^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 51 gości oraz 0 użytkowników.

Mecz na San Mames z Rayo na pewno podobał się kibicom z racji sporej liczby bramek, nieco mniej trenerom, którym zapewne przybyło trochę siwych włosów ale efekt końcowy na pewno lepszy był dla gospodarzy, którzy wygrali 3-2 i zapisali na swoje konto bezcenne trzy oczka. Wynik mógłby być o wiele bardziej korzystny dla Basków a i mniej nerwów by kosztowało to spotkanie gdyby podopieczni trenera Garitano było o wiele skuteczniejsi pod bramką rywali (Williams) a przede wszystkim wykorzystali karnego, którego zepsuł Raul Garcia. No ale ostatecznie udało się wygrać i Athletic tym samym wykorzystał stratę punktów przez Alaves i dzięki wygranej nad Rayo awansował na 7 miejsce w tabeli, ostatnie dające grę w eliminacjach do Ligi Europy. Niestety zaprzyjaźniona ekipa Rayo Vallecano wciąż ma stratę do miejsc dających pozostanie w La Liga ale na szczęście jest ona do odrobienia gdyż wynosi 5 oczek. To był szalony mecz od pierwszego gwizdka gdyż oba zespoły jakby zupełnie zapomniały o defensywie a skupiły się na ataku. O ile jest to dość charakterystyczne dla ekipy z Estadio Vallecas, to już zupełnie niepodobne do tego, co widzieliśmy pod batutą Gaizki Garitano, który bardzo dużą wagę przywiązuje do obrony i która była wizytówką jego drużyny. Tak więc na La Catedral mieliśmy radosny futbol i raczej miało taktyki, co na pewno spodobało się kibicom.

Mecz rozpoczął się idealnie dla Basków bo już w 2 minucie zdobyli bramkę po perfekcyjnie rozegranym rzucie wolnym. Benat dośrodkował z lewej flanki, Williams urwał się obrońcom z prawej strony pola karnego i bez przyjęcia, będąc na czystej pozycji uderzył na bramkę. Piłka odbiła się od Jordiego Amata i zmyliła Garcię, który jeszcze próbował ją sparować ale bezskutecznie. 1-0 dla Athletic. Los Leones dalej atakowali. W 11 minucie piłki w dogodnej sytuacji nie opanował Raul Garcia i skończyło się na strachu dla obrony Rayo. W 14 minucie Baskowie kolejny raz ładnie rozegrali stały fragment gry, tym razem rzut rożny. Benat dośrodkował z lewej strony na długi słupek gdzie Medran faulował Raula Garcię. Początkowo Pana Martinez Munuera nie zareagował ale po informacji z VARu i obejrzeniu sytuacji zdecydował się na wskazanie na wapno. Niestety Raul Garcia strzelił fatalnie, w sposób sygnalizowany i bramkarz gości nie miał problemów z jego obroną i dobitką Yeraya Alvareza. Rayo obudziło się około połowy pierwszych 45 minut meczu. Najpierw ładny strzał z dystansu oddał Bebe ale Herrerin był na posterunku a chwilę później Suarez minimalnie przestrzelił. W 39 minucie sędzia podyktował kolejnego karnego dla Athletic po rzekomym faulu Ba na Williamsie. Na szczęście Pan Martinez Munuera sprawdził VAR i zadecydował o rozpoczęciu gry od bramki. Niestety Athletic zamiast prowadzić 2-0 na przerwę wychodził z wynikiem 1-1. Bebe dośrodkował z prawej flanki, Inigo Martinez wyskoczył wyżej od Pozo i próbował wybić piłkę ale ta poleciała na długi słupek gdzie niestety ale De Marcos nie pokrył Alexa Moreno i ten uderzył z pierwszej piłki w długi róg bramki Herrerina nie dając mu szans na obronę.

