanego na piątek na godzinę 21.00.

W piątek o godzinie 12.00 na Estadio Carlos Tartiere Baskowie zmierzyli się z Realem Oviedo. Los Leones wystąpili w następującym składzie:

Ezkieta (60' Iru) – Capa (85' Sillero), Nunez, Luengo, Lekue – Vencedor, Vesga (65' Prados) - Zarraga (85' Serrano), Kodro (79' Ewan Urain), Cordoba (65' Inigo Vicente) – Villalibre.

Mecz był bardzo szybki jak na sparing i wysoką temperaturę w jakiej się toczył a akcje bardzo dynamicznie przenosiły się od jednego pola karnego do drugiego. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze, których w zdobyciu bramki wyręczył Ander Capa, który źle zgrał klatka piersiową piłkę do Ezkiety po dośrodkowaniu z lewej flanki skrzydłowego Oviedo i piła trafiła do siatki. Przy tej akcji liniowy pokazywał pozycję spalona jednego z zawodników Oviedo ale główny zignorował wskazanie. Przyjezdni bardzo szybko odpowiedzieli bo zaledwie po trzech minutach. Kodro ładnie urwał się na lewym skrzydle, ograł obrońcę, podciągnął do linii końcowej pola karnego dośrodkował w okolice 11 metra gdzie Zarraga nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. W drugiej części meczu Athletic szybko wyszedł na prowadzenie. Lekue dośrodkował z lewego skrzydła na długi słupek gdzie w górę poszedł kompletnie niepilnowany Villalibre i bardzo mocnym strzałem głową posłał kontrującą piłkę w przeciwległy róg bramki. Niestety radość podopiecznych trenera Garitano nie trwała długo bo już w 60 minucie rywale doprowadzili do wyrównania.

To był kolejny mecz testów dla trenera Garitano i trzeba przyznać że dał więcej znaków zapytania niż odpowiedzi. Ale to chyba dobrze bo te znaki zapytania to forma i postawa poszczególnych zawodników oraz olbrzymia rywalizacja w zespole. Najlepiej widać to po Cordobie, który należał do wyróżniających się zawodników tego meczu. W pierwszej połowie oddał piekielnie mocny strzał na bramkę sprzed pola karnego z którym olbrzymie kłopoty miał bramkarz Oviedo i z wielką trudnością sparował piłkę na rzut rożny. W drugiej połowie po ładnej indywidualnej akcji był faulowany w polu karnym ale arbiter nie zauważył przewinienia i puścił grę. Nieźle zagrał Kodro, który pokazał że pozycja wysuniętego snajpera nie jest jego ulubioną i lepiej czuje się jako drugi napastnik lub jako mediapunta. Dobrze zmieniał pozycję, ściągał obrońców do boku, wchodził z drugiej linii. Kolejny raz z dobrej strony pokazał się Zarraga, który tym razem zagrał na skrzydle i strzelił bramkę. To dobra wiadomość dla trenera bo Oier może grać nie tylko na skrzydle ale również w środku pola, co zwiększa pole manewru. Nieco słabo wypadła druga linia gdzie grał duet a VV a więc Vencedor i Vesga. Było widać że grają ze sobą pierwszy raz i obaj raczej kiepsko się czują jako defensywni pomocnicy. Również nieco słabiej wypadła defensywa no ale też para naszych stoperów a więc Luengo i Nunez spotkała się po raz pierwszy na murawie. Zaskakująco dobrze zagrał Inigo Lekue na lewej stronie obrony gdzie co najmniej przyzwoicie współpracował z Cordobą i później z Inigo Vicente.

W sobotę o godzinie 11.30 w Lezamie Los Leones rozegrali kolejny sparing. Tym razem rywalem byli Los Armeros. Trener Gaizka Garitano posłał w bój następujących zawodników:

Ezkieta – De Marcos, Yeray, Inigo Martinez, Balenziaga – Unai Lopez (67' Sancet), Dani Garcia – Muniain (80' Sillero), Raul Garcia, Morcillo – Williams (72' Ewan Urain).

