^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 10 gości oraz 0 użytkowników.

Jak mawiają do trzech razy sztuka i to się udało również Los Leones. W trzecim meczu „dogrywki" sezonu 2019/2020 Baskowie pokonali Betis w najmniejszym z możliwych rozmiarów, a strzelcem jedynej bramki był Inigo Martinez, który wykończył ładnie sprytnie rzut wolny przez Unaia Lopeza i centrę Inigo Cordoby. Wygrana ta pozwoliła już praktycznie zapewnić sobie utrzymanie w La Liga i nie pozbawiła Basków złudzeń co do walki o 7 miejsce dające grę w Lidze Europy. Będzie jednak ekstremalnie ciężko patrząc na ligowy kalendarz. Wygrana ta przypieczętowała również los trenera Rubiego, który został zwolniony z posady szkoleniowca Betisu. Samo jakieś rewelacyjne nie było ale na pewno zdecydowanie najlepsze z tej mizerii jaką dotychczas raczyli swoich kibiców przed telewizorami podopieczni trenera Garitano.

Athletic zaatakował od pierwszego gwizdka sędziego wychodząc dość wysokim pressingiem do rywali wiedząc iż Betis gubi się w obronie przy wyprowadzaniu piłki. Już w 3 minucie spotkania udało się wywalczyć rzut rożny po ładnym prostopadłym podaniu Raula Garcii do Inaki Williamsa i interwencji Feddala. Korner w wykonaniu Unaia Lopeza i strzale Nuneza był jednak nieskuteczny. Za to cztery minuty później kolejny stały fragment gry zakończył się już powodzeniem. Rzut wolny sprzed pola karnego wykonywał Unai Lopez, sprytnie podał obok muru na lewe skrzydło do nieobstawionego Inigo Cordoby, który wpadł w pole karne i dośrodkował na bliski słupek do wbiegającego Martineza a nasz stoper sprytnym zagraniem piętą trafił do siatki. 1-0 i jak się później okazało był to jedyna bramka tego meczu. Tradycyjnie Athletic po strzeleniu bramki cofnął się i czekał na ataki rywala starając się jak najuważniej grać w defensywie i nie popełnić błędów z poprzednich spotkań. I to się udało bo Betis niewiele był w stanie zrobić w pierwszej połowie. Wprawdzie Verdiblancos próbowali atakować ale czynili to nieporadnie i bez jakiegoś specjalnego planu. Za to Baskowie kiedy mogli to kontratakowali. Tak jak w 22 minucie kiedy świetnym dryblingiem popisał się Williams na prawym skrzydle ale jego centra na długi słupek została wybita przez Bartrę. Ten sam obrońca popisał się doskonałą interwencją w 28 minucie gdy z lewej flanki dośrodkowywał Yuri a akcję próbował wykończyć Williams. Chwilę wcześniej mieliśmy doskonałą okazję Fekira na zmianę rezultatu gdy minął Unaia Nunez, wpadł w pole karne i w sytuacji sam na sam wypalił ponad bramką. Trzy minuty później mieliśmy dość kontrowersyjną sytuację w polu karnym Basków. Emerson wpadł w obręb szesnastki i następnie przewrócił się po ataku Cordoby, który wślizgiem z tyłu próbował odzyskać piłkę. Sędzia nie zareagował tak samo ja VAR i jedenastka nie została podyktowana. Patrząc na powtórki można by było być niemal pewnym że to powinna być jedenastka ale z jakichś względów nie została podyktowana. Być może sędziowie dysponowali powtórkami z kamery która nie pokazała kontaktu pomiędzy nogą Cordoby oraz obrońcy Betisu. Inna sprawa to bezmyślne zachowanie naszego pomocnika gdyż takie zagrania, na takim ryzyku nie powinny mieć miejsca w polu karnym. W 38 minucie Los Leones przeprowadzili kolejną świetną, szybka akcję ofensywną. Muniain podał na prawym skrzydle do Capy, ten fantastycznym rajdem wpadł w pole karne ogrywając obrońcę rywali ale dośrodkowanie pozostawiało wiele do życzenia bo trafiło w próżnię gdyż poza Muniainem nikt nie poszedł w sukurs naszego prawemu obrońcy. Jeszcze przed przerwą Los Leones przeprowadzili kolejną akcję oskrzydlającą. Tym razem podawał Cordoba, Yuri ruszył do linii końcowej ale jego centrę w okolice pola bramkowego Emerson zdołał wybić na rzut rożny. Na tym właściwie zakończyła się pierwsza część meczu.

