^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 21 gości oraz 0 użytkowników.

Inauguracyjne spotkanie 4 kolejki La Liga nie przyniosło zbyt wielu emocji i niestety ale żadnej bramki. Athletic zremisował z Mallorcą w delegacji na Balearach i dopisał do swojego konta kolejny punkcik. Wynik ten na pewno w pełni nie zadowala ani jednej ani drugiej strony, bo były szanse na zwycięstwo zarówno gości jak i gospodarzy, jednak zaprzepaszczone przez Pratsa oraz Aduriza, którzy zmarnowali rzuty karne. Tak więc Los Leones w dalszym ciągu są niepokonani a wyniki pozostałych spotkań pozwoliły zachować miejsce w czubie tabeli La Liga.

Pierwsza połowa to spora przewaga Athletic, przede wszystkim pod względem taktycznym gdyż Mallorca mimo że częściej była przy piłce to kompletnie nic nie potrafiła zrobić w obrębie pola karnego Basków. Dość powiedzieć że pierwszy strzał, ale od razu celny oddali pod koniec tej części meczu gdy rzut wolny kilka metrów przed polem karnym wykonywał Salva Sevilla. Trochę pomógł im przy tym sędzia, który odsuną mur na dobre 11 – 12 metrów zamiast na przepisowe 9,15. Poza tym Mallorca miotała się bezradnie przed polem karnym przyjezdnych. Podopieczni trenera Garitano byli tylko nieznacznie lepsi, o tyle że udało im się wykreować trochę więcej sytuacji i mogli jedną z nich zakończyć bramką. Najbliżej trafienia byli w 26 minucie kiedy po rzucie rożnym świetnie do strzału szczupakiem złożył się Raul Garcia ale niestety trafił wprost w środek bramki gdzie był ustawiony portero gospodarzy. Gdyby uderzenie poszło w róg to zapewne Los Leones mogliby się cieszyć z prowadzenia. Swoje szanse mieli również Muniain i Williams ale ich strzały z naprawdę dobrych pozycji trudno uznać za udane. Ładne uderzenie z dystansu oddał również Yuri, ale wprost w ręce bramkarza.

Druga część meczu była nie tyle co ciekawsza to na pewno bardziej dramatyczna. Przede wszystkim Mallorca wyszła lepiej nastawiona i po instrukcjach trenera o wiele lepiej radziła sobie pod bramką Unaia Simona, gdzie nieco łatwiej było jej rozmontowywać defensywę Athletic. Tak jak to miało miejsce w 56 minucie kiedy Febas posłał świetne podanie piętą do wychodzącego na czystą pozycję Juniora Lago, który fatalnie spudłował w sytuacji sam na sam z Unaiem Simonem. Podopieczni trenera Garitano szybko odpowiedzieli bo już w 62 minucie bliski zdobycia bramki był Raul Garcia. Yuri dośrodkował z lewej flanki, Raul złożył się do strzału z woleja ale najpierw obronił Reina a sprawę wyjaśnił Valjent wybijając futbolówkę daleko od pola karnego. Osiem minut później ponownie w roli głównej był Rulo, który w polu karnym wyskoczył do centry Daniego Garcii ale jego strzał był niecelny. Mallorca odpowiedziała ładnym strzałem Salvy Sevilli, który znalazł się niepilnowany w polu karnym gości i przymierzył w długi róg bramki Unaia Simona ale na szczęście dla naszego portero trafił w słupek. W końcu w 80 minucie gospodarze dopięli swego. Kubo, który wszedł kilka minut wcześniej na murawę, nabrał na prosty zwód Yuriego i ten go sfaulował w polu karnym, a arbiter nie miał wyjścia i wskazał na punkt oddalony o 11 metrów od bramki Unaia Simona. Do futbolówki podszedł Prats, który również chwilę wcześniej wszedł na murawę ale na szczęście dla przyjezdnych strzelił katastrofalnie, nie trafiając nawet w światło bramki. Niewykorzystany karny chyba podciął skrzydła podopiecznym trenera Moreno bo w końcówce mogli stracić prowadzenie. Najpierw ładny strzał z dystansu sparował na rzut rożny Reina. Chwilę później po dośrodkowaniu z lewej flanki na długim słupku szansę na bramkę miał Larrazabal ale jego strzał z linii bramkowej wybił jeden z obrońców. W końcu w doliczonym czasie gry Athletic wywalczył rzut karny po zagraniu ręką jednego z obrońców Mallorci. Karny trochę naciągany bo owszem ręka była ułożona w nienaturalny sposób, daleko od ciała i zablokowała zagranie Yuriego ale odległość była naprawdę bardzo niewielka i zawodnik nie miał raczej szans na uniknięcie trafienia. W każdym razie arbiter po obejrzeniu sytuacji na monitorze uznał że należy się jedenastka i wskazał na „wapno". Do futbolówki podszedł Aduriz i niestety wykonał ten stały fragment gry wręcz fatalnie, bo praktycznie trafił wprost w ręce Reiny. Mogło być więc zwycięstwo a zakończyło się remisem, raczej nie krzywdzącym żadnej ze stron i oddającym w pełni to co działo się na boisku.

