^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 41 gości oraz 0 użytkowników.

Przed nami trzecia i ostatnia kolejka przez wrześniową przerwą na mecze reprezentacji. Jest to też koniec niezwykle ciężkiego początku sezonu dla Athletic a jednocześnie niezwykle prestiżowy pojedynek, jeden z najważniejszych w sezonie jeśli nie najważniejszy. Na San Mames przyjedzie odwieczny rywal Los Leones z niedalekiego Sociedad by rozegrać odwieczny bój w Wielkich Derbach Kraju Basków. Obie drużyny wystartowały całkiem nieźle w obecnych rozgrywkach zdobywając 4 oczka i mając póki co status niepokonanych. Obie mają też spore aspiracje po fiasku poprzednich rozgrywek jak również będą chciały z jak najmniejszymi stratami przejść przez niezwykle ciężki początek sezonu stąd walka na La Catedral w piątkowy wieczór może być jeszcze ciekawsza. Szkoda jednak że tak prestiżowe spotkanie nie zostało potraktowane z należytą powagą przez LFP, która wyznaczyła jego termin na piątkowy wieczór na godzinę 22.00 (poprowadzi je Pan Estrada Fernandez). Bo przecież nie było innego wolnego terminu gdyż w sobotę o godzinie 19.00 graja takie „tuzy" hiszpańskiego futbolu, wręcz „legendarne" zespoły jak Getafe z Alaves czy też Levante z Valladolid. Nawet Betis chyba by się nie obraził na mecz w piątkowy wieczór o 22.00 bo o 21.00 w sobotę temperatura w Sevilli będzie bodajże o 2 – 3 stopnie wyższa niż w piątkowy wieczór. A każdy stopień mniej przy wysiłku jaki wkładają w mecze piłkarze jest bardzo ważny. No ale LFP jest innego zdania, co zresztą nie raz już pokazała.

W poprzedniej kolejce obydwa zespoły grały na wyjazdach. O wiele lepiej spisali się goście dzisiejszego meczu a więc ekipa Sociedad, która pokonała na wyjeździe beniaminka z Majorki po trafieniu Odegaarda w 83 minucie spotkania. Los Leones z kolei zawitali na Coliseum Alfonso Perez gdzie mieli o wiele trudniejsze zadanie by ugrać punkty z tegorocznym reprezentantem La Liga w europejskich pucharach. I udało się zdobyć jedno oczko za sprawą trafienia Raula Garcii w 6 minucie meczu na które odpowiedział Jaime Mata. Wyniki te sprawiły, że Txuri-Urdin i Athletic są sąsiadami w tabeli zajmując odpowiednio 6 i 5 miejsce.

