^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 23 gości oraz 0 użytkowników.

Oto La Liga w pełnej krasie! W piątkowy, magiczny wieczór na San Mames na inaugurację sezonu 2019/2020, Athletic pokonał Barcelonę 1-0, a katem drużyny z Katalonii został ten, który żegna się z futbolem po zakończeniu obecnego sezonu – Aritz Aduriz. Ale jak się żegna.... Bramka którą zapewnił komplet punktów podopiecznym trenera Garitano padła w ostatnich minutach meczu a jej strzelec zaliczył trafienie, które już teraz może spokojnie kandydować do bramki sezonu. Chyba sam Aritz nie pamięta kiedy strzelił i czy w ogóle strzelił bardziej efektowną bramkę w swojej karierze. Bo strzelić Barcelonie zwycięskiego gola to sukces ale strzelić go efektownymi nożycami (albo taką półprzewrotką) z około 12 – 13 metrów to niebywały wyczyn godny legendy jaką jest Aduriz.

Garitano świetnie ustawił zespół zarówno taktycznie jak i personalnie. Drużyna wyszła wysokim pressingiem mocno utrudniając wyprowadzenie piłki a pomoc Los Leones niemal wykluczyła z gry środkową linię Barcy, która w takim samym zestawieniu świetnie radziła sobie z Napoli (4-0). Miejsce na rozegranie każdemu zawodnikowi Barcy zostało ograniczone do minimum gdyż niemal od razu gdy ten dostawał piłkę to miał przy sobie jednego a czasami i dwóch albo nawet trzech piłkarzy Athletic. Opiekun Basków bardzo dobrze zestawił też skład stawiając na szybkich, zwinnych i wybieganych piłkarzy jak Unai Lopez z Danim Garcią na środku, De Marcos z Muniainem na skrzydłach oraz Williams w ataku, który stanowił pierwszą linią obrony wraz z Raulem. Plan na ten mecz też był prosty a więc po odzyskaniu piłki od razu uruchamiać szybkiego Inakiego, który miał wiązać jak największą liczbę zawodników rywala i jeśli samemu nie zdołałby wykończyć sytuacji to miał przytrzymać piłkę czekają aż nadciągnie reszta partnerów z zespołu.

Taktyka Garitano mogła przynieść sukces już na początku meczu bo grający na olbrzymiej intensywności zespół Los Leones wypracował sobie kilka niezłych sytuacji. Wszystkie po błędach rywali i odzyskaniu piłki na ich połowie. Najpierw świetnie urwał się Williams i wypalił z około 20 – 25 metrów ale Ter Stegen końcami palców wybił piłkę na rzut rożny. Kilka minut później kolejne odzyskanie piłki przez Athletic na połowie Barcy skończyło się prostopadłym podaniem do Williamsa, który wyszedł sam na sam z Ter Stegenem ale niestety jego strzał po długim rogu był za słaby i Niemiec nie miał problemu z obroną. Dopiero po kwadransie goście doszli do głosu ale ich akcje były niedokładne, popełniali masę błędów bardziej lub mniej wymuszonych przez agresywną i pełną poświęcenia grę Basków. Ponieważ Barca była bezradna w ataku to z pomocą postanowili jej przyjść gospodarze a konkretnie Unai Lopez, który tak niefortunnie próbował podawać do Unaia Simona, że nie zauważył, że ze spalonego wracał Luis Suarez. Urugwajczyk dostał więc podanie idealnie sam na sam z bramkarzem, błyskawicznie się odwrócił i uderzył ale Simon odważnym wyjściem z bramki skrócił kąt i napastnik trafił w słupek a Yeray wyjaśnił całą sytuację wybijając piłkę daleko od pola karnego. W odpowiedzi ładną akcję przeprowadzili Los Leones, Capa wpadł w pole karne i próbował dośrodkować do będącego na czystej pozycji Raula ale ten strzelił za lekko i piłka trafiła wprost w ręce Ter Stegena. Tuż przed przerwą swoich sił próbował jeszcze Rafinha, który zmienił kontuzjowanego Suareza ale jego ładne uderzenie z dystansu sparował na poprzeczkę Unai Simon.

W drugiej części meczu Athletic, zmęczony intensywną grą w pierwszych 45 minutach cofnął się na własną połowę i ograniczył do defensywy, natomiast Barca atakowała. Tzn, bardziej próbowała bo jej akcje były czytelne a bezradność w ofensywie naprawdę niespotykana. Tyle że to zasługa Basków, którzy dwoili się i troili w defensywie. Najlepszym przykładem tego była akcja z 69 minuty kiedy Rakitic dostał piłkę na około 8 – 9 metr od bramki i próbował strzelać a pod nogi rzuciło mu się dwóch zawodników Los Leones a trzeci próbował jeszcze stanąć na drodze lecącej piłki. Na szczęście nie było potrzeby bo nawet nieobstawiony Chorwat posłał piłkę wysoko nad bramką. Swoich sił próbowali również Rafinha i Griezmann ale jednemu stanął na drodze obrońca a drugi przy strzale głową przeniósł futbolówkę daleko od bramki. Gdy wydawało się że będzie remis, nadeszła 89 minuta. Capa wyrzucał aut na połowie Barcelony, zagrał do Raula Garcii, który na jeden kontakt odegrał mu piłkę na prawe skrzydło. Dembele kompletnie zgubił krycie naszego prawego obrońcy a ten dośrodkował w pole karne. Piłka przeleciała nad skaczącymi do główki bodajże Muniainem z Pique i trafiła wprost do składającego się do strzału z powietrza Aduriza (wszedł niewiele ponad minutę wcześniej na murawę zmieniając Williamsa). Futbolówka idealnie siadła na nogę naszego snajpera, którego krycie zgubił Semedo i po koźle wpadła w długi róg bramki kompletnie bezradnego Ter Stegena. 1-0 i Barcelonie zostało zaledwie kilka minut doliczonego czasu gry na wyrównanie. Tyle że Katalończycy byli kompletnie bezradni i jedynie po stałym fragmencie gry byli w stanie zagrozić bramce, ale strzał Lengleta bez żadnego trudu przeniósł nad poprzeczką Unai Simon. Podopieczni Valverde próbowali jeszcze raz zaatakować ale Capa zdołał przerwać akcję i przy próbie kontry sędzia zakończył spotkanie. Athletic wygrał 1-0 i na inaugurację zapisał sobie komplet punktów.