Druga połowa to już o wiele lepsza postawa przyjezdnych, co spowodowało że mecz był ciekawszy i mógł się zakończyć zupełnie innym wynikiem. W 47 minucie meczu mieliśmy prawdziwy rollercoaster. Najpierw Borja Iglesias próbował w akrobatyczny sposób zaskoczyć Simona, który zdołał wyłapać piłkę i natychmiast uruchomił Williamsa, który o mało co nie wyszedł sam na sam z bramkarzem ale ostatecznie obrońcy do spółki z portero rywali zażegnali niebezpieczeństwo. W 58 minucie meczu powinno być 1-1. Fekir posłał świetne prostopadłe podanie do Borjy Iglesiasa, który wyszedł sam na sam z Simonem ale z ostrego kąta strzelił w dość nonszalancki sposób i po ręce naszego portero powoli zmierzała do bramki. Na szczęście na posterunku był Unai Nunez, który niemal z linii bramkowej wyekspediował ją daleko w pole. W 60 minucie Athletic wywalczył rzut rożny wykonywany przez Unaia Lopeza. Nasz rozgrywający posłał piłkę na krótki słupek gdzie kompletnie niepilnowany Raul Garcia idealnie wyskoczył do piłki ale niestety pechowo trafił w poprzeczkę. Betis znowu osiągnął przewagę i próbował odrobić straty, ponownie dość nieporadnie. W końcu w 84 minucie z pomocą postanowili przyjść gospodarze a dokładnie Inigo Martinez, który po zagraniu Fekira sfaulował go w polu karnym i arbiter po konsultacji VAR zdecydował się podyktować jedenastkę. Do futbolówki podszedł Canales ale nie wytrzymał ciśnienia i posłał piłkę ponad bramką. Po tej akcji Betis już kompletnie stracił ochotę do gry i pogodził się z porażką. Los Leones mogli w końcówce podwyższyć prowadzenia ale Williams fatalnie przyjąl piłkę w polu karnym po akcji Sanceta, ponownie na drodze do siatki stanęła poprzeczka i bramkarz Betisu, który sparował piłkę po strzale Villalibre, który mógł ponownie zaliczyć wejście „smoka" jak w pojedynku z Eibarem oraz ponownie Joel po strzale Vesgi. W ostatnich dwóch sytuacjach w pole karne dośrodkowywał Oscar De Marcos, który w drugiej połowie zmienił Raula Garcię. Mecz zakończył się minimalnym zwycięstwem Los Leones.

Trzy punkty zostały na San Mames i to się liczy najbardziej. Nieco lepsza gra niż w poprzednich meczach to też spory plus, ale wiele jeszcze pozostaje do poprawy, a do meczu z Barceloną czasu jest niewiele. Największa poprawa jest w ataku, tyle że pytanie pojawia się takie – czy to zasługa Athletic czy dziurawej jak sito obrony Betisu? To zweryfikuje przyszłość. Nieźle zagrał Raul Garcia, Muniain i Williams. Mimo zaliczonej asysty słabiutko zaprezentował się Cordoba choć i tutaj widać pewien postęp ale naprawdę mizerny. Na swoim poziomie zagrał Dani Garcia, który przerywał jak mógł akcje rywali, często ryzykował kartką ale dzięki temu Betis nie mógł zbytnio rozwinąć skrzydeł. Słabo spisał się po raz kolejny Unai Lopez. Od rozgrywającego na pewno można wymagać o wiele więcej a tak naprawdę pikę rozgrywa Iker Muniain a Unai kompletnie nie bierze na siebie ciężaru gry by choć trochę zluzować naszego kapitana. Żeby jednak nie rzucać samych kalumnii na Lopeza to trzeba przyznać że widać było pewną poprawę w obronie bo zanotował kilka przechwytów no i przede wszystkim bardzo dobrze bił stałe fragmenty gry. Ale tak jak już pisałem to zdecydowanie za mało jak na 90 minut meczu gdzie wszyscy harują od pola karnego do pola karnego a kilku piłkarzy jak Cordoba czy Unai pokazują się od przypadku do przypadku. Solidnie wyglądała obrona choć Betis miał kilka okazji do zdobycia bramek. Raz tylko Unai Nunez popełnił błąd w przechwycie i Fekir miał sytuację sam na sam z bramkarzem ale nasz stoper zdążył wrócić i ofiarną interwencją spowodował że zawodnik rywala strzelił ponad bramką. Przede wszystkim jednak nie było błędów przy wyprowadzaniu piłki co jest bardzo ważne no i większość interwencji była bardzo pewnych. Wydaje się również że Nunez i Inigo Martinez jakoś lepiej się rozumieją na murawie niż para Inigo – Yeray. Szczególnie jeśli chodzi o wzajemną asekurację. Nieźle zaprezentowali się boczni obrońcy. W ataku było kilka ciekawych dośrodkowań i akcji na szybkości a i w obronie udało się ograniczyć centry do minimum. Na pewno można powiedzieć że jest pewna tendencja zwyżkowa jeśli chodzi o formę i miejmy nadzieję że tak będzie dalej.

Statystyka meczu:
Składy:
Athletic: Simon – Capa, Nunez, Martinez, Yuri (92' Balenziaga) – Unai Lopez (86' Sancet), Dani Garcia – Williams (90' Villalibre), Muniain (73' Vesga), Cordoba – Raul Garcia (90' De Marcos).
Trener: Gaizka Garitano

Betis: Joel – Emerson, Bartra, Mandi, Pedraza (68' Alena) – Guido Rodriguez (86' Juanmi) – Guardado (55' Alex Moreno), Canales, Fekir – Lainez (55' Tello), Borja Iglesias (68' Loren).
Trener: Rubi

Wynik: 1 – 0
Bramka: 7' Inigo Martineza
Żółte kartki: Yuri, Muniain, Martinez, Dani Garcia
Posiadanie piłki: 43% - 57%
Strzały: 10 – 10
Strzały celne: 4 – 5
Rzuty rożne: 11 – 5
Spalone: 1 – 3
Dośrodkowania: 17 – 22
Faule: 17 - 11
Sędzia: Pizarro Gomez jako główny oraz Garcia Gonzalez i Garrido Romero na liniach.

 

fot. strona oficjalna www.athletic-club.eus

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następne spotkanie

Athletic   - Real Madryt

-:-

 Data: 05.07.2020 godz.: 14.00

Stadion: San Mames

Sędzia:

Poprzedni mecz

Valencia - Athletic

0:2

 Data: 01.07.2020 godz. 19:30

Stadion: Mestalla

Sędzia: Estrada Fernandez

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 11 months, 2 weeks ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United