Real Sociedad i Athletic w ostatnim sezonie jechały niemal na tym samym wózku. Różnica polegała na tym że Los Leones szybciej wyrzucili swojego trenera z pracy i mieli nieco lepszą pozycję w tabeli na koniec rozgrywek. Poza tym można powiedzieć że oba zespoły jechały na tym samym wózku. Tak więc ten sezon ma być inny i cele obydwu zespołów są takie same a więc miejsca dające grę w europejskich pucharach. Oba zespoły zostawiły na stanowiskach dotychczasowych „strażaków", już jako pełnoprawnych trenerów. To były kluczowe decyzje przed letnią pretemporadą. Erreala lato mieli raczej spokojne pod każdym względem. Nikt nie sprzedawał za wszelką cenę Oyarzabala, dokonano przeglądu kadry i dokonano niezbędnych korekt stawiając na młodość. Bilans transferowy jeśli chodzi o ubytki i wzmocnienia wychodzi prawie na zero, można powiedzieć że z niewielką nawet korzyścią dla gospodarzy Estadio Anoeta. Z klubu odeszli Juanmi, który za 8 mln euro znalazł zatrudnienie w Betisie, Rulli został wypożyczony do Montpellier, Raul Navas do Osasuny a umowę rozwiązano z Hectorem Moreno. Poza tym wypożyczono kilku młodych piłkarzy by dać im szansę zdobycia doświadczenia. Do klubu trafili natomiast Portu z Girony za 10 mln euro, oraz utalentowani Isak z Dortmundu (19 lat, napastnik, 6,5 mln euro) i Sagnan z Lens (20 lat, stoper, 4,5 mln euro). Na zasadzie wolnego transferu doszedł bramkarz Remiro oraz wypożyczono z Realu Madryt Martina Odegaarda. Poza tym tradycyjnie już dołączono do zespołu kilku młodych chłopaków ze świetnej szkółki Sanse. Władze klubowe szybko przeprowadziły transfery i trener Imanol Alguacil mógł bez problemów przepracować całą pretemporadę. A była ona niezwykle intensywna bo łącznie rozegrano 7 spotkań z czego 3 zakończono przegranymi, 2 zremisowano oraz 2 przegrano. Alguacil przetestował sporo zawodników i trzeba przyznać że póki co widać że zespół przygotował naprawdę dobrze i wprawdzie nękają go podobne bolączki jak Athletic czyli brak skuteczności pod bramką rywala ale drużyna naprawdę gra ciekawą piłkę i zapewne kwestią czasu jest jak poprawi się ten element gry. Ale to nie jedyny problem Erreala. Drugim jest defensywa, która zdecydowanie pozwala rywalom na za dużą swobodę w konstruowaniu akcji a to może sprzyjać Los Leones. Tyle że zapewne to wiecznie trwać nie będzie bo zespół, podobnie jak gospodarze dzisiejszego meczu cały czas zgrywa się i łapie formę a jak już to się stanie to Sociedad może być naprawdę bardzo groźnym rywalem w walce o europejskie puchary. Ma skład, potencjał i możliwości by grać co najmniej w Lidze Europy, co zresztą pokazali remisując w pierwszym meczu sezonu z Valencią i to na wyjeździe a później pokonali Mallorcę, wprawdzie tylko jedną bramką ale mogli strzelić o wiele więcej. Jedynym problemem zespołu może być brak wartościowych zmienników w razie jakiejś plagi kontuzji ale trener Alguacil ma doskonałe rozeznanie wśród młodzieży i nie powinien mieć problemów ze znalezieniem zastępstwa, tym bardziej że młodzi zawodnicy zwykle dobrze radzą sobie w pierwszym zespole. A z kilku być może będzie musiał skorzystać w dzisiejszym pojedynku. Niestety przed spotkaniem z Athletic posypała się trochę obrona bo na kontuzje narzekali Kevin Rodrigues i Sagnan. Nie w pełni sił jest Aritz Elustondo. Tutaj trener będzie musiał mocno kombinować. W zasadzie z doświadczonych graczy dostępni są tylko środkowy obrońca Diego Llorente oraz prawy defensor Joseba Zaldua. Reszta to młodzież dla której będzie to przeważnie pierwszy pełny sezon w La Liga, choć w ubiegłym sezonie trenowali już w pierwszą drużyną. Trener postawi zapewne na Robina Le Normanda oraz Aihena Munoza, dla których będzie to pierwsze spotkanie derbowe na tym szczeblu rozgrywek. Dalej powinno już pójść łatwo bo w drugiej linii zagrają Illarramendi i Merino a w ataku kwartet Januzaj i Oyarzabal na skrzydłach, Odegaard jako ofensywy pomocnik oraz Willian Jose na pozycji wysuniętego napastnika. Alguacil zmienił ustawienie swojego zespołu na 4-2-3-1 by maksymalnie wykorzystać możliwości Merino i Odegaarda.

