^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 18 gości oraz 0 użytkowników.

Przed nami przed ostatni mecz sezonu 2019/2020 i ostatni na San Mames. Przeciwnikiem Los Leones będzie ekipa z przedmieść Madrytu otwierająca strefę spadkową i desperacko walcząca o utrzymanie. Nie będzie to więc „spacerek" gdyż popularne Ogórki po prostu muszą wygrać jeśli chcą jeszcze marzyć o zachowaniu ligowego bytu. A że są w formie co pokazują ostatnie mecze (7 punktów w trzech spotkaniach) więc można się spodziewać naprawdę dobrego meczu. Szczególnie że Baskowie również są pod ścianą gdyż jeśli chcą marzyć o europejskich pucharach to nie mogą stracić nawet jednego oczka w dzisiejszym meczu. Jedna drużyna pożegna się dzisiaj z marzeniami, a która to będzie to przekonamy się około godziny 23.00 kiedy zabrzmi ostatni gwizdek arbitra tego spotkania Martineza Munuery.

W poprzedniej kolejce obydwa zespoły spisały się bardzo dobrze i zapisały na swoje konto komplety punktów. Leganes zmierzyło się na własnym obiekcie z ekipą Valenci i dzięki trafieniu Rubena Pereza z 18 minuty meczu, który wykorzystał rzut karny podyktowany za rękę Kondogbii Ogórki przedłużyły swoje nadzieje na utrzymani w najwyższej klasie rozgrywkowej. Baskowie z kolei pojechali do Lewantu gdzie zmierzyli się z drugą ekipą z Walencji – Levante. Dobre 45 minut wystarczyło żeby zaaplikować rywalowi dwie bramki, których autorem był Raul Garcia. A że Levante zdołało odpowiedzieć tylko jednym trafieniem Bardhiego to komplet oczek pojechał do Bilbao. Korzystne wyniki w pozostałych meczach spowodowały że Los Leones wciąż liczą się w walce nawet o 6 miejsce w tabeli.

