^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 11 gości oraz 0 użytkowników.

Mały krok w kierunku finału Copa del Rey został zrobiony, choć sprawa awansu rozstrzygnie się w rewanżu na Estadio Lor Carmenes za niespełna 3 tygodnie. Baskowie bez problemu pokonali Granadę, jednak zaledwie jedną bramką autorstwa Ikera Muniaina pod koniec pierwszej połowy meczu., któremu podawał Inaki Williams. Szkoda bo mecz powinien zakończyć się o wiele wyższym prowadzeniem gdyż Los Leones mieli olbrzymią przewagę w każdym elemencie gry a rywale niemal przez pełne 90 minut desperacko bronili się na własnej połowie i polu karnym. Niestety zabrakło trochę szczęścia i skuteczności ale lepsza taka zaliczka niż żadna.

Spotkanie było naprawdę ciekawe ale i dość jednostronne. W pierwszej połowie przewaga w posiadaniu piłki na korzyść Athletic wynosiła momentami ponad 80% do zaledwie kilkunastu po stronie Granady. Los Leones nieustannie szturmowali bramkę rywali, którzy bronili się niekiedy bardzo desperacko aczkolwiek dość szczęśliwie. Jednak to właśnie goście stworzyli na początku dwie bardzo groźne sytuacje. Najpierw w 5 minucie meczu Diaz dośrodkował z lewej flanki a głową uderzał Soldado, ale piłka na szczęście minęła słupek bramki Simona. Kolejną sytuację rywale mieli w 13 minucie kiedy przed polem karnym Soldado podał do Herrery a ten z pierwszej piłki uderzył na bramkę. Tym razem Simon musiał interweniować bo strzał był bardzo groźny ale poradził sobie bez większego trudu. Po tej akcji Granada praktycznie przestała grać i do głosu doszli gospodarze. Już minutę później Raul Garcia świetnie rozegrał piłkę z Williamsem, który dostał podanie w pole karne i z ostrego kąta usiłował zaskoczyć Ruiego Silvę ale portero zdołał sparować piłkę, która wyszła za linię końcową. Ku zdziwieniu wszystkich sędzia nakazał wznowienie gry od bramki. W 20 minucie fenomenalnym uderzeniem z dystansu popisał się Vesga, który przymierzył idealnie w górny róg bramki ale równie fantastyczną interwencją popisał się bramkarz i skończyło się na rzucie rożnym. Minutę później Mikel miał jeszcze lepszą okazję do zdobycia bramki bo po akcji Williamsa na prawym skrzydle, będąc kompletnie nie pilnowanym, dostał piłkę niemal na wprost bramki Granady, ale uderzył za słabo i Rui Silva nie miał problemów z zatrzymaniem futbolówki. W 35 minucie ładnym wolejem popisał się Yuri ale piłka przeszła obok bramki. W końcu w 42 minucie Athletic dopiął swego. Futbolówkę na lewym skrzydle dostał Williams, pognał na bramkę i z linii końcowej dośrodkował pomiędzy nogami rywala do idącego środkiem Muniaina, który z może 2 – 3 metrów wbił futbolówkę do siatki. 1-0 dla gospodarzy i wielka radość na trybunach. To była właściwie ostatnia akcja w tej części gry, niemal całkowicie zdominowanej przez gospodarzy.

Druga połowa niewiele odbiegała od pierwszej, poza tym że Granada nieco więcej była przy piłce. Baskowie nadal atakowali i nawet zdobywali bramki w 49 i 61 minucie ale arbiter nie uznał ich gdyż najpierw Yeray był na spalonym a później Williams przy strzale Capy. Poza tym kolejne świetne akcje przeprowadzał Inaki, który raz po raz niepokoił defensywę gości. Tak jak w 54 minucie gdy urwał się Vallejo ale jego uderzenie minęło poprzeczkę. W 58 minucie z kolei świetnie uderzał Capa ale na posterunku był Rui Silva. W 69 minucie kolejny raz rozpędził się Williams, wpadł w pole karne, ściął do środka i uderzył na bramkę, ale ponownie górą był portero rywali. Podopieczni Diego Martineza pierwszą swoją groźniejszą akcję przeprowadzili dopiero w 82 minucie gdy bardzo niebezpieczny strzał z dystansu oddał Neva ale na szczęście na posterunku był dość solidnie wynudzony w tym meczu Simon i sparował je na rzut rożny. W 87 minucie kolejny raz błysnął Williams, który tym razem na lewej flance urwał się Vallejo i dośrodkował na długi słupek ale Aduriz nie był w stanie dojść do piłki, choć niewiele zabrakło doświadczonemu napastnikowi by spróbować ją skierować ją do siatki. Jeszcze w doliczonym czasie gry próbował swoich sił z dystansu Ander Capa ale skończyło się na rzucie rożnym. Tak więc Athletic wygrał i z minimalną zaliczką pojedzie na Los Carmenes by walczyć o awans do finału Copa del Rey.