Zapewne gdyby ktoś powiedział przed rozpoczęciem sezonu, że Athletic będzie miał cztery oczka po dwóch kolejkach to patrząc na kalendarz zostały co najwyżej nazwany niepoprawnym optymistą. Bo kalendarz w sierpniu na pewno nie rozpieszczał zespołu trenera Garitano. Warto by więc kontynuować dobrą serię, tym bardziej że ostatnio La Catedral to prawdziwa twierdza drużyny z Bilbao w której nie przegrali już 15 kolejnych spotkań. Serię tą zapewne będą chcieli kontynuować a to znaczy że trzeba co najmniej zremisować z Realem Sociedad. A nie będzie to łatwe bo zespół ma potężne kłopoty z gra ofensywną. Garitano hołduje starym jak świat zasadom a naczelna z nich to ta która mówi o tym że zespół buduje się od tyłu. I tutaj trzeba przyznać że lekcje są pilnie odrabiane bo dawno drużyna nie grała tak pewnie w obronie i pozwoliła rywalom na tak niewiele. W zasadzie w obydwu jak dotychczas rozegranych spotkaniach liczbę klopsów można policzyć na palcach jednej ręki. Tutaj też są największe kłopoty bogactwa bo wydawało się że uraz Inigo Martineza i wykluczenie go z pierwszych meczów sezonu może negatywnie odbić się na grze zespołu w tylnej formacji a tutaj okazuje się że Nunez z Yerayem spisali się świetnie. Szczególnie Unai, którego formę dostrzegł selekcjoner kadry La Furia Roja i niespodziewanie wysłał u powołanie na wrześniowe mecze reprezentacji. Niewykluczone że po powrocie do składu Inigo Martineza to właśnie Nunez będzie jego partnerem w obronie. O wiele gorzej Garitano ma w dalszych formacjach. Kompletnie nie funkcjonuje druga linia a atak bazuje tylko na tym co i jeśli zespół coś ugra na skrzydłach. I nad tym głównie pracowali zawodnicy przez cały miniony tydzień. Garitano wyjątkowo pieczołowicie przygotowywał się do tego spotkania by nie powtórzyć błędów z ostatniego meczu kiedy jego zespół dał się wciągnąć w „zasadzkę" Alguacila i poległ z kretesem po bramkach Oyarzabala i Williana Jose. To zresztą bardzo pechowy trener dla Gaizki bo przegrał z nim również w rezerwach. Teraz nadszedł czas rewanżu i miejmy nadzieję że praca na treningach zaowocuje w tym spotkaniu. Przygotowaniom sprzyja sytuacja kadrowa zespołu bo jedynym nieobecnym jest Oscar de Marcos, który skręcił kostkę w pojedynku z Getafe i dodatkowo naruszył więzadło, które w 2017 roku wykluczyło go z gry na 3 miesiące i zmusiło sztab medyczny do zastosowania bardzo skomplikowanej rehabilitacji. Obecna przerwa ma wynosić około 3 tygodni ale wszystko zależy od postępów w rehabilitacji i opanowania zapalenia. Tak więc Oscar ma z głowy dzisiejsze spotkanie jak również najprawdopodobniej mecz z Mallorcą. Na szczęście do składu wrócił Lekue, który z powodzeniem może zagrać na prawej obronie jako zastępca Capy. Do meczu na Balearach powinien spokojnie nadrobić zaległości treningowe. I to tyle problemów trenera Garitano, który może narzekać wręcz na kłopoty bogactwa. Stąd też przygotowuje zespół indywidualnie do każdego spotkania i każdego rywala rotując dość mocno składami na treningach tak by wybrać optymalną jedenastkę na mecz jak również odpowiednich rezerwowych do swojego planu. Oczywiście trudno spodziewać się rewolucji ale kilku niespodzianek jak najbardziej. Już przy powołaniach trener zaskoczył bo nie znalazł się wśród powołanych Mikel San Jose a w jego miejsce wskoczył Balenziaga. Za de Marcosa do składu trafił wracający po urazie Inigo cordoba. Pełna lista powołanych zawodników prezentuje się następująco:
Bramkarze: Simon, Herrerin,
Obrońcy: Nunez, Yeray, Inigo, Capa, Balenziaga, Yuri,
Pomocnicy: Benat, Unai Lopez, Cordoba, Larrazabal, Dani Garcia, Raul Garcia,
Napastnicy: Muniain, Ibai, Williams, Aduriz.
Poza San Jose w przyczyn technicznych na trybunach usiedli Vesga, Ganea, Kodro, Villalibre i Ezkieta. W weekend w meczu rezerw zagrają Sancet i Vivian. Szykuje się kilka zmian w składzie w porównaniu do poprzedniego meczu. Przede wszystkim powinien wrócić do podstawowej jedenastki Inigo Martinez, który powinien zagrać obok Unaia Nuneza w czteroosobowym bloku uzupełnionym przez Capę i Yuriego. Zmiany dotkną również drugą linię gdzie w miejsce Benata powinien zagrać Unai Lopez. Bez zmian powinno być jeśli chodzi o pozycję Daniego Garcii. Kolejne zmiany zajdą w ofensywie gdzie Muniain być może trafi na prawą flankę a na lewą powracający po kontuzji Cordoba lub Ibai Gomez. Bez zmian powinna być obsada ataku gdzie zagra Williams i cofnięty Raul Garcia. Szkoda że zapewne w podstawowej jedenastce nie zobaczymy Larrazabala, który całkiem nieźle poradził sobie na Coliseum Alfonso Perez gdzie zmienił De Marcosa. Jest szybki, dobry technicznie i w pressingu powinien się sprawdzić tak samo jak w atakach skrzydłami gdzie Athletic rozgrywa najwięcej akcji ofensywnych.

Athletic nie ma ostatnio szczęście do Sociedad. W poprzednim sezonie Los Leones przegrali u siebie aż 1-3 a katem okazał się Mikel Oyarzabal. Wtedy jednak zespół grał fatalnie i popełniał w defensywie kuriozalne błędy. Teraz jest inaczej a seria spotkań bez porażki na San Mames stale rośnie i już osiągnęła liczbę 15 spotkań a więc kompletu pod wodzą Gaizki Garitano. Tyle że jest to spotkanie derbowe i tutaj może się stać wszystko. Txuri-Urdin mają olbrzymią siłę rażenia w ataku ale dośc spore dziury w defensywie i jeśli gospodarze chcą wygrać to muszą to wykorzystać. Garitano chyba zdaje sobie sprawę z tego bo zespół zapewne zagra bardzo wysokim pressingiem, podobnie jak z Barceloną dwa tygodnie wcześniej. I zapewne nikt nie miał by nic przeciwko temu by wynik był taki sam. Aby to jednak się stało to musi być poprawiona skuteczność w ataku no i bezbłędna ofensywa bo Oyarzabal, Odegaard czy Willian Jose wykorzystają każdą okazję do zdobycia bramki bo są naprawdę w dobrej formie, o wiele lepszej niż byli napastnicy Barcy w osobie Griezmanna, Suareza i Dembele.