Druga część meczu również rozpoczęła się świetnie dla Basków. Świetny pressing na połowie Rayo spowodował stratę Mario Suareza, Cordoba posłał prostopadłą piłkę do Williamsa, ten wpadł w pole karne, zwodem zgubił obrońcę, ściął do środka i uderzył po krótkim rogu nie dając szans Alberto Garcii. Los Leones wyszli na prowadzenie a dwie minuty później grali już z przewagą jednego zawodnika dzięki kompletnie nieodpowiedzialnemu zachowaniu Advinculi, który postanowił walić na lewo i prawo łokciami mając już na koncie żółtko. Paradoksalnie jednak to Rayo bardziej skoncentrowało się po tym wydarzeniu i mocniej przycisnęło Basków. Błyskawicom sprzyjało dodatkowo zamieszanie w szeregach Athletic po kontuzjach Daniego Garcii oraz Yuriego Berchciche. Zawodnicy Ci musieli zejść z boiska zastąpieni przez Unaia Lopeza oraz Inigo Lekue. W 64 minucie Los Leones powinni podwyższyć prowadzenie. Muniain świetnie uruchomił Williamsa, który na pełnej prędkości wpadł w pole karne i w sytuacji sam na sam z bramkarzem totalnie spartolił okazję do zdobycia bramki. Szkoda bo Inaki mógł jeszcze podawać do lepiej ustawionego Raula Garcii, który miałby praktycznie pustą bramkę przed sobą. Minutę później padł gol dla przyjezdnych ale sędzia po konsultacji z VARem wskazał na spalonego Amata. Sytuacja dość dyskusyjna bo nawet powtórka nie wyjaśniała do końca czy był spalony czy nie. W 71 minucie Baskowie zaprzepaścili kolejną doskonałą sytuację. Świetnie na lewej flance znalazł się Unai Lopez, dośrodkował w pole karne. Ba zdołał wybić piłkę przed pole karne ale dopadł do niej Benat i bez namysłu , z pierwszej piłki posłał potężną bombę, która niestety wylądowała tylko na poprzeczce i wyszła w pole. Próbował ją jeszcze dobijać Muniain ale ta odbiwszy się od obrońców trafiła na około 5 metr od bramki wprost pod nogi Unaia Lopeza, którzy świetnie przerzucił piłkę nad bramkarzem ale niestety stojący na linii bramkowej Ba zdołał ją przejąć i wyekspediować w pole. Minutę później na szczęście padła trzecia bramka dla gospodarzy. Muniain zagrał na prawą flanę do Raula Garcii, ten wpadł w pole karne i posłał bardzo mocny strzał w krótki rób bramki. Alberto Garcia nie zdołał jednak sparować piłki i ta pod jego brzuchem wpadła do siatki. Niestety Athletic zamiast spokojnie do końca meczu kontrolować sytuację i dowieźć korzystny wynik zafundował swoim fanom sporą nerwówkę gdyż w 85 minucie Rayo zdobyło bramkę kontaktową. Embarba dośrodkował z lewego skrzydła na 5 metr, Martinez nie zdołał przeciąć podania i Raul de Tomas z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do siatki. Athletic zaledwie minutę później mógł odzyskać dwubramkowe prowadzenie. Williams świetnie znalazł się na prawym skrzydle, wypatrzył na 6 – 7 metrze od bramki Muniaina, do którego posłał ładną centrę i Iker znalazł się w sytuacji sam na sam. Niestety Alberto Garcia zdołał wyjść z bramki i skutecznie interweniować przy próbie strzału Muniaina. Rayo atakowało do końca ale nie zdołała na szczęście odrobić strat.

