^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 16 gości oraz 0 użytkowników.

Jest Raul, jest zabawa. Los Leones dzięki dubletowi Rulo wygrali na wyjeździe z Levante 1-2 i przedłużyli swoje szanse na awans do europejskich pucharów. Honorowe trafienie dla Żabek zdobył Bardhi. Niestety to był kolejny mecz dwóch połówek, a więc pierwsze 45 minut dobre w wykonaniu podopiecznych trenera Garitano i przechodzenie drugiej części meczu, w której rywale zdobyli gola kontaktowego i do końca spotkania była już nerwówka czy uda się utrzymać prowadzenie. Na szczęście podopieczni Paco Lopeza są już z formą i chęciami w okolicach wakacji tak więc nie byli w stanie stworzyć większego zagrożenia pod bramką Simona a gol padł po kolejnym kuriozalnym błędzie całej defensywy łącznie z Unaiem Simonem. Najważniejsze są jednak 3 oczka i dzięki dobrym wynikom w innych meczach awans na 8 pozycję w tabeli z zaledwie 3 oczkami straty do 6 miejsca w tabeli.

Mecz jeszcze się dobrze nie rozpoczął a Granotas już przegrywali 0-1. Pierwsza groźniejsza akcja na połowie gospodarzy, centra w pole karne Oscara De Marcosa i błąd popełnił Vezo, który skiksował przy próbie wybicia piłki, co wykorzystał Raul Garcia do którego trafiła futbolówka i nie dał żadnych szans Aitorowi Fernandezowi. Chwilę później Rulo stanął przed kolejną szansą ładnie przymierzając z dystansu ale futbolówka przeszła ponad bramką. W 18 minucie przed szansą stanęło Levante a konkretnie Bardhi. Przed polem karnym faulowany był Morales, za co Martinez obejrzał żółta kartkę eliminującą go z mecze z Leganes, do piłki podszedł Macedończyk ale na szczęście dla gości uderzył minimalnie ponad poprzeczką. Trzy minuty później groźną centrę z lewej flanki na długi słupek posłał Morales ale Mayoral nie sięgnął piłki. Levante przeważało ale niewiele z tego wynikało bo to Los Leones kontrolowali to spotkanie grając bardzo pewnie w obronie, dobrze pressowali i praktycznie wytrącili wszystkie atrybuty rywalom. I czyhali na błędy rywali. Taki trafił się w 45 minucie kiedy piłkę przejął De Marcos, posłał prostopadłe podanie do Raula Garcii, który w sytuacji sam na sam z Aitorem Fernandezem posłał idealny lob do siatki, podwyższając prowadzenie klasycznym golem do szatni.

W drugiej połowie Baskowie tradycyjnie przestali grać, z tą jednak różnicą że tylko w ofensywie bo w drugiej linii i obronie spisywali się na tyle dobrze, że rywale byli po prostu bezradni. Dość powiedzieć że przez pierwsze 20 minut Simon był praktycznie widzem w tym meczu nie mając nic do roboty. Dopiero w 64 minucie zrobiło się nerwowo pod bramką goście, Clerc dośrodkował z lewej flanki, Balenziaga minął się z piłka na długim słupku, czego kompletnie nie spodziewał się Campagna i tyle było po dobrej okazji do zdobycia bramki. W 71 minucie niestety ale obrona Basków kompletnie się nie popisała. Campana posłał prostopadłą piłkę do Mayorala, który uciekł Martinezowi, podciągnął pod linie końcową pola karnego i posłał dośrodkowania na długi słupek wzdłuż linii bramkowej. Ani Simon stojący na krótkim słupku ani Balenziaga kryjący na radar Bardhiego nie zdołali przeciąć lotu futbolówki pomimo tego że ta był jak najbardziej w ich zasięgu, z czego skorzystał podążający za akcją Macedończyk i wepchnął ja do siatki. 1 – 2 na Carmilo Cano w La Nucii i 20 minut gospodarzy na odrobienie strat i wywalczenie co najmniej punktu. Tyle że Levante nie miało już ani siły ani zbytnio pomysłu na sforsowanie defensywy Athletic. Baskowie za to mieli w 80 minucie okazję do podwyższenie rezultatu. Villalibre wywalczył rzut rożny, centrował Unai Lopez, Martinez zgrał na krótkim słupku w kierunku Muniaina ale Iker nie zdążył zamknąć akcji. Athletic wygrał 1-2 i zdobył bezcenne punkty w walce o europejskie puchary.