Trudno ocenić to spotkanie. Na pewno nie było dobre w wykonaniu Basków ale powiedzieć że było jakieś słabe to też nie będzie pasowało patrząc na statystyki. Szczególnie jeśli zważymy na to że było to spotkanie wyjazdowe. Całkiem dobrze spisywała się defensywa, która nie popełniła większych błędów. W zasadzie tutaj można przyczepić jedynie o dwie sytuacje. Pierwsza to ta po której Kubo wywalczył karnego wykorzystując błąd Yuriego, oraz drugą gdy sam na sam z Simonem wyszedł Junior Lago. No w sumie można się jeszcze przyczepić zbyt dużej ilości wolnego miejsca dla Salvy Sevilli, po którego strzale piłka trafiła w słupek ale akurat to była trochę piłka sytuacyjna i w sumie jako pierwszy do futbolówki dopadł właśnie zawodnik Mallorci. Słabo natomiast spisała się druga linia. Zarówno Dani Garcia jak i Unai Lopez byli kompletnie niewidoczni. O ile jeszcze były zawodnik Eibaru całkiem dobrze wywiązywał się z zadań defensywnych gdzie asekurował swoich kolegów zapędzających się pod bramkę rywali i ograniczał możliwości strzałów z dystansu, to już jego partner z linii kompletnie przeszedł obok meczu. Nawet trudno przypomnieć sobie jakąkolwiek akcję z udziałem Unaia Lopeza. Zdecydowanie najciężej ocenić formację i zawodników ofensywnych. Na pewno najsłabszym zawodnikiem był Inigo Cordoba, który podobnie jak jego kolega z pomocy praktycznie przeszedł koło meczu i również w jego przypadku trudno zwrócić uwagę na jakąkolwiek akcję z jego udziałem. Nieco lepiej spisali się Iker Muniain i Inaki Williams, którzy starali się napędzać akcje ofensywne ale różnie im to wychodziło. Byli aktywni starali się wychodzić na pozycję czy też rozbijać obronę podaniami i dryblingami ale jak już wspomniałem z różnym efektem. Zdecydowanie najlepszym zawodnikiem w tej formacji był Raul Garcia, który dwoił się i troił w ataku stanowiąc nieustanne zagrożenie dla bramki rywali. Przy odrobinie szczęście mógł spokojnie zdobyć dwie bramki. Trener Garitano przeprowadził również całkiem niezłe zmiany. Wejście Benata trochę rozruszało atak a nasz rozgrywający mógł nawet strzelić bramkę, ale świetnie spisał się Reina. To samo można powiedzieć o Larrazabalu, który również wprowadził sporo ożywienia i również miał szansę na premierowe trafienie w La Liga ale obrońcy zdołali wybić piłkę z linii bramkowej. Nieco gorzej wyszło trenerowi wprowadzenie Aritza Aduriza, który w koszmarny sposób zmarnował karnego, który mógł dać Baskom komplet punktów. Być może też na ten mecz inaczej można by było popatrzeć gdyby Athletic go wygrał, bo były na to szanse i trochę też zabrakło szczęścia pod bramką rywali. Szczęście za to było pod własną bramką tak więc można powiedzieć że w tym temacie wyszło na zero. Miejmy nadzieję że kolejne mecze będę o wiele lepsze bo w zespole widać olbrzymie wręcz rezerwy, szczególnie w formacji ofensywnej.

Statystyka meczu:
Składy:
Mallorca: Reina – Sastre, Valjent, Raillo, Baba Rahman – Dani Rodriguez (60' Kubo), Baba, Salva Sevilla – Febas (83' Alegria), Junior Lago – Budimir (75' Prats).
Trener: Vincente Moreno

Athletic: Simon – Capa, Yeray, Inigo Martinez, Yuri – Dani Garcia, Unai Lopez (51' Benat) – Muniain, Raul Garcia, Cordoba (57' Aduriz) – Williams (84' Larrazabal).
Trener: Gaizka Garitano

Wynik: 0 – 0
Żółte kartki: Dani Rodriguez, Baba Rahman, Prats, Salva Sevilla – Dani Garcia, Inigo Martinez, Unai Lopez
Posiadanie piłki: 47% - 53%
Strzały: 10 – 11
Strzały celne 1 – 5
Rzuty rożne: 4 – 6
Spalone: 4 – 2
Podania: 225 – 270
Faule: 15 - 18
Widzów: 16390
Sędzia: Gonzalez Fuertes jako główny oraz Rodriguez Moreno i Carreno Cabrera na liniach.

 

fot. strona oficjalna www.athletic-club.eus

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Athletic   - Valladolid

-:-

 Data: 20.10.2019 godz.: 18.30

Stadion: San Mames

Sędzia:

Poprzedni mecz

Celta Vigo - Athletic

1:0

 Data: 06.09.2019 godz. 14:00

Stadion: Balaidos

Sędzia: Medie Jimenez

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 74 - 13 75
2. Atletico 49 - 14 64
3. R.Madryt 73 - 33 60
4. Valencia 57 - 31 59
5. Villarreal 40 - 33 47
6. Sevilla 37 - 44 45
13. Athletic 29 - 33 35
18. Las Palmas 21 - 58 21
19. Deportivo 26 - 60 20
20. Malaga 16 - 45 14

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 2 months, 3 weeks ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United