^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 15 gości oraz 0 użytkowników.

Przed nami pierwszy półfinał Copa del Rey sezonu 2019/2010. Athletic, który awansował po pasjonującym boju z Barceloną, zmierzy się z innym sensacyjnym uczestnikiem jakim jest Granada, która w dramatycznych okolicznościach awansowała kosztem Valencii. Jest to zdecydowanie mocniejsza para od drugiego zestawu półfinalistów jaki tworzą Real Sociedad oraz drugoligowe Miradnes. W przeciwieństwie do pozostałych rund tym razem o awansie rozstrzygnie dwumecz a więc po dzisiejszym spotkaniu, które zostanie rozegrane na La Catedral będzie rewanż, który zaplanowano na 5 marca na Estadio Los Carmenes. Zarówno Granada jak i Athletic mocno przygotowywały się do tego pojedynku, oszczędzając podstawowych zawodników podczas weekendowych spotkań. Dla kogo ta taktyka okaże się skuteczna? O tym przekonamy się około 23.00 kiedy zabrzmi ostatni gwizdek arbitra tego spotkania Pana Hernandez Hernadeza. Pierwszy gwizdek na San Mames zabrzmi o godzinie 21.00.

Dla Granady ten dwumecz to olbrzymia szansa na ukoronowanie świetnego sezonu po powrocie do La Liga. Popularni Nasrydzi świetnie spisują się w Primera Division i dość długo skutecznie rywalizowali o europejskie puchary. Wprawdzie wciąż mają spore szanse awansu poprzez rozgrywki ligowe gdyż kalendarz rozgrywek im sprzyja ale dość nieoczekiwanie otworzyła się kolejna furtka by awansować do rozgrywek kontynentalnych. I tutaj Andaluzyjczycy mieli masę szczęścia bo do ćwierćfinału mieli dość łatwych rywali, praktycznie samych grających co najmniej dwie klasy niżej. Dopiero w ostatnim meczu Copa del Rey trafili na Valencię gdzie stoczyli pasjonujący bój z Nietoperzami i również przy odrobinie szczęścia ale i wykorzystując trochę pokpienie sprawy przez rywali udało się awansować do półfinału. Ponieważ w rozgrywkach nie ma już wszystkich czołowych zespołów La Liga szanse na awans do finału są i to spore gdyż patrząc na postawę podopiecznych trenera Diego Martineza stać ich spokojnie na przywiezienie Copa del Rey z niedalekiej Sewilli gdzie na Estadio La Cartuja będzie rozgrywany finał. Granada podporządkowała temu wszystko niemal zupełnie odpuszczając sobotni pojedynek z Atletico Madryt. W większości rezerwowy skład i tak spisał się całkiem dobrze bo przegrał z renomowanym rywalem zaledwie 1-0 po szybkiej bramce Correi w 6 minucie meczu. Granada nigdy jeszcze nie zdobyła Copa del Rey choć dwa razy była dość blisko. Najbliżej w sezonie 1958/1959 gdy w finale zmierzyła się z Barceloną gładko przegrywając 4-1. Dwa razy Nasrydzi zakończyli swój występ na półfinałach. W sezonie 1944/1945 na drodze do ostatniego meczu stanęła Valencia, której ulegli nieznacznie w dwumeczu bo zaledwie 3-2. O wszystkim zdecydował pierwszy mecz przegrany 2-0. W drugim ekipa z Granady walczyła ale niestety wygrała zaledwie 2-1 i dzięki lepszemu bilansowi bramek awansowała ekipa z Lewantu. W tamtym sezonie Copa del Rey przypadło Athletic z Piru Gainzą, Panizo, Rafą Iriondo i Zarrą w składzie, który najpierw strzelił bramkę a na 4 minuty przed końcem wyleciał z boiska z czerwoną kartką, zresztą wraz z obrońcą Valencii – Alvaro. Drugi i ostatni swój raz w półfinałach nasi dzisiejsi rywale mieli w sezonie 1968/1969 gdy zmierzyli się z... Athletic. Podobnie jak w obecnym sezonie Granada była beniaminkiem (ostatecznie zajęła 8 miejsce) i również rewelacyjnie spisywała się w lidze. Bez problemu dotarła do półfinałów gdzie znowu trafiła na mur nie do przejścia. Pierwszy mecz Nasrydzie grali u siebie i w pierwszej połowie wyszli na prowadzenie za sprawą Noyi, który pokonał Iribara w 40 minucie meczu. Los Leones wyrównali pod koniec spotkania za sprawą Clemente. Wynik 1-1 stawiał w lepszej pozycji Basków, którzy nie zmarnowali szansy i na San Mames pewnie pokonali rywali 2-0 po trafieniach Argoitii i Uriarte. Wtedy również Athletic wzniósł w górę Puchar Króla po pokonaniu na Santiago Bernabeu ekipy Elche (gol Ariety II w 82 minucie spotkania). Granada ma się więc za co rewanżować Los Leones i zapewne przystąpi do tego meczu mocno zmotywowana. Diego Martinez mimo kilku kłopotów kadrowych jakie sprawiły mu kontuzje Neydera Lozano, Fede Vico, Montoro, Quiniego i Alexa Martineza jest dobrej myśli i wierzy w awans czemu dał wyraz na przedmeczowej konferencji prasowej. Powody do optymizmu są jak najbardziej uzasadnione patrząc na formę zespołu i fakt że w sobotę odpoczywali jego podstawowi zawodnicy jak German, Gonalons, Puertas, Machis i Carlos Fernandez. Cała piątka zapewne znajdzie się w podstawowej jedenastce na dzisiejsze spotkanie.

