^Powrót na górę!

Zaloguj Zarejestruj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

Create an account

Fields marked with an asterisk (*) are required.
Name *
Username *
Password *
Verify password *
Email *
Verify email *
Captcha *
Reload Captcha
Dzisiaj jest |

Odwiedza nas 26 gości oraz 0 użytkowników.

Pełni optymizmu, pod wodzą nowego trenera aczkolwiek tymczasowego, przystępują do tego meczu fani i piłkarze Athletic. Na San Mames przyjeżdża jedna z rewelacji obecnego sezonu a więc ekipa Katalońskiej Girony. Podopieczni trener Sacristana spisują się bardzo dobrze w obecnych rozgrywkach, w których jak na razie celują w europejskie puchary. I mogą się w tym meczu do nich przybliżyć bo ewentualna wygrana oznacza awans na 5 pozycję w tabeli. O motywację raczej nie będzie trudno. Na przeciwnym biegunie jest Athletic, którego póki co jedynym marzeniem jest wyrwanie się ze strefy spadkowej i złapanie kontaktu punktowego ze środkiem tabeli, który coraz bardziej odjeżdża. Trzy punkty to absolutna konieczność. Początek spotkania zaplanowano na 21.00 a poprowadzi je Pan Prieto Iglesias.

Poprzednią kolejkę tylko Girona zaliczy do udanych. Zawodnicy trenera Sacristana zremisowali u siebie z Atletico Madryt 1-1 zdobywając jakże cenny punkt z ekipą Diego Simeone. Athletic z kolei skompromitował się na Estadio Ciutat de Valencia gdzie mało gościnna okazała się ekipa Levante aplikując Baskom trzy gole. Jakby tego było mało to po tym meczu zdymisjonowany został trenera Eduardo Berizzo, który jeszcze w hotelu dowiedział się o tym że poniedziałkowego treningu na pewno już nie poprowadzi i rano ma zabrać swoje rzeczy z ośrodka w Lezamie.

