^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 20 gości oraz 0 użytkowników.

Falstartem zakończył się powrót Athletic i rozgrywek La Liga na San Mames w Bilbao. Los Leones zaledwie zremisowali z Atletico Madryt 1-1 a wynik został ustalony w pierwszej połowie gdy Basków na prowadzenie wyprowadził Muniain a 120 sekund później wyrównał Diego Costa po koszmarnym zachowaniu Yeraya Alvareza w obronie zarówno przy wyprowadzeniu piłki jak i później przy pilnowaniu napastnika gości. Swoje niestety dołożył Gaizka Garitano swoim chorym minimalizmem i kompletnym brakiem umiejętności dokonywania zmian. Szkoda bo wiele zespołów zagrało idealnie pod Athletic gubiąc punkty i była szansa by zbliżyć się do europejskich pucharów na dystans jednego zwycięstwa, szczególnie że Los Colchonerros byli jak najbardziej do ogrania w tym meczu bo zagrali bardzo słabo będąc daleko od nawet średniej formy. Niestety Garitano postanowił pokazać wszystkie swoje wady z powodu których nigdy nie wyjdzie ponad przeciętność mimo naprawdę sporego potencjału.

Mecz właściwie skończył się po pierwszej połowie meczu. Athletic miał przewagę a Atletico było głęboko cofnięte na własną połowę, starało się zmusić Basków do błędu, przechwycić piłkę i jak najszybciej przedostać pod bramkę Simona. I to o mało co a zakończyło by się powodzeniem w 12 minucie. Yeray fatalnie wyprowadził piłkę, ta trafiła pod nogi Marcosa Llorente, który prostopadłym podaniem uruchomił Carrasco. Belgijski skrzydłowy na szczęście nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Simonem posyłając piłkę obok słupka. Podopieczni trenera Garitano próbowali ataku pozycyjnego ale niestety był on zbyt wolny i czytelny dla rywali, którzy z łatwością radzili sobie z rozbijaniem akcji ofensywnych. Czasami jednak udało się stworzyć zagrożenie pod bramką Oblaka. W 33 minucie Muniain sprytnie rozegrał rzut rożny z Unaiem Lopezem, a następnie dośrodkował na krótki słupek gdzie Yeray wyskoczył najwyżej i uderzył w kierunku długiego rogu. Niestety na posterunku był Oblak, który wyciągnął się jak struna i sparował futbolówkę, a resztę wyjaśnili obrońcy. Niespełna dwie minuty później kolejną groźną centrę w pole karne wybił Savic. W 37 minucie Los Leones w końcu dopięli swego po naprawdę bardzo ładnej akcji całej drużyny. Zaczęło się od wymiany podań na prawej flance pomiędzy Unaiem Lopezem a Capą. Ten ostatni przeniósł piłkę na lewą flankę gdzie Yuri od razu zagrał na około 11 metr do wchodzącego Muniaina. Iker zdołał strzelić a futbolówka po nodze jednego z obrońców wpadła w długi róg bramki Oblaka. Niestety gospodarze nie cieszyli się długo z prowadzenia bo niespełna 120 sekund. Yeray popełnił błąd przy wyprowadzeniu piłki, która padła łupem pomocników przyjezdnych a Koke posłał idealną, prostopadłą piłkę do Diego Costy, którego krycie kompletnie odpuścił winowajca całej sytuacji i snajper w sytuacji sam na sam nie miał problemów z pokonaniem Unaia Simona. Remis 1-1 wszystko zaczynało się od nowa. To też była ostatnia warta uwagi akcja w pierwszej połowie meczu.

