^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 35 gości oraz 0 użytkowników.

Jedyny jak do tej pory zespół, który nie wygrał na wyjeździe w sezonie 2018/2019 w końcu dopiął swego. Athletic po niezwykle ciężkim meczu i do końca ważącym się wyniku zdołał wywieźć komplet punktów z Estadio Balaidos pokonując miejscową Celtę 1-2. Trzeba przyznać że Baskowie zafundowali swoim kibicom niesamowite emocje do ostatniego gwizdka sędziego i mimo tego że rywale mieli już w doliczonym czasie gry piłkę meczową mogącą dać im punkt to ostatecznie szczęście, którego zabrakło z Valladolid, Atletico i w kilku innych meczach tym razem było przy nich. Katem podopiecznych Miguela Cardoso był Inaki Williams, który zaliczył fantastyczną asystę przy bramce Ikera Muniaina dającej prowadzenie a w drugiej połowie trafił na 1-2 w sytuacji sam na sam z bramkarzem po jeszcze lepszym podaniu od... Iago Herrerina. Gola dla gospodarzy strzelił Fran Beltran wykorzystując jeden z dwóch błędów w obronie ekipy gości. Tym sposobem Athletic wydostał się ze strefy spadkowej spychając tam Villarreal i jednocześnie złapał kontakt punktowy z ekipami ze środka tabeli.

Widząc podstawową jedenastkę Athletic w tym meczu było wiadomo, że trener Garitano nastawił się na kontrataki. Temu mieli podołać Williams na szpicy, Muniain na pozycji mediapunta oraz De Marcos z Cordobą po bokach. Athletic miał zagrać szybko, zawodnicy mieli wymieniać się pozycjami i po prostu nie dawać odetchnąć rywalom. Był pomysł na ten mecz i trzeba przyznać że został zrealizowany w całości. Oba zespoły rozpoczęły ten mecz niezwykle uważnie starając się nie popełniać błędów. Inicjatywę, co zrozumiałe przejęła Celta ale niewiele z tego wynikało gdyż rozbijała się o dobrze ustawione zasieki obronne Basków. W 12 minucie impas ten przerwali Los Leones, którzy po sprytnie rozegranym rzucie wolnym o mało co nie zaskoczyli Rubena Blanco. Z rzutu wolnego dośrodkował Benat, Inigo Martinez zgrał na 5 metr przed bramkę do Unaia Nuneza, który uderzył mocno pod poprzeczkę ale portero gospodarzy zdołał sparować ją ponad bramkę. Rywale nie pozostali dłużni bo zaledwie 2 minuty później Celta wywalczyła rzut wolny, który o mało co a nie zamieniłaby na bramkę. Na szczęście uderzenie Maxi Gomeza wylądowało na słupku. Athletic kiedy tylko mógł starał się wychodzić z kontratakami i w 19 minucie jeden z nich przyniósł sukces. Muniain podał na prawe skrzydło do Williamsa, ten pognał w kierunku pola karnego, zwiódł Cabrala a następnie dośrodkował wzdłuż bramki gdzie za akcją podążał Iker Muniain. Kapitan Athletic w tym meczu zdołał uprzedzić rzucającego się pod nogi Rubena Blanco i wpakował futbolówkę do bramki. Podopieczni trenera Cardoso rzucili się do odrabiania strat ale niewiele byli w stanie zrobić. Za to Athletic dalej próbował kontrować. W 30 minucie Araujo w ostatniej chwili przeciął podanie Benata do Cordoby, który wyszedłby sam na sam z bramkarzem. W 39 minucie ponownie meksykański defensor chronił swój zespół utratą bramki uprzedzając Williamsa po centrze od Cordoby. Tuż przed końcem doliczonego czasu gry po kolejnym szybkim wypadzie Williams o mało co a powtórzyłby zagranie po którym Muniain zdobył bramkę ale tym razem atakującym był Cordoba, który nie zdążył do piłki zagrywanej wzdłuż linii bramkowej. Niestety w doliczonym czasie gry Los Leones stracili bramkę. Najpierw w dogodnej sytuacji znalazł się Maxi Gomez ale naciskany przez obrońców spudłował a za chwilę po rzucie rożnym wykonywanym z lewej strony pola karnego, piłkę przedłużył na długi słupek Maxi Gomez a tam niepilnowany Fran Beltran wpakował ją do pustej bramki. Ewidentny błąd defensywy przyjezdnych, którzy źle ustawili się przy cornerze i nie pokryli obydwu słupków bramki Herrerina. Szczęście w nieszczęściu było takie że Los Leones mieli całą drugą połowę na to by powalczyć o pełną pulę punktów.