Girona to jedna z niespodzianek w obecnym sezonie. Niby według starego piłkarskiego powiedzenia to właśnie drugi sezon ma być o wiele gorszy dla beniaminka ale ekipa z Katalonii zdaje się zaprzeczać tej tezie gdyż radzi sobie naprawdę świetnie. A prognozy były naprawdę nieciekawe gdyż z drużyną rozstał się Pablo Machin a więc budowniczy tego teamu, autor awansu i szkoleniowiec, który skończył ubiegły sezon na wysokiej 10 pozycji w tabeli. Szefostwo klubu zdecydowało się na powierzenie sterów drużyny Eusebio Sacristanowi, byłemu szkoleniowcowi Realu Sociedad, który w połowie marca podziękowali za współpracę na Anoeta. Wybór wydawał się trochę ryzykowany ale jak się okazało trafiony w dziesiątkę. Obawiano się również tego że po odejściu Machina, w jego ślady pójdzie wielu piłkarzy, którzy nie narzekali na brak ofert. Władzom jednak udało się zatrzymać wszystkich, wykupić kilku wypożyczonych oraz tradycyjnie ściągnąć kilku ze swojego patronackiego klubu – ManCity. Eusebio miał więc pełen komfort przygotowań do sezonu od pierwszego dnia swojej pracy. Taka stabilizacja ma swoje plusy i minusy bo z jednej strony może to osłabić rywalizacje w drużynie i niekoniecznie będzie to sprzyjać rozwojowi a z drugiej strony piłkarze wiedzą co mają grać, nie ma drastycznych zmian do których muszą się przyzwyczaić. Tym bardziej że Eusebio nawet nie starał się nic zmieniać w drużynie tylko kontynuuje dzieło Machina aczkolwiek wprowadził niewielkie korekty głównie bazujące na stylu gry, który jest bardziej intensywny, zawodnicy grają szybciej piłką i więcej biegają. Girona w dalszym ciągu jako jedyna gra systemem 3-5-2, który przeniosła z Segunda Division. Co ciekawe temu ustawieniu nie wróżono powodzenia w Primera Division i ekipa z Estadio Montilivi miała mieć ciężkie przeprawy z rywalami. Okazało się jednak inaczej i taktyka ta doskonale sprawda się w najwyższej klasie rozgrywkowej i wiele klubów próbuje ją stosować, zwykle z marnym skutkiem. Tutaj doprowadzono ją do perfekcji, dobrano odpowiednich piłkarzy i zespół jak widać gra póki co naprawdę bardzo dobrze. I nie dziwne jest że Eusebio po objęciu fotela trenerskiego postanowił nic z tym większego nie robić gdyż jak coś działa to po co zmieniać. Tym bardziej że Gironie nie jest nic straszne nawet kontuzje. Aż 13 zawodników w tym sezonie cierpiało lub cierpi na różnego rodzaju urazy. Trener Sacristan chyba nie miał dnia w tym sezonie żeby wszyscy jego podopieczni byli do dyspozycji przed meczami czy to ligowymi czy to Copa del Rey. Tylko 8 piłkarzy uniknęło jak na razie urazów i są to Bernardo, Alcala, Pedro Porro, Pere Pons, Aleix Garcia, Borja Garcia, Doumbia i Lozano. To jednak nie stanowi dla Girony problemu gdyż w ostatnich sześcu meczach jest niepokonana i na 18 możliwych do zdobycia punktów ugrała aż 12 i awansowała na miejsce dające grę w europejskich pucharach. Utrzymać je będzie niestety bardzo ciężko bo dochodzą kolejne urazy zawodników. Ostatnio jest to jednak swoistego rodzaju plaga bo tylko w meczu z Athletic z 21 osobowej kadry z urazami walczy 6 piłkarzy: Planas, Muniesa, Mojica, Aday, Bono i ostatnio kontuzjowany w Copa del Rey, w meczu z Alaves – Roberts. Stąd na treningach często goszczą młodzi piłkarzy ze szkółki. Władze klubu już obiecały trenerowi że w zimowym okienku transferowym poszukają jakichś wartościowych wzmocnień bo jeśli zespół chce walczyć o wysokie miejsce dające grę w Europie to przy takiej skali problemów zdrowotnych może to się okazać niemożliwe. Szczególnie że właśnie doszły rozgrywki Pucharu Króla. Póki co trzeba jednak grać tym co się ma i „wyrzeźbić" jakiś skład na pojedynek z Los Leones. Z piętnastoma zawodnikami pierwszej drużyny może to okazać się dość trudne. Jeszcze w niedzielę wydawało się że do zdrowia wróci Carles Planas i nawet rozpoczął niedzielny trening wraz zresztą drużyny ale szybko zakończył i przed czasem udał się pod prysznic z odnowionym urazem. Stąd więc do Bilbao wraz ze zdrowymi piłkarzami udało się trzech graczy ze szkółki – bramkarz Jose Suarez, obrońca Montes i pomocnik Valery. Raczej wątpliwe jest by którykolwiek z nich znalazł się w podstawowej jedenastce, choć świetny występ przeciwko Alaves w Copa del Rey zanotował Valery, który po meczu zebrał sporo ciepłych słów od trenera Sacristana. W każdym razie szkoleniowca Girony czeka naprawdę spore wyzwanie by złożyć w miarę silną jedenastkę, która będzie mogła powalczyć o komplet punktów na San Mames.