Druga część spotkania można powiedzieć że po prostu się odbyła. Trener Garitano z typowym dla siebie brakiem ambicji i minimalizmem stwierdził iż wynik 1-1 to dobry rezultat i więcej nie trzeba tak więc cofnął drużynę na własną połową i rozpoczęła się obrona. Atletico przejęło kontrolę nad spotkaniem i wprawdzie atakowało ale niewiele było w stanie zrobić poza wywalczeniem kilku rzutów rożnych. Athletic skoncentrował się na kontratakach a więc można powiedzieć że role z pierwszej połowy odwróciły się. Los Colchonerros byli w stanie tylko raz poważniej zagrozić bramce Simona kiedy Lodi uderzał z lewej strony, Simon sparował piłkę do boku do której dopadł Ariaz i próbował umieścić w siatce ale nasz portero błyskawicznie podniósł się i ponownie wybił futbolówkę, tym razem na rzut rożny. Poza tym widać było że Garitano nie ma zamiaru walczyć o pełną pulę punktową bo kolejno zdejmował wszystkich ofensywnych zawodników – Unaia Lopeza, Cordobę, Muniaina, Williamsa i Yuriego. W zasadzie jedyne czego nie można się przyczepić to ściągnięcia naszego lewego obrońcy, którego łapały skurcze i było ryzyko kontuzji. W ich miejsce na murawie pojawiły się takie tuzy gry „ofensywnej" jak Vesga, Sancet, Nunez, De Marcos i Kodro. Stąd gra wyglądała jak wyglądała i w sumie można się cieszyć z tego remisu bo przy tym co zaserwował w drugiej połowie trener Garitano.

Niestety widać było po piłkarzach trzymiesięczną przerwę w grze. Brakowało niemal wszystkiego od czucia piłki, poprzez zrozumienie na murawie na ślimaczym tempie gry kończąc. No i brakowało kibiców, którzy zachęcili by piłkarzy do lepszej gry. W zespole Los Leones wyróżnić można tylko Muniaina, który robił co mógł w ofensywie ale wobec braku formy kolegów jak i dywersji Garitano niewiele mógł zdziałać. A na czym polegała dywersja trenera poza nieudolnymi zmianami??? Ano na tym że Raul Garcia grał na prawym skrzydle a Williams na środku ataku, co nijak nigdy dobrze nie wychodziło. Poza tym w stan błogości popadł Cordoba, który chyba zapomniał za co wylądował na kilka miesięcy na ławce rezerwowych i na lewym skrzydle gdyby nie Yuri to ziałaby wielka dziura. Zdecydowanie najgorszym zawodnikiem w zespole był jednak Yeray Alvarez, który był bardzo niepewny w obronie i szczęście ma takie że Atletico zdołało wykorzystać tylko jeden jego błąd. Dla defensora, który ma aspiracje reprezentacyjne to zdecydowanie był żenujący występ. Żeby jednak doszukiwać się plusów w jego występie to jest on niewątpliwie taki, że jeśli prawdą jest iż znalazł się w orbicie zainteresowań Napoli, to jak Włosi oglądali ten mecz to z pewnością wybili sobie z głowy pomysł zatrudnienia młodego Baska. Gra reszty zawodników jest do zapomnienia i jeśli Garitano naprawdę wierzy w to co mówi na konferencjach prasowych, że chce grać o 7 miejsce i awans do pucharów bez finału Copa del Ret to musi nie tylko poprawić grę zespołu ale przede wszystkim samemu zastanowić się nad tym co wyprawia na ławce rezerwowych.

Statystyka meczu:
Składy:
Athletic: Simon – Capa, Yeray, Martinez, Yuri (83' Nunez) – Unai Lopez (63' Vesga), Dani Garcia - Raul Garcia, Muniain (83' De Marcos), Cordoba (63' Sancet) – Williams (90' Kodro).
Trener: Gaizka Garitano

Atletico: Oblak – Trippier (63' Arias), Savic, Gimenez, Lodi – Koke (78' Herrera), Saul, Partey, Carrasco (63' Lemar) – Llorente (68' Correa), Diego Costa (63' Morata).
Trener: Diego Simeone

Wynik: 1 – 1
Bramki: 37' Muniain – 39' Diego Costa
Żółte kartki: Muniain, Williams, Martinez
Posiadanie piłki: 55% - 45%
Strzały: 8 – 10
Strzały celne: 4 – 2
Dośrodkowania: 23 – 15
Rzuty rożne: 5 – 7
Spalone: 3 – 1
Faule: 10 - 9
Sędzia: Gonzalez Gonzalez jako główny oraz Becerril Gomez i Sanchez Rojo na liniach.

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następne spotkanie

Athletic   - Real Madryt

-:-

 Data: 05.07.2020 godz.: 14.00

Stadion: San Mames

Sędzia:

Poprzedni mecz

Valencia - Athletic

0:2

 Data: 01.07.2020 godz. 19:30

Stadion: Mestalla

Sędzia: Estrada Fernandez

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 11 months, 2 weeks ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United