^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 15 gości oraz 0 użytkowników.

Dziesiąta kolejka La Liga w której Athletic pojedzie na Wanda Metropolitano do Madrytu. Będzie to starcie dwóch najlepiej broniących drużyn w obecnym sezonie La Liga. To oznacza mniej więcej tyle że gradu bramek na pewno nie należy się spodziewać. Tym bardziej że i w formacji ofensywnej obydwa zespoły cierpią na totalną impotencję strzelecką. O ile jednak w przypadku Athletic można to jeszcze zrozumieć bo snajperów w drużynie Los Leones jest jak na lekarstwo to już w przypadku Los Colchonerros jest to już trochę dziwne by znajdować się w ogonie zespołów z najlepszym dorobkiem bramkowym w lidze. Jeśli do tego dodamy jeszcze dość słabą formę w ostatnich meczach obydwu drużyn to raczej trudno spodziewać się emocji w dzisiejszym spotkaniu a o wygranej może zdecydować pojedyncza bramka strzelona przez którykolwiek z zespołów. Początek meczu zaplanowano na godzinę 21.00 a poprowadzi je Pan Hernandez Hernandez.

Poprzednia kolejka przyniosła podział punktów zarówno w przypadku Athletic jak i Atletico. Co ciekawe obydwa zespoły zremisowały swoje mecze w niemal w bliźniaczych okolicznościach bo w spotkaniach u siebie i tracąc bramki w drugich połowach swoich spotkań pod koniec meczu. Zespół z Wanda Metropolitano podejmował Valencię i po pierwszej połowie prowadził za sprawą bramki z rzutu karnego autorstwa Diego Costy. W 82 minucie wyrównał Dani Parejo. Los Leones również po pierwszej połowie wygrywali z Valladolid a strzelcem bramki był Inaki Williams. Niestety w przeciwieństwiie do rywala Atletico, Baskowie sami sobie strzelili bramkę w drugiej części meczu i podzielili punktami z Los Pucelanos. Remisy te kosztowały obydwa zespoły obsunięcie się w tabeli i kilka pozycji i o ile Atletico zachowało miejsce dające grę w europejskich pucharach to Athletic jest już 3 punkty za ostatnia drużyną zajmującą to miejsce.