Baskowie po łomocie jaki dostali od Levante, w czwartkowy wieczór wyładowali swoją złość na Bogu ducha winnej Huesce aplikując jest na El Alcoraz aż 4 bramki, pieczętując tym samym awans do kolejnej rundy Copa del Rey. Tyle że ta wygrana, jak pokazał nam pierwszy mecz z beniaminkiem na San Mames, nic nie znaczy. Wtedy też Baskowie zaaplikowali rywalom 4 gole a później dostali lekcję futbolu od popularnych Żabek. Tyle że wtedy na ławce siedział Eduardo Berizzo, który niemal dokumentnie rozwalił zwycięską jedenastkę, zmienił taktykę i na Ciutat de Valencia pozbawił swoich podopiecznych wszystkich atutów. Tym razem miejmy nadzieję że będzie inaczej bo na ławce zasiądzie Gaizka Garitano. Baskijski szkoleniowiec dokooptował do swojego sztabu szkoleniowego Patxi Ferreirę oraz nowego szkoleniowca od przygotowania fizycznego – Juana Iribarrena, który w piątek poprowadził odnowę biologiczną. Czasu do kolejnego meczu nie było zbyt wiele ale szkoleniowiec zdołał przećwiczyć kilka wariantów rozgrywania piłki oraz popracować nad stałymi fragmentami gry. Sporo czasu poświęcono na asekurację w drugiej linii, w tym grę obronną oraz generalnie grę środka pomocy, którzy w pojedynku z Gironą będzie miał nie lada wyzwanie bo przyjdzie się zmierzyć naszym rozgrywającym z aż piątką graczy w drugiej linii. Garitano przyjdzie się też zmierzyć z pierwszymi problemami kadrowymi, szczególnie w defensywie gdzie za kartki pauzować będą Nolaskoain, Inigo Martienz oraz Yuri. Ten pierwszy dostał bezpośrednią czerwoną kartkę, Inigo piąte żółtko w meczu z Levante a to oznacza pauzę jednego spotkania. Z kolei Yuri musi odcierpieć karę za dyskwalifikację w meczu z Atletico. Z pozytywnych wiadomości dla trenera jest powrót do zdrowia Ganei, który może zająć miejsce na lewej stronie defensywy. Być może właśnie dlatego szkoleniowiec Athletic taki nacisk położył na grę drugiej linii i odpowiednią asekurację gdzie trzeba będzie powstrzymać rywali by nie wystawiać na zbyt dużą próbę dość mocno eksperymentalne zestawienie formacji defensywnej. Jak to będzie wyglądało zobaczymy w poniedziałkowy wieczór. Sam Garitano nie ukrywa, że na razie wszystkie działania są doraźne i jedyne co stara się zrobić to poprawić na już to co wydaje się możliwe i niezbędne. Żeby móc nad czymś więcej popracować to musi mieć około tygodnia czasu. Niestety akurat tego nie ma, tak samo jak być może nie dostanie więcej czasu do pracy z pierwszą drużyną, gdyż zgodnie z przepisami może być tymczasowym trenerem jedynie przez 14 dni i po tym okresie musi wrócić do trenowania rezerw albo zostać mianowany oficjalnie pierwszym trenerem zespołu. To trochę komplikuje sytuację gdyż oficjalnie stery objął 6 grudnia w meczu z Huescą i może prowadzić klub na obecnych zasadach tylko do 20 grudnia a do tego czasu nie odbędą się wybory prezydenckie i potencjalny zwycięzca ich nie będzie mógł namaścić oficjalnego następcy Eduardo Berizzo. No ale na razie Garitano pobawi się w „ratunkowego" dla Athletic i miejmy nadzieję że uda mu się dołożyć do obecnego dorobku kilka punktów więcej. Szkoleniowiec dość nietypowo bo nie zdecydował się podać w niedzielę po treningu listy powołanych i zrobi to dopiero w poniedziałek tuż przed meczem. Niestety nie wiadome są powody takiej decyzji.

Faworytem tego pojedynku będzie Girona. Athletic niestety nie jest w zbyt wysokiej formie mimo naprawdę okazałego zwycięstwa w czwartkowym meczu Copa del Rey. Nawet jak Garitano nie popełni tak koszmarnych błędów jak Berizzo. Szczególnie jeśli popatrzymy na ostatnie mecze Girony na wyjeździe gdzie potrafiła pokonać Valencię i Espanyol. Wprawdzie obydwa zespoły mają swoje problemy ale w przypadku Athletic wydają się one bardziej odczuwalne. Szczególnie mowa tutaj o defensywie, która zagra w bardzo eksperymentalnym składzie. Jeśli Athletic w optymalnym ustawieniu popełnia koszmarne babole w tylnej formacji to co dopiero można się spodziewać w takim składzie jakim wyjdzie na San Mames w poniedziałkowy wieczór. Tym bardziej że w doskonałej formie jest Stuani, który w dotychczasowych spotkaniach strzelił aż 11 bramek i jest liderem w klasyfikacji strzelców obok Lionela Messiego. Jego zatrzymanie w obecnej formie Basków wydaje się naprawdę mało prawdopodobne.