Druga połowa nieco lepiej rozpoczęła się dla gospodarzy, którzy po stracie Basków w środku pola przeprowadzili ładną akcję zakończoną podaniem na lewej skrzydło do Maxi Gomeza, który uderzył z ostrego kąta ale Herrerin zdołał nogami odbić piłkę. Odpowiedź Los Leones była o wiele bardziej konkretna i bardzo zaskakująca dla obrony Celty. Athletic rozgrywał piłkę na własnej połowie i ta trafiła do Herrerina, który wypatrzył w przodzie Williamsa. Nasz bramkarz posłał dalekie plasowane podanie czym kompletnie zaskoczył Cabrala, który był pewien że nie ma nikogo za plecami a futbolówka trafi do Rubena Blanco. Nic takie się nie stało bo pognał za nią Inaki, dopadł przed pole karnym a później w pojedynku sam na sam nie dał szans bramkarzowi wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Minutę później mogło być już 1-3 ale po podaniu Williamsa, który ściągnął na siebie trzech obrońców, Ruben Blanco końcami palców wybił piłkę zmierzającą do Muniaina a ta odbiła się jeszcze od naszego kapitana i wyszła za końcową linię. Celta próbowała atakować ale dobrze ustawiony w defensywie Athletic nie pozwalał swoim rywalom na zbyt wiele. Nawet zejście świetnie dysponowanego Williamsa nie wybiło Basków z nakreślonej przez Garitano gry bo zmieniający go Aduriz miał dwie kolejne szanse na bramki. Najpierw jednak jego potężną bombę sprzed pola karnego (po akcji innego zmiennika – San Jose) Ruben Blanco odbił do boku a w kolejnej akcji w ostatniej chwili uprzedził naszego napastnika dalekim wyjściem i przejęciem piłki. Dopiero w końcówce meczu Celta była groźniejsza ale tylko dlatego że podopieczni trenera Garitano, zmęczeni intensywnością meczu nieco odpuścili. Mogło to się zemścić bo już w doliczonym czasie gry piłkę na wagę remisu miał na głowie Maxi Gomez ale na szczęście jego strzał okazał się niecelny i wylądował w bocznej siatce. Mecz został przedłużony aż o 6 minut ale na szczęście Los Leones wytrzymali i mogli się cieszyć z pierwszego wyjazdowego zwycięstwa w La Liga w tym sezonie.

To były naprawdę dobre zawody ekipy trenera Garitano. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę fakt że drużyna grała na wyjeździe gdzie Athletic nigdy nie był zbyt mocny. Przede wszystkim spotkanie to zostało rozegrane bardzo dobrze taktycznie. Trener świetnie ustawił zespół, zawodnicy wiedzieli co mają robić. Rywal został rozpracowany z najdrobniejszych szczegółach a zagrożenie z jego strony zminimalizowane. Owszem nie obyło się paru błędów w obronie no ale nie były to jakieś straszne babole jak choćby za czasów Berizzo. Największym było nieobstawienie długiego słupka przy rzucie rożnym po którym Beltran strzelił bramkę. Nie wiadomo czy zabrakło tutaj komunikacji, czy też któryś z zawodników zapomniał o tym gdzie ma stać w czasie stałego fragmentu gry. Drugi błąd miał miejsce już w samej końcówce meczu gdy Maxi Gomez o mało co a by wyrównał stan meczu. Tutaj zabrakło trochę koncentracji ale i tak widać postęp w grze zespołu, szczególnie właśnie w tyłach gdzie poza wspomnianymi sytuacjami Celta była po prostu bezradna. O formacji ofensywnej można powiedzieć tyle że wykonała swoje zadanie w 100%. Był pomysł na grę, były okazje bramkowe a zawodnicy wiedzieli co mają robić. Można by było utyskiwać nad tym, że Athletic nieco za mało zagrażał bramce Rubena Blanco ale nie ma co narzekać patrząc na to co obserwowaliśmy przez większość pierwszej rundy. Z zawodników na wyróżnienie na pewno zasługuje Inaki Williams, który tradycyjnie na wyjeździe spisuje się o klasę albo i dwie lepiej niż na San Mames. Sprawiał olbrzymie kłopoty obrońcom, wykorzystywał wszystkie swoje atuty no i zakończył mecz z bramką i asystą. Mógł mieć jeszcze jedną ale niestety bramkarz Celty uratował swój zespół przed wyższą porażką. Bardzo dobrze na pozycji mediapunta radził sobie Iker Muniain. Wystawienie go za plecami wysuniętego napastnika było o wiele lepszym pomysłem niż w drugiej linii jak to robił Berizzo. Generalnie cała koncepcja linii ofensywnej trenera Garitano była naprawdę niezła bo Bask wystawił praktycznie samych szybkich i dobrych technicznie zawodników. Nawet De Marcos w tym zestawieniu wyglądał nieźle mimo że w ofensywie nie pokazał za wiele ale za to w obronie i pressingu wyglądało to przyzwoicie. Często też zmuszał rywali do schodzenia do środka. Właściwie tylko boczny obrońca Junca stanowił zagrożenie na lewej flance Celestes i tutaj szwankowała trochę asekuracja z Capą no ale to był pierwszy mecz w takim zestawieniu na prawej flance więc wymaganie w pełni automatycznej gry byłoby bezsensowne. I tak wyglądało to co najmniej dobrze. Jeszcze lepiej prezentowała się lewa strona Athletic, która miała o wiele poważniejsze zadanie a więc powstrzymanie Hugo Mallo i Briasa Mendeza. Tutaj szło najwięcej ataków gospodarzy i tutaj często schodził do pomocy Benat z Danim Garcią. Udało się ograniczyć zagrożenie do minimum. W ataku pokazywał się głównie Inigo Cordoba, który radzi sobie coraz lepiej i jeśli utrzyma tą tendencję to w kolejnych sezonach to Athletic będzie miał z niego wiele pożytku. Dobrze spisała się druga linia gdzie większość ataków kasował Dani Garcia. Podopieczni trenera Cardoso mieli potężne problemy z przedostaniem się środkiem pod pole karne i musieli grać skrzydłami gdzie również Los Leones skutecznie powstrzymywali swoich rywali. Athletic w obronie zagrał trochę w „starym" stylu a więc bardzo agresywnie i nie oszczędzając swoich rywali. No ale okazało się to skuteczne, tym bardziej że sędzia pozwalał na taką grę z obydwu stron a i trudno było się dopatrzyć z grze jakiejś złośliwości czy brutalności. Gra była twarda ale fair.