Poprzedni sezon zakończył pewna epokę w historii Los Colchonerros. Wprawdzie na stanowisku pozostał Diego Simeone mimo kolejnych pogłosek łączących go z innymi klubami to drużyna doznała poważnych osłabień i rozpoczęła się przebudowa ekipy z Wanda Metropolitano. Z klubem pożegnał się Antoine Griezmann odchodząc do Barcelony. Poza tym odeszli Diego Godin, Juanfran i Filipe Luis czyli trzej obrońcy stanowiący przez lata o sile żelazne defensywy zespołu budowanego przez Cholo. Jakby tego było mało drużynę opuścili również Lucas Hernandez, Rodri, Gelson Martins oraz Luciano Vietto. Po ostatniej dwójce raczej nikt płakać nie będzie ale już Hernandez i Rodri to byli bardzo klasowi zawodnicy stanowiący istotny element układanki pod nazwą Atletico Madryt. Klub jednak otrzymał jednak za tych zawodników potężny zastrzyk gotówki w postaci ponad 300 mln euro. Doliczając do tego własną kasę można było ruszyć na zakupy. Klub wydał niewiele ponad 240 mln i szczerze powiedziawszy można było się spodziewać czegoś lepszego niż to co zrobili na Wanda Metropolitano. Wygrała chyba opcja oszczędnościowa bo o ile trudno polemizować z zakupem kolejnego „cudownego dziecka" portugalskiej piłki w osobie Joao Felixa na którego wydano 126 mln euro to już kupienie takich zawodników jak 24 letni Marcos Llorente z Realu Madryt (30 mln), 24 letni Mario Hermoso z Espanyolu (25 mln), 28 letni Kieran Trippier z Tottenhamu (22 mln), 30 letni Felipe z Porto (20 mln) trudno uznać za realne wzmocnienia choć pozostaje zaufać Simeone, który już nie raz pokazał że nawet z teoretycznie średniego piłkarza potrafi wiele wyciągnąć osiągając co najmniej dobry poziom. Poza tym sprowadzono jeszcze Hectora Herrerę z Porto (za darmo), Renana Lodiego z Athletico Paranaense (20 mln) i Ivana Saponjica z rezerw Benfiki (500 tys.). I szczerze powiedziawszy te ostatnie trzy transfery są najciekawsze bo Herrera to naprawdę bardzo dobry środkowy pomocnik, w typie Gabiego a pozostała dwójka to jeśli wierzyć dziennikarzom to naprawdę spore i ciekawe talenty. Trener Simeone dawno więc nie miał w zespole aż tylu nowych twarzy i teraz musi mocno pracować nad tym by zespół odpowiednio zgrać. A to idzie jak po grudzie bo raz że drużyna musi się przyzwyczaić do gry bez Griezmanna w ataku na którym w dużej części opierała się ofensywa zespołu a dwa praktycznie od zera trzeba budować obronę, która nie ma już obrońcy takiej klasy jakim był Godin, który był prawdziwą ostoją tej formacji. I to widać od początku sezonu gdzie pomocnicy grają dość nisko, blisko formacji defensywnej przez co cierpi ofensywa. Również więcej szans na wykazanie się ma Oblak, który póki co udowadnia że zdecydowanie należy do czołówki bramkarskiej na świecie. Mimo że tabela tego nie pokazuje to przebudowa zespołu idzie Simeona jak po grudzie. W poprzednich sezonach gdy zespół z Wanda Metropolitano strzelił bramkę to kibice mogli się rozsiąść w fotelach i drwić z rywali, którzy bezproduktywnie walili głową z mur usiłując odrobić straty. Teraz to wygląda trochę inaczej bo Los Colchonerros mają kłopoty po obydwu stronach boiska. Simone zgrywanie tylnej formacji nie pomagają liczne kontuzje w zespole, szczególnie w defensywie. Gimenez zszedł z urazem w meczu Ligi Mistrzów z Leverkusen, od dłuższego czasu kontuzjowany jest Savić a Vrsaljko nawet nie zagrał jeszcze w tym sezonie. Jakby tego było mało urazu doznał Joao Felix a więc główny motor ofensywy Los Colchonerros. I to jest na pewno spora nadzieja dla zespołu Athletic na punkty w dzisiejszym meczu bo dwie kluczowe formacje w taktyce Cholo będą mocno osłabione. Jedno jest jednak pewne, prędzej czy później Atletico zaskoczy bo potencjał ma olbrzymi a nowo sprowadzeni zawodnicy zrozumieją istotę „Cholismo" i zaczną grać na najwyższym poziomie. Początki zawsze bywają trudne w trakcie przebudowy a gdy ekipa z Wanda Metropolitano już osiągnie swój poziom a więc dobrze naoliwionej i perfekcyjnie działającej maszyny bezwzględnie posłusznej swojemu trenerowi to znowu będziemy mogli podziwiać Atletico prezentujące świetny futbol w obronie, przebłyski geniuszu w ataku i doprowadzające do rozpaczy swoich rywali. Póki co Los Colchonerros tracą jeszcze zbyt dużo punktów i wprawdzie ponieśli tylko jedną porażkę (z Sociedad 2-0 na Anoeta) to remisów jest zdecydowanie za dużo, szczególnie na własnym stadionie (3 remisy oraz jeden na wyjeździe z Valladolid). No ale jak już wspomniałem to może się poprawić o ile oczywiście zdrowie pozwoli bo to największy wróg zespołu. I właśnie to może też stanąć na drodze wygranej w dzisiejszym meczu. W obronie Simeone praktycznie nie ma wyboru bo musi postawić na jedynych zdrowych zawodników a więc Hermoso i Felipe na środku oraz Trippiera z Lodim po bokach. Nieco lepiej jest w drugiej linii, która w porównaniu z meczem Ligi Mistrzów Bayerem Leverkusen wróci do ustawienia z trzema pomocnikami. I tutaj raczej na pewno można spodziewać się Nigueza i Koke. Pozostaje znaleźć im partnera na pozycję defensywnego pomocnika. Rozważane są dwie opcje a więc Llorente oraz Partey i raczej ten drugi ma większe szanse na grę. W ataku raczej nie zobaczymy Costy a w jego miejsce powinien wejść Morata. Wtedy jako boczni napastnicy zagrają Lemar oraz trochę z musu Correa gdyż kontuzjowany jest Joao Felix. Tak czy tak Basków czeka tutaj piekielnie trudne zadanie.