Kibice Athletic po przegranej z Sociedad dość niepokojąco spoglądali w kierunku Lezamy gdzie na poniedziałkowym treningu próżno było szukać Raula Garcii oraz Yuriego Berchiche. To kluczowi zawodnicy w talii trenera Garitano, bez których gra słaba ostatnio gra wygląda jeszcze gorzej. We wtorek wspomniane dwójka pojawiła się jednak na murawie i zaliczyła pełną jednostkę treningową na normalnych obrotach. Ich występ jednak do końca będzie niepewny Dlatego też trener Garitano nie zdecydował się wczoraj na na podanie listy powołanych zawodników i będzie czekał do ostatniej chwili na informację ze sztab medycznego czy kontuzjowani zawodnicy będą mogli grać. To nie jedyny problem z jakim zmagał się trener Athletic. Kolejną sprawą było przemęczenie zawodników no i przygotowanie planu również na ważny mecz z Osasuną gdzie nie będzie mógł skorzystać z usług Daniego Garcii oraz Ikera Muniaina. Szczególnie ten pierwszy miał poważne problemy kondycyjne i m.in. dlatego szkoleniowiec posadził go na ławce w pojedynku z Sociedad. Dani Garcia to podstawowy zawodnik w ekipie Gartano i gra niemal wszystko. Wprawdzie czeka go odpoczynek w najbliższym meczu ligowym ale trzeba było „odświeżyć" go przed dzisiejszym spotkaniem. Stąd też on i kilku innych piłkarzy, którzy mieli problemy kondycyjne realizowali specjalny program przygotowany przez trenerów od przygotowania fizycznego. Garitano też przygotowywał wariant alternatywny bo do pierwszej drużyny dołączył Sanceta, Vencedora oraz Viviana. Ten pierwszy miałby w razie czego zastąpić El Rulo w dzisiejszym meczu i Muniaina z Osasuną, drugi Daniego Garcię również z Osą a Vivian ewentualnie dać wytchnienie Inigo Martinezowi. Najważniejszy jest jednak mecz z Granadą i tutaj miejmy nadzieję że trener Garitano będzie mógł wystawić optymalny skład. Być może postawi na Aritza Aduriza w ataku, dla którego są to ostatnie rozgrywki Copa del Rey w karierze i byłby to ostatni mecz w tych rozgrywkach na San Mames gdzie w 22 spotkaniach w barwach Los Leones strzelił 11 bramek – pierwszą w 2008 roku w meczu przeciwko Herculesowi (2-0). W sumie w Copa del Rey rozegrał 39 pojedynków i 16 trafił do bramki rywali. Debiutował 11 września 2002 roku w meczu przeciwko Amurrio w Basarte. Na San Mames w barwach Athletic zagrał z Realem Madryt w 1/8 finału tych rozgrywek w sezonie 2005/2006. Pierwszą bramkę na San Mames strzelił za to w barwach Realu Valladolid w pierwszym meczu ćwierćfinału z Athletic rozegranym w styczniu 2005 roku (wynik 3-2). W sumie Aduriz rozegrał w Copa del Rey 64 mecze w barwach Valladolid, Valenci, Mallorci i Athletic.

