^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 22 gości oraz 0 użytkowników.

Sparingi nabierają tempa i zespoły szlifują taktykę oraz formę przed inauguracją rozgrywek ligowych. Athletic również nie próżnuje i w ostatnich dniach rozegrał aż trzy sparingi, wszystkie w delegacji na obcych boiskach. W czwartek zespól zmierzył się z Numancią, w sobotę wyjechał do Londynu na mecz z West Hamem by w niedzielę udać się do niedalekiego Santander na pojedynek ze świeżo upieczonym beniaminkiem Segunda Division. Spotkania te na pewno przysporzyły sporego materiału sztabowi szkoleniowemu, który zapewne zostanie poddany szczegółowej analizie zarówno po kontem formy zespołu i w szczególności obsady kadrowej. Niestety o ile to drugie może okazać się kłopotem bogactwa to już sama gra pozostawia wiele do życzenia i może powodować spore obawy. Delikatnie mówiąc nie jest najlepsza i miejmy nadzieję że spory udział w tym miało przemęczenie ciężkimi treningami i wyjazdami a co za tym idzie mało czasu na odpoczynek. Poza tym Garitano chciał dać szansę jak największej liczbie piłkarzy przed ostatecznymi skreśleniami w kadrze, która w najbliższych dniach zostanie mocno ograniczona.

Na pierwszy ogień poszła ekipa Numancii. Wyjazd do zaprzyjaźnionej ekipy z Sorii nie był zbyt efektowny dla ekipy Los Leones choć po ostatnich wygranych kibice Basków mogli liczyć na nieco lepszą postawę swoich pupili. Bo w takich kategoriach należy rozpatrywać zaledwie remis z drugoligowcem, co i tak jest dobrym rezultatem bo rywal przez długi czas prowadził po bramce wychowanka Athletic Guillermo Fernandeza, który popisał się ładnym strzałem sprzed pola karnego (przechwyt po błędzie przy wyprowadzaniu piłki) i trochę szczęśliwie umieścił futbolówkę w siatce. Piłka uderzyła najpierw w słupek a później w plecy interweniującego Unaia Simona. Później mieliśmy bicie głową w mur podopiecznych trenera Garitano. Wprawdzie było kilka okazji do zdobycia bramki ale żadna 100%. Dopiero po zmianie stron w 56 minucie Los Leones wyrównali za sprawą celnej główki Viviana, któremu dośrodkowywał z rzutu wolnego Ibai Gomez. Do końca meczu wynik już się nie zmienił mimo że Athletic próbował zmienić ten rezultat. Ponownie brakowało ostatniego podania i skuteczności. Numancia też w samej końcówce miała dwie okazje do zdobycia bramki ale raz świetnie spisał się Simon a za drugim razem piłka uderzyła w słupek. Przez ostatni kwadrans Athletic próbował gry w ustawieniu 4-4-2 z dwójką napastników Kodro – Villalibre.

Skład Athletic:
Simon – De Marcos (73' Capa), Vivian, Inigo (57' Nolaskoain, Balenziaga – San Jose, Benat (73' Vesga) – Larranzabal, Sancet (73' Villalibre), Inigo Vicente (46' Ibai) – Aduriz (57' Kodro).

W sobotę Los Leones udali się do Londynu by zmierzyć się z West Hamem. Mecz ten był tylko nieco lepszy od tego co Baskowie zaprezentowali z Numancią. Oczywiście klasa przeciwnika była o wiele wyższa ale i Los Leones zagrali w o wiele mocniejszym zestawieniu. Początek był jednak niezwykle efektowny bo zaledwie kilka minut po rozpoczęciu gry podopieczni trenera Garitano wyszli na prowadzenie. Unai Lopez dośrodkował z lewego skrzydła a napastnik Młotów tak niefortunnie interweniował we własnym polu karnym że zaskoczył własnego bramkarza. Po kwadransie było już 0-2 ale tym razem trafienie było efektem świetnej zespołowej akcji Los Leones. Dani Garcia zagrał na prawe skrzydło do Capy, ten oddał Muniainowi. Nasz skrzydłowym minął jednego z obrońców i rozegrał klepkę z Cordobą, który oddał mu futbolówkę na prawe skrzydło. Iker posłał dośrodkowanie na krótki słupek gdzie zza pleców obrońców wyskoczył Williams i wbił piłkę do siatki obok bezradnego bramkarza rywali. Niestety po tym trafieniu Athletic osiadł na laurach i chyba zlekceważył swoich rywali, którzy rzucili się do odrabiania strat. No i w dwie minuty zespół Manuela Pellegriniego odrobił straty. Niestety z dużą pomocą zawodników z Bilbao, którzy popełnili koszmarne błędy przy wyprowadzaniu piłki czym umożliwili szybkie ataki rywalom przy których obrona nie zdążyła się dobrze ustawić i dzięki temu na tablicy wyników po 23 minutach wynik brzmiał 2-2, który zresztą utrzymał się do końca pierwszej połowy mimo sporej przewagi gospodarzy i kilku naprawdę ciekawych akcji.