W tym meczu najważniejszy jest wynik, który jest korzystny dla Los Leones i to się najbardziej liczy. Reszta właściwie jest do zapomnienia bo i obrona się nie popisywała jak również atak pozostawiał wiele do życzenia. Los Leones na własne życzenie zaserwowali sobie i swoim fanem sporą nerwówkę, co przy grze z przewagą jednego zawodnika przez sporo ponad pół godziny nie powinno mieć miejsca. Mimo trzech strzelonych bramek ofensywa powinna się spisać lepiej. Egoizmem wykazywał się Williams, brakiem skuteczności Raul Garcia, który nie wykorzystał karnego i Muniain, który miał sytuację sam na sam z bramkarzem. Piłkę z linii bramkowej wybijał również Ba. Zresztą tych sytuacji było więcej i zamiast meczu na styku powinna być wysoka wygrana Basków. Rayo mogło spokojnie dostać jeszcze kilka bramek więcej. Nie popisała się obrona. Przy pierwszej bramce De Marcos krył na radar Alexa Moreno a przy drugiej Inigo Martinez do spółki z Herrerinem nie zdołali przeciąć podania wzdłuż bramki. Było jeszcze kilka innych groźnych sytuacji do których dopuścili defensorzy i które nie powinny się zdarzyć. Szkoda że zespół Los Leones dał sobie narzucić styl gry Rayo czyli radosny, bez specjalnych założeń taktycznych czy też z dość radosną postawą w obronie a nie trzymali się tego co ich nauczył Garitano a więc twarda obrona i ścisłe trzymanie się rygorów taktycznych. No ale przynajmniej fani mieli sporo radości bo obejrzeli sporo bramek. Trudno wskazać wyróżniającego się zawodnika w tym spotkaniu. Byłby nim bez wątpienia Williams ale za akcję z drugiej połowy gdy Athletic szedł z kontrą i zamiast podawać „na pustaka" do Raula Garcii zachciało mu się kiwać i pojedynkować z bramkarzem co ostatecznie zakończyło się niepowodzeniem to powinien zostać solidnie opierdzielony przez Gaizkę Garitano. Raul ma na sumieniu fatalnie wykonanego karnego. Na takiem zespole jak Rayo, grającym bardzo „radosną" piłkę Athletic powinien solidnie podreperować sobie bilans bramkowy a niestety okazało się inaczej. Szczególnie grając z przewagą jednego zawodnika.

Statystyka meczu:
Składy:
Athletic: Herrerin – De Marcos, Yeray, Martinez, Yuri (61' Lekue) – Dani Garcia (58' Unai Lopez), Benat – Muniain (89' Kodro), Raul Garcia, Cordoba – Williams.
Trener: Gaizka Garitano

Rayo: Alberto Garcia – Advincula, Ba, Amat, Tito – Suarez, Medran (69' Embarba) – Bebe, Pozo (79' Di Santo), Alex Moreno (73' Alvaro) – Raul de Tomas.
Trener: Paco Jemez

Wynik: 3 – 2
Bramki: 2' Amat (samobójcza), 50' Williams, 72' Raul Garcia – 45' Alex Moreno, 85' Raul de Tomas
Żółte kartki: Williams – Advincula, Ba
Czerwona kartka: Advincula – 51 minuta (za dwie żółte)
Posiadanie piłki: 46% - 54%
Strzały: 15 – 8
Strzały celne: 9 – 4
Rzuty rożne: 4 – 6
Spalone: 3 – 2
Podania: 221 – 270
Faule: 10 - 16
Widzów: 38732
Sędzia: Martinez Munuera jako główny oraz Barbero Sevilla i Noval Font na liniach.

 

fot. strona oficjalna www.athletic-club.eus

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Leganes   - Athletic

-:-

 Data: 25.09.2019 godz.: 19.00

Stadion: Butarque

Sędzia:

Poprzedni mecz

Athletic - Alaves

-:-

 Data: 22.09.2019 godz. 18:30

Stadion: San Mames

Sędzia:

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 74 - 13 75
2. Atletico 49 - 14 64
3. R.Madryt 73 - 33 60
4. Valencia 57 - 31 59
5. Villarreal 40 - 33 47
6. Sevilla 37 - 44 45
13. Athletic 29 - 33 35
18. Las Palmas 21 - 58 21
19. Deportivo 26 - 60 20
20. Malaga 16 - 45 14

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 1 month, 3 weeks ago
  • Joxer : Link do sparingu z Paderborn: «link»
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United