Przewidywane składy:
Athletic: Simon – Capa, Nunez, Inigo Martinez, Yuri – Unai Lopez, Dani Garcia – Muniain, Raul Garcia, Cordoba – Williams.
Trener: Gaizka Garitano

Sociedad: Moya – Zaldua, Le Normand, Llorente, Aihen Munoz – Illarramendi, Merino – Januzaj, Odegaard, Oyarzabal – Willian Jose.
Trener: Imanol Alguacil

Data: 30.08.2019 r. godz. 22.00
Miejsce: Bilbao, Estadio San Mames (poj. 53289)
Sędzia: Estrada Fernandez

Komentarze   

#1 A.S. 2019-08-30 22:13
Jersey, Williams
#2 Joxer 2019-08-30 22:13
1-0!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!! !!!............ ..brawo Inaki.....

I kolejna asysta Capy....
#3 A.S. 2019-08-30 22:14
Na jednym się tu dziś nie skończy, piękna akcja!!!
#4 A.S. 2019-08-30 22:24
Nie robić jaj, jaki karny?
#5 Joxer 2019-08-30 22:26
Jakby tutaj VAR pokazał karnego to ja bym chyba już kompletnie zwątpił w sens tego rozwiązania....
#6 A.S. 2019-08-30 22:29
Ja pierdzielę,2:0 Raul!!!!
#7 Joxer 2019-08-30 22:30
El RULO!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!! !!!!!! 2-0!!!!!!!!!!!! !!!!111
#8 A.S. 2019-08-30 22:37
Ojoj, poważnie to wygląda... Illara to kluczowy gracz, szkoda dla rywali nieoceniona, oby nic poważnego.
#9 Joxer 2019-08-30 22:54
No szkoda Illarry.... paskudnie to wyglądało... pewnie jakieś skręcenie kostki...
#10 Joxer 2019-08-30 22:56
Garitano odrobił lekcję z poprzedniego meczu z Sociedad...

Totalna kontrola Athletic na boisku..... Sociedad miał właściwie tylko tą jedną akcję po której interweniował VAR... później już prawie nic.... chyba nawet strzału na bramkę nie oddali a w każdym razie na pewno nie oddali celnego uderzenia...

Williams chyba tam sygnalizował jakiś uraz... mam nadzieję że to nic groźnego bo biega w miarę normalnie.... ale lepiej niech zejdzie jeśli uraz miałby się pogłębić..... Aduriz bez problemów go zastąpi....
#11 A.S. 2019-08-30 22:59
Po pierwszej połowie można by w ciemno świętować,ale to są derby i ani chwili rozluźnienia... Piękna gra i czekamy na Aduriza, ostatnie wejście w historii derbów na San Mames i oby zwieńczone golem. To po prostu trzeba oglądać!
#12 A.S. 2019-08-30 22:59
Po pierwszej połowie można by w ciemno świętować,ale to są derby i ani chwili rozluźnienia... Piękna gra i czekamy na Aduriza, ostatnie wejście w historii derbów na San Mames i oby zwieńczone golem. To po prostu trzeba oglądać!
#13 A.S. 2019-08-30 23:26
Co tam się dzieje? Gol? Jeśli tak to robi się ciepło...
#14 A.S. 2019-08-30 23:29
No, VAR sprawiedliwie
#15 Joxer 2019-08-30 23:33
Dzisiaj VAR ratuje dupsko sędziom przed sporymi klopsami
#16 A.S. 2019-08-30 23:58
Bardzo mądrze rozegrana druga połowa, wynik jest! Brawo, dzięki.
#17 Joxer 2019-08-31 00:04
No i Derby dla nas :)

3 mecze i 7 punktów.... początek rozgrywek patrząc na ciężar rywali naprawdę bardzo dobry....

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Leganes   - Athletic

-:-

 Data: 25.09.2019 godz.: 19.00

Stadion: Butarque

Sędzia:

Poprzedni mecz

Athletic - Alaves

-:-

 Data: 22.09.2019 godz. 18:30

Stadion: San Mames

Sędzia:

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 74 - 13 75
2. Atletico 49 - 14 64
3. R.Madryt 73 - 33 60
4. Valencia 57 - 31 59
5. Villarreal 40 - 33 47
6. Sevilla 37 - 44 45
13. Athletic 29 - 33 35
18. Las Palmas 21 - 58 21
19. Deportivo 26 - 60 20
20. Malaga 16 - 45 14

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 1 month, 3 weeks ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United