Przewidywane składy:
Athletic: Herrerin – De Marcos, Nunez, Yeray, Ganea – Dani Garcia, Benat – Williams, Raul Garcia, Muniain – Aduriz.
Trener: Gaizka Garitano

Girona: Iraizoz – Ramalho, Bernardo, Juanpe – Pedro Porro, Pere Pons, Aleix Garcia, Borja Gracia, Portu – Granell – Stuani.
Trener: Eusebio Sacristan.

Data: 10.12.2018 godz. 21.00
Miejsce: Bilbao, Estadio San Mames (poj. 53289)
Sędzia: Prieto Iglesias

Komentarze   

#1 A.S. 2018-12-10 21:22
No gramy pięknie,ale niestety 0:1...VAR,zobac zymy...
#2 Joxer 2018-12-10 21:23
VAR nas teraz ratuje.... ale Nunez to powinien w łeb dostać za ten błąd....
#3 Joxer 2018-12-10 21:25
Ale spokojnie mogło być 2, 3-0 dla nas.... szkoda tych sytuacji....
#4 A.S. 2018-12-10 21:26
Uff, ręka i gola nie ma. A wcześniej była ręka i powinien być karny dla nas. Oby tu coś się nie wydarzyło co podcięło by skrzydła, boję się o obronę,bo w ofensywie jest to co powinno,klasyka starego Athletic.
#5 Joxer 2018-12-10 21:49
Tym razem VAR się nie popisał.... :(
#6 LaLiga 2018-12-10 21:50
Dobre 45 minut... tylko ze w obecnej sytuacji bardziej potrzebujemy punktow niz ladnej gry wiec oby cos wpadlo w drugiej polowie. Zeby nie pasc fizycznie pod koniec bo nasi graja na wysokiej intensywnosci od poczatku
#7 Joxer 2018-12-10 21:52
Ale że Gorka nam takie psikusa będzie robił to się nie spodziewałem... ;p;p;p
#8 A.S. 2018-12-10 22:16
Okradną nas z 3 punktów?
#9 Joxer 2018-12-10 22:33
Ja pierdzielę..... ile można mieć tego pecha....
#10 A.S. 2018-12-10 22:35
Nie do wiary, pięknie... Są kibice,jest moc,a gola jak nie było tak nie ma... Sercowy niech nie oglądają do końca...
#11 A.S. 2018-12-10 22:43
Bynajmniej zmiany pod kontrolą,ale nad przyszłością Herrerina to bym się zastanowił...
#12 A.S. 2018-12-10 22:51
Karny,no musi być... Aduriz, proszę...gooooo l!!!
#13 LaLiga 2018-12-10 22:52
ADURIIZZZZZZZZZ ZZZZZZZ
#14 Joxer 2018-12-10 22:52
uffffffffffffff fff............ ....normalnie gra na zawał serca....

Brawo Aritz..... 1-0........
#15 ovoua 2018-12-10 22:52
:)
#16 Joxer 2018-12-10 22:54
jest wygrana!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie ważne że powinno być z 2 albo i 3 -0.... ważne że wygrali.....
#17 LaLiga 2018-12-10 22:56
Znakomite spotkanie, az dziw ze strzelilismy tylko jedna bramke, swieta intensywnosc, agresja, nie zrazali sie po kolejnych zmarnowanych sytuacjach.. Takie spotkanie moze wlac wiele optymizmu i oby to byl punkt zwrotny w tym sezonie
#18 Joxer 2018-12-10 22:56
Gdyby nie Iraizoz to dzisiaj Girona by dostała bęcki..... ale chłop miał dzień konia..... jak chciał się przypomnieć fanom to zrobił to w najlepszy z możliwych sposobów....