Levante grało o nic w tym meczu i to było widać po poczynaniach Żabek. Wprawdzie starali się atakować ale dla dobrze ustawionej obrony Los Leones, która skracała pole gry w linii środkowej zostawiając rywalom wolne pole na skrzydłach. I była to słuszna taktyka bo ograniczyła do minimum poczynania najgroźniejszych ogniw rywali czyli Bardhiego oraz Campani. Obrona jak na eksperymentalne zestawienie spisała się co najmniej dobrze bo akcje Levante pod bramką Simona można policzyć właściwie na palcach jednej ręki. To samo można powiedzieć o drugiej linii, która również grała co najmniej dobrze. Unai Lopez potwierdził wysoką formę, a Vesga udanie zastąpił Daniego Garcię. Trochę może brakowało bardziej zdecydowanych ataków ale szybko zdobyta bramka ustawiła mecz a zdrowie trzeba oszczędzać na kolejne zawody gdzie rozstrzygną się kwestie awansu do europejskich pucharów. Najsłabiej spisał się atak choć tutaj należy wyróżnić Raula Garcię, autora dwóch trafień i najgroźniejsze ogniwo tej formacji. Swoją drogą Rulo sprawił sobie prezent urodzinowy bo zaledwie dzień wcześniej obchodził 34 urodziny. Reszta zawodników trochę przeszła obok meczu na czele z Muniainem i Williamsem. Obaj są trochę pod formą. Sprawę gry ofensywnej ratowali trochę boczni obrońcy, którzy bardzo chętnie włączali się do akcji ofensywnych, wykorzystując fakt że Levante słabo gra na skrzydłach. Cieszy przede wszystkim postawa rezerwowych, którzy zagrali w miejsce Capy i Yuriego. Zarówno De Marcos jak i Balenziaga spisali się co najmniej dobrze. Ten pierwszy zaliczył dwie asysty i pokazał że prawa obrona jest dla niego optymalna i póki co nie ma na razie formy by grać na skrzydle, gdzie trzeba być bardziej kreatywnym i wybieganym. U Balenziagi widać było pewne braki w defensywie, zapewne wskutek małej liczby występów ale z kolei w ataku poczynał sobie całkiem dobrze i przejawiał olbrzymią ochotę do gry. Szkoda że nie miał zupełnie wsparcia w Ikerze. Słabo spisał się Oihan Sancet ale w sumie nie miał z kim za bardzo grać bo równie słabi spisali się Muniain i Williams, a trudno wymagać od niego by już teraz brał na siebie ciężar gry. Niezłe były zmiany i próba przejścia na 4-4-2 choć i tutaj trudno znaleźć wytłumaczenie dla pojawienia się Kodro na murawie, którego gra wygląda tak jakby nie za bardzo wiedział po co jest na murawie. Szkoda więc że więcej szans nie dostaje Ibai Gomez no ale najważniejsze było i tak by odpoczęli podstawowi zawodnicy i to zostało zrealizowane. W każdym razie ważne 3 oczka zostały zdobyte i miejmy nadzieję że w ostatnich dwóch meczach będzie tak samo.

Statystyka meczu:
Składy:
Levante: Aitor – Duarte (90' Melero), Postigo, Vezo, Clerc - Vukcevic (62' Radoja), - Bardhi (73' Hernani), Campana – Rochina (90' Giorgi), Mayoral, Morales (62' Roger).
Trener: Paco Lopez

Athletic: Simon – De Marcos, Nunez, Martinez, Balenziaga – Unai Lopez, Vesga – Williams (67' Lekue), Sancet (67' Cordoba), Muniain (87' Kodro) – Raul Garcia (87' Villalibre).
Trener: Gaizka Garitano

Wynik: 1 – 2
Bramki: 71' Bardhi – 4' i 45' Raul Garcia
Żółta kartka: Inigo Martinez
Posiadanie piłki: 50% - 50%
Strzały: 6 – 10
Strzały celne: 1 – 4
Dośrodkowania: 16 – 16
Rzuty rożne: 2 – 5
Spalone: 2 – 1
Faule: 11 - 11
Sędzia: Alberola Rojas jako główny oraz Hernandez Ramos i Cerdan Aguilar na liniach.

 

fot. strona oficjalna www.athletic-club.eus

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Athletic   - Athletic

-:-

 Data:

Stadion:

Sędzia:

Poprzedni mecz

Athletic - Athletic

-:-

 Data: 

Stadion:

Sędzia:

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 1 year ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United