Remis z Valladolid nie zadowolił nikogo. Piłkarze byli źli na dość frajersko straconą bramkę oraz na pecha w ataku a Garitano generalnie na kolejną stratę punktów. Jednak pojedynek z Pucelanos pokazał pewne światełko w tunelu, w kierunku którego zespół powinien zmierzać. Mianowicie chodzi o ofensywę bo na tle całkiem dobrze grającego w tyłach Valladolid atak Los Leones wyglądał całkiem przyzwoicie. W porównaniu do poprzednich spotkań było widać jakiś pomysł, piłkarze grali z zębem, starali się atakować w bardzo wyrafinowany sposób. Było sporo strzałów w tym celnych. Trochę więcej szczęścia, którego zabrakło w obronie i można było wygrać to spotkanie. Tradycyjnie lepiej było w defensywie gdzie Pucelanos niewiele mogli zdziałać i oby tak dalej było w meczu z Atletico. Trener Garitano na treningach oczywiście nie odpuścił szlifowania defensywy ale największy nacisk położono na atak i miejmy nadzieję że dzisiaj zobaczymy kolejny krok naprzód w tym temacie. A obrona dość nieoczekiwanie została wzmocniona bo o kilka dni szybciej niż przewidywano do zdrowia doszedł Yuri Berchiche i w połowie minionego tygodnia dostał zielone światło jeśli chodzi o grę w dzisiejszym meczu. Zresztą to nie jedyny piłkarz, który pokonał problemy zdrowotne bo również Ibai Gomez nie narzekał już na problemy mięśniowe i trenował przez cały tydzień na pełnych obrotach. Tak więc trenerowi Celemente, który zajmuje się doprowadzaniem piłkarzy do formy po urazach został tylko jeden podopieczny i jest nim Gorka Guruzeta, który odbudowuje się po operacji rekonstrukcji więzadeł krzyżowych. Być może ktoś w składzie jeszcze narzeka na jakieś drobne problemy zdrowotne bo do Madrytu trener Garitano zabrał aż 19 piłkarzy, których lista prezentuje się następująco:
Bramkarze: Simon, Herrerin
Obrońcy: Nunez, Martinez, Yeray, San Jose, Lekue, Yuri, Capa
Pomocnicy: Unai Lopez, Cordoba, Larrazabal, Dani Garcia, Raul Garcia, De Marcos
Napastnicy: Williams, Muniain, Ibai, Aduriz.
Trzeba przyznać że jest to skład na wskroś ofensywny gdyż więcej w nim piłkarzy lubiących grę w ataku niż w obronie. Pytanie jak to będzie miało przełożenie na grę i to co zobaczymy na murawie. Trener Garitano przygotował też specjalny wariant w defensywie gdzie najprawdopodobniej zobaczymy na środku Unaia Nuneza koło Inigo Martineza. Jak wiadomo Atletico świetnie gra w powietrzu a stałe fragmenty gry to ich atut tak więc tutaj trzeba będzie podjąć bardziej siłową walkę. Yeray jednak jest do niej za słaby a Nunez jako obrońca raczej w starym stylu idealnie się do tego nadaje. Miejmy nadzieję że ta roszada sprawdzi się. W porównaniu do meczu z Valladolid będzie na pewno jeszcze jedna zmiana i na lewej obronie zagra Yuri gdyż Balenziaga został w domu a Lekue raczej usiądzie na ławce rezerwowych. Skład ofensywy będzie więc mógł wykazać się na tle mocniejszego rywala i zobaczymy czy pojedynek z Valladolid był jednorazowym wyskokiem czy faktycznie Los Leones poprawili ten element gry.

Faworytem spotkania są gospodarze. Athletic na wyjazdach to zupełnie inna drużyna niż u siebie. Dodatkowo Los Colchonerros zawsze byli bardzo niewygodnym rywalem dla Basków, z którym mocno nie lezy styl gry Simeone. W ubiegłym sezonie drużyna z Bilbao była bardzo blisko nie tylko remisu ale nawet zwycięstwa prowadząc 0-1 a później 1-2 by w końcówce stracić bramkę pozbawiającą ich nawet jednego oczka. Pozostaje mieć jednak nadzieję że skoro był tak blisko w minionym roku to tym razem uda się zrobić jeden krok dalej i przynajmniej zremisować. Wszak w ekipie z Wanda Metropolitano nie ma już piłkarzy, którzy najbardziej zaszli za skórę naszej drużynie a więc Griezmanna oraz Godina.

Przewidywane składy:
Atletico: Oblak – Trippier, Hermoso, Felipe, Lodi – Partey, Koke, Niguez – Lemar, Morata, Correa.
Trener: Diego Simeone

Athletic: Simon – Capa, Nunez, Inigo, Yuri – Dani Garcia, Unai Lopez – Muniain, Raul Garcia, Cordoba – Williams.
Trener: Gaizka Garitano

Data: 26.10.2019 r. godz. 21.00
Miejsce: Madryt, Estadio Wanda Metropolitano (poj. ok 68 tys.)
Sędzia: Hernandez Hernandez.

Komentarze   

#1 A.S. 2019-10-26 21:30
No i zaczęło się...1:0 niestety,a było dotąd całkiem nieźle i mogło być nasze prowadzenie.
#2 Joxer 2019-10-26 21:33
Dobra to już można sobie darować oglądanie.... będzie w plecy jak nic....