Ale taką grę to ja mogę oglądać... oby więcej takich spotkań.....
#19 A.S. 2018-12-10 22:57
Dzięki, piękna gra, poziom na ligę mistrzów, zaangażowanie, walka,i w końcu los się uśmiechnął! Tydzień czekania i musi być marsz w górę tabeli, coś pięknego...

You have no rights to post comments

Ostatni/poprzedni mecz

Następny mecz

Sevilla   - Athletic

-:-

 Data: 18.05.2019 godz. 16.15

Stadion: Ramon Sanchez Pizjuan

Sędzia: Sanchez Martinez

Poprzedni mecz

Valladolid - Athletic

3:1

 Data: 12.05.2019 godz. 18:30

Stadion: San Mames

Sędzia: Estrada Fernandez

Tabela ligowa

Nr. Drużyna Bramki Pkt
1. Barcelona 74 - 13 75
2. Atletico 49 - 14 64
3. R.Madryt 73 - 33 60
4. Valencia 57 - 31 59
5. Villarreal 40 - 33 47
6. Sevilla 37 - 44 45
13. Athletic 29 - 33 35
18. Las Palmas 21 - 58 21
19. Deportivo 26 - 60 20
20. Malaga 16 - 45 14

Pełna tabela [click]

Shoutbox

Latest Message: 1 year, 4 months ago
  • Joxer : Dzisiaj mecz rezerw o 16.00. Transmisja pod tym linkiem: «link»
  • Joxer : Kto ma ochotę i czas to dzisiaj o 16.00 derby rezerw z Sociedad - link do transmisji: «link»
  • Joxer : Witamy :)
  • Sylas : Witam
  • Leones2 : Transmisja dzisiejszego meczu na Tvp Sport :)
  • Leones2 : A co odnośnie Kepy. Skoro nie pasują mu takie zarobki, chce być gwiazdą światowego formatu, jak to napisał Aitor zagrał w 34 spotkaniach, to ja bym go posadził na ławę(albo i tak zrobiłby to Real Madryt) i może się stać jak z Llorente, też mu coś nie pasowało, ( odszedł chyba za darmo), myślał że się bardziej rozwinię, ale się pomylił , i wędrował z klubu do klubu :D Jak Kepa odejdzie z Athletic, tylko dla kasy,to życzę mu z całego serca żeby było jak z Llorente.
  • Joxer : A co do Ganei to nie jest baskiem ale jest wychowankiem klubu z Kraju Basków i o ile mi wiadomo między 9 a 18 rokiem wychowywał się i trenował w Kraju Basków. Dzisiaj albo jutro jeszcze napiszę coś właśnie o Ganei bo Athletic bardzo się nim interesuje oraz o planowanych przedłużeniach kontraktów. No i jeszcze napiszę dość ciekawy moim zdaniem artykuł o dość niepokojącej decyzji jaką podjął Urrutia ocierającej się o sabotaż klubu.
  • Joxer : Nie no spoko :) Chciałbym częściej coś wrzucać ale zwykle jest tak że muszę z kilku artykułów robić jeden bo newsów o Athletic jest mało gdyż jest to bardzo hermetyczny klub i mało co się wydostaje na zewnątrz ;)
  • Leones2 : A tak chciałbym się Ciebie Joxer czegoś jeszcze zapytać? Czy Cristian Ganea jest w jakimś stopniu baskiem?
  • Leones2 : No spoko. Rozumiem, żeby artykuł był godny tej strony, czysta profesja , trzeba poświęcić czas. Ja się tylko zapytałem tak z ciekawości, bo artykuły były co tydz. i tak się zastanawiałem co się z nimi dzieje :D A tak ogólnie nie mam Tobie za złe że tak długo ich nie było, tylko zuchwała ciekawość :)

Guests are shown between [].

Only registered users are allowed to post

Reklama

 Jedyny polski serwis Los Leones
Sporting Lizbona - pierwszy polski serwis Sporting Clube de Portugal
 Liga Hiszpanska
Villarreal CF - Polski serwis
Malaga CF - MalagaCF.plSportowe wyniki na żywo
Strona o AS Monaco

Manchester United

Benfica LizbonaLeedsUtd.pl - Strona o Leeds United

Newcastle United