Jedyne za co można zganić Athletic w tym meczu to brak skuteczności. Zabrakło też trochę szczęścia bo dwie bramki padły ze spalonych a i w kilku innych sytuacjach zabrakło trochę centymetrów do tego by piłką być może wpadła do siatki. W ofensywie zabrakło więc niewiele by mecz wygrać trochę wyżej ale i tak patrząc na ustawienie jakim grają Baskowie to było co najmniej dobrze i miejmy nadzieję że Athletic będzie grał dalej coraz lepiej. Bardzo dobrze było w obronie, gdzie zespół na niewiele pozwolił rywalom. W zasadzie nie było większych spięć pod bramką Simona, no może poza akcją Soldado. Pozostałe strzały miały miejsce z dystansu i tutaj mógł się wykazać Simon. Owszem były groźne ale nie tak niebezpieczne jakby miały miejsce w polu karnym. To na pewno był bardzo dobry mecz zespołu trenera Gariano jak i samego trenera, który dobrze przygotował drużynę do niego. Jedyne o co można się przyczepić szkoleniowca to tylko o to że dokonał dwóch zmian zamiast trzech. Mógł dać jeszcze odpocząć jednemu zawodnikowi, np. Williamsowi albo komuś z pary Yuri – Capa, czyli piłarzom, którzy najbardziej mogą odczuwać zmęczenie. Najlepszym piłkarzem w zespole był zdecydowanie Inaki Williams, który dwoił się i troił w ataku zmuszając rywali do ekstremalnego wysiłku, często będąc wręcz niemożliwym do upilnowania. Miał asystę ale powinien mieć albo ich więcej albo sam trafić do siatki rywali. Nieźle spisał się też Muniain, autor jedynej bramki. Widać że lubi grać z Inakim i najlepiej czuje się za plecami dwójki napastników. Napędzał ataki Los Leones i odpowiadał w zasadzie za wszystkie akcje ofensywne zespołu. Reszta zawodników zagrała co najmniej dobrze, skrupulatnie wypełniając swoje zadania na murawie. Jedynie nieco więcej można by wymagać od obydwu cofniętych skrzydłowych a więc Capy i Yuriego no ale może w rewanżu będzie lepiej.

Statystyka meczu:
Składy:
Athletic: Simon – Yeray, Nunez, Martinez – Capa, Dani Garcia (84' San Jose), Vesga, Yuri – Muniain – Raul Garcia (67' Aduriz), Williams.
Trener: Gaizka Garitano

Granada: Rui Silva – Neva, Duarte (85' Eteki), German, Diaz – Gonalons, Herrera – Puertas (46' Vallejo), Carlos Fernandez, Machis (71' Dias) – Soldado.
Trener: Diego Martinez

Wynik: 1 – 0
Bramki: 42' Muniain
Żółte kartki: Dani Garcia, Williams, Aduriz – Diaz, Soldado
Posiadanie piłki: 67% - 33%
Strzały: 23 – 5
Strzały celne: 6 – 3
Podania: 568 – 280
Faule: 10 – 15
Spalone: 3 – 2
Rzuty rożne: 5 – 4
Widzów: 48149
Sędzia: Hernandez Hernandez

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następne spotkanie

Athletic   - Real Madryt

-:-

 Data: 05.07.2020 godz.: 14.00

Stadion: San Mames

Sędzia:

Poprzedni mecz

Valencia - Athletic

0:2

 Data: 01.07.2020 godz. 19:30

Stadion: Mestalla

Sędzia: Estrada Fernandez

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 11 months, 2 weeks ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United