Tak więc Athletic udanie wszedł w nowy rok. Miejmy nadzieję że to początek lepszej passy a problemy trapiące zespół przez ostatnie półtorej roku będą tylko złym wspomnieniem. Nie będzie to jednak łatwe bo przed nami teraz trudny miesiąc gdzie trzeba będzie rozgrywki ligowe dzielić z Copa del Rey. A tutaj czeka nas teraz dwumecz z Sevillą przedzielony.... meczem z Sevillą w ostatniej kolejce pierwszej rundy sezonu 2018/2019.

Statystyka meczu:
Składy:
Celta: Ruben – Hugo Mallo, Cabral, Araujo, Junca – Okay, Lobotka (64' Pione Sisto) – Brais Mendez, Beltran (90' Hjulsager), Boufal (75' Eckert) – Maxi Gomez.
Trener: Miguel Cardoso

Athletic: Herrerin – Capa, Nunez, Inigo Martinez, Yuri – Benat, Dani Garcia (76' San Jose) – De Marcos, Muniain, Cordoba (89' Balenziaga) – Williams (67' Aduriz).
Trener: Gaizka Garitano

Wynik: 1 – 2
Bramki: 45' Beltran – 19' Muniain, 54' Williams
Żółte kartki: Okay, Hugo Mallo – Williams, Cordoba, Dani Garcia, Aduriz, Muniain
Posiadanie piłki: 66% - 36%
Strzały: 17 – 8
Strzały celne: 3 – 4
Rzuty rożne: 3 – 2
Spalone: 1 – 2
Podania: 537 – 224
Faule: 16 - 21
Widzów: 13266
Sędzia: Martinez Munuera jako główny oraz Barbero Sevilla i Noval Font na liniach.

 

fot. strona oficjalna: www.athletic-club.eus

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Girona   - Athletic

-:-

 Data: 29.03.2019 godz. 21.00

Stadion: Montilivi

Sędzia:

Poprzedni mecz

Athletic - Atletico

-:-

 Data: 16.03.2019 godz. 18:30

Stadion: San Mames

Sędzia: Jaime Latre

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 74 - 13 75
2. Atletico 49 - 14 64
3. R.Madryt 73 - 33 60
4. Valencia 57 - 31 59
5. Villarreal 40 - 33 47
6. Sevilla 37 - 44 45
13. Athletic 29 - 33 35
18. Las Palmas 21 - 58 21
19. Deportivo 26 - 60 20
20. Malaga 16 - 45 14

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 1 year, 1 month ago
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?
  • Leones2 : No spoko. Rozumiem, żeby artykuł był godny tej strony, czysta profesja , trzeba poświęcić czas. Ja się tylko zapytałem tak z ciekawości, bo artykuły były co tydz. i tak się zastanawiałem co się z nimi dzieje :D A tak ogólnie nie mam Tobie za złe że tak długo ich nie było, tylko zuchwała ciekawość :)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones
Sporting Lizbona - pierwszy polski serwis Sporting Clube de Portugal
 Liga Hiszpanska
Villarreal CF - Polski serwis
Malaga CF - MalagaCF.plSportowe wyniki na żywo
Strona o AS Monaco

Manchester United

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United