W drugiej części meczu gra mocno siadła i trudno było o groźniejsze akcje ofensywne. Przez pierwszy kwadrans każda ze stron miała po jednej ale najpierw świetnie spisał się Unai Simon a później po fantastycznej dwójkowej akcji Yuriego z Williamsem i ten ostatni mając niemal czystą sytuacją fatalnie spudłował. W 73 minucie po dośrodkowaniu z lewej strony Ibaia Gomeza na długim słupku znalazł się Muniain ale fatalnie przestrzelił próbując uderzać z pierwszej piłki. W 86 minucie okazję do zdobycia gola miał Diang, który z kilku metrów nie trafił do siatki mając piłkę na głowie i praktycznie czystą pozycję. Dwie minuty później ponownie ten sam zawodnik miał kolejną okazję do zdobycia bramki po rzucie rożnym wykonywanym z lewej strony pola karnego i przedłużeniu piłki na długi słupek przez jednego z defensorów West Hamu. Ponieważ mecz zakończył się remisem to o jego wyniku zadecydowały rzuty karne, które lepiej wykonywali Los Leones wygrywając 2-4. Obaj bramkarze popisali się skutecznymi interwencjami przy strzałąch Chicharito i Ibaia. Po stronie West Hamu karnego nie wykorzystał jeszcze Diangana a trafiali Snodgrass i Yarmolenko, natomiast w ekipie Los Leones bezbłędni byli Aduriz, Benat, Sancet i Berchiche.

Skład Athletic:
Herrerin (46' Unai Simon) – Capa, Nunez, Yeray (82' Vivian), Berchiche – Dani Garcia, Unai Lopez (70' Sancet) – Muniain (81' De Marcos), Raul Garcia (81' Benat), Cordoba (70' Ibai) – Williams (81' Aduriz).

Serię sparingów zakończył pojedynek z Racingiem w niedalekim Santander w niedzielne popołudnie. I o tym meczu Los Leones chcieliby jak najszybciej zapomnieć bo był zdecydowanie najgorszym z dotychczasowych meczów. Los Leones przegrali 2-1 a wszystkimi bramkami podzielili się piłkarze gospodarzy. Na prowadzenie już w 10 minucie wyprowadził swój zespół Yoda. W 85 minucie Baskowie wyrównali za sprawą samobójczego trafienia Olaortuy a w 88 minucie gola na wagę zwycięstwa strzelił Moi Delgado wykorzystując koszmarne ustawienie w defensywie podopiecznych trenera Garitano. Racing jak na beniaminka Segunda Division miał sporo sytuacji podbramkowych co na pewno nie przynosi chwały ekipie z Bilbao ale na szczęście rywale nie mieli zbyt dużo tych klarownych. Za to Athletic popisywał się kompletną indolencją w ofensywie jakby nie przykładając się do gry. Najlepsze sytuacje mieli Larranzabal i Inigo Vicente, którzy spartolili sytuacje sam na sam z bramkarzem. Cały zespół zagrał naprawdę słabo.

Skład Athletic:
Herrerin (79' Oleaga) – De Marcos, Vivian (62' Nolaskoain), Martinez, Balenziaga – San Jose, Benat – Larranzabal (86' Kodro), Vesga (62' Sancet), Ibai (76' Inigo Vicente) – Aduriz (76' Villalibre).