Nie tak miały wyglądać rozgrywki La Liga w tym sezonie dla popularnych Ogórków. Po awansie do La Liga i dwukrotnym uniknięciu spadku po zajęciu 17 miejsca poprzedni sezon był całkiem dobry (13 pozycja) i kibice mieli prawo patrzeć optymistycznie w przyszłość. Solidny skład, świetna postawa na własnym obiekcie gdzie każdemu grało się ciężko pozwalało na myślenie o roli średniaka Primera Division. Tym bardziej że letnie okienko transferowe i wzmocnienia wydawały się całkiem niezłe. Niestety coś się popsuło w klubie i zespole bo ekipa z Estadio Butarque była nie do poznania. Po tragicznym początku rozgrywek gdzie na pierwszy punkt drużyna czekała do 5 kolejki a na pierwsze zwycięstwo do 10, wraz z końcem października wyleciał z pracy Mauricio Pellegrino. Władze klubu postawiły na Javiera Aguirre, popularnego El Vasco. Sytuacja była bardzo ciężka bo zespół miał na swoim koncie zaledwie 5 oczek i zajmował ostatnie miejsce w tabeli. Początkowo Meksykaninowi szło ciężko ale wkrótce Leganes zaczęło grać lepiej i w 22 kolejce udało się drużynie wydostać ze strefy spadkowej. Wprawdzie tylko na 1 kolejkę ale zawsze to był jakiś postęp bo Leganes nie przegrywało meczy seryjnie ale zaczęło regularnie punktować i mogło optymistycznie patrzeć w przyszłość. Niestety Ogórki dostały szybko trzy ciosy po których ich sytuacja mocno się skomplikowała. Najpierw Sevilla i Barcelona „wybiły" drużynie „kły" w osobach En Nesyriego i Braithwaite. Dwaj najlepsi ofensywni zawodnicy zespołu, na których trener Aguirre opierał atak zostali sprzedani za równowartość klauzul odstępnego wynoszących odpowiednio 20 mln i 18 mln euro. Wprawdzie 38 milionów euro piechotą nie chodzi ale Leganes straci o wiele więcej spadając do Segunda Division. Wprawdzie próbowano nadrobić straty wypożyczając Miguela Angela Guerrero z Pireusu oraz Assale z Young Boys Brno ale powiedzmy sobie szczerze że takimi transferami nie było szans nadrobić jakościowo strat. A szkoda bo klub po sprzedaży dwóch swoich asów miał prawie 25 mln euro na plusie więc można było kupić kogoś ciekawego. Bo Leganes najbardziej brakuje „strzelb" gdyż reszta składu jest co najmniej solidna. Trzecim ciosem było przerwanie rozgrywek z powodu pandemii. Wszystko w momencie gdy drużyna naprawdę nieźle grała i w ostatniej kolejce przed lockoutem wygrała na wyjeździe z Villarrealem. Niestety powrót do rozgrywek był bardzo słaby bo o ile porażki z Sevillą czy Barceloną u siebie można było wkalkulować to już przegraną z Valladolid czy też remis z Granadą na Butarque to już strata punktów na własne życzenie, których może później zabraknąć do utrzymania. Wprawdzie ostatnie trzy spotkania to aż 7 oczek po wygranej na wyjeździe z Espanyolem, remisie z Eibar na Ipurua oraz pokonaniu Valenci na Butarque ale Leganes wciąż brakuje 4 oczek do pełni szczęścia a do rozegrania pozostały zaledwie 2 kolejki gdzie przyjdzie się spotkać z Athletic na wyjeździe oraz Realem Madryt na własnym obiekcie. Prawdziwe Mission Impossible by ugrać komplet zwycięstw szczególnie że Ogórki pojadą na San Mames w mocno okrojonym składzie. Tylko z powodu kartek zabraknie Jonathana Silvę, który obejrzał w meczu z Valencią czerwoną kartkę oraz Recio i Awaziema z powodu kumulacji kartek. Trzy ważne ogniwa zespołu trenera Aguirre. Ale to jeszcze nie koniec problemów szkoleniowca bo drużyna ma też problem z kontuzjami. Ze składu wypadli najlepszy strzelec Oscar Rodriguez, który ma na koncie 9 trafień, najlepszy obecnie napastnik Guido Carrillo oraz dwóch podstawowych obrońców – Bustinza i Omeruo. Aż trudno uwierzyć, że tak pokiereszowane Leganes będzie w stanie powalczyć o punkty na San Mames. Trener Aguirre nie ma jednak wyjścia i musi ulepić coś z tego co ma by za wszelką cenę zdobyć komplet oczek.