Faworytem dzisiejszego meczu jest Athletic. Baskowie wprawdzie w lidze radzą sobie ostatnio różnie, przeważnie nieciekawie, ale Copa del Rey to zupełnie inna para kaloszy. Tutaj podopieczni trenera Garitano dadzą z siebie wszystko i z reguły spisują się co najmniej dobrze. Oczywiście o ile nic nikomu nie odwali pod kopułą jak np. Iago Herrerinowi w pojedynku z Tenerife. Granada mimo tego, że świetnie spisuje się w rozgrywkach to na wyjazdach idzie jej raczej słabiutko. Dwie wygrane i tyle samo remisów w 12 meczach to nie jest dobry rezultat. Szczególnie że na San Mames Nasrydzi zawsze mieli sporo problemów. Na 26 spotkań udało im się wygrać zaledwie 3 razy i 2 razy wywalczyć remis. Pozostałe 21 spotkań to same porażki. W Copa del Rey obydwie drużyny mierzyły się dwa razy na La Catedral i dwa razy przyjezdni polegli. Najboleśniej w sezonie 1943/1944 gdy na tablicy wyników pojawił się rezultat aż 6-1. Zapewne nikt ze zgromadzonych na San Mames kibiców nie miałby nic przeciwko powtórce takiego rezultatu.

Przewidywane składy:
Athletic: Simon – Capa, Nunez, Martinez, Yuri – Unai Lopez, Dani Garcia – Williams, Muniain, Ibai – Raul Garcia.
Trener: Gaizka Garitano

Granada: Rui Silva – Diaz, Duarte, German, Vallejo, Nevaa – Herrera, Gonalons – Machis, Carlos Fernandez, Puertas.
Trener: Diego Martinezowi

Data: 12.02.2020 godz. 21.00
Miejsce: Bilbao, Estadio San Mames (poj. 53289)
Sędzia: Hernandez Hernandez

Komentarze   

#1 Joxer 2020-02-12 21:46
1-0!!!!!!!!!!!! !!..... brawo Inaki, brawo Muniain :)
#2 Joxer 2020-02-12 22:56
Zaliczka mała ale jest..... 1-0.....

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Rozgrywki zawieszone

Athletic   - Athletic

-:-

 Data:

Stadion:

Sędzia:

Poprzedni mecz

Valladolid - Athletic

1:4

 Data: 08.03.2020 godz. 14:00

Stadion: Jose Zorilla

Sędzia: Munuera Montero

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 63 - 37 58
2. R. Madryt 49 - 19 56
3. Sevilla 39 - 29 47
4. Sociedad 45 - 33 46
5. Getafe 37 - 25 46
6. Atletico 31 - 21 45
10. Athletic 29 - 23 37
18. Mallorca 28 - 44 25
19. Leganes 21 - 39 23
20. Espanyol 23 - 46 20

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 8 months, 2 weeks ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United