Garitano pomysł na grę kończy się w momencie straty bramki.... bo żeby ją odrobić to już nie ma pomysłu....
#3 A.S. 2019-10-26 21:52
Jestem mimo wszystko dobrego myśli, są do ugryzienia! Niestety mają Oblaka i tu pojawia się problem, może jakaś pomyłka z ich strony, ręka czy coś? Kartki już mają dwie, zobaczymy...
#4 Joxer 2019-10-26 21:57
Ja tam jeśli chodzi o Atletico jestem pesymistą ;) Już tyle razy mieliśmy ich na widelcu albo grali totalny piach ale zawsze udawało im się coś nam wcisnąć albo odrobić straty i wygrać.... i widzę że to się dalej nie zmienia...

W tamtym roku również grali co bądź, dwa razy wychodziliśmy na prowadzenia ale i tak wyjechaliśmy z niczym..... nie mamy do nich szczęścia....

Już wolę mecze z Realem lub Barcą bo jak oni kaleczą na murawie to rzadko kiedy coś wcisnął a i my możemy ich ukłuć... a z Atletico nam nie idzie....
#5 A.S. 2019-10-26 22:23
Po meczu,2:0 eh... A przed chwilą fajnie Muniain i zaraz potem w łeb...
#6 Joxer 2019-10-26 22:27
I tyle byłoby naszego odrabiania strat..... po prostu Garitano nie ma pomysłu na to jak odwracać losy meczu.... to nie Valverde, który potrafił po 10 minutach meczu z Napoli przestawić zespół taktycznie i wygrać...

U Garitano gra się do pierwszej straconej bramki.... później już jest syf i panika w grze a zmiany wprowadzają jeszcze większy chaos.....
#7 Joxer 2019-10-26 22:28
O proszę..... odrabianie strat według Garitano - napastnik za napastnika.... to gdzie ma być ten atak????
#8 A.S. 2019-10-26 22:29
Poddał się już niestety i chyba oszczędzać chce Williamsa na następny mecz, innego wytłumaczenia nie widzę.
#9 Joxer 2019-10-26 22:30
Ale widzę też pewien postęp..... Yuri wydziera się i wyklina murawę i świat naokoło a nie leci z gębą do sędziego ;p;p;p Trochę kartek może mniej nałapie.... ;p;p;p
#10 Joxer 2019-10-26 22:33
Poza tym.... kurde co się stało ze stałymi fragmentami gry??? Przecież my nie stwarzamy z nich żadnego zagrożenia..... każdy zespół widząc co wyczynami przy rzutach rożnych czy wolnych pod bramką powinien nas faulować i wywalać piłkę poza murawę jak najczęściej bo to co jest po stałych fragmentach to jest dramat.....
#11 Joxer 2019-10-26 22:39
Faktycznie wygląda że Garitano już się poddał.... a to pokazuje że nie nadaje się na trenera..... bo nie ma kompletnie jaj....
#12 A.S. 2019-10-26 22:41
Simon też ma jazdy, może powinien odpocząć z Espanyolem?
#13 A.S. 2019-10-26 22:49
Chyba przychodzi czas na trenera, to człowiek małych możliwości, w meczach gdzie trzeba bezwzględnie ugrać 3 punkty robi sobie eksperymenty, i te punkty traci, w meczach takich jak dziś najchętniej zamienił by się w strusia...nic z nim nie ugramy. Może warto zaprosić już Josebę Etxebarrię do pierwszej drużyny?
#14 Joxer 2019-10-26 22:56
Koniec....

Garitano starczyło cojones na 45 minut meczu..... drugie 45 minut to już bezjajeczna gra z poprzednich przegranych spotkań....

Coś czuję że jak tak dalej pójdzie to w styczniu będzie nowy trener... bo tutaj już nawet nie chodzi o grę a po prostu o szacunek do klubu i kibiców - żeby trener odpuszczał mecz po 45 minutach a piłkarze nie darli murawy w walce o wynik to już jest śmieszne....

W środę mecz na San Mames z Espanyolem a więc drużyną, która kaleczy futbol jak nikt inny w La Liga w tym sezonie.... jeśli tam nie będzie 3 punktów to szczerze powiedziawszy Garitano może spadać bo nic z tego nie będzie....

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Osasuna   - Athletic

-:-

 Data: 24.11.2019 godz.: 14.00

Stadion: El Sadar

Sędzia:

Poprzedni mecz

Athletic - Levante

-:-

 Data:10.11.2019 godz. 14:00

Stadion: San Mames

Sędzia: Alberola Rojas

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 74 - 13 75
2. Atletico 49 - 14 64
3. R.Madryt 73 - 33 60
4. Valencia 57 - 31 59
5. Villarreal 40 - 33 47
6. Sevilla 37 - 44 45
13. Athletic 29 - 33 35
18. Las Palmas 21 - 58 21
19. Deportivo 26 - 60 20
20. Malaga 16 - 45 14

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 3 months, 2 weeks ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United