Los Leones zagrali naprawdę dobry mecz. Mogło być trochę lepiej, ale i tak nie ma co narzekać bo udało się zdobyć zwycięską bramkę. Jednak akcji ofensywnych mogło by być trochę więcej, bo szczególnie w drugiej części meczu zespół trochę za bardzo się cofnął na własną połowę. Tutaj też najwięcej pretensji można mieć do De Marcosa i w szczególności do Ikera Muniaina, którzy praktycznie nie istnieli w poczynaniach ofensywnych. Owszem świetnie wracali do obrony, grali dobrze w pressingu, dużo biegali ale od nich wymaga się o wiele więcej w ataku. Co do reszty zawodników to ich gra była co najmniej bardzo dobra. Druga linia ograniczyła poczynania rywali do minimum, niemal kompletnie odcinając napastników od podań. Jeśli nawet parę razy dało się Katalończykom przedrzeć w pole karne to na ich drodze stawała doskonale zorganizowana i asekurująca się obrona. Kompletnie niewidoczny był brak kontuzjowanego Inigo Martineza gdyż świetnie uzupełniali się Nunez z Yerayem. Obaj stoperzy mają za sobą doskonałe spotkanie w którym idealnie trzymali tyły, asekurowali bocznych obrońców i samych siebie. A kiedy było trzeba podwajali rywali. Świetnie współpracowali z pomocnikami, szczególnie z Danim Garcią, który wielokrotnie dublował ich pozycję gdy wychodzili wysoko za napastnikami Blaugrany. Jedynym niepokojącym elementem defensywy były centry w pole karne ponieważ Baskowie dawno nie przegrali tylu pojedynków główkowych we własnym polu karnym co w tym spotkaniu. Jedynym usprawiedliwieniem może być fakt że wystawiony skład był dość niski, słabszy fizycznie i miał skupić się głównie na nadążaniu za szybkimi zawodnikami Barcelony, a nie na fizycznej walce o piłkę. Na szczęście to przyniosło skutek choć tacy zawodnicy jak Griezmann czy Lenglet mogli się pokusić o strzelenie bramek. No i ostatnia instancją za obroną był Unai Simon. Nasz bramkarz w pełni wykorzystał swoje warunki fizyczne broniąc strzał Rafinhii, a także świetnie wychodząc do Luisa Suareza ograniczając mu pole manewru do minimum. Szkoda jedynie że nie wspomagał swoich kolegów przy dośrodkowaniach bo mógł kilka razy wyjść z linii bramkowej i przejąć lub wybić piłkę unikając niebezpiecznych strzałów głową. No ale obyło się bez strat i w sumie Simon wybronił nawet więcej niż powinien. Być może także dzięki niemu obrona grała tak pewnie wiedząc że ma za sobą pewnego i opanowanego bramkarza, co u Herrerina czasami bywa kłopotem i czasami jego niepewność udziela się kolegom z pola. Tak więc inaugurację, jakże udaną mamy już za sobą, zespół potwierdził niezłą formę i miejmy nadzieję, że będzie ją tylko podnosił pokazując ją w kolejnych spotkaniach.

Statystyka meczu:
Składu:
Athletic: Simon – Capa, Nunez, Yeray, Yuri – Unai Lopez (81' Benat), Dani Garcia – De Marcos (64' Sancet), Raul Garcia, Muniain – Williams (88' Aduriz).
Trener: Gaizka Garitano

Barcelona: Ter Stegen – Semedo, Pique, Langlet, Alba – Sergi Roberto (76' Carles Perez), De Jong, Alena (46' Rakitic) - Dembele, Suarez (36' Rafinha), Griezmann.
Trener: Ernesto Valverde

Wynik: 1 – 0
Bramka: 89' Aduriz
Żółte kartki: Unai Nunez – Pique
Posiadanie piłki: 28% - 72%
Strzały: 11 – 11
Strzały celne: 5 – 2
Rzuty rożne: 3- 8
Spalone: 2 – 1
Faule: 14 – 9
Podania: 183 - 577
Widzów: 47693
Sędzia: Del Cerro Grande jako główny oraz Alfonso Fernandez i Alvarez Canton na liniach.

 

fot. strona oficjalna www.athletic-club.eus

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Leganes   - Athletic

-:-

 Data: 25.09.2019 godz.: 19.00

Stadion: Butarque

Sędzia:

Poprzedni mecz

Athletic - Alaves

-:-

 Data: 22.09.2019 godz. 18:30

Stadion: San Mames

Sędzia:

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 74 - 13 75
2. Atletico 49 - 14 64
3. R.Madryt 73 - 33 60
4. Valencia 57 - 31 59
5. Villarreal 40 - 33 47
6. Sevilla 37 - 44 45
13. Athletic 29 - 33 35
18. Las Palmas 21 - 58 21
19. Deportivo 26 - 60 20
20. Malaga 16 - 45 14

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 1 month, 3 weeks ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United