To był niestety ale mecz dwóch połówek. Pierwsza, bardzo dobra w wykonaniu Los Leones zakończyła się wynikiem 2-0 a mogła o wiele wyższym gdyby gospodarze wykorzystali wszystkie swoje szanse. W drugiej części meczu do głosu doszli goście i niestety ale wyrównali stan meczu i to w dość szczęśliwych okolicznościach. W roli głównej w ekipie gospodarzy wystąpił Morcillo, który najpierw w 10 minucie bardzo mocno i nieprzyjemnie dośrodkował z lewej flanki w pole karne, na tyle że broniący Yoel wypuścił piłkę z rąk a że najbliżej do piłki miał Raul Garcia to skończyło się bramką. Morcillo błysnął również w 28 minucie meczu gdy po krótko rozegranym rzucie wolnym z Balenziagą zdecydował się na potężną bombę z około 30 metrów. Futbolówka nabrała bardzo dziwnej rotacji i wprawdzie Yoel próbował interweniować ale piłka odbiła się od jego rąk i wpadła do siatki. Kolejne szanse na bramki mieli Muniain i dwukrotnie Williams ale niestety zabrakło skuteczności. W drugiej połowie niestety ale Los Leones zagrali już dużo słabiej, co przy sporej dozie szczęścia wykorzystali Rusznikarze. W 70 minucie pierwszą bramkę dla swojego zespołu zdobył Quique Gonzalez, który po solowej akcji zdecydował się na potężne uderzenie z dystansu a futbolówka ocierając się o jednego z piłkarzy Athletic nabrała dość mocnej rotacji i spora parabolą ponad rękami bramkarza wpadła w górny róg bramki Ezkiety. Na trzy minuty przed końcem meczu Eibar miał drugie, wyrównujące trafienie. Dośrodkowanie z lewej flanki próbował wślizgiem zablokować Ewan Urain a piłka odbiła się od jego nogi i dużym lobem wpadła w w długi róg bramki. Chwilę wcześniej nasz napastnik doskonale dogrywał do Oscara de Marcosa, który powinien trafić na 3-1 ale niestety uderzył prosto w bramkarza.

W tym meczu oczywiście główną rolę odegrał Morcillo, dla którego ta pretemporada powinna być trampoliną nie tylko do meczowej 18-stki ale również do podstawowej jedenastki gdyż jego forma na lewej flance był naprawdę niesamowita. Na pewno lepsza niż kiedykolwiek miała miejsce w przypadku Inigo Cordoby. Zresztą konkurencję w składzie już widać bo nawet Inigo zaczął się jakby bardziej starać co było widać z meczu z Oviedo. Dobrą zmianę dał Oihan Sancet, który wszedł za Unaia Lopeza i kilka razy mocno zakręcił defensorami wypracowując całkiem niezłe sytuacje, ale zabrakło ostatniego podania i zrozumienia z partnerami. Słabiej zagrali Unai Lopez, Williams i Inigo Martinez ale akurat u tych zawodników są dość spore zaległości treningowe więc trudno się dziwić. Szkoda tylko, że Los Leones zagrali dwie zupełnie różne połówki, a więc w tym temacie niestety mało zmieniło się od poprzednich rozgrywek. Miejmy nadzieję że trener Garitano coś zrobi by zespół grał bardziej równo przez cały mecz, gdyż bez tego nie ma co marzyć o osiągnięciu dobrego wyniku na koniec sezonu.

Przed nami już tylko kilka treningów oraz inauguracja sezonu z Granadą. W drugiej kolejce Athletic pauzuje w związku z tym że dłuższą pretemporadę ma FC Barcelona, która grała w sierpniu w idze Mistrzów. Ponieważ również inne zespołu grające w europejskich pucharach miały dłuższą przerwę to nie odbędą się również mecze Realu Madryt, Atletico oraz Sevillia. Ta ekipy zaplanowały jednak sparingi i w jednym z nich, a właściwie w dwóch wystąpi ekipa Los Leones. Rywalem będzie ostatnia z wspomnianych ekip a więc drużyna z Andaluzji a dwumecz odbędzie się 18 września o godzinie 17.30 i 19.30 w San Pedo del Pinatar w ośrodku Pinatar Arena Football Center. Ten sparing jest na pewno dobrym pomysłem gdyż jak zauważył trener Garitano wielu jego piłkarzy, z różnych względów jest na różnym stopniu zaawansowania w przygotowaniach do sezonu a każdy taki mecz przybliża ich do uzyskania optymalnej dyspozycji.

W niedzielę zespół miał wolne i od poniedziałku wszyscy spotykają się w Lezamie na kolejnych zajęciach, tym razem już bezpośrednio przygotowujących drużynę do meczu inauguracyjnego z Granadą. Do pełnej sprawności po kontuzji wrócił Yuri Berchiche, który zakończył specjalistyczny trening mający zmniejszyć dolegliwości związane z przepukliną i zobaczymy jak będzie wyglądała jego gra i czy nie skończy się tradycyjnie czyli operacją, co już wielokrotnie wcześniej miało miejsce u innych zawodników z podobnym urazem. Wcześniej od Yuriego wrócił Oihan Sancet, którego kolejny test PCR dał wynik negatywny i nawet zagrał z sparingu. Jedynym piłkarzem na dzień dzisiejszy, który jest wyłączony z zajęć jest Larrazabal.

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Granada   - Athletic

-:-

 Data: 12.09.2020 godz.: 18.30

Stadion: Los Carmenes

Sędzia: Mateu Lahoz

Poprzedni mecz

Athletic - Athletic

-:-

 Data: 

Stadion:

Sędzia:

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 3 weeks ago
  • Joxer : link do sparingu z Logrones: «link»
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United