W bardzo dobrych nastrojach wracali z Walencji zawodnicy Los Leones. Wygrana nad solidnym Levante po dwóch porażkach z Realem Madryt i Sevillą pozwoliła uwierzyć w możliwość awansu do Ligi Europy z co najmniej 7 miejsca. Warunek jest jeden a więc wygrana w dwóch ostatnich spotkaniach i czekanie na dobre wieści z innych boisk gdzie będą grali bezpośredni rywale. A Ci mają dość wymagających przeciwników bo Real Sociedad będzie grał z Sevillą u siebie oraz Atletico na wyjeździe, Valencia z Espanyolem u siebie i Sevillą na wyjeździe, Getafe z Atletico u siebie i Levante na wyjeździe. Jest jeszcze Granada z która Los Leones mają bezpośredni pojedynek w ostatniej kolejce na Estadio Los Carmenes. Być może właśnie ten mecz rozstrzygnie o tym która z tych dwóch drużyn awansuje z 7 miejsca do rozgrywek kontynentalnych. Tyle że najpierw trzeba wygrać z Leganes na San Mames, co niekoniecznie może być oczywistością gdyż zespół trenera Garitano nie raz zaskakiwał „in minus" w decydujących momentach a strata aż 23 oczek na własnym stadionie powodów do dumy raczej nie przynosi. Inna sprawa to spory pech zespołu, szczególnie do systemu VAR, który szczególnie w ostatnich dwóch meczach z Sevillą i Realem mocno przysłużył się do tak słabego wyniku na własny obiekcie. Miejmy nadzieję że tych oczek nie zabraknie w końcowym rozliczeniu. No ale może pech opuści drużynę bo dobre wiadomości nadeszły z Lezamy jeśli chodzi o kontuzjowanych zawodników. Mianowicie jest szansa na to że do gry gotowy będzie Yeray Alvarez. Wprawdzie zawodnik znalazł się na liście powołanych na dzisiejsze spotkanie ale jego występ stoi pod znakiem zapytania. Jeśli wszystko pójdzie dobrze to być może będzie brany pod uwagę jeśli chodzi o kolejny pojedynek z Granadą. Pytanie tylko czy jest sens narażać zdrowie naszego stopera i ryzykować dłuższą absencję. Szczególnie że na Los Carmenes spokojnie będą mogli zagrać Martinez z Nunezem. Problem pojawia się w dzisiejszym meczu bo Inigo Martinez obejrzał kolejną kartkę i musi pauzować gdyż zakończył drugi cykl kar i trener Garitano ma do dyspozycji praktycznie tylko Unaia Nuneza. Jemu trzeba znaleźć partnera i o ile Yeray nie będzie brany pod uwagę to trzeba wybrać kogoś z dwójki Mikel San Jose oraz Vivian. Dla tego pierwszego będzie to pożegnanie z San Mames i ostatni występ, natomiast dla młodego Viviana byłby to debiut w podstawowym składzie. Z innych dobrych wiadomości to powrót do zdrowia Capy oraz Yuriego, którzy również znaleźli się na liście powołanych na dzisiejsze spotkanie. O ile Ander Capa miał lżejszy uraz i istniało prawdopodobieństwo, że zdąży się wykurować przed końcem rozgrywek to już na Yurim można było postawić „krzyżyk" gdyż właściwie od początku rozgrywek zmagał się z urazem – przepukliną pachwinową i o ile udawało się go „zachować" w meczach normalnego sezonu to już „dogrywka" i intensywność dały się mocno we znaki. Kontuzja mięśnia w pojedynku z Sevillą tylko to potwierdziła. Ale na szczęście i On zdołał się wykurować i powinien być dostępny dla trenera w kluczowych meczach sezonu. Pytanie jednak czy zagra i czy jest sens narażać zdrowie całej trójki bo szczególnie na bokach obrony dobrze zaprezentowali się De Marcos i Balenziaga. Ewentualny debiut Viviana w podstawowym składzie Athletic raczej nie powinien zbytnio wpłynąć na zespół bo przy tak zdekompletowanej drużynie jak Leganes obrona nie powinna mieć zbyt dużo roboty. Poza tym jest jeszcze doświadczony San Jose, który zaczynał na środku obrony zanim został przesunięty do drugiej linii. W każdym razie to jedyne trzy niewiadome w składzie Los Leones. Jedynym niezadowolonym w tym układzie jest jedynie Joseba Etxeberria gdyż w takiej sytuacji trzech jego zawodników może dotrzeć z opóźnieniem na play-offy o Segunda Division i zagrają ewentualnie w drugim meczu jeśli ekipie Bilbao Athletic uda się przejść Badajoz. Trener Garitano zdecydował się powołać wszystkich zdolnych do gry zawodników czyli 24. Na liście znalazł się nawet Benat Etxebarria, dla którego to będzie ostatni udział w meczu Athletic na San Mames gdyż za kilka dni będzie już wolnym zawodnikiem i wraz z San Jose odchodzi z klubu. Jedyny problem dla Garitano to zestawienie obrony bo w pozostałych formacjach można spodziewać się optymalnego składu.

Faworytem tej konfrontacji jest bez wątpienia ekipa Los Leones. Leganes wprawdzie walczy o utrzymanie i zapewne będzie bardzo zdeterminowane by zdobyć komplet oczek ale raczej trudno przypuszczać by było w stanie z takimi brakami w składzie i praktycznie bez ataku. Rywala jednak nie można lekceważyć bo to zawsze może się źle skończyć, tym bardziej że drużyna nie ma absolutnie nic do stracenia. Baskowie przegrali zaledwie jedno spotkanie w historii występów Leganes w Primera Division i miało to miejsce na Estadio Butarque w 2017 roku za sprawą bramki Beauvue. Pozostałe trzy wizyty zakończyły się jednym zwycięstwem i dwoma remisami. Na San Mames wynik ten jest bardziej korzystny bo Los Leones wygrali dwa mecze i jeden zremisowali. Miejmy nadzieję że uda się ten wynik poprawić o kolejne zwycięstwo.