To były ostatnie testy zawodników pod kątem przydatności do zespołu na przyszły sezon. Od kolejnego meczu będzie już tylko szlifowanie formy i taktyki na inaugurację sezonu ligowego. Zapewne zostało kilka znaków zapytania ale na pewno kilku zawodników wywalczyło sobie szansę do reprezentowania Athletic w Primera Division. Bardzo dobrze spisywał się Oihan Sancet, który podobnie jak w poprzednim sezonie jest objawieniem letniej pretemporady. Zawodnik ten bez kompleksów prezentuje się na murawie bez względu na klasę przeciwnika, dysponuje świetną techniką i bardzo dobrym przeglądem pola. Nie boi się dryblować i grać odważnie do przodu. Całkiem nieźle spisywał się na skrzydle Larranzabal, który może być solidnym zmiennikiem na tej pozycji a z czasem nawet szansę na pierwszy skład. Drubling, ciąg na bramkę, umiejętność wychodzenia do piłki do jego największe atuty. Niestety póki co gra dość nierówno i potrafi mieć spore przestoje w grze ale być może to kwestia braku doświadczenia. To samo można powiedzieć o Vivianie, który dobre interwencje przeplata słabymi. O ile pod względem techniki nie można mieć do niego zastrzeżeń to już ustawianie się pozostawia wiele do życzenia. No ale może trema i brak zgrania z kolegami. Sporo do myślenia dał Gaizce Garitano Peru Nolaskoain, który prezentował się co najmniej dobrze w obronie, trudno mu przypisać jakiekolwiek błędy. Na pewno bardzo często wykorzystywał swoje największe atuty a więc wyprowadzenie piłki i wzrost. No i co najważniejsze, grał głównie na lewej stronie środka obrony a więc pozycji Inigo Martineza, którego najciężej zastąpić. Być może Saragossa czy też Deportivo, które ostatnio mocno zabiegało o jego usługi może obejść się smakiem. Swojej szansy raczej nie wykorzystał Inigo Vicente, który wydawał się mocno zagubiony podczas spotkań, nie prezentując tego błysku i radości gry jakie miał w rezerwach. Jeśli chodzi o „starszych" piłkarzy to wydaje się że przebieg pretemporady jest właściwy bo forma rośnie aczkolwiek w meczu z Racingiem co niektórzy się nie popisali ale raczej był to efekt zlekceważenia rywala i być może lekkiego zmęczenia dalekimi wyjazdami i treningami. Wygląda na to, że Garitano będzie chciał zmienić rozgrywającego na przyszły sezon bo teoretycznie w mocniejszych zestawieniach gra Unai Lopez kosztem Benata. Byłaby to kolejna próba wprowadzenie tego niezwykle utalentowanego zawodnika do podstawowej jedenastki. Czy tym razem się uda nie wiadomo ale może zawodnik dojrzał na tyle że wytrzyma presję a i trener będzie potrafił do niego dotrzeć i pokazać mu co i jak ma grać bo poprzedni trenerzy jakoś chyba nie mieli na niego pomysłu. Jedyne mankamenty zespołu na obecnym etapie pretemporady to przede wszystkim babole w defensywie, których jest zdecydowanie za dużo oraz koszamrne błędy przy wyprowadzaniu piłki skutkujące kuriozalnymi stratami. Najlepszym przykładem jest tutaj mecz z West Hamem gdzie obie bramki to praktycznie asysty zawodników Los Leones. To samo z Numancią. Poprawie wymaga również ofensywa a przede wszystkim ostatnie podanie, którego bardzo brakuje. Akcje ofensywne w miarę płynnie dochodzą do pola karnego a później jest pewien mur z którym trudno sobie poradzić podopiecznym trenera Garitano. No ale jest jeszcze trochę czasu na poprawę pewnych aspektów gry, może nie wszystkich ale przynajmniej tych z defensywie bo tylko perfekcyjna gra w tym elemencie pozwoli na uzyskanie korzystnego wyniku w pojedynku inauguracyjnym z Barceloną.

Komentarze   

#1 A.S. 2019-08-15 18:58
Joker pozdrawiam, daj jakieś nowe informacje,a w szczególności co z Susaetą bo nigdzie się nie idzie nic dowiedzieć. Wiadomo że życzymy mu najlepszego,ale ciekawe gdzie trafi? No i czy coś wydany w tym okienku? Berenguer, Oyarzun a może Oyarzabal... Jutro mecz, choć jak mówią brak wiadomości to dobre wiadomości. Pozdrawiam!

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Betis   - Athletic

-:-

 Data: 08.12.2019 godz.: 14.00

Stadion: Benito Villamarin

Sędzia:

Poprzedni mecz

Athletic - Granada

2:0

 Data:01.12.2019 godz. 14:00

Stadion: San Mames

Sędzia: Cordero Vega

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 74 - 13 75
2. Atletico 49 - 14 64
3. R.Madryt 73 - 33 60
4. Valencia 57 - 31 59
5. Villarreal 40 - 33 47
6. Sevilla 37 - 44 45
13. Athletic 29 - 33 35
18. Las Palmas 21 - 58 21
19. Deportivo 26 - 60 20
20. Malaga 16 - 45 14

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 4 months, 2 weeks ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United