To będzie mecz przyjaźni pomiędzy obydwoma klubami. Obydwa kluby od lat łączą dobre stosunki a wielu graczy z Athletic grało lub gra w drużynie z Estadio Butarque. Z obecnych podopiecznych trenera Aguirre są to Bustinza oraz Eraso. W drużynie Los Leones gra trzech zawodników, którzy w przeszłości bedąc wypożyczonym ubierali trykoty Leganes: Herrerin, Vesga i Unai Lopez. Łącznie 13 piłkarzy grało w Athletic i przechodziło na Estadio Butarque z czego 7 na poziomie w Primera Division. Do ww. piątki należy doliczyć Sabina Merino oraz Erika Morana. Na poziomie Segunda Division w drużynie spod Madrytu grali na wypożyczeniach Albizua, Ruiz de Galarreta oraz Guillermo a także zawodnicy rezew – Bilbao Athletic – Eizmendi, Santamaria i Serantes.

Ten mecz będzie też wyjątkowy dla Raula Garcii, który zagra przeciwko trenerowi, który pozwolił mu zadebiutować w La Liga w wieku 18 lat w Osasunie, zanim przeszedł do Atletico Madryt. Teraz Rulo może przyłożyć się do spadku drużyny Meksykanina do Segunda Division.

Przewidywane składy:
Athletic: Simon – De Marcos, Vivian, Nunez, Balenziaga – Unai Lopez, Dani Garcia – Williams, Muniain, Cordoba – Raul Garcia.
Trener: Gaizka Garitano

Leganes: Cuellar – Rosales, Tarin, Siovas, Kevin Rodrigues – Roque Mesa – Ruben Perez, Eraso – Ruibal, Guerrero, Kone.
Trener: Javier Aguirre

Data: 16.07.2020 godz. 21.00
Miejsce: Bilbao, Estadio San Mames
Sędzia: Martinez Munuera

Komentarze   

#1 Joxer 2020-07-16 21:28
Super... Simon wyleciał z boiska.... gramy w 10 i podajemy pomocną rękę Leganes w walce o utrzymanie ograniczając jednocześnie swoje szanse na grę w Lidze Europy....

Chciał się zabawić w Herrerina...
#2 A.S. 2020-07-16 21:50
Hej, dziś nie pomogę bo kuźwa nie mam jak oglądać. Pisz coś więcej, jak widzę czerwo bramkarza i dwa żółtka dla naszych bylych...
#3 Joxer 2020-07-16 21:51
Mimo czerwa gramy całkiem nieźle i były okazje do zdobycia bramki... ale niestety zabrakło skuteczności i trochę szczęścia....

Leganes jest słabiutkie...
#4 Joxer 2020-07-16 21:55
Williams to jeździec bez głowy... błąd obrony Leganes, znalazł się w polu karnym i zamiast podawać do Raula to ten wali na bramkę.... z jego wykończeniem efektu można się domyślać....
#5 Joxer 2020-07-16 22:48
No to po europejskich pucharach... Leganes prowadzi...

Dzięki Simon.... to było zajebiste....
#6 Joxer 2020-07-16 22:55
Nunez jaka seta.... jak Ty tego nie trafiłeś.....
#7 Joxer 2020-07-16 22:58
No i 0-2... sytuacja tożsama z meczu z Sevillą z ubiegłego sezonu.... kontra w ostatnich sekundach meczu i tracimy bramę...
#8 A.S. 2020-07-16 22:59
Katastrofa, do szeregu wróć!!!
#9 Joxer 2020-07-16 22:59
26 punktów stracone na San Mames..... tak się nie da awansować do europejskich pucharów....

Dziękujemy Panie Garitano......

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Athletic   - Athletic

-:-

 Data:

Stadion:

Sędzia:

Poprzedni mecz

Athletic - Athletic

-:-

 Data: 

Stadion:

Sędzia:

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 1 year ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United